Szeptucha
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.64 / 5.00
liczba ocen: 3250
cena polecana: 20.57
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
20.57 zł
23.79 zł
23.79 zł
27.99 zł
27.99 zł
Pozostałe księgarnie
19.59 zł
22.67 zł
24.20 zł
25.19 zł
25.19 zł
25.50 zł
27.99 zł
27.99 zł
Opis:

Słowiańskie bóstwa, pradawne obrzędy, romans, a przede wszystkim – solidna dawka humoru. Świetnie napisana powieść, w której XXI-wieczną Polską rządzą Piastowie, a wiara przodków jest nadal żywa.

Całe to zamieszanie wynika z tego, że Mieszko I zdecydował się nie przyjąć chrztu…
Gosława Brzózka, zwana Gosią, po ukończeniu medyny wybiera się do świętokrzyskiej wsi Bieliny na obowiązkową praktykę u szeptuchy, wiejskiej znachorki. Problem polega na tym, że Gosia – kobieta nowoczesna, przyzwyczajona do życia w wielkim mieście – nie cierpi wsi, przyrody i panicznie boi się kleszczy. W dodatku nie wierzy w te wszystkie słowiańskie zabobony. Bogowie nie istnieją, koniec, kropka!
Pobyt w Bielinach wywróci jednak do góry nogami jej dotychczasowe życie. Na Gosię czeka bowiem miłość. Czy jednak Mieszko, najprzystojniejszy mężczyzna, jakiego do tej pory widziała, naprawdę jest tym, za kogo go uważa? I co się stanie, gdy słowiańscy bogowie postanowią sprawić, by w nich uwierzyła?

CYTATY:
Każdy ma w sobie pierwiastek zła. Ludzie bez skazy nie istnieją.
Recenzje blogerów
Mieszko nie przyjął chrztu więc w Polsce nadal wierzy się w słowiańskich Bogów. Gosława, zwana też Gosią, po ukończeniu medycyny rusza do świętokrzyskiej wsi Bieliny na staż u lokalnej szeptuchy. Problem w tym, że Gosia to współczesna kobieta, która nie wierzy w bogów i znachorki, nie cieri przyrody, a przede wszystkim panicznie boi się kleszczy. Pobyt w Bielinach wywróci jej życie do góry nogami. Jednak czy najprzystojniejszy mężczyzna jakiego kiedykolwiek widziała będzie tym za kogo go uważa? I co stanie się gdy bogowie postanowią sprawić by Gosia w nich uwierzyła?

Zakochałam się w Miszczuk po połknięciu Obsesji. Wiedziałam, że moment gdy kolejna jej książka pojawi się na mojej półce to tylko kwestia czasu. Musiałam tylko wybrać serię, a to była szybka i przyjemna decyzja. Szeptuchę oglądałam już kilka razy i nigdy nie mogłam się zdecydować. Tym razem nie wahałam się ani chwili.

Sam pomysł mnie zachwycił. Wizja świata gdzie nadal wierzymy w słowiańskich bogów jest niezwykle intrygująca i zastanawiająca. To naprawdę fascynujący świat! A co najlepsze, o wielu z tych wierzeń czy zachowań czytelnik mógł już słyszeć. Zwłaszcza jeśli pochodzi z wsi i to niekoniecznie takiej maleńkiej. Przez przynajmniej pół książki powtarzałam sobie "ciekawe czy naprawdę właśnie tak by było?" Ogromnie podobał mi się ten pomysł. Rzekłabym nawet, że skradł moje serduszko swoją prostotą.

Bardzo lubię bohaterów, których tworzy Miszczuk. Są niezwykle pogodni i realni. Mają zupełnie zwykłe problemy, dokładnie takie z jakimi my sami moglibyśmy się zmierzyć w naszym życiu. Ta autentyczność w tym dość dziwnym świecie, jest dla mnie rewelacyjnym aspektem. Może i Gosia w pewnym momencie nieco irytowała mnie swoimi fobiami, jednak zawsze wywoływała na mojej twarzy uśmiech.

Co do samego Mieszka - to rewelacyjny bohater. Niby badboy za którym można szaleć, ale jednak nie do końca. Dzięki temu sam wątek miłosny nie jest tutaj typowym. To coś innego niż było, nie ma tu schematycznego trójkąta między bohaterami. Dla mnie to olbrzymi plus, nie lubię tego schematu w książkach. Męczy mnie i nudzi, między innymi dlatego zachwyciłam się Szeptuchą.

Już przy poprzedniej książce tej autorki zakochałam się w jej stylu pisania. Tutaj ta miłość tylko się pogłębia. Książka napisana jest lekkim i bardzo przyjemnym językiem. Dzięki pani Miszczuk przekonuję się do pierwszoosobowej narracji. W jej wydaniu jest ona zupełnie naturalna i kompletnie mi nie przeszkadza.

To dopiero druga seria tej autorki z jaką się zaznajamiam, coś mi mówi, że każda z nich jest inna. Mogłabym doszukać się minimalnych porównań między głównymi bohaterkami, jednak są na tyle niewielkie, że szkoda na to czasu.

Szeptucha to idealna pozycja na szybką i przyjemną lekturę. Wciąga czytelnika w swój świat i nie wypuszcza aż do ostatniej strony. To rewelacyjna rozrywka dla każdego. Niezwykle zabawna i luźna pozycja idealna na długie czytelnicze wieczory.

Ocena: 6/6
©Ciekawy cytat o książkach
Przychodzi taki czas, że muszę sięgnąć po coś lekkiego. Coś, w czym nie będzie zbrodni doskonałej, inteligentnego śledczego z przeszłością i problemami, wojny lub apokaliptycznej wizji końca świata. Od czasu do czasu w pracy rzucamy hasło „Co ostatnio czytaliście?”. Już samo to, że ludzie rzucają tytułami jak z rękawa jest niesamowite. Ale niesamowite jest również to jak różne są to gatunki literackie. Podczas jednej z takich dyskusji pojawiła się Szeptucha. Polecona koleżance przez jej przyjaciółkę, a następnie mi. Recenzje znajomych są zazwyczaj najtrafniejsze.

Nie potrafię ukryć, że pomysł na powieść jest bardzo ciekawy. Polska, a raczej Królestwo rządzone przez Piastów, czasy współczesne. Ale chwila, dlaczego Królestwo? Czyżby rządził król? Tak. W dodatku Mieszko I nie przyjął chrztu ponad tysiąc lat temu? Wszystko się zgadza. W Królestwie ciągle wierzymy w wielu bogów, a co najważniejsze dla historii zawartej w powieści, oprócz lekarzy wielkim poważaniem cieszą się szeptuchy i ich praktyki oparte na zielarstwie i wierze w bóstwa.

Gosława Brzóska, zwana częściej Gosią, to dziewczyna nowoczesna, która swoją karierę wiąże z praktyką lekarską. Ani jej się śni praktykować zielarstwo na prowincji. Jednak praktyki u szeptuchy są obowiązkowe dla każdego przyszłego lekarza. Tym sposobem nasza bohaterka trafia do Bielin, spokojnej wsi, a z jej punkty widzenia wsi zabitej dechami. Podkielecka mieścina wprowadza bohaterkę w mistyczny świat, o istnieniu którego Gosia nie miała pojęcia.

Przygody zaplanowane przez Katarzynę Berenikę Miszczuk dla wszystkich bohaterów to w moim odczuciu znakomita, lekka zabawa dla czytelnika. I choć Gosia Brzóska to niezbyt rozgarnięta dziewczyna, w dodatku z dość dziwnym poczuciem humoru i jeszcze dziwniejszymi lękami, to jej przeznaczenie wydaje się bardzo poważne. W całej historii nie mogło zabraknąć miłości i mężczyzny pięknego jak grecki (a raczej słowiański) bóg, nienawiści, podstępów, czarnych charakterów i bogów walczących o kwiat paproci.

Pierwszy tom serii Kwiat Paproci to nie jest książka wysokich lotów, ale czy to ją dyskredytuje? Nie, ponieważ daje możliwość relaksu, oderwania się od rzeczywistości i możliwość zastanowienia się na tym jak mogłaby wyglądać nasza rzeczywistość, gdyby jedno zdarzenie z przeszłości nie miało miejsca. I może tylko bohaterka mogłaby być mądrzejsza.

Ocena: 4/6
©Idę czytać
Właściwie od dawna nazwisko autorki obijało mi się o uszy, a ja jakoś nie zwracałam uwagi na jej twórczość. Chyba odsuwały mnie od niej tytuły książek, które pierwsze nasuwały mi się na myśl (Ja, Diablica i cała ta seria). Chyba nawet nie wiedziałam o czym właściwie te książki są. W końcu koleżanka namówiła mnie do przeczytania właśnie Szeptuchy. Dałam się namówić i... Czy autorka zawładnęła mną?

XXI wiek. Polska wciąż jest królestwem rządzonym przez Piastów. Mieszko I jednak nie przyjął chrztu. Gosia po ukończeniu medycyny jedzie na wieś na obowiązkową roczną praktykę u szeptuchy, wiejskiej znachorki, która jest podstawowym ogniwem polskiej służby zdrowia. Jako, że Gosia jest kobietą na wskroś nowoczesną, nie cierpi przyrody, panicznie boi się kleszczy i wierzy tylko w antybiotyki. Na dodatek jest samotna. Okazuje się jednak, że wielką miłość można spotkać wszędzie, nawet w świętokrzyskim lesie. Tylko czy uczeń lokalnego wróża, najprzystojniejszy mężczyzna, jakiego Gosia do tej pory widziała naprawdę jest tym, za kogo go uważa? I co się stanie, gdy słowiańscy bogowie postanowią sprawić, by w nich uwierzyła?

Właściwie nie wiem od czego mam zacząć. Spodziewałam się... Nie, właściwie nie wiem, czego miałam się spodziewać. Sądziłam, że będzie to coś nudnego. I muszę przyznać, że bardzo, naprawdę bardzo się zdziwiłam!

Katarzyna Berenika Miszczuk właściwie od pierwszych stron porwała mnie do jakże zaskakującej historii! Zastanawialiście się kiedyś, co by się mogło stać, gdyby Mieszko nie przyjął chrztu? Ja nawet o czymś takim nie pomyślałam, przez co jeszcze przyjemniej czytało mi się tę książkę.

Z początku Gosia troszkę mnie drażniła. Taka dziewczyna z miasta, która wszystkiego się boi, a nade wszystko stawia antybiotyki! Na szczęście musiała zmierzyć się z losem, jakie uknuło dla niej życie, i który zdecydowanie ją zmieni. Po niedługim czasie mocno zaczęłam jej kibicować, a nawet przyłapałam się na tym, że podpowiadałam jej, co powinna w danej sytuacji zrobić!

Nie jestem znawczynią mitologii słowiańskiej, czyli naszej, którą właściwie powinnam dobrze znać. Okazuje się, że znacznie więcej wiem z mitologii Greków czy Rzymian. A pod nosem mam swoją, o której się zapomina. Razem z Gosią mogłam zacząć ją poznawać i teraz już wiem, że chcę wiedzieć więcej i jeszcze więcej! Dodatkowo bardzo ucieszyłam się, że zostały opisane niektóre dawne obrządki, które jak się okazuje spotykamy do dziś (chociażby uroczystości z Jarego Święta, które my znamy z Wielkanocy). Może osoby, które są zagłębione w temat nie znajdą tutaj nic nowego, ja jednak znalazłam i to całkiem sporo.

Warto zwrócić uwagę na niezwykle przyjemny i lekki styl Katarzyny Bereniki Miszczuk, dzięki czemu przez książkę się mknie z prędkością światła! Jak się okazuje mamy podobne poczucie humoru i wiele sytuacji szczerze mnie ubawiło! Z wielkim zaciekawieniem przewracałam kolejne kartki, z których historia dogłębnie mnie porwała! Bardzo się zasmuciłam, gdy dotarłam do ostatniej strony. Zamiast po skończonej lekturze usiąść do recenzji, to usiadłam, ale do drugiej części! Noc Kupały miałam na szczęście pod ręką!

Oczywiście Szeptucha to nie tylko ziółka i ciekawe mikstury na różne dolegliwości, mitologia i obrządki. To również ciekawy i jak dotąd niespotkany wątek miłosny, który mi bardzo przypadł do gustu. W ostatnim czasie często trafiam na opinie, w których ich autorzy negują wulgarne przedstawianie miłości. Tutaj czegoś takiego nie znajdziecie, więc spokojnie możecie po tę książkę sięgać!

Szeptucha to niezwykle oryginalna historia, jakiej nie znajdziecie nigdzie. Zaskakuje, bawi, wciąga bez reszty, a przy okazji dostarcza nowej wiedzy! Jestem nią zachwycona i czuję, że cała seria będzie genialna! Polecam gorąco każdemu!

Ocena: 6/6

©Kraina Książką Zwana
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Bardzo dobrze czytało mi się mniej więcej do dwóch trzecich. I wtedy stwierdziłem, że historia wprawdzie powoli zbliża się do jakiegoś finału, ale ... autorka napisała część drugą, trzecią i odgraża się czwartą.

  • Awatar

    Fantastyczna, lekka, pełna dobrego humoru książka. Jeżeli jesteście fanami Aleksandry Rudej, czy Olgi Gromyko, to polecam, ponieważ właśnie w takim klimacie Miszczuk utrzymuje opowieść o Gosi i o Polce pod panowaniem słowiańskich bogów. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom.

  • Awatar

    Bajka dla dorosłych. Bardzo fajna bajka. Sympatyczna, rzeczowa, mocno realistycznie nastawiona do świata (nie)kandydatka na Szeptuchę zostaje wrzucona w świat istot nadprzyrodzonych, w których istnienie nie wierzy

Inne proponowane
Warto zerknąć