Byłaś moja
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 4.26 / 5.00
liczba ocen: 18697
najlepsza cena! w tym tygodniu
cena polecana: 25.42
KURSGA#Google Analytics
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
29.90 złpremium: 17.94 zł
25.42 zł
25.42 zł
29.90 zł
29.90 zł
Pozostałe księgarnie
24.51 zł
25.02 zł
25.41 zł
26.61 zł
26.91 zł
27.00 zł
27.51 zł
27.81 zł
29.90 zł
29.90 zł
29.90 zł
Opis:

Bethy i Tripp nie byli sobie przeznaczeni, ale połączyło ich wielkie uczucie. On jednak wyjechał – żeby uciec przed swoją słabością, apodyktycznymi rodzicami, uczuciem, które go przerosło. Gdy wrócił, jej serce należało już do kogoś innego. Czy uda im się jeszcze odzyskać szczęście?

W Rosemary Beach plotki rozchodzą się szybko, ale Bethy i Tripp zdołali zachować dla siebie pewną tajemnicę. Osiem lat temu życie Trippa Newarka zostało dokładnie zaplanowane – dziewczyna, studia, praca. Wszystko zgodnie z wolą rodziców. Tylko w jeden sposób mógł tego uniknąć – wyrzec się ich pieniędzy i uciec jak najdalej stąd. Tak planował, dopóki nie poznał Bethy Lowry… To miał być tylko wakacyjny flirt. Nikt nawet nie wiedział, że są znajomymi, a co dopiero kochankami. A przecież tamtego lata stali się dla siebie całym światem. Tripp jednak wyjechał, a kiedy wrócił, było za późno. Serce Bethy należało już do kogoś innego… Czy miłość Bethy i Trippa ma jeszcze jakieś szanse? A może ich uczucie nigdy nie wygasło?

Recenzje blogerów
Tak, wiem. Okładka jest fantastyczna. Uważam, że jak każda z nich wpasowuje się w ten cykl i ładnie wygląda. Grzbiet minimalistyczny, który ma swój urok. Zazdroszczę mojej koleżance Gabrysi tego, że ma całą serię w domu. I też chciałabym jej podziękować za możliwość pożyczenia i poznania losów kolejnych bohaterów.
Na okładce widzimy kobietę i mężczyznę, jak zwykle twórcze zdjęcie, które jest przepełnione emocjami. Szczególnie podoba mi się ten chłopak. Jego twarz, mimika jest przynajmniej w moim odczuciu bardziej prawdziwsza niż tej dziewczyny i co tu dużo mówić, uważam, że jest zachwycony tą kobietą. Lubię odczytywać czasem i domyślać się znaczeń z okładki... Nie wiem, czy to dobrze, czy źle, ale po prostu mam to już w nawyku.
Okładka ze skrzydełkami, co bardzo cenię - dzięki temu książka jest mniej podatna na niszczenie. Co do wydania również jestem zadowolona - brak jakichkolwiek literówek sprawia, że chce się czytać. Duża i wyraźna czcionka, odstępy między wierszami oraz marginesy również ułatwiają czytanie.

Pani Glines... robi Pani na mnie piorunujące wrażenie z każdą kolejną powieścią. To, co czytam sprawia, że się uzależniam. Od bohaterów czy od pióra pisarki. Po prostu ten lekki styl, który zaczyna przybierać momentami bardzo psychologiczne podłoże, czy też podsycone erotyzmem sprawia, że czyta się lekko, przyjemnie i... ZA SZYBKO. To jest jedyną wadą tej serii, że książki pochłania się w bardzo szybkim tempie. Zbyt szybko się kończą, pomimo iż zawierają średnio ponad trzysta stron. To czytanie uzależnia... Kunszt na wysokim poziomie, chociaż wiele osób może mnie obrzucić tutaj błotem, ponieważ może uznać, że jak w dużej mierze to erotyk, to książka nie jest warta nic. A tutaj takie stwierdzenie to duży błąd. Z wielką przyjemnością stwierdzam, że pióro autorki jest jak najbardziej godne polecenia, i jest zaletą, dla której warto się skusić i poznać przygody bohaterów z Rosemary Beach.

Tym razem pod wspomniane ostrze autorka wybrała sobie Bethy, którą możemy kojarzyć z wcześniejszych czytanych i recenzowanych przeze mnie części oraz Trippa, który mógł gdzieś tam wystąpić. Bardzo spodobała mi się ich kreacja. Chyba jak mnie pamięć nie myli, to na pewno sporo było już o Bethy, więc jej historię znacie na pewno. Przynajmniej w pewnej części. Uważam, że jest to postać, która sporo wycierpiała i która ma jak najbardziej prawo do szczęścia. Tyle, że jej szczęście jest tuż za rogiem, tylko nie chce go przyjąć. Rozumiem jej obawy, rozumiem jej ból. To, co ją spotkało nie było łatwe tym bardziej, że sporo niedopowiedzeń przynajmniej w jej życiu wystąpiło.
Co do Trippa, również uważam, że zbytnio super młodości nie miał. Nikt nie lubi, gdy ktoś dyktuje mu jak ma wyglądać jego życie. By było idealne, ale nie było w nim ani grama szczęścia. Nikt nie chce takiego życia, prawda? Dlatego chłopak uciekł. I ja się mu nie dziwię, postąpiłabym bardzo podobnie. Żałuję jedynie, że nie powiedział nic wcześniej Bethy, może by się to inaczej potoczyło...
Uważam, że postacie, które pojawiły się w tej powieści, oczywiście główne postacie, to kolejny dobry punkt, który wpływa na wysoką ocenę tej powieści. Burzliwa przeszłość, oraz smutna teraźniejszość - która nie chce odejść. Jak najbardziej wpływają na ogromny plus dla tej lektury.

Kolejnym punktem, do którego chciałam się odnieść to akcja. Akcja, która gna przed siebie, ale i momentami cichutko i delikatnie kroczy po niemal emocjonalnym lodzie. Autorka raz przyspieszała tę historię, a raz zwalniała, by dać chwilę oddechu bohaterom.
Widziana perspektywą zarówno Bethy jak i Trippa, ale i również w różnych czasoprzestrzeniach. Kiedyś, czyli osiem lat temu i teraz. Mamy dwa różne punkty widzenia. Odległe od siebie czasy. Dwoje już różnych, teraz dorosłych ludzi. A co z ich uczuciami? Ich charakterem? Czy i to się zmieniło? To pytanie zostawiam już Wam, Moi Drodzy.
Tak też właśnie dzieliła się powieść. Na Prolog, na rozdziały kiedyś i teraz, oraz na rozdziały głównych bohaterów. Dodatkowym szczegółem jest Prolog do kolejnej, dziesiątej części serii Rosemary Beach. Przez ten zabieg musiałam przeczytać jak najszybciej kolejny tom - bo inaczej z tej ciekawości nie wytrzymałabym za długo.

Zdecydowanie ta książka zawiera wiele scen erotycznych, wiele wulgaryzmów. Ale przede wszystkim skupia się na kontaktach między ludzkich, takich jak dawne spory, niedokończone rozdziały życia. Zwykłe niedopowiedzenia potrafiły zabić coś, co było wielkim uczuciem. Zakopać głęboko w sercu na tyle, by nie móc już tego odkopać. Opowiada ta część o próbie naprawienia czegoś, co zniszczone zostało w przeszłości. Jest to próba odzyskania zaufania, oraz innych uczuć.
Zdecydowanie czytając ten tom doświadczałam tych uczuć. Czułam to, co Tripp i Bethy i momentami było mi piekielnie smutno. Chciałam im pomóc, ale nie mogłam. Nawet gdybym miała możliwość pomocy im, nie zrobiłabym tego - bo to ich prywatna sprawa i nikogo innego.

Uważam, że to godna uwagi kolejna część przygód z Rosemary Beach i nie wiem, co ze mną będzie, gdy ta seria będzie miała swój koniec. Może będę czytać od nowa? Zobaczymy. Wiele się przy niej uśmiałam, ale i smuciłam. Musicie to mieć na myśli, gdy zdecydujecie się na tą z pozoru wyglądającą lekką powieść. Niemniej jednak chciałam Wam naprawdę ją polecić, mimo tego, że nie każdy może ją czytać (młodym czytelnikom bym odradziła, chyba, że jesteście na tyle dorośli, że możecie czytać o stosunkach seksualnych - w sensie, że je rozumiecie). Polecam ją również wszystkim fanom tejże autorki, bo książka jest niesamowita i dorównuje pozostałym ośmiu częściom. Jeżeli są tutaj osoby, które nie wiedzą, czy czytać tę książkę czy też nie - zdecydowanie zachęcam. Nie powinniście żałować - przynajmniej ja nie żałuję.

Ocena: 5/6
©Tylko magia słowa
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć