ebook Star Wars. Lordowie Sithów
3.34 / 5.00 (liczba ocen: 544)

Star Wars. Lordowie Sithów

Chcę otrzymać powiadomienie,
kiedy oferta będzie dostępna
Podając nam adres e-mail
lub korzystając z konta na Facebooku

damy Ci znać, kiedy oferta będzie dostępna.
Aktualnie brak dostępnej pozycji do zakupu
Warto zerknąć
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę

Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce….

Seria, która zachwyci fanów Star Wars. Obowiązkowa lektura dla tych, z którymi jest Moc… Wartka akcja, ciekawie skonstruowane postaci, fascynujące światy i odwieczna walka dobra ze złem.

Książki z serii opowiadają historię nie tylko znanych z filmowej sagi bohaterów takich jak Anakin Skywalker czy budzący grozę Imperator, ale także mniej znanych postaci z uniwersum Star Wars. Czytelnik będzie miał okazję poznać jeszcze więcej fascynujących szczegółów dotyczących galaktyki, w której rozgrywa się akcja książek.

Autorzy zabierają nas w podróż po odległych planetach, oprowadzają po świecie bezwzględnych politycznych rozgrywek, nieoczekiwanych sojuszy, zaciętych bitew. Snują także opowieść o przyjaźni i miłości, która przetrwa wszystko oraz Mocy, która drzemie w każdym z nas…

Star Wars. Lordowie Sithów od Paul S. Kemp możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Przeszłość to upiór, który nas prześladuje.
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Spodziewałem się czegoś zupełnie innego. Myślałem, że książka będzie bardziej nastawiona na "Lordów Sithów" a dostałem książek o zamachu na Vadera i Imperatora. Pomimo tego książkę czyta się przyjemnie. Mamy tu pierwsze oznaki szarości uniwersum. Już nie wszystko jest czarno-białe (dobre lub złe). Sama historia ciekawa - szczególnie rozterki Vadera.

  • Awatar

    Szału nie ma. Szczerze miałem nadzieję na więcej, a tutaj się zawiodłem. Może to moje wygórowane oczekiwania co do książki o Ciemnej Stronie, a może nie. Książka czyta się naprawdę fajnie i dość lekko, ale tytułowych Lordów jest tam około połowy. Gdyby tytuł brzmiał "Zamach nad Ryloth" to bardziej odzwierciedlałby zawartość. Nie mogę powiedzieć, że to zła książka, ale mnie nie porwała.