ebook W krainie wodospadów
3.65 / 5.00 (liczba ocen: 11)

W krainie wodospadów

Kategoria:  /
Chcę otrzymać powiadomienie,
kiedy oferta będzie dostępna
Podając nam adres e-mail
lub korzystając z konta na Facebooku

damy Ci znać, kiedy oferta będzie dostępna.
VIRTUALO#VIRTUALO Urodziny
VIRTUALO#VIRTUALO Urodziny
Aktualnie brak dostępnej pozycji do zakupu
Inne proponowane

Nigdy nie zapominaj, by podążać za głosem serca

Clarissa w tragicznych okolicznościach traci męża. Zmuszona do ucieczki z rodzinnego domu trafia do ogarniętego dżumą Buenos Aires. Tam poznaje młodego lekarza Roberta, do którego zaczyna czuć coś więcej. Czy Clarissa może pozwolić sobie na rozkwit nowego uczucia i czy uchroni się przed zemstą rodu swojego męża?
Na tle argentyńskich pejzaży rozgrywa się wielowątkowa historia pełna ogromnych emocji i licznych zwrotów akcji.

„W krainie wodospadów” to ostatni tom żywiołowo opowiedzianej trylogii z zapierającą dech dziewiętnastowieczną Argentyną w tle. Sofia Caspari opowiada o pokoleniu kobiet, które nie bały się walczyć o swój los.

Przeczytaj także „W krainie kolibrów” i „W krainie srebrnej rzeki”.

Sofia Caspari to pseudonim Kirsten Schützhofer (ur. 1972), autorki poczytnych powieści historycznych. Pisarka podróżowała po Ameryce Środkowej i Południowej. Dłuższy czas spędziła w Argentynie – historia i krajobrazy zrobiły na niej ogromne wrażenie, a mieszkańcy ją zafascynowali. „W krainie kolibrów”, pierwszy tom argentyńskiej sagi, tak bardzo spodobał się niemieckim czytelnikom, że znalazł się na liście bestsellerów tygodnika „Der Spiegel”.

W krainie wodospadów od Sofia Caspari możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Miłość o różnych kształtach – W krainie wodospadów

Sofia Caspari, a właściwie Kirsten Schützhofer, to niemiecka pisarka urodzona w 1972 roku. Jest autorką tzw. sagi argentyńskiej, do której inspiracją były jej długie podróże po Ameryce Środkowej i Południowej, a w szczególności długi pobyt w Argentynie. Poza trzema książkami, które ukazały się w ramach tej sagi, Sofia Caspari ma na koncie jeszcze jedną powieść, na razie nieprzetłumaczoną na język polski, której akcja ma miejsce tym razem w Brazylii.

Javier Monada był jedynym synem Jorgego i Bruny Monadów, najbogatszych właścicieli ogromnych latyfundiów. Clarissa przybyła z rodziną z Brazylii i wydzierżawili od Monadów kawałek ziemi. Pomimo wielu kandydatek na żonę z dobrych, bogatych domów, Javier podążył za głosem serca i wybrał właśnie ją, Clarissę. Jego decyzja jednak nie spodobała się don Jorgemu. Rok po ślubie zdecydował się wynająć zabójców, aby zamordowali Clarissę. Wszystko poszło jednak zupełnie nie po ich myśli – zamiast kobiety zginął mężczyzna, jedyny syn Monadów. A teraz Clarissa musi uciec przed rozwścieczonym don Jorgem, który nie cofnie się przed niczym, aby się na niej zemścić. Zakrwawioną kobietę odnajduje Robert Metzler, znany i ceniony lekarz z Rosario. Zabiera ją na ranczo rodziców, aby doszła do siebie. Po jakimś czasie spostrzega, że Clarissa nie jest mu obojętna. Jak jednak poradzić sobie z kiełkującym uczuciem, gdy kobieta cały czas znajduje się w niebezpieczeństwie? Czy Clarissa uchroni się przed zemstą don Jorgego i czy pogodzi się ze śmiercią Javiera?

W krainie wodospadów to trzecia i zarazem ostatnia część sagi argentyńskiej. Tak jak i w poprzedniej części powieść ta to kontynuacja opowieści o tych, od których wszystko się zaczęło – Anny, Viktorii i Juliusa. Pierwsze skrzypce gra tutaj jednak już drugie i trzecie pokolenie – książka bowiem opowiada o losach Aurory, wnuczki Anny, Leonory, córki Anny i Juliusa, a także o życiu Marca i Estelli, córki Viktorii, jak również o Violettcie, siostrze Marca. Po raz kolejny Sofia Caspari tworzy portrety silnych kobiet, które chadzają własnymi drogami, wytyczają nowe szlaki i nie boją się robić czegoś wbrew konwenansom. Wykazują się niezwykłą zaciętością, chcą robić to, co dyktuje im serce, a nie dopasowywać się do społeczeństwa żyjącego utartymi schematami. Widać w nich silną chęć do pokazania tego, że płeć piękna to wcale nie słaba płeć, a wręcz przeciwnie. Pragną dorównać mężczyznom, robić rzeczy, których kobiety dotąd nie robiły. Akcja zresztą toczy się na przełomie XIX i XX wieku, a więc w takim momencie historycznym, w którym coraz głośniej i pewniej odzywały się ruchy emancypacyjne. Tak więc ród Meyerów, zwłaszcza ta żeńska część, jeszcze raz bierze udział w ważnych i przełomowych wydarzeniach i myślę, że jest to jedna z najbardziej niezwykłych rodzin, jaką przyszło mi poznać, biorąc pod uwagę wszystkie książki, które dotąd przeczytałam.

Saga argentyńska to saga, która w dużej mierze porusza temat miłości. Nie inaczej jest w tym tomie. Sofia Caspari nie szczędzi swych bohaterów i pokazuje na ich przykładzie wiele form, jakie miłość może przyjąć. Jest więc wątek miłości pomimo wszystkiego i wbrew wszystkim, a zarazem wątek miłości utraconej – Javier i Clarissa. Jest również wątek miłości bolesnej, zbudowanej na złym fundamencie – Aurora i Raul. Jest wątek miłości szczęśliwej, ale z braku dzieci nie do końca spełnionej – Marco i Estella. Jest wątek miłości wręcz idealnej, pełnej radości, szacunku i wspólnych pasji – Leonora i Felipe. Jak również jest wątek miłości o zupełnie innym charakterze, miłości syna do matki i matki do syna – Aaron i Ruth. Pojawia się jeszcze kilka kształtów miłości, jednak ze względu na fabułę i ewentualne spoilery nie mogę ich Wam zdradzić, zapewniam jednak, że są równie ciekawe i zróżnicowane. Ogromnie podoba mi się to, że Sofia Caspari nie skupia się tylko i wyłącznie na miłości w czysto romantycznym ujęciu, ale pokazuje, że nawet takie uczucie nie zawsze jest równoznaczne z bezbrzeżnym szczęściem. Ponadto sposób, w jaki to robi, dodaje tylko realizmu. Książka, mimo że ponoć należy do literatury kobiecej (choć ja sama polemizowałabym z tym), nie jest ani mdła, ani ckliwa, a do bólu prawdziwa, życiowa i mądra. Nie wszystko kończy się happy endem, nie wszystko kończy się tak, jakby czytelnik chciał. Bohaterowie miewają wzloty i upadki – tak jak to bywa w życiu. I to jest siłą tej sagi.

Teraz, kiedy przeczytałam już wszystkie trzy tomy i kiedy wiem, że W krainie wodospadów było ostatnią książką z tej serii, nie jestem do końca przekonana, czy – mimo tego, że bardzo ją polubiłam – chciałabym, aby saga argentyńska nie była tylko trylogią. Książki są świetne od początku do końca, ale czytając ten tom, zaczynałam odczuwać coś na kształt znużenia, choć nie do końca to... Właściwie trudno mi to nazwać. Po prostu zauważyłam, że Caspari powtarza ten sam schemat – tworzy silne, zdeterminowane, by coś osiągnąć, kobiety i umieszcza je w trudnych, często naprawdę ekstremalnych sytuacjach, każąc balansować im na granicy życia i śmierci. I o ile w dwóch pierwszych tomach było to świetne, o tyle tutaj na końcu odczułam pewien przesyt. Uważam więc, że gdyby saga argentyńska była czymś więcej niż trylogią, to kolejny tom nie przypadłby mi tak bardzo do gustu. Trzy części jednak to idealna dawka świetnych bohaterów, cudownych argentyńskich klimatów i miłości w przeróżnych barwach.

Ocena: 4+/6
©Bohater Fikcyjny
Życie Clarissy w jednej chwili przybiera niespodziewany obrót. Jej mąż ginie w tragicznych okolicznościach, a ona wkrótce będzie musiała się zmierzyć z zemstą jego rodu. Tymczasem poznaje młodego lekarza – Roberta, który poświęca się, by pomóc pięknej nieznajomej. Tylko czy będzie w stanie uleczyć jej złamane serce?

W krainie wodospadów to trzecia i zarazem ostatnia część cudownej sagi autorstwa niemieckiej pisarki, Sofii Caspari. W całej serii zakochałam się już podczas lektury pierwszego tomu i do tej pory moja fascynacja nie przeminęła.

Ratując jednego człowieka, ratujesz cały świat.

Streszczenie całej fabuły w kilku zdaniach wydaje się być i tym razem po prostu niemożliwe. Caspari stworzyła tak wielowątkową fabułę, że chwilami trudno połapać się w tym, gdzie rozgrywa się akcja. Od pierwszej części tylko przybywa bohaterów, nowych miejsc i zdarzeń, a wszystko okazuje się być ze sobą ściśle związane. Pełno tutaj również zwrotów akcji, czy zupełnie niespodziewanych wydarzeń. Zupełnie, jak w życiu, które zaskakuje nas każdego dnia. To książka pełna uczuć i emocji, pełna zarówno bólu i cierpienia, jak i przede wszystkim dobra, życzliwości i namiętnych miłości, które aż chciałoby się przeżyć samemu. Zapiera dech w piersiach i już po pierwszych stronach przyciąga czytelnika mocniej niż magnes. Pomimo najszczerszych wysiłków nie sposób się od niej oderwać...

W krainie wodospadów to jak najbardziej udane zakończenie argentyńskiej sagi, za którą na pewno będę tęsknić. Mimo że książka spełniła moje wysokie oczekiwania, czuję jednocześnie pewien niedosyt – po prostu mam wrażenie, że moja przygoda z Argentyną skończyła się za wcześnie, a ja chciałabym więcej. Po cichu liczę jednak na to, że niemiecka pisarka napisze jeszcze niejedną powieść, która porwie mnie równie mocno, jak ta.

Ocena: 5/6
©Caroline Livre
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć