ebook Szamański blues
3.71 / 5.00 (liczba ocen: 1005) Ilość stron (szacowana): 424

Szamański blues
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Wydawca:  Wydawnictwo SQN
Kategoria:  / /
E-book - polecana oferta: 32.24
wciąż za drogo?
39.98 złpremium: 25.79 zł Lub 25.79 zł
-25% 32.24 zł Lub 29.02 zł
34.39 zł Lub 30.95 zł
34.90 zł
42.99 zł
29.23 zł
34.37 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (6)
Inne proponowane

Przeszłość skrywa więcej tajemnic niż Zaświaty

Piotr Duszyński zwany Witkacym ma pełne ręce roboty.
Etat w policji to zaledwie część jego życia zawodowego – po godzinach jako świeżo upieczony szaman gra duchom kołysanki i przeprowadza je na drugą stronę. Niektóre idą chętnie, zmęczone ziemską egzystencją, inne przeciwnie – wszczynają awantury, z którymi może sobie poradzić tylko szaman, bo nawet jego policyjna partnerka, Dora Wilk, duchów zwyczajnie nie widzi…

Chwiejną równowagą kryminalno-magicznej codzienności Witkaca wstrząśnie wizyta jego dawnej miłości, niewidzianej od lat. Konstancja ma kłopoty, z którymi nie może się zgłosić do nikogo poza niegdysiejszym ukochanym.

Jak sobie radzić z chaosem, życiem i śmiercią? Jak przekupić duchy śliwowicą i skłonić je do zwierzeń? Jak wychować starożytnego ducha opiekuńczego, by respektował granice – łóżka i lodówki? Jak się odnaleźć w najtrudniejszej z ról?

Umiarkowany optymista, Witkacy, zaprasza na pełną ironii opowieść o duchach, miłości i zbrodni!

Szamański blues od Aneta Jadowska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Śmierć jest wszędzie dookoła, choć zwykle umyka naszej uwadze, dyskretna i niewygodna.
Bardzo lubię Anetę Jadowską, choć do każdej nowej serii podchodzę z lękiem. Najpierw zakochałam się w Dorze Wilk, choć jej historia staje się w pewnym momencie mocno nierealna, to czytałam ją z wielką przyjemnością. Potem przyszła pora na Nikitę, która była przecież negatywnym bohaterem. I jeszcze bardziej pokochałam twórczość autorki zastanawiając się, czy Nikita nie podoba mi się bardziej niż Dora. Do Witkaca podchodziłam z nieufnością i dystansem. Pewnie dlatego tyle czasu zajęła mi lektura pierwszego tomu tej serii. Jakoś nie byłam przekonana do męskiego głównego bohatera, a i sam Witkac z historii Dory wydawał mi się jakiś taki mdły. Jak wyszło nasze pierwsze spotkanie i czy będziemy kontynuować tę znajomość?

Witkac nadal oszołomiony jest odkrytymi zdolnościami, jakie posiada. Powoli i we własnym tempie stara się je przyswoić, ale otoczenie zmusza go szybkiego działania. Najpierw znajoma sprzed lat, która odkrywa przed nim wiele szokujących tajemnic, potem ginące noworodki, przerażone duchy, zaświaty, które mogą niejednego przerazić, a na końcu opiekun, który nie wydaje się do końca poważny. Czy przy takich kartach Witkac jest w stanie zakończyć wszystko pozytywnie?

Już po kilku pierwszych stronach czuć styl autorki, który lekkości języka pozwala dość szybko wciągnąć się w historię. Tym razem autorka daje szansę wejść w skórę Witkaca, który jako postać drugoplanowa był mocno skryty i tak naprawdę niewiele można się było o nim dowiedzieć. Na pewno w tej historii nie ma co spodziewać się nadzwyczajnych elementów magicznych i superprzystojnych facetów. Tym razem autora postawiła na zwykłego człowieka, który został obdarzony darem widzenia i rozmawiania z zaświatami. Nie ma spektakularnych walk, ani cudownych ozdrowień jak przy historii Dory. Nie pojawia się też cała rzesza pomocników. Tym razem Witkac musi sam odkryć swoje zdolności i odpowiednio je wykorzystać. Oczywiście nie jest ze wszystkim sam, a jednak widać dużą różnicę w przygodach jego i Dory.

Autorka podeszła to tej historii trochę bardziej psychologicznie, zagłębia się w psychikę bohatera i jego dylematy odnośnie swoich nadprzyrodzonych zdolności. Ale bez przesady, to nadal książka rozrywkowa, więc wiele się tu dzieje. Z nadprzyrodzonych elementów znajdują się przede wszystkim duchy i upiory, oraz Zaświaty. Zupełnie inny target, jak określił sam Witkac. Oprócz pokonywania zła, bohater musi się też zmagać z kwestiami bardziej przyziemnymi, a dokładniej ze swoją przeszłością. Pewna kobieta, która się do niego odezwie, odmieni jego życie do góry nogami.

Szamański blues to ciekawa i wciągająca historia, choć widać że pisana ręką kobiety. Witkac przez swoje przemyślenia ale i zachowanie staje się taki trochę zniewieściały, trochę brakowało mi w nim testosteronu. Mimo wszystko dobrze mi się czytało jego przygody i z chęcią poznam dalsze tomy tej serii.

Ocena: 5/6
©Książkowe Wyliczanki
Aneta Jadowska wielokrotnie przekonała mnie już swoją twórczością, do tego stopnia, że uważam ją za najlepszą polską autorką urban fantasy. Choć nie udało mi się przeczytać całej heksalogii o Dorze Wilk, a zaledwie pojedyncze tomy, to chętnie sięgam po każdą kolejną książkę, która wyjdzie spod jej pióra. Dorę oczywiście nadrobię, ale tym razem przyszła pora na bliższe zapoznanie się z jej partnerem, Witkacym. I wiecie co? Ten facet jest niesamowicie urzekający! Już sobie wyobrażam spotkanie jego i Harry’ego Dresdena… To byłby nieziemski duet, a ja chętnie bym do nich dołączyła!

Choć kryzys wieku średniego zazwyczaj wiąże się z uganianiem się za młodymi, ponętnymi kobietami i nabywaniem drogich samochodów, aby odpowiednio prezentować się na mieście, to w przypadku Witkacego wygląda to zupełnie inaczej. Magia, duchy i upiory – oto jego kryzys. I to nie tylko wieku średniego, to kryzys całego jego życia. Chłop nigdy się nie ustatkował, choć oczywiście próbował, ale jego młodzieńcza miłość uciekła bez słowa wyjaśnienia. Aż tu nagle po szesnastu latach pojawia się na progu jego mieszkania. Dlaczego? Konstancja wierzy, że tylko Witkacy jest w stanie jej pomóc. W szpitalu, w którym pracuje jako pielęgniarka, zaczynają umierać zdrowe noworodki. Kobieta czuje, że ma to związek z czymś więcej, czymś, co zawsze czuła w obecności Witkacego…

Spójrzmy prawdzie w oczy – mało jest książek urban fantasy, w których głównym bohaterem jest facet. Ciekawe dlaczego? Przecież to sprawdza się naprawdę świetnie! Owszem, jako dziewczyna preferuję kobiecy punkt widzenia, bo wtedy jestem w stanie się zżyć z główną bohaterką, tak jak to mam chociażby w przypadku mojej ukochanej Kate Daniels, ale hej! Faceci też mają w sobie potencjał. I to spory. Witkacy jest naprawdę genialną postacią, humorystyczną, sympatyczną… Naprawdę ciężko go nie polubić, bo jest po prostu niesamowity. Świetnie działa jako szaman, choć kłopotów mu nie brakuje. Zwłaszcza teraz, kiedy powróciła Konstancja. Witkacy musi się zmierzyć nie tylko z mrocznymi siłami zła, ale i ze swoją osobistą przeszłością. Musi zrobić wszystko, aby Konstancja wyjaśniła mu, czemu odeszła bez słowa. No, może nie to, że nie będzie spał po nocach, bo i tak ma z tym problem, ale jednak prawda mu się należy.

Już od pierwszych stron wiedziałam, że polubię głównego bohatera. Aneta Jadowska ma talent do tworzenia takich postaci, które po prostu momentalnie zyskują sympatię czytelnika. Każdy bohater jest inny, w całym tym uniwersum, poczynając od Dory, kończąc na Witkacym, a nawet idąc dalej do Nikity, mamy gamę tak różnobarwnych bohaterów, że po prostu ciężko ich pomylić z kimkolwiek innym. Są tak realistyczni, jakby istnieli gdzieś naprawdę, stają się nam bliscy, niczym dobrzy przyjaciele. Już sobie wyobrażam wyjście na piwo z taką ekipą! A po drodze byśmy zgarnęli kilka duchów czy innych stworów. Jest moc ludzie, jest moc! A sam fakt, z jakimi zaskakującymi zwrotami akcji mamy tutaj do czynienia – czy to w przypadku śledztwa w sprawie śmierci noworodków, czy też tych dotyczących życia osobistego Witkacego, sprawia, że ta powieść staje się wielowymiarowa – poznajemy każdy obszar życia szamana, nie ma tutaj miejsca na nudę, a wszystko łączy się w porywającą, świetnie dopracowaną i w pełni przemyślaną całość.

Istotnym elementem tej powieści jest motyw duchów, magii i szamanizmu. Tutaj autorka pokazała klasę! Jest to naprawdę świetnie zaprezentowane, bardzo realistycznie, to rasowe urban fantasy, które po prostu porywa do swojego świata. Cała magiczna otoczka jest niesamowita, a Aneta Jadowska czerpie inspiracje z wielu mitologii, ma głowę pełną pomysłów i naprawdę w znakomity sposób wplata je w swoje historie. Posługuje się też niezwykle barwnym, plastycznym i dojrzałym językiem, dlatego jej książki są po prostu klasą samą w sobie, a ja jestem zachwycona każdą kolejną opowieścią, jaką Jadowska stworzy.

Jestem zachwycona, że mogłam bliżej poznać Witkacego! To była niesamowita przygoda, którą pochłonęłam w mgnieniu oka. To jest chyba ten minus genialnych powieści – po prostu się je pożera, a chciałoby się nimi delektować dłużej. Ale jak, skoro akcja ma niesamowite tempo, bohaterowie są perfekcyjnie wykreowani, a fabuła nie pozwala się oderwać od lektury choćby na chwilę? Jak żyć?! Myślę, że oficjalnie mogę się przyznać, że uniwersum stworzone przez Anetę Jadowską całkowicie mnie pochłonęło i stałam się jego częścią. Nadal najbliższa memu sercu jest chyba Dora, ale sama już nie wiem… Nikita jest niesamowita, a Witkacy – jak się okazuje – profesjonalny i urzekający. Chyba po prostu zostanę sobą i będę towarzyszyć im wszystkim na każdym kroku. Będę przenikać pomiędzy ich historiami, ale jedno jest pewne – każda z tych historii zajmie kawałek mojego czytelniczego serca.

Ocena: 6/6
©BookeaterReality
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć