ebook Dziecko Odyna
4.2 / 5.00 (liczba ocen: 2453)

Dziecko Odyna
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  / /
E-book - polecana oferta: 23.32
Audiobook - najniższa cena: 35.71
29.90 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
23.32 zł Lub 20.99 zł
25.42 zł
29.90 zł
29.90 zł Lub 25.42 zł
21.53 zł
21.71 zł
23.65 zł
25.42 zł
26.91 zł
26.91 zł
27.00 zł
29.90 zł
30.90 zł z kodem: 20.90 zł
Inne proponowane

Pierwszy tom cyklu „Krucze Pierścienie” – sagi osadzonej na staronordyckim gruncie, która ma szansę stać się dla literatury fantasy tym, czym dla kryminału stały się książki Larssona, Nesbø i Läckberg. Powieść wyróżniona w 2014 roku Fabelprisen, prestiżową norweską nagrodą literacką.

Skandynawska fala ogarnia fantasy!
Wyobraź sobie, że brakuje ci czegoś, co mają wszyscy inni. Czegoś, co stanowi dowód na to, że należysz do tego świata. Czegoś tak ważnego, że bez tego jesteś nikim. Jesteś zarazą. Mitem. Człekiem.
Dzikus z Północy kaleczy nożem niemowlę, by ukryć, że dziewczynka urodziła się bez ogona. Gnijący członek Rady desperacko walczy o to, by wywołać wojnę. Ubóstwiany syn z arystokratycznego rodu wyrzeka się własnego dziedzictwa i godzi mieczem w swoich. Mieszkańcy opuszczają swoje domy i gospodarstwa ze strachu przed istotami, których nikt nie widział od tysiąca lat. A rudowłosa, bezogoniasta dziewczyna ucieka, by ratować życie, i nie wie, że to wszystko dzieje się z jej powodu...

„Siri Pettersen wkracza do krainy norweskiej literatury świetnie napisaną i porywającą powieścią fantasy – aż dziw, że debiutantka potrafiła dokonać czegoś takiego” – Solgunn Solli, „Altaposten”

„Wśród natłoku książek fantasy to dzieło wznosi się wysoko ponad wiele innych pozycji przede wszystkim dzięki świetnemu językowi i rezygnacji z tanich efektów” – May Grethe Lerum, „VG”

Dziecko Odyna od Siri Pettersen możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Kryzysy pozwalają rozróżnić przyjaciół od wrogów.
Mężczyźni to jedno, a pijani mężczyźni to coś zupełnie innego, mawiał ojciec.
Jest się tym, kim jest. I jest się tym, co się robi. Kiedy przychodzi pora, to najlepsze, co można uczynić, i tylko to jest słuszne. Najgorsze to nie robić nic.
Tylko idioci wybierają jedną ze stron. Bądź po własnej stronie, wtedy pożyjesz dłużej.
Rozpamiętywanie błędów popełnionych przez innych to niebezpieczna zabawa. Szybko zbiera się ich zbyt wiele. A jeśli uznasz je za własne, to tylko pogarsza sprawę.
Inność - to coś mającego dwojaki wydźwięk. Czasem potrafi doprowadzić do tragedii, bycia poniżanym, a nawet wzbudzać grozę w tych, którzy uznają siebie za „normalnych”. Czy da się umknąć śmierci, gdy na plecach czuć jej lodowaty oddech?

Zbliża się piętnasta zima życia Hirki. Dziewczyna nie posiada ogona, bo straciła go, gdy zaatakował ją wilk - co ma udowodnić szrama ciągnąca się w dole pleców. Tak przynajmniej twierdzi ojciec Hirki, która musi walczyć z obraźliwymi komentarzami rówieśników. W końcu dowiaduje się okrutnej prawdy. Urodziła się bez ogona, co w oczach wszystkich wokół czyni z niej kogoś nie tylko godnego pogardy, ale też niebezpiecznego. Wkrótce odbędzie się Rytuał, magiczna uroczystość, gdzie nastolatkowie pokazują swe talenty. Hirka może ciągle uciekać albo stawić czoła problemom. Towarzyszy jej przyjaciel, jednak nic nie staje się proste, a sprawy komplikują się coraz bardziej. Kim tak naprawdę jest rudowłosa Hirka?

Często wspominałam, że moja przygoda z książkami fantasy rozpoczęła się stosunkowo niedawno. I nie spodziewałam się, iż będę czerpała taką przyjemność z tego gatunku. Sięgam po niego z krótkimi przerwami, aby oczyścić umysł i ze świeżością spojrzenia wejść w kolejny magiczny świat. Tym razem zawitałam do krainy stworzonej w wyobraźni Siri Pettersen. Mam szczęście - ostatnio trafiam na coraz lepsze pozycje, a Dziecko Odyna stawia poprzeczkę bardzo wysoko. Zwykle męczę się przy rozwlekaniu fabuły na kilka tomów, ale tym razem czekam niecierpliwie na kontynuację. Aż żal pomyśleć, że historia kiedyś będzie miała swój koniec, bo mamy do czynienia z trylogią. To nordyckie klimaty (na co wskazuje nawet tytuł), a ja je uwielbiam. Książka należy do tych grubszych, więc idealna pod koc, gdy pogoda znowu nie rozpieszcza. Dajmy się porwać prozie Pettersen…

Książka miała swoją premierę kilka lat temu i wzbudziła ogromny zachwyt w całej Norwegii. Nie dziwię się - to powieść skonstruowana w sposób piękny, pełen szczegółowych opisów, choć dialogów także nie brakuje. Jednak właśnie te pierwsze mnie zauroczyły, choć zajmują ogromną część całości. Styl Pettersen należy do tych wnikliwych, wysublimowanych, równocześnie pamiętając o prowadzeniu akcji. Często skupia się na życiu wewnętrznym bohaterów, ich przemyśleniach, co pomaga wczuć się w daną sytuację. Mnogość wątków sprawia, że potrzeba odrobiny skupienia podczas czytania. Inaczej trafimy w ślepy zaułek, a zdarzyło mi się to kilka razy, gdy myśli zabłądziły.

Zbocze wydawało się bardziej strome niż zwykle. Ciernie też zdawały się ostrzejsze, ale nie dbała o to. Kipiała z wściekłości i chciała wejść na szczyt. Do Rimego. Zdała sobie sprawę, że zawsze będzie się musiała wspinać. Była Hirką. Nikim więcej. Hirką, córką Thorralda. Nie. Nie była nawet tym. Była dzieckiem Odyna. Bezogoniastą Hirką. Wdrapała się na ostatnią skałkę i opuściła na łąkę. Było tu pusto. Krzewy porastały kamienne ruiny. Zamek, który kiedyś wznosił się nad Elveroą i morze. Gdzie, u Sklokny, jest Rime?

Możliwe, że teraz kuszę się o nadinterpretację, ale Dziecko Odyna przepełnione jest symboliką. Powierzchownie sklasyfikowałabym tę książkę jako fantasy, oczywiście, jednak zawiera w sobie sporo obyczajowości, filozofii odrzucenia, strachu przed czymś nieznanym. Jest w tym smutek, kojarzący mi się z pewnymi zabiegami tworzonymi przez Rowling. Niech to będzie komplement, dobra rekomendacja, choć widzimy dwie różne fabuły. Refleksje Hirki zmierzają ku pytaniu - dlaczego tak łatwo odrzucić coś mało typowego, zamiast spróbować poznać, zrozumieć? Zwłaszcza, iż można natrafić na dobre serce.

Zazwyczaj najbardziej przepadam za postaciami drugoplanowymi, tym razem honory oddaję Hirce. Odważna, empatyczna mimo szykan - świetnie skonstruowana. Jest w niej realność, trudno dziewczynie współczuć, bo tli się iskierka nadziei, że ze wszystkim sobie poradzi. Na uwagę zasługuje także Vetle, Rime… Tak, to cała paleta niesamowitych bohaterów. Trochę pobocznie wspomnę, że dużą uwagę zwróciłam na brzmienie ich imion, bo wręcz rozpływają się w ustach, jakkolwiek dziwnie to nie brzmi! Akcja rozwija się stopniowo, gdzieś w połowie nabiera wielkiego tempa. Pochylając się nad opisami aż czuć wiatr, zapach lasu i czające się przerażanie. I zachowując równocześnie zimną krew, jak Hirka.

Ocena: 4/6
©Majuskuła
Siri Pettersen to norweska pisarka, projektantka stron internetowych a także ilustratorka. W 2013 roku opublikowała swoją debiutancką powieść Dziecko Odyna – pierwszy tom z cyklu Krucze pierścienie. Książka została uhonorowana dwoma prestiżowymi norweskimi nagrodami Fabelprisen i SPROING. Prawo do tłumaczenia książki wykupiło już wiele z krajów europejskich i jak głosi napis na okładce: cykl ten ma szansę stać się dla fantasy, tym czym dla kryminału stały się książki Larssona, Nesbø i Läckberg. Zwykły chwyt marketingowy, czy jednak jest coś na rzeczy?

Dziecko Odyna opowiada o losach młodej dziewczyny Hirki, która pewnego mroźnego dnia zostaje znaleziona blisko kamiennego kręgu przez Thorralda. Niemowlę nie posiada jednak ogona jak wszyscy Aetlingowie zamieszkujący krainę Ym. Mężczyzna by ukryć brak ogona, w desperackim akcie, kaleczy je nożem, by wyglądało jak rana zadana przez wilki. Hirka dorasta z przeświadczeniem, że utraciła ogon w dzieciństwie i nie zdaje sobie sprawę, że nie pasuje do reszty swoich rówieśników, nie tylko przez brak ogona. Tak naprawdę jest człowiekiem, zarazą, dzieckiem Odyna, postacią z legend i mitów... Nie pochodzi z tego świata, budzi więc lęk i powszechną pogardę. Co więcej, ktoś chce ją zabić, by pozostało tajemnicą jej pochodzenie. Istnieją bowiem dużo gorsze rzeczy niż Dzieci Odyna, a Hirka nie jest jedyną istotą, która przedarła się do Ym… Tymczasem w Manfalli gnijący członek Rady desperacko walczy o to, by wywołać wojnę z Kruczym Dworem, aby ukryć swoje niecne postępki. A ubóstwiany syn z arystokratycznego rodu Rime wyrzeka się miejsca w radzie i zostaje Ciemnym Cieniem.

Dziecko Odyna to wspaniała podróż w klimatach nordyckich z ciekawą fabułą oraz dynamiczną i zróżnicowaną akcją. Przeżyjemy wraz z piętnastoletnią Hirką nie tylko piękne chwile, lecz również te pełne grozy, łez oraz niebezpieczeństw. Jak się można domyślić duża część wydarzeń opisanych w Dziecku Odyna przedstawiono właśnie z jej punktu widzenia. Pozwala to bardzo dobrze ją poznać, lecz również dowiedzieć się o jej poglądach na świat. Choć Hirka jest młodą dziewczyną, to bardzo szybko musiała dorosnąć i stać kobietą, która stawia czoło przeciwnościom losu. Również za jej sprawą poznamy codzienne obyczaje Aetlingów - jak żyją, pracują, ale także jakie są ich lęki i przesądy. Społeczeństwo jest bowiem niezwykle przesiąknięte ksenofobią przed obcymi a szczególnie Dziećmi Odyna, które to ponoć mają roznosić zgniliznę i być strasznymi potworami. Co więcej, jest to strach mocno zakorzeniony w umysłach Aetlingów, który wpaja się im już od dzieciństwa. To dodaje niezwykłego klimatu i uroku powieści a nawet sama Hirka budzi w sobie wstręt, kiedy dowiaduje się o swoim pochodzeniu.

Także kraina Ym została niezwykle ciekawie i bogato opisana. W krajobrazach, które autorka przedstawia w książce nie sposób nie dostrzec podobieństwa do Norwegii. Wybrzeża pełne klifów, fiordów i ukrytych zatoczek, górskie szczyty i doliny - to wszystko powoduje, że świat ten urzeka i oczarowuje już od pierwszych stron. Książka jest również pełna motywów zaczerpniętych z nordyckich mitów, jak kamienne kręgi, bogowie, czy kruki jako święte ptaki. Daje to lekki powiew świeżości w fantasy, które jest mocno przesiąknięte rycerską tradycją i kulturą. Natomiast jeśli chodzi o fabułę książki, została ona poprowadzona w sposób niezdradzający od razu wszystkich niewiadomych, co nie często się spotyka u debiutantów. Nie należy jednak ona do bardzo odkrywczych, ponieważ korzysta ze znanych schematów, lecz autorka wykorzystuje je w sposób bardzo oryginalny i pomysłowy. A samo zakończenie zostało świetnie wręcz wyreżyserowane i pozostaje czekać na kontynuację z ogromnym utęsknieniem.

Jednakże nie wszystko w równym stopniu przypadło mi do gustu. Pierwszą sprawą jest nie tyle sama mapa, która prezentuje się bardzo pięknie, co rodzaj zastosowanego fontu w napisach. Z początku podpisy były dla mnie zupełnie nieczytelne i bardzo ciężko mi było rozróżnić co jest czym. Dopiero z czasem nauczyłem się rozróżniać poszczególne nazwy. Drugą kwestią jest wspomniane już korzystanie ze starych i utartych schematów. Młodszy czytelnik ich zapewne nie dostrzeże, lecz starszy, bardziej oczytany już zapewne tak i będzie mu to przeszkadzać. Ile to bowiem razy czytaliśmy o parze bohaterów ze skrajnie różnych warstw społecznych, których los ze sobą połączył? Albo o Radzie rządzącej całą krainą, która opiera się na pozorach i wyzysku zwykłych obywateli? Bardzo często a to tylko dwa przykłady, lecz jest ich niestety jeszcze kilka, lecz te moim zdaniem najbardziej rzucają się w oczy. Po jakimś czasie nie zauważa się ich, lecz szkoda że autorka nie pokusiła się o powiew świeżości również i w tym aspekcie.

Dziecko Odyna jest powieścią dobrą, lecz nie pozbawioną wad. Będzie to bez wątpienia świetna pozycja dla osób szukających czegoś nowego w fantasy, zwłaszcza przez młodszych czytelników. Książka na pewno ich oczaruje i sprawi, że nie będą mogli się od niej oderwać. Z utęsknieniem czekam na dalsze tomy losów Hirki i Rima. Polecam!

Ocena: 4+/6
©Świat fantasy
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Książka ma wzloty i upadki. Są momenty kiedy trzyma w napięciu by po chwili wprowadzić cię w stan gdzie dobrze wiesz co stanie się za 5-10 stron. Jednak nadrabia historią. Niepowtarzalna i jedyna w swoim rodzaju opowieść, którą poleciła bym każdemu kto lubi czytać fantastykę.

Warto zerknąć