ebook Rebeka
4.21 / 5.00 (liczba ocen: 153460)

Rebeka
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 27.99
Audiobook - najniższa cena: 33.12
wciąż za drogo?
37.11 złpremium: 23.94 zł Lub 23.94 zł
31.92 zł Lub 28.73 zł
31.92 zł Lub 28.73 zł
39.90 zł
27.99 zł
31.90 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (8)
Inne proponowane

Słynna powieść angielskiej mistrzyni mrocznej literatury psychologicznej, która doczekała się licznych adaptacji filmowych i teatralnych i została wyróżniona National Book Award. Historia wielkiej nienawiści i wielkiej miłości, przedstawiona w pełnej grozy stylistyce romansu gotyckiego.

Ekranizacja z Lily James, Armiem Hammerem i Kristin Scott Thomas od 21 października 2020 roku tylko na NETFLIX.
Książka, która zainspirowała Alfreda Hitchcocka i Stephena Kinga. Ten drugi otwarcie przyznaje, że to jedna z najważniejszych książek w jego życiu.

Podczas wyprawy na Riwierę Francuską nieśmiała dziewczyna poznaje zamożnego wdowca, Maxima de Wintera, i po krótkiej znajomości zgadza się zostać jego żoną. Szczęśliwe chwile kończą się, kiedy małżeństwo przyjeżdża do Manderley – rodzinnej posiadłości Maxima. W mężczyźnie zachodzą niewyjaśnione zmiany, a nowa pani de Winter uświadamia sobie, że w ogóle go nie zna…
Pozbawiona przyjaciół dziewczyna zostaje sama w ogromnej rezydencji, gdzie wciąż unosi się duch poprzedniej żony Maxima – Rebeki – która zginęła tu rok wcześniej w niewyjaśnionych okolicznościach. Nowa pani de Winter postanawia odkryć, kim była jej doskonała poprzedniczka i jaki straszny los spotkał ją w Manderley…

Rekomendacje: 

Jestem tą historią totalnie zachwycona. Zupełnie się nie dziwię, że znajduje się ona na liście stu najlepszych powieści kryminalnych wszech czasów. Moim zdaniem zdecydowanie zasłużenie. Rebeka to pozycja dla wielbicieli złożonych, klimatycznych i gęstych powieści z pogranicza thrillera, romansu i grozy. - Monika Lewandowska - Kocham Cię, moje życie 

Rebeka całkowicie odmieniła moje myślenie i sprawiła, że przez ponad czterysta stron czułam ogromny niepokój, a moja literacka wrażliwość została wystawiona na próbę. Za nic w świecie nie potrafiłam oderwać się od lektury. Przeżyłam coś, co chyba jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło – ogarnęło mnie subtelne, ale jednocześnie wyraźne i przeszywające napięcie, które czułam, przewracając kolejne strony. - Ania - Spadło mi z regała

Rebeka od Daphne du Maurier możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Jak wiele musi istnieć na świecie osób, które cierpiały i cierpią nadal, ponieważ nie mogą uwolnić się z sieci własnej nieśmiałości; w swoim zaślepieniu i szaleństwie budują one ogromny, sztuczny mur, który przesłania im prawdę.
Pierwsza miłość bowiem to gorączka i brzemię zarazem, cokolwiek by o tym pisali poeci.
Kiedy się ma dwadzieścia jeden lat, nie jest się zbyt odważnym. Dni pełne są drobnych tchórzostw, bezpodstawnych lęków. Tak łatwo się poczuć urażonym, tak szybko dotkniętym, tak rani każde ostrzejsze słowo. Dziś, pod osłoną pancerza obojętności i dojrzałości, drobne ukłucia zdarzające się co dnia są zaledwie lekkimi muśnięciami i szybko się o nich zapomina.
Szczęście nie jest wartością, którą można ocenić, jest to sposób myślenia, stan umysłu.
Boję się bać. Boję się tego specyficznego ucisku w sercu, który pojawia się zawsze, gdy czegoś się obawiam albo czymś się stresuję. Dlatego konsekwentnie omijam książki, które wywołują we mnie takie emocje. Wychodzę z założenia, że literatura musi być dla czytelnika synonimem przyjemności i nawet, gdy traktuje o smutnych sprawach, to wciąż powinna zamykać się w granicach, poza które nie wykracza, bo to narusza akceptowalny przeze mnie poziom wrażliwości.

Rebeka Daphne du Maurier całkowicie odmieniła moje myślenie i sprawiła, że przez ponad czterysta stron czułam ogromny niepokój, a moja literacka wrażliwość została wystawiona na próbę. Za nic w świecie nie potrafiłam oderwać się od lektury. Przeżyłam coś, co chyba jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło – ogarnęło mnie subtelne, wcale nie jakieś natarczywe, ale jednocześnie wyraźne i przeszywające napięcie, które czułam, przewracając kolejne strony. I wciąż zastanawiam się, czy komukolwiek dotychczas udało się doprowadzić mnie do momentu, w którym z takim zachwytem pomieszanym z obawą parłam do przodu.

Rebeka to powieść nietuzinkowa. Takich książek nie spotyka się wiele, a już na pewno nie są tak dobrze napisane. Miałam wrażenie, że autorka celowo skonstruowała fabułę tak, by początek powieści zniechęcił część czytelników. Może to brzmi absurdalnie, ale naprawdę w którymś momencie nabrałam takiego przekonania. Tu nie można mówić o akcji czy zawrotnym tempie. A jednak du Maurier utrzymuje niesamowity rytm, przyspieszając dopiero pod koniec.

Pisarka wprowadza nas do historii bardzo powoli, kreśląc na pierwszy rzut oka nużące opisy scen, które teoretycznie można byłoby pominąć. Jednak w tym wszystkim jest metoda, a przyjęty przez autorkę sposób opowiadania wzbudza w czytelniku niepokój i pewność, że lada chwila coś się zadzieje. Mam wrażenie, że zanim przeczytałam Rebekę, nie do końca zdawałam sobie sprawę z tego, jak można uchwycić grozę tak, aby człowieka nie wystraszyć, a jedynie obudzić w nim jakieś nieznane dotychczas emocje. Nawet nie potrafię do końca opisać tego, co przeżywałam, czytając o kwiatach otaczających posiadłość państwa de Winter. Ich zapach odurzał mnie do tego stopnia, że fantazja podpowiadała sceny, których w ogóle nie było w książce! Oczami wyobraźni widziałam, jak te kwiaty ożywają, zaczynają rosnąć w zawrotnym tempie, a ich łodygi dopadają mnie i – oplatając moją talię – pozbawiają tchu. Przedziwne to uczucie – czytać książkę i tworzyć własną historię pod wpływem zawartych w niej opisów.

Nie sposób nie wspomnieć o bohaterach, którzy doskonale wpisują się w mroczny klimat powieści. Tajemnice, niedopowiedzenia, dziwne zachowanie, skrajne emocje – to wszystko powoduje, że czytelnik nie potrafi przewidzieć właściwie niczego. Pragnie rozwiązać zagadkę śmierci pani domu, próbuje zrozumieć zachowanie ludzi z nią związanych, stara się wytłumaczyć i… i nic. Do pewnego momentu nic nie jest oczywiste. A potem wszystko przyspiesza i zostaje się z ostatnim zdaniem, żałując, że to już koniec.

Ocena: 5+/6
©Spadło mi z regała
O czym jest książka, czyli o fabule słów kilka…

Riwiera Francuska. Nieśmiała, nieznana z imienia dziewczyna poznaje zamożnego, owdowiałego przed niespełna rokiem Maxima de Wintera. Mężczyzna po kilku dniach znajomości oświadcza się dziewczynie i po krótkiej podróży poślubnej zabiera swoją małżonkę do rodzinnej posiadłości – Manderley. Niestety, niedoświadczona w prowadzeniu domu dziewczyna musi zmierzyć się z niełatwymi obowiązkami pani de Winter. Do tego w rezydencji unosi się jeszcze duch poprzedniej żony Maxima – Rebeki, która przed rokiem zginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Pamięć o pierwszej pani Winter jest dodatkowo podsycana przez gospodynię Manderley – panią Danvers. Kim była poprzednia żona Maxima - Rebeka i co faktycznie jej się przydarzyło?

Powieść została nagrodzona National Book Award a jej ekranizacji podjęli się Alfred Hitchock oraz Stephen King.

Moja opinia, czyli co mnie zachwyciło, a co jednak trochę mniej…

Rebeka to historia, którą poznałam dziesięć lat temu za sprawą jej pierwszej ekranizacji i muszę Wam powiedzieć, że byłam nią już wtedy zachwycona. Długo się jednak zbierałam by poznać jej literacką wersję. Bardzo się cieszę, że przy okazji jej nowej ekranizacji, w końcu to zrobiłam.

Nie mogę przypomnieć sobie innej historii, która miałaby tak fenomenalny klimat. (Jeśli Wam coś przychodzi do głowy – dajcie koniecznie znać). Tak czy inaczej ja właśnie za ten klimat umiejscowiony pomiędzy romansem, thrillerem a grozą pokochałam zarówno film jak i książkę. Jest w tej historii coś niezwykle hipnotyzującego i elektryzującego. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że znając finał tej powieści, moje zainteresowanie nią nie było wcale mniejsze.

Bardzo przypadły mi do gustu kreacje bohaterów tej książki. Maxime de Winter, gospodyni domu pani Danvers, czy nieznana z imienia narratorka powieści to postacie niezwykle tajemnicze, intrygujące i złożone. Dodatkowym atutem tej powieści jest właśnie pierwszoosobowa narracja. Dzięki temu zabiegowi ta historia odbierana jest przez czytelników jeszcze bardziej emocjonalnie.

Musicie mieć na uwadze, że „Rebeka” to nie jest łatwa lektura. Trzeba się przy niej skupić, wymaga uwagi, miejscami może się nawet dłużyć. Moim zdaniem jednak zdecydowanie warto tej książce tę uwagę poświęcić.

Reasumując. Ja jestem tą historią totalnie zachwycona. Zupełnie się nie dziwię, że znajduje się ona na liście stu najlepszych powieści kryminalnych wszech czasów. Moim zdaniem zdecydowanie zasłużenie.

Komu polecam?

Rebeka to pozycja dla wielbicieli złożonych, klimatycznych i gęstych powieści z pogranicza thrillera, romansu i grozy. Mam świadomość, że nie każdemu przypadnie ona do gustu, jeżeli jednak lubicie takie klimaty to zdecydowanie może przypaść Wam ona do gustu.

Polecam Waszej uwadze. Moim zdaniem to jedna z tych książek, które należy przeczytać.

Ocena: 4+/6
©Kocham Cię, moje życie
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    „Rebeka” autorstwa Daphne du Maurier to świetnie skonstruowana wielowątkowa powieść psychologiczno-obyczajowa, zawierająca w sobie elementy romansu gotyckiego, kryminału i grozy. Zawarta w niej tajemnica, przepiękne i widowiskowe opisy posiadłości Manderley i otaczających ją ogrodów, oraz rozbudowane sylwetki bohaterów są w wykonaniu Daphne du Maurer mistrzostwem, którego może pozazdrościć jej wielu współczesnych autorów. Dziwi mnie zatem fakt, że o powieści tej mówi się iż jest zapomniana. Wprawdzie autorce nie udało się już nigdy powtórzyć jej wielkiego sukcesu, ale i tak w moim przekonaniu książka ta czyni ją w pewien sposób nieśmiertelną i zapewnia jej w moim literackim rankingu wysoką pozycję. Nie rozumiem także zarzutów innych czytelników, mówiących o nudnym i ciągnącym się w nieskończoność początku. Według mnie autorka w odpowiedni sposób wprowadza czytelnika w decydującą fazę swojej powieści, dając mu czas na dogłębne zapoznanie się z postaciami i odpowiednie zrozumienie i przyswojenie tej wspaniałej, zarazem bardzo mrocznej historii. W rewelacyjny sposób tworzy klimat i nastrój powieści i w umiejętny sposób wprowadza w niego czytelnika, pozwalając aby zdążył wyrobić sobie zdanie na temat poznanych bohaterów i zaistniałych sytuacji.
    Podczas lektury cały czas wyobrażałem sobie życie głównej bohaterki i próbowałem postawić się w jej sytuacji. Choć jej postępowanie nie przypadło mi do gustu i nie mogłem go zrozumieć, współczułem jej konfrontacji ze zmarłą Rebeką de Winter, której cień odczuwalny był w każdym, najmniejszym kącie posiadłości. To tak jakby być w nowym związku małżeńskim i żyć cały czas będąc obserwowanym przez wcześniejszego, zmarłego małżonka naszego wybranka, który nieustannie patrzy na nas z zawieszonego nad łóżkiem monidła. Poza tym obecny jest ciągle we wspomnieniach pozostałych domowników, którzy karcąco i wymownie spoglądają na wszelkie przejawy wprowadzania jakichkolwiek zmian. Wobec braku zmarłej osoby, nikt nie wyobraża sobie normalnego życia i funkcjonowania.
    Jak ciężkie może być takie życie, ilu wymaga poświęceń i dramatycznych chwil, przekonałem się kiedy dotarłem do tej, można powiedzieć kryminalnej czy nawet sensacyjnej części powieści, która rozpoczyna się od balu przebierańców, odbywającego się w Manderley. Tajemnica, intrygi uknute przez służących, nieustanne zwiedzanie rozległej posiadłości i urokliwe spacery ogrodowymi alejkami oraz morską plażą. Wsłuchiwanie się w szum morza i dążenie do rozwikłania kładącej się cieniem na rodzinę de Winterów tajemnicy. To wszystko jest tak doskonałe, że urzeka od razu przy pierwszym zetknięciu się z książką, a kolejne przewracane strony umacniają mnie tylko w przekonaniu, że trafiłem na historię, która mnie pochłonie, ale nie da mi też jednoznacznych odpowiedzi na wszystkie pytania, które zrodziły się w mojej głowie podczas tej niezwykłej lektury. Wiem, że przecież Rebeka de Winter nie żyje, dlatego nie mogę poznać jej wersji tej opowieści.
    Bardzo polecam tę książkę, szczególnie miłośnikom epoki i nietuzinkowych opowieści z nadzwyczaj realistycznymi bohaterami i sytuacjami, w których się znaleźli.

    Ocena: 5,5/6

Warto zerknąć