Nocny film
3.79 / 5.00 (liczba ocen: 26359)

Nocny film

Chcę otrzymać powiadomienie,
kiedy oferta będzie dostępna
Podając nam adres e-mail damy Ci znać,
kiedy oferta będzie dostępna.
Aktualnie brak dostępnej pozycji do zakupu
Inne proponowane
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę

Powieść tak mroczna, jak myśli młodej kobiety, która nocą rzuca się do opuszczonego szybu windy towarowej. Historia, w której nie ma ani jednego kłamstwa, ale nie ma też jednej prawdy. Książka, która nie kończy się między okładkami, ale kryje treści, do których dotrą tylko wytrwali. Intensywna, pochłaniająca, doskonała!

GENIALNY, PORYWAJĄCY, ZAPIERAJĄCY DECH W PIERSIACH THRILLER AUTORKI „WYBRANYCH ZAGADNIEŃ Z FIZYKI KATASTROF”.
Historia dziennikarza śledczego ogarniętego obsesją na punkcie zagadkowego zabójstwa córki filmowego geniusza żyjącego od lat w odosobnieniu nieznanym nikomu miejscu.
W wilgotną październikową noc w opuszczonym magazynie na dolnym Manhattanie zostaje odnalezione ciało pięknej młodej Ashley Cordovy. Choć jej śmierć zostaje z miejsca uznana za samobójstwo, doświadczony detektyw śledczy Scott McGrath podejrzewa inną przyczynę zgonu. Badając dziwne okoliczności śmierci dziewczyny i próbując dowiedzieć się czegoś o jej życiu, McGrath staje twarzą w twarz z dziedzictwem jej ojca – Stanislasa Cordovy, legendarnego, otoczonego aurą tajemnicy, reżysera kultowych horrorów, którego nikt nie widział od ponad trzydziestu lat. Choć o filmach Cordovy napisano wiele, jego samego zawsze skrywał cień. W opinii dziennikarza kolejna śmierć w tej przeklętej rodzinie nie jest przypadkiem. Wiedziony ciekawością, potrzebą poznania prawdy, ale także zemsty McGrath pogrąża się coraz bardziej w niesamowitym, hipnotyzującym świecie wykreowanym przez diabolicznego reżysera. Ostatnim razem, gdy był blisko zdemaskowania Cordovy, utracił rodzinę i pracę. Teraz ryzykuje znacznie więcej…
Świetna książka. Dla wielbicieli prozy Stephena Kinga, Gillian Flynn i Stiega Larssona – strzał w dziesiątkę.

„«Nocny film» to precyzyjnie skonstruowana powieść, którą po prostu się pożera. Inne «bestsellery» mogą zazdrościć jej energii, a przeciętni pisarze mogą marzyć o talencie Pessl do kreowania wyrazistych postaci” – Joe Hill, „The New York Times Book Review”

„Wspaniałe dzieło nieskrępowanej wyobraźni. Ta książka zawróci wam w głowie!” – Dean Baquet, dziennikarz, zdobywca Pulitzera, „The New York Times Book Review”

„Szalenie sprytana… Cordova jest maniakalnym geniuszem, który wkrada się w najciemniejsze zaułki ludzkiego umysłu.
«Nocny film» to studium wielkiego Twórcy Mitów, a zarazem dzieło, które samo wymaga studiowania. Ta powieść byłaby koszmarem Edgara Allana Poe… Przegapisz swój przystanek, przypalisz kolację, a w nocy nie będziesz chciał wyłączyć światła…” – „The Washington Post”

„Czarująca i zachwycająca. Inteligentny thriller-majstersztyk. Poza pozostałymi zaletami, jest to książka po prostu inna niż wszystkie” – „The Boston Globe”

Nocny film od Marisha Pessl możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Chociaż niektórzy dla własnego bezpieczeństwa bardzo chcą wierzyć, że zło tego świata ma jednoznaczną przyczynę, prawda nigdy nie jest taka prosta.
Muzyka klasyczna to nie jest tylko muzyka. To osobisty pamiętnik. Nieocenzurowana spowiedź w środku nocy. Obnażenie duszy.
Strach jest w naszym życiu równie ważny jak miłość. Dociera do sedna naszego jestestwa i pokazuje nas takimi, jakimi jesteśmy.
Życie to pociąg towarowy, który pędzi ku jednej stacji, a nasi bliscy przemykają za oknami jako smugi światła i barw. Nie da się go zatrzymać, ani nawet spowolnić.
Nocny film Marishy Pessl - 768 stron, 118 rozdziałów. Miałam wątpliwości, czy nie będzie dłużyzn, czy książka będzie trzymała poziom od początku do końca i po przeczytaniu stwierdzam, że to kawał bardzo dobrego, dopracowanego, mrocznego thrillera.

Stanislas Cordova, bardzo znany i wręcz uwielbiany przez swoich fanów reżyser horrorów, jest postacią niemal mityczną. Jego życie owiane jest wielką tajemnicą, a on sam tworzy wokół siebie aurę mrocznej i nieodgadnionej fascynacji. Entuzjaści jego twórczości zakładają strony internetowe, a dostęp do tego wirtualnego świata jest mocno ograniczony. Jedną z osób, która obsesyjnie pragnie poznać prawdę o Cordovie jest Scott McGrath. Kiedyś już poniósł porażkę, teraz próbuje ponownie. Tym bardziej, że zginęła córka Stanislasa, Ashley Cordova. Popełniła samobójstwo? Dlaczego? Co ją do tego skłoniło? Scott drąży, pyta, spotyka się, zawiera nowe znajomości, z narażeniem zdrowia i życia coraz bardziej zagłębia się w odmęty ludzkiej psychiki, a przede wszystkim świata wykreowanego przez Cordovę.

Niemalże wszystko kręci się wokół tajemniczego reżysera, który od trzydziestu lat nie istnieje dla świata zewnętrznego. Kim jest ten człowiek? Co sprawia, że jego osoba działa jak magnes? Ta fascynacja udziela się czytelnikowi!

Konstrukcja całej historii jest dosyć prosta. Autorka prowadzi nas jak po sznurku, od punktu A do B i kolejno, gdzie odnajdujemy wskazówki i na końcu otrzymujemy obraz całości. Za to ja, czytając Nocny film czułam się jak himalaista zdobywający szczyt. W poszczególnych obozach były chwile wytchnienia i odpoczynku, za to pomiędzy, odczucie zagrożenia, niepewności, ciekawości. Brak tlenu na wysokości powodował majaki, poczucie odrealnienia i przebywania w alternatywnym świecie. Zakończenie daje możliwość dowolnej interpretacji i poczucie przeżycia niecodziennej przygody.

Nie sposób, czytając Nocny film nie uciekać myślami do świata filmu, obrazów z horrorów, czy mrocznych, psychodelicznych thrillerów. I myślę, że gdyby jakiś reżyser pokusił się o jego ekranizację, to mógłby powstać świetny thriller.

Czas wysysa z naszych wspomnień ból i strach

Brak oczywistych rozwiązań, elementy horroru, czarnej magii i nieustające poczucie tajemnicy, a także świetny humor, to cechy charakterystyczne powieści Marishy Pessl.

Co dodatkowo ją wyróżnia na tle innych thrillerów? Smaczki w postaci np. zdjęć, skanów artykułów prasowych, dokumentacji medycznej, zrzutów ze stron internetowych. Poza tym Autorka, idąc z duchem czasu, daje możliwość jeszcze głębszego zanurzenia się w historię, poprzez dostęp do aplikacji oraz możliwość zeskanowania obrazków umieszczonych na kartach książki. Co tam zobaczymy, czego się dowiemy? Nie mam pojęcia, bo nie próbowałam, ale niewątpliwie jest to swego rodzaju novum, niespotykane w literaturze (a może spotkaliście się już z takimi dodatkami?).

A więc umrę. Zostawię to moje małe życie. Było prawie nieznoszone. Traktowałem je jak garnitur, który wkłada się tylko na szczególne okazje. Zwykle trzymałem je na dnie szafy, zapomniałem, że w ogóle tam jest. Umierać powinno się wtedy, kiedy szwy ledwie już trzymają, kiedy łokcie i kolana umazane są trawą oraz błotem, a poduszki na ramionach pogięte od ciągłych objęć ludzi, od ulewnych deszczy i skwarnego słońca, gdy materiał wyblaknie, gdy brakuje guzików.

Ocena: 5/6 czytaj więcej
©Na czytniku
Tajemnica ma w sobie to „coś”, kuszące by poznać nieznane od momentu gdy tylko pojawi się na horyzoncie. Dopóki nie pozostanie wyjawiona nie daje o sobie zapomnieć, nie schodzi z pierwszego planu, zawsze w centrum uwagi. Czy w ogóle można ją wyjaśnić? Niekiedy pozostawia po sobie cień niedopowiedzenia i niedowierzania, niektórzy wbrew dowodom i zdrowemu rozsądkowi dopatrują się drugiego dna i ukrytego znaczenia tego co wydaje się oczywiste.

Najłatwiej byłoby odwrócić głowę, zająć myśli czymś zupełnie innym i po prostu odpuścić sobie. Scott McGrath jednak nie należy do tego typu ludzi, przez lata prowadził dziennikarskie śledztwa, tropił, odkrywał prawdę i śmiał się z niebezpieczeństw. Jego artykuły zawsze spotykały się z zainteresowaniem czytelników i sensacyjne wątki wcale nie były w nich rzadkością. Ostatni okazał się gwoździem do zawodowej trumny McGratha, a wbił go on sam. Wydawało się, iż postać Stanislasa Cordovy jest świetnym tematem na reportaż, słynny i kontrowersyjny reżyser od dekad żyjący na uboczu, filmy, które tworzy wywołały niejeden skandal. Scott nie spodziewał się, że to co napisze stanie się początkiem skandalu, chroniący swej prywatności filmowiec wytoczył bardzo ciężkie działa przeciwko reporterowi. Skutki McGrath odczuwa do tej pory, kariera w mediach legła w gruzach, a upływ czasu wcale nie zatarł negatywnych wrażeń. Spotkanie z Ashley Cordova budzi dawne demony i powołuje do życia nowe. Dziennikarz nie umie zapomnieć dziewczyny, jej niespodziewana śmierć i okoliczności wzmagają pragnienie powrotu do dawnej sprawy, chociaż oznacza to, iż znowu ściągnie on na siebie uwagę reżysera. Oficjalne śledztwo dużo nie wyjaśnia, lecz to dało się przewidzieć, Scott ma w zanadrzu swoje stare materiały, ale są one czubkiem góry lodowej. Prawda jest gdzieś w górach Adirondack oraz w przeszłości, jedno i drugie jest pełne sekretów i przede wszystkim mroku, oblepiającego człowieka jak smoła i wciągającego jak bagno. Co popchnęło młodą, utalentowaną, bogatą, dziewczynę do tak dramatycznego kroku? Znalezienie odpowiedzi nie będzie łatwe i na pewno wiąże się z ogromnym ryzykiem. Fani Cordovy stanowią hermetyczne środowisko i nie lubią nikogo kto odważył się naruszyć mit ich „guru”, no i on sam raczej nie będzie spokojnie patrzył jak znowu bierze się pod lupę jego rodzinę i osobę. Bardzo szybko Scott przekonuje się, że wszedł na bardzo wyboistą i jednocześnie grząską ścieżkę, do stracenia ma on wiele więcej niż tylko już i tak zszarganą opinię. Wokoło zaczynają pojawiać się niepokojące wydarzenia, oczywiście mogą być dziełem przypadku, ale … no właśnie … Zbyt dużo zbiegów okoliczności, raczej jest to łańcuch przyczynowo-skutkowy i w sam jego środek wpadł McGrath. Każdy trop wydaje się wieść go w kierunku posiadłości w górach Adirondack zwanej Szczytem, tam zdaje się, że wszystko się zaczęło, lecz gdzie będzie koniec? Zdrowy rozsądek podpowiadałby by zostawić Cordavę w spokoju, jednak kto raz spotka tego człowieka nigdy już nie będzie patrzył na świat tak jak wcześniej …

Prawda kryje się pod wieloma maskami, ten obiegowy slogan w Nocnym filmie nabiera całkowicie nowego znaczenia. Zaczyna się jak w filmach Hitchcocka – od bardzo głośnego i wysokiego C. Później akcja wcale nie łagodnieje, wprost przeciwnie z rozdziału na rozdział atmosfera gęstnieje i wydaje się, iż ciemniejsza już być nie zdoła, ale kolejna strona uświadamia czytelnikowi, że to co wydawało się mrokiem jeszcze chwilę temu wcale nim nie było, dopiero teraz mamy z nim do czynienia. Za moment kolejny fragment znowu każe zrewidować zdanie. Marisha Pessl pokazała prawdziwą definicję dreszczowca, sięgnęła i do gotyckich powieści i do kinowych nawiązań, zdania są jak kadry filmowe i układają się w niepokojącą historię. Nie ma w niej miejsca na jakiekolwiek przerwy, fabuła intryguje na każdym kroku i czyni z czytelnika towarzysza bohaterów, bo ma wraz z nimi tropić, zastanawiać się, uciekać i znowu wracać. Autorka prowadzi nas coraz głębiej w gąszcz przypuszczeń, podejrzeń i sekretów z pogranicza świata rzeczywistego i tego, kryjącego demony. Gdzieś tam jest znajdują się odpowiedzi na pytania, wywołujące niepokój, zapadające w pamięć, nie pozwalające o sobie zapomnieć. Nocny film nie jest kolejnym thrillerem, jest TYM jaki nie pozostawia obojętnym i wzbudza skrajne emocje. Czarny humor łączy się z diabolicznym klimatem, żaden detal nie jest zbędny, wszystko ma swoje znaczenie i w odpowiednim momencie da o sobie znać. Drugie dno okazuje się jedynie wstępem, za nim jest kolejne i następne, każde wydaje się rzeczywiste, nawet gdy sięga daleko za granicę tego co uważa się za realne.

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©Taki jest świat
W przypadku Nocnego filmu Marishy Pessl zaszła rzecz bardzo rzadka, niemal niespotykana: blurby nie przesadzały, to rzeczywiście „diaboliczny thriller z niepowtarzalnym klimatem”. Równocześnie to taka książka, która dzieli czytelników – jedni są zachwyceni, inni narzekają na wtórność i zbytnie rozdmuchanie wątków. Fakt, gdy pisze się prawie ośmiusetstronicową cegłę można przedobrzyć, można rozwlec nadmiernie i wynudzić odbiorcę. Ja jestem po stronie tych, których Nocny film wciągnął bez reszty.

Dla byłego dziennikarza śledczego Scotta McGratha temat Stanislasa Cordovy to niemal obsesja. Tajemniczy reżyser kręcący mroczne, brutalne horrory, tak mocne, że ze swoimi dziełami musiał zejść do podziemia, pogrzebał niegdyś jego karierę. McGrath pozwolił sobie na kilka zdań za dużo na jego temat podczas telewizyjnego programu na żywo i został brutalnie wypchnięty z obiegu. Jego kariera dziennikarska była skończona. Mężczyzna odłożył głęboko do szuflady wszystkie informacje, jakie znalazł na temat Cordovy – i tak leżałyby do tej pory, gdyby nie niespodziewane samobójstwo jego córki, dwudziestoczteroletniej Ashley. W ponurą, mokrą październikową noc dziewczyna skacze do pustego szybu windy towarowej i umiera na miejscu. Scott McGrath znów łapie trop, i tym razem nie ma zamiaru odpuścić. Co niby jeszcze ma do stracenia?

Niespodziewanie do nieoficjalnego śledztwa dołączają się Morgan i Hopper – dwoje młodych ludzi, którzy są równie jak on zdeterminowani, by dowiedzieć się, czy śmierć Ashley była samobójstwem czy morderstwem. Stanislas Cordova pilnie strzeże swoich tajemnic, a jego dom-twierdza otoczony wysokim murem jest niedostępny dla ludzi z zewnątrz. Wokół reżysera wyrósł kult, a osoby, które obejrzały jego filmy, skuszone niedopowiedzeniami wokół jego postaci, tropią każdy najmniejszy odprysk z życia Cordovy. Cordovici założyli portal na jego temat, dostępny tylko dla wtajemniczonych (nie znajdzie go zwykła przeglądarka) i starają się żyć według nauk swojego mistrza, który głosi, że tylko w ekstremalnej sytuacji, w obliczu strachu, człowiek poznaje swoje prawdziwe ja. Jakie tajemnice skrywa rodzina Cordovów?

Sekrety, nawet u zatwardziałych kryminalistów, to tylko bańki powietrza pod szczątkami na dnie oceanu. Czasem potrzeba trzęsienia ziemi, a czasem płetwonurka, który rozgrzebie muł, ale wszystkie mają naturalną skłonność, żeby płynąć wprost na powierzchnię – żeby się wydostać.

Nocny film od pierwszych stron wciągnął mnie w sam środek mrocznej historii, którą opowiada. Niewątpliwie najmocniejszym punktem powieści jest postać Stanislasa Cordovy, wokół której budowane jest całe napięcie. No bo cóż tu mamy nowego? Niewyjaśniona śmierć młodej dziewczyny? Bezpardonowe śledztwo? Czarna magia, tajemnicze obrzędy, strach i znikający nagle ludzie? Przecież to wszystko już w thrillerze było! To prawda, a mimo tego Marishy Pessl udało się wnieść powiew świeżości do tego mocno już wyeksploatowanego ostatnimi laty gatunku. Cordova przedstawiony jest tak, że nie tylko bohaterowie książki, ale również czytelnicy są nim absolutnie zafascynowani.

Do tego powieść jest pełna wklejonych wycinków z gazet, screenów ze stron www i fotosów. Nie jest to z pewnością pierwsza książka, która wykorzystuje ten pomysł, ale tu niezwykle to gra, dodaje wiarygodności i głębi światowi przedstawionemu i pozwala mocniej zagłębić się w śledztwo McGratha i jego pomocników. A choć fabuła rozrasta się i rzuca na czytelnika cień, niby ogromny, ciemny las to jednak nie sposób się tu pogubić. Autorka jest świadoma tego, do czego dąży i jaki efekt chce osiągnąć.

Pełne niedopowiedzeń zakończenie jest w tym wypadku strzałem w dziesiątkę: ta historia wiele straciłaby na dokładnym wytłumaczeniu kto, co i dlaczego. Choć oczywiście bohaterowie wyjaśniają kolejne tajemnice i odkrywają powiązania, ostatecznie ani oni, ani czytelnik nie mają pewności, czy zaufać rozumowi czy… uwierzyć w duchy. Bo kto wie, jakie ciemne siły wydobył na światło dzienne Stanislas Cordova, genialny twórca horrorów?

Ocena: 5+/6 czytaj więcej
©tanayah czyta
Nocny film to niezwykle intrygująca powieść. Mroczna i niesamowicie żywo działająca na wyobraźnię czytelnika. Świetnie skonstruowana fabuła, która mimo wolnego tempa wysuwa do nas swoje macki i wciąga nas w swój mroczny świat. Nie przesadzę pisząc, że to faktycznie jedna z najmocniej działających na mnie powieści jakie zdarzyło mi się czytać.

O książce Nocny film krążą legendy tak samo tajemnicze jak o jednym z głównych bohaterów Stanislasie Cordovie. Nie jest tym, czym się z pozoru wydaje. Dla niektórych jest jedynie kilkuset stronicową grafomanią. Wielu jest zdania, że to jedna z najbardziej niesamowitych książek jakie czytali w swoim życiu. Ciężko się z tym nie zgodzić. Powieść Marishy Pessl wywołuje mnóstwo emocji, wzbudza niepokój i mroczne sny.

Ashley Cordova, córka sławnego reżysera filmów grozy Stanislasa Cordovy zostaje znaleziona martwa na dnie szybu opuszczonego budynku. Scott McGrath, detektyw śledczy nie wierzy w samobójstwo dziewczyny. Ogarnięty obsesją na punkcie reżysera postanawia rozwikłać sprawę jej śmierci. W przeszłości znieważył publicznie Stanislasa i zapłacił za to wysoką cenę. Teraz, gdy o znanym reżyserze, którego nie widział nikt od ponad trzydziestu lat, znowu jest głośno, Scott postanawia po raz ostatni zmierzyć się z Cordovą, rozwiać legendy na jego temat i pokazać całemu światu prawdziwą, mroczną twarz reżysera. Nikt normalny nie mógłby nakręcić takich mrocznych filmów jak on. Podobno taśmy jednego z jego filmów masowo skupowano i niszczono. Aktorzy, którzy grali w jego filmach zniknęli albo nie chcą dzielić się swoimi wspomnieniami. Nad rodziną reżysera podobno ciąży fatum, klątwa, którą detektyw przy okazji stara się rozwikłać. Czy to pogańskie wierzenia doprowadziły Ashley na krawędź szybu windowego? Szaleństwo przekazane przez geny? Pomoc w odkryciu prawdy deklaruje dwoje młodych ludzi, którzy podobnie jak detektyw, są zdeterminowani aby dowiedzieć się co tak naprawdę działo się w rodzinie Stanislasa Cordovy.

Bo przecież każdy z nas ma taką skrzynkę, taką mroczną komorę, w której chowamy to, co przebiło nam serce. Jest tam przyczyna wszystkiego, co robimy, wszystkich naszych dążeń, wszystkich ran, jakie zadajemy swemu otoczeniu. A gdyby ją otworzyć, czy coś byśmy uwolnili? Nie. Bo tym niezdobytym więzieniem o niemożliwym zamku jest nasz własny umysł.

Marisha Pessl zadebiutowała powieścią Wybrane zagadnienia z fizyki katastrof. Książka bardzo szybko znalazła się na liście dziesięciu najlepszych pozycji literackich dziennika New York Times. Marisha fabułę zaczyna, jak sama mówi w wielu wywiadach, od szkicu. Samobójstwo młodziutkiej, niezwykle utalentowanej muzycznie Ashley rozpoczyna ciąg niesamowitych zdarzeń, które będą udziałem Scotta. Od nitki do kłębka. Historia zacznie się rozbudowywać, dostanie mrocznych odcieni strachu, niepewności, niesamowitości, dostanie drugą, a nawet trzecią wersję. Która jest prawdziwa? Kto w tej historii kłamie, a kto mówi prawdę? Jej finał będzie jednak całkowitym zaskoczeniem dla detektywa śledczego. Wydawać by się mogło, że nie ma w tym scenariuszu nic oryginalnego. Autorka plecie misterne scenariusze ze skrawków historii i słów osób, które miały styczność z tajemniczym Cordovą. Z niezwykłą precyzją opisuje wszystko, co dzieje się wokół głównych bohaterów. Te obrazy, choć niekiedy przyziemne, wywołują w czytelniku sporą dozę napięcia. Mnogość materiałów, wycinków prasowych czy zdjęć dodatkowo oddaje tej powieści niesamowity realizm. Momentami wydaje się, że to nie fikcja literacka, a prawdziwe życie.

Patrząc na tego człowieka, zrozumiałem, że tak naprawdę patrzę na siebie samego, na to, czym stanę się znacznie szybciej i znacznie gwałtowniej, niż mi się wydaje. Życie to pociąg towarowy, który pędzi ku jednej tylko stacji, a nasi bliscy przemykają za oknami jako smugi światła i barw. Nie da się go zatrzymać ani nawet spowolnić.

Niezwykle plastycznie opisane wydarzenia powodują u nas pewien niepokój. Od pierwszych rozdziałów powieść skojarzyła mi się z obrazami z filmu Larsa von Triera i Davida Lyncha czy powieści Paula Austera. Nierealna i niekiedy psychodeliczna sceneria. Gdzie kończy się szalony umysł reżysera, a gdzie prawdziwe życie? Zainteresowanie Scota Stanislasem Cordową powoli prowadzi go do obsesji. Mit, który stworzył wokół siebie reżyser podsyca jeszcze jego działania. Jaki będzie koniec tego szaleństwa? Do pewnych wniosków musimy dojść sami, a prawda dla każdego okaże się czymś zupełnie innym.

Nocny film to niezwykle intrygująca powieść. Mroczna i niesamowicie żywo działająca na wyobraźnię czytelnika. Świetnie skonstruowana fabuła, która mimo wolnego tempa wysuwa do nas swoje macki i wciąga nas w swój mroczny świat. Nie przesadzę pisząc, że to faktycznie jedna z najmocniej działających na mnie powieści jakie zdarzyło mi się czytać.

Ocena: 5+/6
czytaj więcej
©Projekt: Książka
Sugerując się opiniami zagranicznych booktuberów, wyczekiwałam z niecierpliwością polskiej premiery Nocnego filmu i to pomimo faktu, że swego czasu porzuciłam czytanie debiutu literackiego Marishy Pessl po kilku rozdziałach. Tak się jednak złożyło, że po lekturę sięgnęłam dopiero przy okazji wydania wznowienia tej powieści. Pozytywne opinie polskich bookstagramowiczek i przynależność tytułu do mojej ulubionej serii wydawniczej wydawnictwa Albatros - obok powieści Alex Marwood, B. A. Paris i Tany French, sprawiły że mój entuzjazm tylko się wzmógł i nie straszna mi była nawet objętość Nocnego filmu. A to mówi już bardzo dużo.

Kiedy Scott McGrath, dziennikarz śledczy, po raz pierwszy zainteresował się osobą Cordovy - legendarnego reżysera horrorów, owianego aurą tajemniczość i stanowiącego obiekt kultu przez pewne grono fanatyków; w gruzach legła cała jego kariera. Oskarżony o zniesławienie, McGrath musiał wycofać się ze swojego środowiska. Kiedy umiera córka Cordovy - Ashley, Scott poddaje jednak w wątpliwość informacje o samobójstwie dziewczyny. Mężczyzna jest przekonany, że śmierć byłej pianistki ma związek ze środowiskiem w jakim żył i tworzył jej ojciec, a może nawet informacjami jakie otrzymał w trakcie pracy nad feralnym artykułem od anonimowego źródła. Scott, w towarzystwie dwójki niespodziewanych i nieproszonych pomocników, jest zdeterminowany by odkryć prawdę.

Jak być może zdążyliście zauważyć, thrillery są powieściami po które sięgam stosunkowo często, ale mimo to nigdy nie spotkałam się z historią podobną do Nocnego filmu. Czytanie opowieści autorstwa Marishy Pessl stanowi pod pewnymi względami niemal osobiste jej doświadczanie. Głównie przez wzgląd na wszelkie multimedia zamieszczone w pozycji - artykuły z portali internetowych, galerie zdjęć, oficjalne akta policyjne czy też lekarskie. To nie są elementy konieczne do poznania całej historii, ale w doskonały sposób ją uzupełniają i umożliwiają czytelnikowi wczucie się w opowieść. Nie zgodzę się z tym, że Nocny film to typowy page-turner, gdzie zachłannie przerzuca się kolejne strony. Na kartach powieści mamy do czynienia ze śledztwem i jest to odczuwalne w trakcie lektury - zamiast szybkiej akcji bohaterowie poszukują świadków, zbierają poszczególne informacje i szukają tropów. Ale dla mnie nie stanowiło to wady.

Marisha Pessl nadaje swojej powieści niesamowity klimat tajemniczości i niepokoju, niejednokrotnie pogrywając sobie z umysłem czytelnika. Fakt, że Cordova jest reżyserem horrorów jest niezwykle istotny dla fabuły. Autorka wchodzi w tematykę okultyzmu i czarnej magii, która dla mnie prywatnie jest dosyć niewygodna. Przyznaję, że to właśnie ów motyw sprawił, że ostatecznie nie okazałam się całkowicie zachwycona lekturą. Równocześnie jednak wśród thrillerów balansujących na krawędzi rzeczywistości, Nocny film jest zdecydowanie najlepszym tytułem. Doceniam, że bohaterowie Marishy Pessl kwestionowali pewne rozwiązania, a nie przyjmowali je bez zastanowienia i że samo zakończenie pozostawia pewne pole do osobistej interpretacji.

Nie spodziewałam się, że thriller owiany taką aurą tajemniczości i mroku będzie miał w sobie jakiś pierwiastek humoru. Na tle całej reszty, relacja Scotta, Hoppera i Nory stanowi zaledwie niewielki fragment całości, ale jest to doskonale uzupełnienie. Marisha Pessl przedstawia niesamowitą więź między bohaterami, niemal o mentorskim charakterze. Nie powiedziałabym, że Nocny film to powieść zabawna - raczej mroczna, niepokojąca a momentami wręcz przerażająca - ale te humorystyczne wstawki dają czytelnikowi chwilę na oddech.

Nocny film jest prawdopodobnie jednym z najbardziej dopracowanych i spójnych (przyjrzyjcie się jak bardzo tematyka pasuje do postaci Cordovy a forma - Scotta) thrillerów jakie miałam okazję poznać. Jak już wspominałam, moje preferencje odnośnie pewnych wątków sprawiają, że nie jestem całkowicie zachwycona lekturą, ale i tak uważam sam proces czytania za tak unikalne doświadczenie, że zdecydowanie polecam Wam sięgnąć po Nocny film.
Ocena: 4+/6
czytaj więcej
©Złodziejka książek
Nocny film to nie tylko świetna rozrywka, intrygujący wątek kryminalny i trzymająca w napięciu fabuła. To także bardzo dobrze napisana opowieść o poszukiwaniu prawdy, przekraczaniu granic i wiary w to, co niewytłumaczalne. Marisha Pessl posługuje się obrazowym językiem, wyrazistymi opisami i trafnymi metaforami – czytanie tej książki to czysta przyjemność. Niektóre fragmenty przyprawiały mnie o gęsią skórkę, a inne przypominały kadr z kryminału noir. Historia jest dopracowana, wielowarstwowa, intrygująca, pomysłowa i niepokojąca. Smaku dodają wątki związane z reżyserem horrorów psychologicznych Stanislasem Cordovą i jego filmami, a znakomitym urozmaiceniem okazały się wstawki w postaci screenów, zdjęć, materiałów prasowych i kadrów z filmów (materiały są oczywiście fikcyjne). Autorka postarała się, aby ta opowieść została w pamięci czytelników na bardzo długo. Bohaterowie w większości jednak okazali się nieco powierzchowni, chociaż każda z postaci miała w sobie coś charakterystycznego.

Nocny film to świetnie skonstruowany thriller psychologiczny, okraszony nutą czarnej magii i dusznej atmosfery. Książka mnie wciągnęła. Chciałam poznać prawdę jak najszybciej, a te ponad siedemset stron upłynęło mi na dobrej rozrywce. Mogą z przekonaniem polecić tę powieść wszystkim miłośnikom gatunku. Ja się nie zawiodłam.

Ocena: 5/6
czytaj więcej
©Obsesyjna
Nie wiadomo, gdzie kończy się wiara, a zaczyna rzeczywistość. W swojej powieści Marisha Pessl przenosi czytelnika do zupełnie innego Nowego Jorku niż ten, który znamy – okazuje się, że część społeczeństwa nadal czci diabła i wierzy w prawdziwość swoich obrządków, a niektórzy posuwają się do wykonywania okultystycznych mordów. Ofiarą jednego z zagadkowych zabójstw jest córka filmowego geniusza. Zbrodnię uznano za samobójstwo, jednak według dziennikarza –Scotta McGratha – przyczyną zgonu dziewczyny było zupełnie coś innego. Rozpoczyna dochodzenie we własnym zakresie, w którym pragnie, za wszelką cenę, udowodnić omylność stwierdzenia, że Ashley sama doprowadziła do swojej śmierci.

Mroczna twórczość i żywiołowość Stanislasa Cordovy jest najbardziej tajemniczym elementem tej powieści. Filmowy geniusz tworzy porywające i niepokojąco brutalne filmy. Cała rodzina podejrzana jest o praktykowanie magii, której ujście widoczne jest w reżyserowanych przez Cordovę produkcjach. Aż chciałoby się, żeby ten filmowy magik był prawdziwym reżyserem.
Nocny film jest jednocześnie kryminałem, thrillerem i horrorem. Fabuła została osadzona w świecie wykreowanym na wzór rzeczywistości, przez co wyraźniej odczuwa się obecność sił nadprzyrodzonych. Napięcie, budowane na tajemniczości i domysłach, doprowadza czytelnika do granicy rozsądku, kiedy to zaczyna wierzyć we własne urojenia. Wciąganie czytelnika w wir emocji potęgowane jest przez dokładny opis uczuć i wrażeń bohaterów. Autorka non stop wodzi czytelnika za noc i sprawia, że ten wierzy we wszystkie pojawiające się tropy, że zaczyna obawiać się własnego cienia i kwestionuje swoją wiarę.

W śledztwie prowadzonym przez McGratha pojawiają się coraz to nowe postacie, których główną funkcją jest wprowadzenie czytelnika w zagubienie. Wszyscy, bez wyjątku, przedstawiani są od strony emocjonalnej. Bohaterowie mają problem z określeniem swojej wiary, na co znaczny wpływ ma magia i mrok rodziny Cordovów.
Głównym bohaterem, który dąży do odkrycia okoliczności śmierci najukochańszej córki Cordovy, jest Scott McGrath. Już na początku swojego tajnego śledztwa zyskuje dwóch sojuszników, z którymi poszukiwania wydają się być łatwiejsze. Docierają do ludzi, którzy byli świadkami pewnych wydarzeń, które mogłyby ułatwić im śledztwo, jednak nie łatwo nakłonić ich do rozmowy. Wszyscy obawiają się zemsty Cordovy, a ich ogromna obawa bazuje jedynie na pogłoskach. Poszukiwanie śladu życia Ashley przyprawia o brak tchu samych bohaterów, jak i czytelników.

Naturalną koleją rzeczy w czasie czytania tej powieści są sejsmiczne wstrząsy psychiki, zaburzenia snu i rozmyślanie o istnieniu sił nadprzyrodzonych, za pomocą których obce osoby mogą dostawać się do naszego życia i ingerować w naszą psychikę. Od początku aż do samego końca towarzyszem czytelnika będzie strach i poczucie niebezpieczeństwa, w obawie przed niespodziewanym atakiem niewidocznego zagrożenia. Okaże się, że wyobraźnia na każdym kroku płata czytelnikowi figle, szczególnie w czasie wieczornych i nocnych przechadzek opustoszałymi już ulicami, spowitymi wiosenną, gęstą mgłą. Racjonalne umysły zgubią logikę między kolejnymi rozdziałami powieści.
Nocny film to książka, która na długo pozostanie w mojej głowie. Z niecierpliwością czekam na ekranizację i mam nadzieję, że będzie chociaż w połowie tak dobra jak książka.

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©Rude recenzuje
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć