Metro 2035
3.9 / 5.00 (liczba ocen: 813)

Metro 2035
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 24.49
Audiobook - najniższa cena: 35.99
wciąż za drogo?
31.49 złpremium: 20.99 zł Lub 20.99 zł
24.49 zł
34.99 zł
34.99 zł Lub 31.49 zł
26.24 zł
29.74 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (3)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Powieść, która przynosi zakończenie historii Artema. Miliony czytelników czekały na nią aż 10 lat. Wspaniałe ukoronowanie kultowego cyklu „Metro 2033”, który właśnie staje się kompletną trylogią.

Trzecia wojna światowa starła ludzkość z powierzchni Ziemi. Planeta opustoszała. Całe miasta obróciły się w proch i pył. Przestał istnieć transport, zamarła komunikacja. Radio milczy na wszystkich częstotliwościach. W Moskwie przeżyli tylko ci, którzy przy wtórze syren alarmowych zdążyli dobiec do bram metra. Tam, na głębokości dziesiątek metrów, na stacjach i w tunelach, ludzie próbują przeczekać koniec cywilizacji. W miejsce utraconego ogromnego świata stworzyli swój własny ułomny światek. Czepiają się życia i ani myślą się poddać. Pewnie marzą o powrocie na powierzchnię – w nieokreślonej przyszłości, gdy obniży się poziom radiacji. I nie tracą nadziei na odnalezienie innych ocalałych…
„Metro 2035” kontynuuje historię Artema z pierwszego tomu kultowej serii. Prawa do tłumaczenia tej powieści wydawnictwa wykupiły na długo przed jej ukończeniem. „Metro 2035” jest przy tym książką niezależną i również od niej można zacząć przygodę z cyklem Glukhovsky’ego, który podbił serca czytelników w Rosji i na całym świecie.

„Miejsce człowieka nie jest pod ziemią. Żyjecie w tunelach jak robaki! Tu nie ma dla nas jutra. Metro to cmentarz. Nie będziemy tu ludźmi. Nie stworzymy niczego nowego. Nie rozwiniemy się. Chorujemy tu. Wyradzamy się. Nie ma powietrza. Nie ma miejsca. Jest ciasno” – fragment powieści

„Zwyczajny i znajomy świat «Metra» postawiłem na głowie, tak więc tych, którzy czytali «Metro 2033» czeka mnóstwo odkryć i niespodzianek. A tym, którzy swój kontakt z «Metrem» zaczynają od tej właśnie książki, oddaję sensacyjną, emocjonalną, mocną powieść – myślę, że nie pozwoli im się nudzić” – Dmitry Glukhovsky

Metro 2035 od Dmitry Glukhovsky możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Czas się zatrzymuje, jeśli nie ma komu go liczyć.
Łatwo podjąć decyzję, trudno się zdecydować.
Człowiek w ogóle tak potrafi: zastąpić realne iluzją. I żyć w całkowicie wymyślonym świecie.
To w zasadzie przydatna cecha.
Kiedy brakuje czasu na czytanie, a książka liczy sobie ponad pięćset stron, czasami czyta się trudniej. I tak było w przypadku trzeciego tomu cyklu Metro. A może nie tylko czas miał tutaj znaczenie? Momentami naprawdę ciężko było mi zrozumieć wypowiedzi bohaterów i ich dialogi. Nie wiem czy to kwestia tłumaczenia, czy mojego rozproszenia. Trudno powiedzieć.

Pierwszą częścią byłam zachwycona. Wciągnął mnie stworzony przez autora świat, a bohaterowie byli realistyczni, prawdziwi i mroczni w postapokaliptycznym środowisku, w którym przyszło im żyć. Drugi tom jest w tej historii właściwie neutralny. Gdyby go nie było, nic byśmy nie stracili, ale z drugiej strony opowieść o Homerze i Hunterze, którzy muszą uratować podziemny świat przed epidemią to taki przerywnik przed finałem trylogii. Trzeci tom przenosi czytelnika z powrotem do części pierwszej i prowadzi wraz z bohaterami do finału, na który z zainteresowaniem czekałam. Tym razem dostajemy mieszankę Homera, Artema i dosłownie jeden procent Huntera...

W tomie trzecim powraca Artem i to on staje się tutaj głównym bohaterem. Ignorując niebezpieczeństwo, wychodzi na powierzchnię, by łapać tam fale radiowe. Jest przekonany, że nie tylko mieszkańcy Moskwy przetrwali kataklizm i gdzieś tam, daleko, mieszkają inni ocaleni. Nikt mu nie wierzy, wszyscy traktują go jak wariata, a żona ma mu za złe, że tak się naraża, zamiast żyć jak inni. W końcu mężczyzna wyrusza w drogę przez metro i nie tylko, a jego celem jest udowodnienie wszystkim, że to on ma rację i można wrócić do życia na powierzchni. Dlaczego władze nie chcą pozwolić Artemowi odkryć prawdy o życiu na powierzchni? Kto wyruszy z mężczyzną w niebezpieczną drogę po odpowiedzi? Jak skończą się jego wysiłki?

Muszę szczerze napisać, że zmęczyłam się tym tomem. Nie z powodu jego rozmiarów, bo bez problemu łykam takie i grubsze tomiszcza. Nie mogłam się jednak połapać w dość chaotycznych rozmowach bohaterów, ciągłych powtórzeniach i urywanych zdaniach. Nie mogłam znaleźć w nich logiki i w końcu szłam dalej, pomijając część dialogów.

Trylogia Metro jako całość zupełnie mi się nie łączy. Brakuje mi jakiegoś spajającego te trzy książki elementu. Większość wydarzeń uleciała z pamięci bardzo szybko. Zostały główne wątki i wybrani bohaterowie, a wraz z nimi poczucie chaosu i brak połączeń między fabułami poszczególnych tomów. Chociaż może po prostu to ja ich nie znalazłam.

Podobał mi się natomiast przedstawiony przez autora obraz mieszkańców metra. Ich zachowanie, podejmowane decyzje, rozterki i codzienne sprawy, tak bardzo różne od tego, co znamy. Miejsce akcji jest mroczne i klaustrofobiczne. Czytając, czułam momentami przytłaczające mnie ściany i sufit poszczególnych stacji. Zapachy, dźwięki, małe przestrzenie, to wszystko tam jest i żyje swoim życiem. Cała ta otoczka pozwala zrozumieć finał powieści i całej trylogii. Nie będę Wam tu jednak spojlerować.

Jeśli lubicie powieści postapo, spróbujcie wyruszyć do Metra.

Ocena: 4/6 czytaj więcej
©Bibliotecznie
Literatura postapokaliptyczna przeżywa od wielu lat prawdziwy rozkwit i budzi coraz większe zainteresowanie. Do tego gatunku zalicza się książka Metro 2035, która była mocno wyczekiwana przez dziesiątki tysięcy czytelników, zarówno w Polsce jak i za granicą. Wokół niej powstało przez lata mnóstwo domysłów, teorii o czym dokładnie ma być, jak również oczekiwań ze strony fanów. Jak więc wypada na tle poprzednich dwóch części? Czy autor sprostał zadaniu i nie zawiódł czytelników?

Fabuła książki opiera się na wydarzeniach z pierwszej części trylogii oraz jest niejako kontynuacją fabuły gry komputerowej Metro: Last Light. Artem po zniszczeniu Czarnych w Ogrodzie Botanicznym nie może odnaleźć się w metrze. Wciąż uważa, że to była zła decyzja - mogli oni ocalić na zawsze ludzkość mieszkającą w metrze, ale przez jego złe zrozumienie tych istot, na zawsze stracili tę szansę. Teraz Artem jest ogarnięty próbą kontaktu ze światem zewnętrznym. Wszystko za sprawą dziwnych szumów i urywków słów, jakie usłyszał naprowadzając rakiety na Ogród Botaniczny. Od tamtej pory niemalże codziennie wybiera się na wieżowiec z radiostacją i próbuję nawiązać kontakt. Wystawia się tym samym na niebezpieczeństwo - powierzchnia, choć minęło dwadzieścia lat od III Wojny Światowej jest wciąż mocno napromieniowana i strój ochronny nie chroni w pełni. Nie zważa na to i desperacko wierzy, że istnieje coś poza moskiewskim metrem... Dokąd to doprowadzi Artema? Czy znajdzie innych ludzi, poza Moskwą? Czy może to tylko jego wymysł i na darmo cały jego trud?

Przez prawie całą książkę Artem pozostaje praktycznie niezrozumiały. Każdy kto go zna, uważa te poszukiwania za obłęd i narażanie życia po nic. W wielu miejscach można wręcz nabrać wątpliwości, czy naprawdę główny bohater nie oszalał i nie przewidziało mu się wtedy na wieżowcu. Autor świadomie budzi w czytelniku zwątpienie w głównego bohatera. Czytając nie sposób wręcz nie poczuć niezrozumienia, osamotnienia, braku pomocy od najbliższych jakich doświadcza Artem. W metrze dominuje przygnębienie i walka o każdy kolejny dzień, bez zastanawiania się o to co będzie za tydzień, miesiąc, rok... Przy tej okazji autor pozostawia czytelnika z gorzkimi rozważaniami na temat cywilizacji, kultury po III Wojnie Światowej. Wizja jaką snuję nie nastraja optymistycznie i w wielu miejscach pojawiają się odniesienia do Morloków znanych z Wehikułu Czasu George'a Wellsa. Czy ludzkość w metrze upodobni się do nich za wiele lat? Czy może wymrze w bratobójczych konfliktach i za setki lat szczątki mieszkańców metra odkopią archeologowie? A może istnieje świat bez promieniowania, gdzieś poza Moskwą?

Akcja książki jak wspomniałem nawiązuje do pewnych wydarzeń z gry Metro: Last Light. Z jednej strony nie ma ich tak dużo i nie ogrywają znaczącej roli. Z drugiej zaś strony ich znajomość pozwoliłaby lepiej poznać co kierowało Artemem, gdy podejmował takie a nie inne wybory oraz zrozumieć jego nienawiść do Czerwonych (Komuniści). Na pewno jest to dość niespotykana rzecz w książkach, by te nawiązywały do fabuły gry i była ona niejako włączona w kanon cyklu. Na pewno dla części fanów może to być minusem. Osobiście nie wiem jak to ocenić? Pierwszy raz się z tym spotkałem.

Metro 2035 to bardzo dobre zwieńczenie trylogii Metro 2033. W trakcie czytania poczułem znów wspaniały klimat znany z pierwszej części cyklu, którego brakowało w Metro 2034. Autor nie szczędzi czytelnikowi zarówno wrażeń jak i materiału do przemyśleń. Lektura tej książki nie nastraja bynajmniej optymistycznie i jest gorzkim podsumowaniem autora na temat przetrwania ludzkości w metrze po wybuchu wojny atomowej jak i jej dalszych losów.... Polecam!

Ocena: 5/6 czytaj więcej
©Świat fantasy
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Średnia, jak dla mnie zbyt dużo filozofowania. Autor temat który jest osią fobuły pozostawia niewyjaśniony. Chyba, że będzie dalszy ciąg.

Warto zerknąć