Koniec warty
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.59 / 5.00
liczba ocen: 2036
cena od: 22.80
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 22.80 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
-29% 22.80 zł
25.58 zł
26.65 zł
27.63 zł
32.50 zł
Pozostałe księgarnie
32.50 zł
26.00 zł
26.00 zł
26.03 zł
26.31 zł
26.98 zł
27.63 zł
29.25 zł
29.25 zł
29.50 zł
32.50 zł
Opis:

W sali nr 217 Kliniki Traumatycznych Uszkodzeń Mózgu przebudziło się coś złego. Czy leżący w niej pacjent, słynny Zabójca z Mercedesa, rzeczywiście przestał być groźny? Spektakularny finał trylogii o detektywie Billu Hodgesie. Kapitalne połączenie prozy detektywistycznej z pełnym grozy suspensem.

Brady Hartsfield, zabójca odpowiedzialny za masakrę w „Panu Mercedesie”, znajduje się w stanie wegetatywnym w Klinice Traumatycznych Uszkodzeń Mózgu. Zakończenie drugiego tomu trylogii sugeruje jednak, że w pokoju 217 przebudziło się coś złego – zabójca nie tylko odzyskał świadomość, lecz także zyskał nowe, śmiertelne moce, które pozwolą mu siać niewyobrażalne spustoszenie bez opuszczania szpitalnego pokoju. Emerytowany detektyw Bill Hodges i wspierająca go Holly Gibney, którzy nadal prowadzą agencję detektywistyczną, zostają wciągnięci w najbardziej niebezpieczne ze swoich dotychczasowych dochodzeń, bowiem Brady Hartsfield powraca i planuje zemstę nie tylko na Billu Hodgesie i jego bliskich, ale na całym mieście...
W „Końcu warty” Stephen King sięga po tak lubiane przez jego fanów elementy grozy, łącząc po mistrzowsku literaturę detektywistyczną z nadnaturalnym suspensem, który jest jego znakiem firmowym.

CYTATY:
Bo może być lepiej, a jeśli dać losowi szansę, zwykle jeszcze tak będzie.
Otóż niektórzy nierozważnie trwonią to, za co inni sprzedaliby duszę: zdrowe, wolne od bólu ciało. A dlaczego? Bo są zbyt ślepi, okaleczeni emocjonalnie lub egocentryczni, żeby za ciemną krzywizną ziemi zobaczyć następny wschód słońca. Które zawsze wschodzi, jeśli tylko wciąż oddychamy.
Samotność po śmierci ukochanej osoby to najgorszy rodzaj paraliżu.
Zły los lubi złe towarzystwo.
Nie ma nic lepszego niż to, czego się nie widzi.
Recenzje blogerów
Jeśli po zamknięciu okładki Pana Mercedesa, pierwszej części trylogii z emerytowanym detektywem Billem Hodgesem, myśleliście, że Brady Hartsfield został wyeliminowany z gry, to Stephen King ma dla was niespodziankę. Niespodzianka ta została, co prawda, zapowiedziana już w końcówce drugiego tomu, czyli Znalezione nie kradzione, więc może i zaskoczenie nie jest tak wielkie, ale… nie chodzi o to CO, ale o to JAK. W Końcu warty Pan Mercedes powraca, i choć jego możliwości fizyczne są ograniczone, to ma innego asa w rękawie. Chociaż jego ciało znajduje się w stanie wegetatywnym w Klinice Traumatycznych Uszkodzeń Mózgu, jego świadomość znajduje drogę. A Hartsfield marzy o zemście, przede wszystkim na emerytowanym detektywie, ale i na całym mieście.
Bill Hodges może i jest obłędnie zafiksowany na sprawie Pana Mercedesa, ale ma też swoje powody. Tylko on uważa, że mężczyzna nie jest „warzywkiem”, jak zdają się sądzić wszyscy wokół: tak lekarze, jak i stróże prawa. Stary detektyw uparcie odwiedza niereagującego na otoczenie Hartsfielda i podczas ostatniej z takich wizyt zauważa coś, co potwierdza jego obawy: przestępca jest tam gdzieś w środku, jego świadomość nie umarła. Dodatkowo niektóre pielęgniarki przyznają, że czują się niekomfortowo w sali Hartsfielda, bowiem nagle zaczynają łopotać żaluzje w oknach, a w łazience leci woda, choć nikt nie dotykał kurków.

Detektywowi nie wierzy jednak nikt, poza jego najbliższą współpracownicą, Holly Gibney. Kiedy samobójczą śmiercią giną poszkodowana w masakrze pod City Center kobieta oraz jej matka, dawny znajomy z policji zgłasza mu to tylko ze względu na starą przyjaźń, nie sądząc, by miało to większy związek ze sprawą. Co w tym w końcu tak dziwnego, że starsza pani, która musiała dzień po dniu zajmować się niesprawną córką, postanowiła skrócić swoje i jej męki? Hodgesowi i Gibney coś tu jednak nie pasuje: przede wszystkim dziwny znak „Z”, który znajdują namalowany w mieszkaniu i zappit, czyli małe urządzenie do gier. Okazuje się, że to tylko początek samobójstw w mieście.

Stephen King zgrabnie zamyka historię Billa Hodgesa i jego największej, najtrudniejszej sprawy – wielokrotnego mordercy Pana Mercedesa. W trzeciej części cyklu Król postanowił odejść od czystej powieści detektywistycznej, jaką prezentował w trylogii do tej pory, i na pierwszy plan wysunął wątek paranormalny. Nie powiem, by wyszło to książce na złe, ale da się tu jednak wyczuć pewną niekonsekwencję stylu. Całość cyklu jest dla mnie dość nierówna: zaledwie dobry tom pierwszy i trzeci, tom drugi był w moim odczuciu najlepszym momentem tej serii. W Końcu warty King skupił się na prywatnych problemach Billa Hodgesa, którego odejście z zawodu detektywa może być jednym z tropów do zrozumienia tytułu książki.

Kto kocha „starego Kinga”, króla horrorów, ten będzie zawiedziony całym cyklem detektywistycznym. Pisarz wpada w mroczne tony, ale bynajmniej nie o upiory tu chodzi, a o tematykę przemijania, zbliżającej się śmierci i wszechogarniającej starości. To King bardziej refleksyjny, inaczej rozkładający akcenty, jednak nie zabraknie i w Końcu warty tego, co tak cenię u Króla, czyli pogłębionych portretów psychologicznych, szczególnie robiących wrażenie, gdy autor bierze na warsztat psychopatycznych morderców. Mniej tu przerażających, krwawych scen, ale i dla lubiących ten aspekt twórczości Kinga co nieco się znajdzie. Reasumując, mam smutne wrażenie, że Stephen King powoli szykuje nas (i siebie?) na pożegnanie, na swój osobisty koniec warty.

Ocena: 4/6
©tanayah czyta
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Wspaniałe zwieńczenie trylogii o emerytowanym detektywie. Kryminał wyjątkowy, gdyż King wplótł w końcu elementy charakterystyczne dla siebie - zło, które wykracza poza ludzkie rozumowanie. Wspaniała lektura.

Inne proponowane
Warto zerknąć