Krucyfiks
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.25 / 5.00
liczba ocen: 92
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
31.50 złpremium: 18.90 zł
25.20 zł
26.78 zł
31.50 zł
31.50 zł
Pozostałe księgarnie
26.76 zł
26.78 zł
28.04 zł
28.33 zł
28.35 zł
28.50 zł
31.50 zł
31.50 zł
31.50 zł
31.68 zł
Opis:

Hunter znów ociera się o sidła zastawione przez psychopatycznego zabójcę. Koszmar powraca i uderza ze zdwojoną siłą.... Przyprawiający o dreszcze kryminał, którego nie da się łatwo wymazać z pamięci.

W głębi parku narodowego Los Angeles National Forest, w opuszczonej chacie, policjanci odkrywają zwłoki młodej kobiety. Przed śmiercią ofiarę okrutnie torturowano, a na koniec przywiązano ją za nadgarstki do dwóch równolegle ustawionych drewnianych pali. Kolana kobiety dotykały ziemi, jak podczas modlitwy, a na jej karku morderca zostawił podpis: tajemniczy symbol podwójnego krzyża. Ten sam, którego kilka lat wcześniej używał seryjny morderca ochrzczony przez media Krucyfiksem. Problem w tym, że przed dwoma laty Krucyfiksa złapano i stracono... Czy to możliwe, by naśladowca dotarł do szczegółów starej zbrodni, znanych tylko wąskiej grupie pracujących przy dochodzeniu policjantów? A może skazano wówczas niewłaściwego człowieka?
Pracujący przy tamtym śledztwie detektyw Robert Hunter nigdy nie był przekonany, że udało się złapać prawdziwego mordercę. Kiedy więc pewnego dnia odbiera telefon i słyszy ten sam, znajomy i zniekształcony specjalnymi urządzeniami, głos, czuje, że koszmar sprzed dwóch lat odżywa na nowo, ze zdwojoną siłą. A morderca znów próbuje go wciągnąć w swą chorą grę.

„Obiecujący debiut” – Euro Crime

„Wykorzystując swoje doświadczenia z dziedziny psychologii kryminalnej oraz lekkie pióro, Carter stworzył przerażającą powieść” – Lawyers Weekly

CYTATY:
Złapanie mordercy uśmierza ból, ale nie jest w stanie wymazać z pamięci tego, co widziałeś.
Problem w tym, że gdy patrzysz długo na przypadkowy układ punktów na kartce papieru, prędzej czy później, tak jak w przypadku chmur na niebie, zaczniesz dostrzegać jakieś wzory, kształty i obrazy, których wcale tam nie ma, bo są jedynie wytworem twojej płatającej figle wyobraźni.
Pamiętaj, że kupując prezent danej osobie, pokazujesz, jak dobrze ją znasz.
Nie mają Ci kogo zabrać, jeśli nikogo nie masz.
Recenzje blogerów
Seria z Robertem Hunterem cieszy się ogromną popularnością wśród fanów kryminałów i thrillerów, bo kolejne tomy serii nadal regularnie pojawiają się na rynku, więc dla mnie dość naturalne było odłożenie jej na kiedyś, kiedy już wszyscy przestaną ją wychwalać. To taka reakcja obronna, kiedy pojawiają się obawy, że książka, a co za tym idzie też cała seria, mi się może nie spodobać.

Morderstwo kobiety w Los Angeles przypomina coś, o czym mieszkańcy i policja już dawno zdążyli zapomnieć. Ofiara przed śmiercią była brutalnie torturowana, a jej ciało oznaczono w dość charakterystyczny sposób. Sprawa mordercy nazwanego Krucyfiksem, który swoje ofiary oznaczał podwójnym krzyżem, została zamknięta dwa lata temu, a oskarżony w tej sprawie nadal pozostaje osadzony w więzieniu. Pojawiają się więc spekulacje, że do gry wszedł naśladowca.

Na dobrą sprawę objętość Krucyfiksu zachęciła mnie do zabrania się za niego praktycznie z miejsca, kilka dni po tym jak do mnie dotarł. Książka ma 364 strony, na których jest tylko to, co powinno być - bez lania wody, owijania w bawełnę i kilometrowych opisów wszystkiego, od butów detektywa aż po pogodę. Zwięzłość książki ma dla mnie ogromne znaczenie, bo często zdarza się, że na tych dłuższych i jednocześnie bardziej rozwlekłych i rozbudowanych zaczynam się nudzić i gubię wątki. Tak zwyczajnie przestaje mi się chcieć czytać. Stosunkowo rzadko zdarzają mi się książki, które pochłaniam na raz, dosłownie w ciągu jednego dnia, a jeszcze rzadziej trafiam na takie, dla których jestem w stanie zarwać noc, żeby tylko doczytać do końca. Krucyfiks bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, i to już od pierwszej strony.

Fabuła wykreowana przez Cartera jest znakomita - spójna i trzymająca w napięciu od początku do samego końca. Książka podzielona została na stosunkowo krótkie rozdziały - a wraz z postępem akcji stają się one jeszcze krótsze - co dodatkowo potęguje wrażenie dynamizmu. Na dobrą sprawę w schemacie akcji nie znajdziemy niczego, z czym do tej pory nie spotkalibyśmy się w książkach z tego gatunku, jednak autor w tym przypadku wykazał się przede wszystkim umiejętnością kreowania psychopatów z krwi i kości oraz tworzenia odpowiedniego klimatu, co razem zrobiło całą robotę. Carter nie oszczędza swoich bohaterów, więc często gęsto pojawiają się brutalne, krwiste i aż niesmaczne sceny, które ja tak bardzo lubię i które jeszcze bardziej pobudzają moją wyobraźnię.

Dodatkowo Robert Hunter, który jest głównym bohaterem tej serii, mimo że przejawia cechy pojawiające się u większości książkowych bohaterów, da się lubić i momentami nawet da się mu współczuć. Czasami robota idzie mu za łatwo i za szybko, ale ma zdecydowanie więcej tych realnych cech, dzięki którym dodatkowo przywiązujemy się do niego. Poza wątkiem typowo kryminalnym pojawia się też wątek miłosny, z Hunterem w roli głównej, który stanowi jedynie smaczny dodatek do całej przerażającej historii.

Nie jest to pozycja idealna, ale jest znakomita, a już szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że jest debiutem – jest zdecydowanie warta waszej uwagi, o ile jeszcze nie mieliście okazji sięgnąć po książki Cartera. Mocny, mroczny i brutalny thriller, który nie pozwoli Wam zmrużyć oka, nie mówiąc już o pozostawieniu książki do doczytania innym razem.

Ocena: 5/6
©Rude recenzuje
Thriller to zdecydowanie mój ulubiony gatunek literacki. Rzadko jednak zdarza mi się natrafić na taką książkę, od której ciężko byłoby mi się oderwać pomimo dreszczy, jakie wywołuje akcja. Krucyfiks jest właśnie taki.

Książkę kupiłam już dawno, ale były inne w kolejce i musiała ona swoje odczekać. Czekała długo, ale gdy wreszcie zaczęłam ją czytać, skończenie jej zajęło mi dwie noce. Noce, podczas których zastanawiałam się czy w ogóle pójdę spać…

Robert Hunter, detektyw wydziału zabójstw w Los Angeles, dostaje właśnie nowego partnera – Carlosa Garcię, z którym prowadzi sprawę brutalnego morderstwa. Ofiarą jest młoda kobieta, którą zabójca żywcem obdarł ze skóry. Na karku ofiary Hunter znajduje wycięty podwójny krucyfiks, co sprawia, że krew krzepnie mu w żyłach. Ta sprawa i sposób działania zabójcy do złudzenia przypominają mu morderstwa sprzed paru lat, nad którymi pracował. Krucyfiks – bo tak nazwano wówczas mordercę, wycinał na ciałach ofiar identyczne symbole. Policja go wówczas ujęła i został on stracony. Kto więc morduje dzisiaj? Czy ten, który pojawił się po paru latach, to naśladowca Krycyfiksa czy też zabójca wrócił zza grobu?

Kiedy strumień światła latarki padł na jej odsłoniętą szyję, przez głowę Huntera przeleciało tornado znaków zapytania. Blady jak ściana, patrzył na jej kark z niedowierzaniem.
Garcia niewiele mógł dojrzeć z miejsca, w którym stał, ale przeraził go sam wyraz oczu Huntera. Nieważne, co zobaczył, ważne że strach malujący się na jego twarzy przyprawiał o dreszcze.

Hunter wraz z Garcią prowadzą szeroko zakrojone śledztwo, odkrywając pewne fakty z przeszłości skazanego Krucyfiksa i usiłując doszukać się jakichś śladów, odnajdują coś, co rzuca mroczny cień na ówczesne dochodzenie. Dzisiejsze śledztwo też wcale nie jest łatwe, ponieważ morderca bardzo dokładnie sprząta miejsca zbrodni, nie zostawia po sobie żadnych, najmniejszych nawet, śladów – prawdopodobnie działa w rękawiczkach. Nikt też nie potrafi podać jego rysopisu. Żadna z osób, które zaatakował, nie przeżyła.

Robert Hunter widział już wiele okropieństw, mnóstwo cierpienia i do tej pory sądził, że niewiele rzeczy może go poruszyć. Jednak brutalność i bezwzględność, z jaką działa morderca, przeraża nawet jego.

Wszystkie latarki skierowano na leżącego bezwładnie na przednim siedzeniu mężczyznę. Oczy miał zamknięte, głowę wciśniętą w zagłówek, na wpół otwarte usta i wargi w kolorze ciemnej purpury. Z oczy, niczym łzy, płynęły po policzkach krople krwi. Nie miał koszuli, a całe jego ciało pokrywały krwiaki.

Wygląda na to, że pomimo kolejnego zabójstwa, policja nie zbliżyła się do ujęcia sprawcy nawet na krok. Sfrustrowany Hunter odczuwa głównie złość. Złość na siebie samego, na swoją bezradność i na brak jakichkolwiek sposobów na to, by zdemaskować mordercę. Cierpi na bezsenność, twierdząc że otrzymał ją wraz z pracą.

Jego nowy partner, Carlos Garcia, dopiero zaczyna swoją karierę w wydziale zabójstw. Policjanci dobrze się ze sobą dogadują, więc siłą rzeczy również dobrze im się współpracuje. Ze względu na specjalny status sprawy i podejrzenie, iż zbrodni dokonuje naśladowca Krucyfiksa, detektywi otrzymują do swojej dyspozycji osobne biuro, w którym pracują, a efektami dochodzenia dzielą się wyłącznie ze swoim szefem.

Powieść trzyma w napięciu od pierwszych słów. Akcja rozpoczyna się trupem, a potem jest jeszcze bardziej mrocznie i niebezpiecznie. Obrazowe opisy, jakimi posługuje się autor oraz skomplikowana intryga wciągają bez reszty. Równolegle ze śledztwem, w powieści toczy się też prywatne życie detektywów, głównie uczestniczymy w życiu Roberta Huntera. Sceny prywatne są bardzo umiejętnie wplecione w akcję powieści, wszystko dzieje się naturalnie i w sposób zupełnie niewymuszony. Osobiście podobało mi się zaglądanie w prywatne życie bohaterów – dzięki temu mocniej się do nich przywiązujemy, lepiej ich poznajemy, no i bardziej się o nich martwimy, gdy przyjdzie im stanąć oko w oko z psychopatycznym mordercą. Bardzo polubiłam detektywa Huntera. Geniusz, który wszystkie szkoły ukończył przed czasem i z wyróżnieniami, którego pracę dyplomową FBI włączyła do listy lektur obowiązkowych dla przyszłych agentów. Sprawny fizycznie, inteligentny, dowcipny, jednocześnie bezkompromisowy i bez reszty oddany swojej pracy. Wszystkie te cechy czynią z niego doskonałego detektywa, jednego z najlepszych w wydziale.

Krucyfiks to pierwsza książka z cyklu o detektywie Hunterze i jednocześnie debiut autora. Jeśli reszta książek Chrisa Cartera jest utrzymana na podobnym poziomie, to już się ogromnie cieszę na myśl o lekturze. Zwłaszcza że drugi tom zatytułowany Egzekutor już czeka na mnie na półce.

Intryga w Krucyfiksie to przemyślana i dobrze poprowadzona historia o wielu wątkach i choć na końcu wszystko wydało mi się nagle takie logiczne i proste, to w trakcie lektury nawet przez myśl mi nie przeszło, że mordercą jest właśnie ta osoba, a nie jakaś inna. Nie wiem czy to dlatego, że mordercą okazał się ktoś, kto wydawał mi się zupełnie poza wszelkim podejrzeniem czy też raczej dlatego, że autor zrobił wszystko, by czytelnik zbyt szybko nie odkrył prawdy. Od książki nie można się oderwać. Najchętniej bym ją czytała w każdej – dosłownie: każdej – wolnej chwili, jaką tylko miałam, ale ponieważ było to niemożliwe, zarwałam dla niej dwie noce. Nawet kiedy ją odkładałam, myślami ciągle krążyłam w jej pobliżu i nie mogłam się doczekać, kiedy znowu do niej wrócę.

Lekkie pióro autora, prosty, potoczny język i krótkie rozdziały, sprawiają że powieść czyta się błyskawicznie i łatwo. Znalazłam tutaj to szczególne napięcie i mroczny klimat, którego szukam w książkach od czasu gdy przeczytałam Chirurga Tess Gerritsen i Cięcie Veita Etzolda. To bardzo dobry thriller, z psychopatycznym seryjnym mordercą, nieuchwytnym, okrutnym, nie znającym litości i nie mającym żadnych, najmniejszych nawet, wyrzutów sumienia. W paru słowach: jest to kawał dobrej, mocnej lektury. Bardzo ciekawej, wciągającej, zachęcającej do sięgnięcia po dalsze książki z cyklu.

Wiedzieli, że każdy kolejny bezowocny dzień przybliża ich do chwili, gdy otrzymają kolejny telefon – a ten oznaczać będzie następną ofiarę. Wszyscy, z komendantem włącznie, zaczynali tracić cierpliwość (…). Ciężar śledztwa zaczynał ich powoli przygniatać.

Chris Carter to autor o bardzo przebiegłym umyśle, pcha czytelnika w labirynt domysłów, podsuwa przeróżne tropy, podrzuca wskazówki. Gra, jaką prowadzi z Hunterem zabójca, staje się również udziałem czytelnika. I nie jest to wcale łatwa gra, bo tropy, na które natrafiamy, prowadzą w ślepe uliczki lub każą nam wysnuwać wnioski, które zdają się nam zwyczajnie bezsensowne. Nie we wszystko powinniśmy wierzyć, zwłaszcza że nie wszystko jest takie, na jakie wygląda.

Krucyfiks to mroczny thriller dla każdego fana tego gatunku. To książka, która pochłonie Was bez reszty, powieść, która nie pozwoli Wam iść spać bez przeczytania choćby jednego rozdziału. Bardzo gorąco polecam.

Ocena: 6/6
©Papuzie pióro
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć