Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.13 / 5.00
liczba ocen: 996
Ilość stron (szacowana): 320
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
34.90 zł
27.92 zł
29.67 zł
30.77 zł
31.40 zł
Pozostałe księgarnie
27.92 zł
28.97 zł
29.31 zł
29.66 zł
31.40 zł
31.41 zł
31.50 zł
32.46 zł
34.90 zł
34.90 zł
34.90 zł
Opis:

„Ludzie o miedzianym czole, utożsamiający milicję z władzą, postanowili poświęcić prawdę dla swoich doraźnych korzyści, skompromitować wymiar sprawiedliwości w Polsce cynicznymi manipulacjami, które będą kiedyś książkowym przykładem niesprawiedliwości” – to słowa matki Grzegorza Przemyka, świeżo upieczonego maturzysty, który w maju 1983 roku został śmiertelnie pobity przez milicję. W czasie śledztwa i rozprawy władze PRL za wszelką ceną starały się odwrócić uwagę od milicjantów, próbując przerzucić odpowiedzialność na sanitariuszy i lekarzy.

Cezary Łazarewicz szczegółowo opisuje historię Grzegorza Przemyka – od zatrzymania na placu Zamkowym po wydarzenia, które nastąpiły później. Pokazuje cynizm władz komunistycznych, zacierających ślady zbrodni, a także bezsilność władz III RP, którym nie udało się znaleźć i ukarać winnych. W opowieść o Przemyku autor wplata historie jego rodziców – poetki Barbary Sadowskiej i ojca Leopolda, przyjaciół, świadków jego pobicia czy sanitariuszy, niesłusznie oskarżanych o zabójstwo. Jednocześnie odkrywa kulisy działań władz i wpływ, jaki na tuszowanie sprawy wywarli między innymi Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak czy Jerzy Urban.

To jedna z najgłośniejszych zbrodni lat osiemdziesiątych w PRL. W pogrzebie Przemyka wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy ludzi, którzy z podniesionymi w znaku wiktorii dłońmi, w całkowitym milczeniu odprowadzali trumnę na Powązki. To również zbrodnia, która nie doczekała się sprawiedliwego wyroku.

Recenzje blogerów
Reportaże są takim gatunkiem literackim, który bardzo mnie interesuje, ale jednocześnie trochę onieśmiela. Te najlepsze dotykają spraw bardzo ważnych, ale też i bardzo trudnych. Marne to usprawiedliwienie, ale przy dosyć szybkim tempie życia, zmęczony człowiek woli wieczorową przeczytać coś lżejszego. Po lekturze tak wspaniałego reportażu jak ten, dopiero widzę jak wielki popełniałam błąd.

Reportaż dotyczy głośnej sprawy Grzegorza Przemyka. Ten młody chłopak w dzień, w którym zdawał maturę, został śmiertelnie pobity przez milicjantów. To co się działo potem, to ogromne kombinacje władzy, by udaremnić ukaranie milicjantów i przerzucić winę na kogoś innego, nie przebierając przy tym w środkach. To wydarzenie, poruszyło całą Polskę, ale również i świat.
Cezary Łazarkiewicz przeprowadził drobiazgowe, dziennikarskie śledztwo. Całą sprawę pokazał z perspektywy głównego bohatera, ale również i ze strony jego matki, poetki, Beaty Sadowskiej. Jej historia i życie miały ogromny wpływ na zdarzenia opisane w książce.

Lekturę czyta się jednym tchem. Obawiałam się trudnego, formalnego języka. Tymczasem historia wciąga bardziej niż nie jedna powieść. Emocje były jeszcze większe przez fakt, że zdarzyło się to na prawdę i to całkiem niedawno. To jakich sposobów używano by zmusić ludzi do posłuszeństwa i do wyznawania tylko "jednej prawdy" wywoływały we mnie ogromne poruszenie. Cezary Łazarkiewicz doskonale rozłożył na czynniki pierwsze metody działania przedstawicieli władz. Ta wnikliwa analiza wzbudziła ogromny niepokój i zrodziła wiele refleksji. Władza w ręku niewłaściwych ludzi, może prowadzić do strasznych wynaturzeń.

Historia współczesna ciągle jest odkrywana. Zdarzyło się wiele. Sporo spraw zostało rozliczonych, ale też wiele informacji ciągle owianych jest tajemnicą. Reportaże takie jak ten, nie tylko dostarczają nam wiedzy, ale jednocześnie przestrzegają. Pamiętajmy, uczmy się na tych wielkich błędach.

Polecam ! !

Ocena: 6/6
©FiFraKu
Żeby nie było śladów to reportaż, za który Cezary Łazarewicz otrzymał Nagrodę Literacką Nike 2017, nagrodę przyznawaną za najlepszą książkę roku.

Gdyby Krzysztof Kozłowski przypadkowo nie odkrył dokumentów dotyczących zabójstwa Przemyka, to zapewne niewiele byśmy dziś wiedzieli o piramidzie kłamstwa, która miała chronić funkcjonariuszy milicji – mówi Cezary Łazarewicz.
Gdyby Cezary Łazarewicz nie napisał reportażu, żyłabym w nieświadomości w jaki sposób ówczesny aparat władzy tuszował zbrodnię popełnioną na warszawskim licealiście Grzegorzu Przemyku.

Książka Łazarewicza, to bardzo szczegółowy, niemalże drobiazgowy, oddarty z jakichkolwiek upiększeń opis czasów PRL, działalności i postępowania milicji, polityków, sądów. To opis okoliczności śmierci Grzegorza, syna opozycjonistki i poetki Barbary Sadowskiej. To rozprawienie się z zakłamaniem i fałszem.

Ta książka może też być przestrogą przed sytuacją, w której wymiar sprawiedliwości traci niezależność i staje się instrumentem politycznej władzy – podsumowywał Fijałkowski. przewodniczący jury.

W dniu śmierci Grzegorza miałam niespełna 6 lat. Do chwili obecnej wiedziałam, że zginął niewinny, młody człowiek, że sprawa ciągnęła się latami, ale nią nie żyłam, nie odcisnęła na mnie piętna. Teraz jest zupełnie inaczej... Teraz jestem zszokowana, wstrząśnięta i zdruzgotana.

Reportaż Łazarewicza, to nasza historia, to prawda, to świadectwo. Gorąco zachęcam do przeczytania wszystkim, którzy nie znają sprawy, albo tylko w niewielkim stopniu, albo po prostu chcą przeczytać niesamowicie napisaną książkę na faktach. Ja nic więcej nie napiszę, bo nie potrafię. Książka mówi sama za siebie. Naprawdę warto.

Ocena: 6/6
©Na czytniku
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć