Odprysk
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.68 / 5.00
liczba ocen: 3202
najlepsza cena! w ciągu miesiąca
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
32.80 złpremium: 19.68 zł
-30% 22.90 zł
27.88 zł
27.88 zł
32.80 zł
Pozostałe księgarnie
26.24 zł
27.44 zł
27.86 zł
27.88 zł
29.52 zł
30.00 zł
31.16 zł
32.80 zł
32.80 zł
Opis:

Marc Lucas w wypadku samochodowym stracił żonę i ich nienarodzone dziecko. Sam przeżył i obwinia się o ich śmierć…

Jest na granicy szaleństwa i dlatego zgodziłby się usunąć ze swojej pamięci wszystkie wspomnienia. Jeszcze nie wie, że cierpienie zamieni się wtedy w koszmar. I nie wie, że ten koszmar już się zaczął. Na drzwiach swojego mieszkania widzi inne nazwisko, klucze nie pasują do zamka, a otwiera kobieta w ciąży. To jego żona, która zginęła kilka tygodni wcześniej…

Marc Lucas jest człowiekiem, którego nie ma i nigdy nie było. Chociaż istnieje i nadal pamięta. Ale tego też przestanie być pewny…

CYTATY:
Myślę, że człowiek jest sumą własnych wspomnień i jeśli istnieje jakikolwiek sens, dla którego znaleźliśmy się na tym świecie, to chyba tylko taki, aby podczas naszej ziemskiej wędrówki zgromadzić tych wspomnień jak najwięcej.
To, z czego człowiek czerpie najwięcej siły, jest jednocześnie jego najbardziej wrażliwym, słabym punktem.
Prawdziwa depresja jest jak gąbka, noszona na piersi, nasiąkająca czarnymi jak sadza myślami, aż staje się tak ciężka, że człowiek fizycznie czuje jej obecność. Najpierw przy oddychaniu i przełykaniu, aż w końcu paraliżuje ona każdy ruch, uniemożliwia nawet zsunięcie kołdry z głowy.
Recenzje blogerów
Nie raz chcielibyśmy zapomnieć o przykrych dla nas wydarzeniach. Sytuacjach, które nie powinny się zdarzyć, które sprawiły nam ból i zatruwają nam nasze codzienne życie. Gdyby tylko istniał prosty sposób na usunięcie złych wspomnień? Kto z nas zdecydowałby się na ich wymazanie?

Marc jeszcze kilka miesięcy temu był najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Miał kochającą żonę, już niedługo miał urodzić się ich upragniony syn. Satysfakcjonująca praca, wygodne gniazdko. Niestety tragiczny wypadek niszczy wszystkie ich plany. Ginie jego żona wraz z nienarodzonym dzieckiem. On sam wychodzi z tego praktycznie bez szwanku, jedynie odprysk metalu, który w każdej chwili może wywołać paraliż jest dowodem tego wydarzenia. Marc jest zdruzgotany. Przypadkowo w gazecie zauważa ogłoszenie o tajemniczej metodzie wymazywania niechcianych wspomnień. Z ciekawości odwiedza klinikę, a wtedy jego życie w jednej chwili zmienia się nie do poznania.

Ludzki umysł jest w stanie wyprzeć nawet niezbite oczywistości, z którymi każdy człowiek musi kiedyś się zmierzyć: starość, chorobę, wyniszczenie, własną śmierć. Każdego z nas wszystko to czeka, a mimo to wydaje się nierealne. Ktoś inny tasuje karty, którymi gramy, i choć często rozpaczamy z tego powodu, to ostatecznie jesteśmy wdzięczni łasce systemu. Bo czyż szlibyśmy dalej drogą życia, gdybyśmy mogli wejrzeć w przyszłość?

W ciągu lektury wymyśliłam chyba kilkanaście różnych scenariuszy, jak to całe piekło, w które wpadł Marc mogłoby się skończyć. Nie wiadomo, czy to co przeżywa Marc jest snem? Czy to jednak prawda i rzeczywistość? Powieść czyta się z zapartym tchem nerwowo przerzucając stronę za stroną. Praktycznie przez całą lekturę odczuwamy napięcie i niepewność. Marc przeżywa prawdziwy koszmar, gdy w drzwiach swojego mieszkania widzi swoją zmarłą żonę. Wychodzą na jaw tajemnice sprzed lat, strzępy informacji o jego bracie, sprawie, która powinna zostać przez niego zapomniana na wieki. Jaki sekret kryje w swojej głowie Marc?

Cóż, koncept był naprawdę świetny. Pomysł, aby wykorzystać eksperymenty z pamięcią był naprawdę rewelacyjny. Sama idea wymazywania konkretnych tylko wspomnień jest bardzo nowatorski, a według samego autora i zgromadzonych przez niego materiałów całkiem możliwy. Jednak to wspomnienia nas kształtują, życie to nasze porażki i sukcesy. Uczymy się w końcu na swoich błędach. Czy zdecydowalibyśmy się na usunięcie wspomnień o bliskiej nam osobie która nas zawiodła? Czy ktoś z nas chciałby zapomnieć o krzywdzie, którą wyrządziliśmy drugiemu człowiekowi, o śmierci osoby, która była dla nas całym światem? Teoretycznie badania te miałyby pomóc szpiegom, tajnym agentom aby pozbyć się wspomnień, ale kto wie, czy ta metoda nie zostałaby wprowadzona do powszechnego obiegu. Ciekawe kim byśmy się stali bez tych bolesnych pamiątek.

Samo zakończenie trochę rozczarowuje. Wszystkie wątki w taki czy inny sposób zostały doprowadzone do końca. Spodziewałam się jednak czegoś nawiązującego do całej idei związanej z pamięcią krótko i długotrwałą ale niestety trochę się zawiodłam. Wydało mi się po prostu lekko naciągane i nierealne.

Myślę, że człowiek jest sumą własnych wspomnień i jeśli istnieje jakakolwiek sens, dla którego znaleźliśmy się na tym świecie, to chyba tylko taki, aby podczas naszej ziemskiej wędrówki zgromadzić tych wspomnień jak najwięcej.

Odprysk jest jedną z tych lektur, które polecam z czystym sumieniem. Szczególnie na lato. Niezobowiązująca i lekka ale również daje do myślenia. Bardzo ciekawy pomysł poprowadzony i zrealizowany na naprawdę wysokim poziomie. Mimo kilku mankamentów nie uważam Odprysku za powieść wobec której można przejść obojętnie. Sebastian Fitzek stał się jednym z moich ulubionych pisarzy, a teraz z pewnością zabiorę się za jego kolejne powieści.

Ocena: 4/6
©Projekt: Książka
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Akcja tej książki pędzi do przodu tak szybko, że nawet nie ma czasu na ogarnięcie błędów logicznych oraz dziur w tak misternie skonstruowanej historii. Wystarczy dać ponieść się wydarzeniom i zwrotom akcji. Jeżeli podobał się Wam film "Gra" Finchera, to w "Odprysku" znajdziecie świetną rozrywkę.

Inne proponowane
Warto zerknąć