ebook Kozioł ofiarny
3.92 / 5.00 (liczba ocen: 2164)

Kozioł ofiarny
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 28.90
wciąż za drogo?
28.90 zł Lub 26.01 zł
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Spotkanie z sobowtórem kończy się przybraniem cudzej tożsamości. Zamiana ról niesie ze sobą wiele zaskakujących konsekwencji. Nowe życie obfituje w namiętności i sekrety, ale zmierza ku katastrofie...

John, wykładowca historii, ma poczucie jałowości swojego życia. Wyrusza więc do Francji, by zebrać materiały na zajęcia i jednocześnie spróbować odnaleźć samego siebie. W trakcie podróży, na stacji kolejowej w małym prowincjonalnym miasteczku spotyka swojego sobowtóra. Mężczyźni zafascynowani tym spotkaniem postanawiają zjeść razem kolację. Następnego dnia John budzi się w pokoju hotelowym w piżamie swojego niedawnego towarzysza. Okazuje się, że ten skradł mu nie tylko ubranie, ale i tożsamość. Niebawem do hotelu przyjeżdża służący hrabiego i nie zważając na wyjaśnienia i protesty Johna zabiera go do zamku Saint Gilles.
Zamiana ról niesie ze sobą szereg nieprzewidzianych konsekwencji. John zmuszony jest zagrać rolę hrabiego Jeana de Gué, czyli pana na zamku, głowę rodziny, właściciela rodzinnego biznesu, męża… i kochanka. Staje w obliczu rodziny hrabiego: despotycznej matki morfinistki, nieszczęśliwej ciężarnej żony, nadwrażliwej córki, siostry dewotki, która od lat się do niego nie odzywa, sfrustrowanego brata i jego żony. Zostaje wplątany w nękające rodzinę problemy i konflikty, musi stawić czoło jej trudnej sytuacji finansowej. Odkrywa również mroczny sekret Jeana de Gué. Sytuacja się komplikuje, gdy hrabia ma odziedziczyć olbrzymi majątek…

O e-booku Kozioł ofiarny blogerzy napisali:

Kozioł ofiarny zaskoczył mnie, porwał, wręcz zafascynował swą oryginalnością i klimatem. Tutaj nic nie jest powierzchowne, a niemal wszystko ma drugie dno. Pociągnięcie za jeden sznurek wcale nie gwarantuje, że na końcu jest to, czego się spodziewamy. Dajcie się porwać tej historii! - Katarzyna Denisiuk - Na czytniku

Kozioł ofiarny od Daphne du Maurier możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Przyszłość zaczyna się jutro. To dar, który dostajemy, budząc się każdego ranka. Wykorzystaj go, nie odrzucaj.
Wszystko zależy od tego czym dla ciebie jest szczęście. To nie garnek ze złotem u stóp drzewa.
Myślenie o sobie jak najgorzej to czasami przejaw słabości. Mówimy: "Osiągnąłem dno, nie mogłem spaść niżej" i wręcz z rozkoszą pławimy się w bagnie. Jednak rzecz w tym, że to nieprawda. Nie ma końca złu, które w nas tkwi, tak jak nie ma końca dobru. To tylko kwestia wyboru. Trudzimy się żeby zajść wyżej, i trudzimy się, żeby upaść nisko. Trzeba jedynie odkryć, w którym kierunku zmierzamy.
Myśleliście kiedykolwiek o tym, że gdzieś tam w świecie żyje Wasz sobowtór? Co więcej, spotykacie się i rozmawiacie? Przypadek Johna z Kozła ofiarnego Daphne du Maurier pokazuje, że takie spotkanie może uruchomić lawinę problemów i przysporzyć wiele zmartwień, a z drugiej strony tchnąć w czyjeś życie wiarę w lepsze jutro.

John, wykładowca historii jest Anglikiem. Wiedzie nudne, wręcz jałowe życie, pozbawione radości i dalekosiężnego celu. Będąc we Francji, w niewielkiej miejscowości spotyka swojego sobowtóra Jeana. Nie dziwi fakt, że zafascynowani tym niespotykanym zdarzeniem mężczyźni postanawiają spędzić ze sobą więcej czasu i lepiej się poznać. Wszystko pięknie, ładnie, ale ... do czasu. John budzi się na drugi dzień, w pokoju hotelowym, ubrany w piżamę Jeana, otoczony przez rzeczy należące do Jeana, a sam Jean zniknął wraz z tożsamością Johna. Pierwszy element domina runął i pociągnął za sobą kolejne elementy układanki. John, wbrew sobie, „wskakuje w buty” Jeana, przyjmując na siebie wszystkie konsekwencje tego czynu. Staje się hrabim de Gué, mieszkającym w zamku, posiadającym żonę, dziecko, matkę, rodzeństwo, służbę i upadający rodzinny interes.

Towarzyszenie Johnowi, adaptującemu kolejne warstwy nowej tożsamości, poznającemu otaczających go ludzi i wchodzącemu z nimi w interakcje, radzącemu sobie z problemami i nieoczekiwanymi wydarzeniami było naprawdę porywające. Podziwiałam go za podejmowane próby rozwiązywania konfliktów oraz inteligentne reagowanie na zastane i pojawiające się nowe, trudne sytuacje. Ten znudzony życiem John, którego poznaliśmy na początku, stał się powiewem świeżości, wiatrem, który przyniósł zmiany w skostniały i tkwiący w marazmie świat rodziny de Gué. Mocno mu kibicowałam, żeby się udało. Tylko co miało się udać? Do czego miała doprowadzić ta zamiana? Kto miał coś zyskać? Kto został wygranym, a kto poniósł porażkę? Czy warto naprawiać to, co było i przeorganizowywać czyjeś życie?

Kozioł ofiarny zaskoczył mnie, porwał, wręcz zafascynował swą oryginalnością i klimatem. Tutaj nic nie jest powierzchowne, a niemal wszystko ma drugie dno. Pociągnięcie za jeden sznurek wcale nie gwarantuje, że na końcu jest to, czego się spodziewamy. Dajcie się porwać tej historii!

Ocena: 5+/6
©Na czytniku
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    W moim światku literackim jest tak, że książki przychodzą, oddziałując na mnie z różną siłą. Jedne zapominam po pewnym czasie, zbyt mocno się nad nimi nie zastanawiając, a inne z premedytacją umieszczam gdzieś w najciemniejszym kącie swojej głowy, naklejając im etykietę o treści „zapomnij natychmiast”. Są jednak też takie, które wkraczają w moje życie niczym Armia Czerwona, z głośnym urrrraaaaaa!! i miażdżą mnie potęgą swojej treści. Zupełnie jak ta wspomniana Armia Radziecka, nie pozwolą o sobie zapomnieć przez bardzo długi czas. Po przetoczeniu się przeze mnie, zostawiają krwawiącą, głęboką ranę, która w żaden sposób nie chce się zabliźnić. Jedyna różnica, która występuje w tej analogii jest taka, że o armii radzieckiej każdy chciał zapomnieć jak najszybciej, zaś w książce, lekturze której oddawałem się w ostatnim czasie, chcę ciągle się rozpamiętywać, wciąż analizować, to co zostało przekazane mi w niej przez autorkę - Daphne du Maurier.

    Autorkę tę w mojej pamięci przechowuję jako twórczynię wspaniałego, gotyckiego thrillera zatytułowanego „Rebeka”, który miałem ogromną przyjemność przeczytać około półtora roku temu. Książka ta zrobiła na mnie wielkie wrażenie, jednak do chwili obecnej nie miałem możliwości zetknięcia się z innymi utworami Daphne du Maurier. Dlatego, kiedy dostrzegłem „Kozła ofiarnego” (wcześniejsze wydanie - 1995 rok - zatytułowane „Sobowtór), podświadomie wiedziałem, że książka ta zrobi bałagan w mojej czytelniczej duszy, pochwycie w swe władanie, a potem porzuci mnie rozżalonego niczym szmaciana lalkę.

    Bohatera „Kozła ofiarnego” - Johna, poznałem w chwili, którą w żadnym wypadku nie można nazwać szczytem męskiej formy. Meczą go bowiem odniesione porażki życiowe, zaś całkowity bezsens i depresja pchają go w podróż, podczas której, poszukiwał będzie sensu swojego życia, chcąc odnaleźć go w klasztorze Cystersów w La Grande-Trappe we Francji. W trakcie tej podróży, w jednym z miasteczek, spotyka innego mężczyznę - swojego sobowtóra, który w dalszym ciągu zdarzeń, dokonuje kradzieży nie tylko jego rzeczy, ale także tożsamości. John w jednej chwili staje się hrabią Jeanem de Gué - właścicielem zamku Saint Gilles, wraz z dobrodziejstwem jego inwentarza, rodziną i kochankami, oraz upadającej huty szkła - rodzinnego interesu. John będzie musiał zastąpić chciwego gospodarza, okiełznać całą rodzinę, o członkach której nie ma bladego pojęcia. Każda sekunda, minuta nowego życia będzie zaskakująca, nie tylko dla niego, ale też dla czytelnika obserwującego jego zmagania.

    Wędrówkę po tej powieści rozpocząłem z uczuciem głębokiego niepokoju, który udzielał mi się od zgłębiającego sieć rodzinnych intryg Johna. Niepokój, choć towarzyszył mi właściwie przez całą lekturę, w pewnym momencie zaczął przemieniać się w ogromne zaciekawienie, związane z odkrywaniem kolejnych mrocznych tajemnic rodziny, a także samego hrabiego. Zaciekawienie ustąpiło wreszcie miejsca współczuciu i ogromnemu żalowi, który nie opuścił mnie już do samego końca, a nawet rozgościł się we mnie już po zakończeniu lektury. Pełen rozmaitych uczuć, przemierzyłem rozległe połacie majątku hrabiego Jeana de Gué, spotykając przez ten czas bohaterów opowieści, którzy objawili mi się niczym żywi ludzie. Pokochałem ich razem z Johnem i byłem strasznie rozżalony, że muszę ich opuścić. Poszukiwałem cały czas odpowiedzi na pytanie, czy warto zmieniać cudze życie i ponosić odpowiedzialność za błędy obcych sobie osób? Czy warto być tym tytułowym kozłem ofiarnym, który - jak przecież wiadomo - od samego początku przygotowany jest do szlachtowania? Uzmysłowiłem sobie, że każdy człowiek buduje swoje życie inaczej, w zależności od swojej osobowości oraz cech swojego charakteru. Jeden jest budowniczym, inny zaś niszczycielem.

    Teraz, czas się trochę otrząsnąć, pozostawić gdzieś z boku ten żal, wrócić do normalnego życia i poszukiwać nowych, wspaniałych książek, które życzyłbym sobie, aby były tak samo pasjonujące jak „Kozioł ofiarny”.

    Ocena: 6/6

Warto zerknąć