ebook Sanatorium pod Zegarem
3.58 / 5.00 (liczba ocen: 685)

Sanatorium pod Zegarem
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
E-book - najniższa cena: 20.44
Audiobook - najniższa cena: 21.27
wciąż za drogo?
ODKRYJZDROWIE#Bezpłatny Newsletter
ODKRYJZDROWIE#Bezpłatny Newsletter
25.02 złpremium: 16.14 zł Lub 16.14 zł
20.44 zł Lub 18.40 zł
21.25 zł
26.90 zł
26.90 zł Lub 24.21 zł
20.44 zł
20.60 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (6)
Inne proponowane

Natalia to pogodna staruszka, Nina – zimna bizneswoman. Nie znoszą się od pierwszej chwili. Gdy w sanatorium dochodzi do morderstwa, podejrzenie spada na nie. Czy zdołają pokonać wzajemną niechęć, aby wspólnie rozwiązać zagadkę?

Nina i Natalia nie znoszą się od pierwszego wejrzenia. Gdyby mogły, nie spotkałyby się nigdy więcej. Ale nie mają wyjścia… Los (oraz siostra przełożona, z którą się nie dyskutuje) sprawia bowiem, że trafiają do tego samego ciasnego pokoiku w sanatorium w Ciechocinku. Najbardziej niedopasowana para, jaką można sobie wyobrazić, skazana na siebie przez cztery długie tygodnie.
Gorzej być nie może, prawda?
Ależ może! Ukochany Niny wyjeżdża samotnie w podróż, która miała być ich poślubną, po czym dziwnym trafem przestaje odbierać telefon i odpisywać na maile, a firma pod jej nieobecność zaczyna dryfować ku przepaści. Z kolei Natalia musi w tajemnicy przed siostrą przełożoną zniknąć z Ciechocinka na 36 godzin, by wykonać najważniejsze zdjęcie w swoim życiu.
W dodatku w sanatoryjnym basenie pływa nieboszczyk, którego nazwiska nie zna nawet wszystkowiedząca siostra przełożona.
Wszystko wskazuje na to, że zabić go mogły tylko Nina i Natalia. Czy przełamią niechęć i odeprą zarzuty, wspólnie rozwiązując tę zagadkę?

Ta powieść zadaje kłam stereotypom i przełamuje niejedno tabu. Ani pogodna staruszka, ani zimna bizneswoman nie są takie, jak się wszystkim wydaje. A ich relacja zmienia się jak w kalejdoskopie...

Sanatorium pod Zegarem od Liliana Fabisińska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Zapamiętaj sobie, że z pierwszą miłością jest jak z pierwszym naleśnikiem. Niemal nigdy się nie udaje.
Ale czasami najlepsze, co zdarza nam się w życiu, pojawia się zupełnie wbrew planom... Wywraca je do góry nogami, burzy spokój... I sprawia, że stajemy się szczęśliwsi niż kiedykolwiek przedtem.
Wydaje mi się, że zawsze trzeba być gotowym na śmierć. W każdej chwili. I planować wszystko tak, żeby nikt nie cierpiał... W razie czego.
Od pierwszych stron książka bardzo mi się spodobała, od razu przypadła mi do gustu. Obydwie bohaterki od pierwszych wypowiedzianych przez nich kwestii są idealne, kupuję je z marszu! Książka to powieść obyczajowa z intrygą kryminalną w tle. Ale jest to opowieść z przymrużeniem oka, ma bawić, śmieszyć i poprawiać humor. Cały czas podczas czytania uśmiechałam się pod nosem, nieważne czy siedziałam sama w domu czy jechałam tramwajem pełnym ludzi. Książka idealna na plaże, na hamak albo leżak. Autorka nieco zmieniła spojrzenie na starszych ludzi, bo Natalia jest niesamowitą, pełną werwy starszą panią, która niejednemu młodemu pokazałaby gdzie raki zimują. Poza tym mimo, że Natalia jest starszą panią jest niewiarygodnie pogodna, pełna energii, co powoduje, że duchem jest o wiele młodsza od Niny. A ostatnia scena książki, gdzie Natalia rozmawia w „pewnych" okolicznościach z Wiktorem jest tu najlepszym dowodem! Uważam, że ta lektura to istny majstersztyk tego typu lekkich i przyjemnych komedii. Dla mnie pierwsze skojarzenie, to słynny „Lesio" Joanny Chmielewskiej. Wreszcie mamy przesympatyczną, prawdziwą komedie i do tego napisaną przez naszego rodzimego autora! Brawo! Zamawiam już tom drugi!

Nina to młoda kobieta, businesswoman, którą poznajemy w przeddzień jej ślubu. Wszystkie jej siostry: Lutka, Kostka i Czarna Mańka załatwiają wszelkie sprawy z tym związane. W ostatnie popołudnie przed ślubem para młodych ma zorganizowaną sesję zdjęciową, podczas której dochodzi do groźnego wypadku: przyszła panna młoda spada z drabiny i trafia do szpitala. Nina w samym szpitalu leży ponad 3 miesiące, przechodzi kilka operacji, jednak konieczna jest dalsza rehabilitacja, aby dziewczyna mogła normalnie funkcjonować, a przede wszystkim wstać z wózka i zacząć chodzić. Natalia to z kolei starsza pani. Ale tutaj niech nikogo nie zmyli właśnie to określenie „starsza". Bo może i rzeczywiście ma sporo lat, ale energii ducha i świeżych pomysłów cały ogrom. Obydwie panie spotykają się w jednym pokoju w sanatorium „Marzenie" w słynnym kurorcie w Ciechocinku. Na początku Nina gwałtownie protestuje, iż pod żadnym pozorem nie będzie mieszkać z tą „staruchą, która ma sztuczną szczękę i perukę"!! Po przeniesieniu jej do innego pokoju ze znacznie młodszymi dziewczętami, Nina jest doprowadzona wręcz do płaczu, a z tych opresji ratuje ją nie kto inny jak właśnie Natalia. Od tego czasu obydwie trzymają sztamę i sobie pomagają nawzajem. Natalia pomaga się m.in. uczesać i umalować Ninie, gdy ta ma nocną wideokonferencję. Jedna z pielęgniarek podsłuchuje wtedy, że w ich pokoju słychać męski głos i alarmuje siostrę przełożoną. Gdy obydwie wpadają do pokoju zastają Ninę rozmawiającą z obcokrajowcem z innej strefy czasowej oraz śpiącą kamiennym snem Natalię. Gdy starsza kobieta jednak nie budzi się podczas tej nagłej i głośnej kontroli wszyscy zamierają, że mogła umrzeć! A starsza pani ponieważ nie potrafiła spać podczas tych nocnych narad, przed snem zaparzyła sobie szklaneczkę melisy (ze świeżych listków z melisy na parapecie, które sama tutaj przywiozła), a może dwie szklaneczki, dokładnie nie pamięta i włożyła do uszu zatyczki! Nie była zła, że personel szpitala ją obudził w tak gwałtowny sposób. Wręcz przeciwnie – była wielce zadowolona, że pod jej kołdrą w jej łóżku siostra przełożona szukała mężczyzny, którego głos słyszały! Pewnego dnia obydwie kuracjuszki wybierają się na basen, gdzie przez czysty zbieg okoliczności otrzymują klucze do całego obiektu od rehabilitanta Szymona, który potwornie spieszy się do domu. Gdy w poniedziałek wcześnie rano przychodzą na basen, gdy jeszcze nikogo nie ma, okazuje się, że w wodzie pływa trup i pośladkami do góry! A w momencie kiedy włączają się pompy w wodzie, ręka nieboszczyka macha nad taflą wody, a Nina wpada w panikę i krzyczy wniebogłosy! I tak zaczyna się nasza intryga kryminalna, zjawia się policja, głównymi podejrzanymi są oczywiście Nina i Natalia. Śledztwo prowadzi wyjątkowo przystojny gliniarz o mniej atrakcyjnym rybim nazwisku Szprot. Natalia, która za wszelką cenę próbuje wszystkich bronić i usprawiedliwiać, i teraz kryje rehabilitanta Szymona. Nawet wykrada się z sanatorium i szuka na własną rękę chłopaka. Wykazuje się przy tym niemałą inwencją twórczą używając reklamówki z jabłkami, które rozsypuje przed potencjalnymi kolegami Szymona. Opowiada im, że jest stęsknioną babcią i poszukuje swojego wnuczka, a komórka jej się właśnie rozładowała. Ale gdy tylko znajduje go w szpitalu, gdzie czuwa przy swojej dziewczynie i nowonarodzonym synu, odsyła go do zgłoszenia się do pracy i złożenia wyjaśnień, sama udaje się do Krakowa, do kościoła Mariackiego, gdzie musi wykonać najważniejsze zdjęcia w swoim życiu...

Ocena: 5+/6
©Księgozbiór Kasiny
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć