Malownicze. Nadzieje i marzenia

Kategoria: /
średnia ocena: 3.71 / 5.00
liczba ocen: 393
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
Pozostałe księgarnie
20.79 zł
Opis:

Magda otrzymuje tajemniczy list z francuskiej kancelarii. Niebawem Malownicze zatrzęsie się od plotek o spadku. Wszyscy będą chcieli wiedzieć, czy z dnia na dzień Magda stanie się bajecznie bogata. Ona jednak ma inne kłopoty. Musi wreszcie odpowiedzieć sobie na najważniejsze pytania: czy chce dalej być z Michałem i jak ma wyglądać ich wspólne życie. Odpowiedź nie jest taka prosta. Sto pięćdziesiąt lat wcześniej, gdzieś w u podnóża Gór Świętokrzyskich, Sabina ryzykując życie angażuje się w spisek przeciwko zaborcom. Adam kocha ją do szaleństwa i za wszelką cenę uchronić przed niebezpieczeństwem. Przewrotny los jednak chce inaczej.

Co łączy tak odległą historię Sabiny z Magdą? Czy sekret z przeszłości pomoże jej odnaleźć swoje przeznaczenie i spełnić marzenia?

CYTATY:
Przestań się miotać i starać się nieść nieszczęścia całego świata na własnych barkach. graba się od tego nabawisz i niczego więcej.
W końcu miedzy innymi na tym polegała wiara: by nie podawać w wątpliwość tego, co niebadane.
Nieraz słowa mają moc ołowianych kul.
A pokrewnych dusz nigdy nie powinno się porzucać i zostawiać samym sobie.
Recenzje blogerów
Myślisz sobie, że wszystko już wiesz, myślisz sobie, że dotarłeś do kresu, myślisz sobie, że nadzieje na lepsze jutro i marzenia o tym, że może być tylko lepiej, to, coś normalnego, coś, co tylko jest tylko w książkach. Coś, o czym w wyjątkowy sposób opowiada Magdalena Kordel czarując twoją świadomość, zapraszając cię do niezwykłego, urzekającego świata, a jednak tak bardzo przyziemnego, otaczającego nas. To jej Malownicze oczarowało wielu i wielu nadal nie może wyjść z podziwu nad szczególnym urokiem tej opowieści.
Kiedy po raz pierwszy poznałem Magdalenę, bliżej znaną, jako Medeleine polubiłem ją od pierwszego spojrzenia na strony Malownicze. Wymarzony dom. Właśnie wtedy pewna spontaniczna decyzja zaowocowała zmianami w życiu, które na dobrą sprawę odmieniły nie tylko bieg rzeki, ale przede wszystkim, a może w dużej mierze życie mieszkańców Malowniczego.
Poznaliśmy ich blisko, bliżej, z czasem coraz bliżej… przyjrzeliśmy się ich słabościom, smutkom, przyglądaliśmy się, jak rośnie i odmienia się pewien dom, z początku pusty i zaniedbany, z czasem pełen kochających się i bliskich sobie ludzi. I choć czasem ciężko było pewne nitki historii czasem się plątały, czasem gubiły, aby u kresu każdej opowieści znaleźć swoje szczęśliwe rozwiązanie.
I tak naprawdę brakowało pewnej kropki nad „i” i co ważne autorka i z tym tematem poradziła sobie w zaskakujący sposób. Podróż do odległego w czasie Lwowa przyniosła większość odpowiedzi, jednak, jak to w życiu bywa nie wszystkie pojawiają się wtedy, kiedy ich najbardziej oczekujemy.
Stąd pewna koperta, która pewnego dnia dotarła do Medeleine poruszała bardziej wszystkich wokół, niż tak naprawdę nią samą. Jednak świadomość tajemniczego spadku od tajemniczego wuja i do niej stopniowo dotarła. I chcąc nie chcąc pewne sprawy musiała uporządkować, a dzięki temu dzięki przebiegłości wuja cofnąć się musieliśmy w odległe czasy XIX wieku, aby historia się dopełniła, aby stopniowo z mroków niewiedzy pojawiła się świadomość istnienia narodu w trudnych czasach, na chwilę przed wybuchem narodowego powstania.
Nadzieje i marzenia darują nam wszystko to, co już znamy, co już cenimy i co tak naprawdę sprawia, że proza Magdaleny Kordel niesie ze sobą szczególną w swej materii dawkę optymizmu, dobrych myśli, radosnych uczuć, ale też refleksji nad życiem i jego słabościami. Coś, co miało zacząć się w odległym życiu Sabiny domknąć się powinno w emocjonalnym uniesieniu Magdaleny, w jej świadomym poszukiwaniu szczęścia i życiowego spełnienia u boku Michała, a także gromadki kochających dzieciaków.

Ocena: 5/6
©Kominek
Magdalena Kordel w pełnej krasie!
Ach, jak bardzo tęskniłam za Malowniczym i jej mieszkańcami! Po lekturze „Anioła do wynajęcia”, w którym miasteczko to ma swój mały epizod postanowiłam sięgnąć po ostatnią (jak dotychczas) powieść z cyklu „Malownicze” właśnie, czyli „Nadzieje i marzenia”.
Tak, pozostałe mam już za sobą, zresztą, przeczytałam wszystkie książki Pani Magdy Kordel i przeczytam kolejne.

Życie Madeline niemal już stabilne i ułożone, na skutek niedomówienia zachwieje się w posadach i postawi przyszłość jej i dzieci, dla których pragnie być matką, pod znakiem zapytania.
Kłamstwo, czy raczej zatajenie prawdy przez partnera Magdy – Michała skieruje ich związek ku rozpadowi. Czy mimo tego, iż ich wspólna przyszłość zawisła na włosku, kobiecie uda się utrzymać dzieci przy sobie? Czy Michał zawalczy o ich związek, a Madeline mu przebaczy?

,,Przebaczenie wynika ze zrozumienia albo przynajmniej pogodzenia się z tym, co się stało. Potrzeba na to czasu. To cały proces”.

Oj tak, wątek kłamstwa zdecydowanie pokazuje nam, iż wszelkie kombinacje i starania zatajenia prawdy na nic się zdadzą… Ta ma to do siebie, że zawsze wychodzi na jaw, i rani podwójnie, gdyż wzmocniona siłą „rażenia kłamstwa”. Nawet jeśli „kręcimy” w dobrej wierze.

W tym samym czasie Madeline otrzymuje tajemniczy list z Francji. Musi stawić się w Paryżu na spotkaniu z pełnomocnikiem swego zmarłego wujka. Podroż ta staje się dla niej terapią i oddechem od problemów piętrzących się w domu. Dzięki niej ma nadzieję na odpoczynek i nabranie dystansu do wszystkich kłopotów, w tym głównie krętactw narzeczonego.

Wyjazd ten przybiera jednak niespodziewany obrót, dzięki któremu czytelnik poznaje fascynujące dzieje dworku w Chybicach oraz jego mieszkańców.

Szczerze mówiąc, uważam, że ta część powieści jest jej najmocniejszą stroną. Losy opłakującej swe zmarłe dzieci Barbary, jej męża Janusza, dziada wędrownego Macieja oraz zielarki Sabiny – w okolicy zwanej czarownicą – nie pozwalały oderwać się od stronic książki. W części tej autorka przytacza nam również wiele ciekawych informacji związanych z pogańskimi obrzędami, zwyczajami kultywowanymi w XIX podczas święta zmarłych czy wigilii św. Jana. Przybliża nam również postacie dziadów wędrownych, którzy wg wierzeń cieszyli się szczególnymi łaskami u Boga.
Mamy też okazję przypomnieć sobie pare faktów historycznych z okresu, w którym rozgrywa się ta część powieści tj. połowa XIX wieku tj. fakty z powstania styczniowego, okupacja sowiecka czy też dość szczegółowo opisany pogrzeb generałowej Sowińskiej.

Jako, że historia zawsze wzbudzała we mnie ogromną ciekawość, fragmenty te czytałam z ogromnym zainteresowaniem.

Magdalena Kordel podarowała nam świetną powieść obyczajową z wątkiem historycznym. Osoby, nie sympatyzujące z powieściami historycznymi nie mają jednak się czego obawiać, nadal jest to powieść obyczajowa, w której dzieje te pozostają w tle. Głównym wątkiem są tu losy Madeline oraz jej przodków. Autorka pięknie pokazuje nam zarówno poprzez teraźniejszość i zmagania z rzeczywistością Magdy, jak i kierując swą opowieść ku przeszłości, jak ważna dla każdego człowieka jest rodzina i spokojne, sielskie życie.

,,Większość ludzi chce czegoś wielkiego, czeka, aż jakieś wydarzenie diametralnie odmieni ich życie, buntuje się przeciwko zwykłym dniom. A to one właśnie są piękne w tej swojej zwykłości”.

Mocną stroną powieści są również barwni, bardzo zabawni bohaterowie poboczni: Pani Leontyna, Kraśniakowa z mężem, Pan Miecio, proboszcz i wiele innych sprawiają, że czytelnik nie raz szeroko uśmiecha się pod nosem.

Książka ta jest czwartą z cyklu „Malownicze”. Można ją czytać osobno, jednak znajomość poprzednich trzech opowieści z pewnością da czytelnikowi pełniejszy i bogatszy obraz całej historii. Są to książki, które czyta się jednym tchem. Swą wyjątkowość zawdzięczają nie tylko świetnej fabule, ale i dostępnemu językowi, którym posługuje się autorka.

Jeśli jeszcze nie miałaś/eś okazji zapoznać się z cyklem „Malownicze”, a szukasz literatury, która wciągnie cię i zapewni wiele pełnych w emocje wieczorów, rozbawi, ale też wzruszy, sięgnij po powieści Magdaleny Kordel.

Ocena 5/6
©Miłość do czytania …
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć