ebook Twardy zawodnik
3.7 / 5.00 (liczba ocen: 365)

Twardy zawodnik
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 13.70
Audiobook - najniższa cena: 18.55
wciąż za drogo?
13.70 zł Lub 12.33 zł
24.90 zł
19.17 zł
20.67 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (1)
Inne proponowane

Życie to skomplikowana gra. Przekonują się o tym Anders, który z dnia na dzień traci wszystko, prokurator, który zamienia się w przestępcę, i komisarz Krugły, który staje przed arcytrudnym dylematem.

Anders Soedergren jest człowiekiem sukcesu – młody, zdolny, przystojny, bogaty. Traktuje życie jak wyzwanie – grę, w której jest mistrzem. Nieoczekiwana i gwałtowna śmierć jednego z klientów burzy jego świat. Nagle traci kontrolę nad wieloma sprawami i staje przed wyborami, których jego gra do tej pory nie przewidywała.
Tymczasem w pewien niedzielny poranek, w mieszkaniu nadkomisarza Roberta Krugłego zjawia się przerażony prokurator Michalczyk, oznajmiając mu, że właśnie zabił człowieka... Krugły musi wybierać, wobec kogo ma pozostać lojalnym: wobec prawa czy wobec przyjaciela? Dlaczego prokurator zabił? Co wspólnego z tym zabójstwem ma sprawa napadu na konwój z pieniędzmi, którą Krugłemu wkrótce potem przydzielono w Komendzie Wojewódzkiej?

Twardy zawodnik od Marek Stelar możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Odebrał dobrą lekcję. Ale przecież nie jest złym człowiekiem. Nie jest potworem, pozbawionym ludzkich cech. Po prostu w którymś momencie przekroczył pewną granicę. Nie wiedział w którym, nie wiedział, gdzie przebiegała… Wiedział tylko, że była bardzo cienka. Tak cienka, że aż niewidzialna. A potem znalazł się na równi pochyłej, po której stoczył się wbrew swojej woli.
Czytaliście kiedyś horror? Ale taki prawdziwy horror, gdzie ludzie umierają, a ich trupy znajdowane są w dziwnych miejscach. Tak? A wyobrażaliście sobie kiedyś jakby to było obudzić się w takim horrorze? Co by było gdyby horror stał się rzeczywistością?

W niedzielny poranek każdy z nas chce odpocząć, pójść do kościoła, zjeść śniadanie z rodziną. Przede wszystkim jednak nie myśleć o pracy. Każdy z nas potrzebuje złapać przysłowiowego lenia i po prostu odpocząć z ukochaną osobą.

Komisarz Krugły miał pewnie taki sam plan. Szczególnie od kiedy zamieszkał z Ewą. Niestety jego niedzielny poranek nie był wcale relaksujący. Do jego drzwi zapukał prokurator Michalczyk. Wyglądał źle, ale najgorsze było przerażenie malujące się w jego oczach i wiadomość o tym, że zabił człowieka...

Krugły staje przed trudnym wyborem. Zginął człowiek, a on był policjantem. Jego zadaniem było chronić społeczeństwo przed jednostkami stanowiącymi zagrożenie. Wobec kogo zachować lojalność: służby, prawa, czy przyjaciela?

Dlaczego prokurator Michalczyk zabił?
Co z zabójstwem ma wspólnego napad na konwój z pieniędzmi?

Marek Stelar złamał pierwszą z zasad kryminału i od razu powiedział nam kto jest sprawcą całego zamieszania. Tak, tak od początku wiemy kto zamordował, powiem więcej: wiemy dlaczego zamordował! Nie myślcie jednak, że przez to kryminał jest gorszy, wręcz przeciwnie.

To że wiemy kto jest mordercą, a także dlaczego zabił wcale nie sprawia, że źle się bawimy. Przecież tylko my wiemy co się wydarzyło, a biedny Krugły i Michalczyk muszą odgadnąć co się wydarzyło, dlaczego i jakoś to wszystko udowodnić. Oni mają dopiero ciężkie zadanie! My za to obserwujemy ich poczynania, potknięcia i sukcesy, a jednocześnie śledzimy działania mordercy.

Ponownie autorowi udało się świetnie wykreować bohaterów. Żaden z nich nie znika w tłumie, jest integralną częścią wydarzeń i bez niego nie byłoby tego kryminału. W dodatku w tym tomie poznajemy bliżej prokuratora Michalczyka, a jego męska przyjaźń z Krugłym napotyka na ogromne zagrożenie.

Twardy zawodnik to świetna kontynuacja Rykoszetu. Nie umiem wskazać, który tom był lepszy, ponieważ diametralnie się od siebie różnią. Nie pozostaje mi nic innego jak czekać na trzeci tom, a Was zachęcić do zapoznania się z twórczością autora.

Ocena: 5/6
©Recenzje z pazurem
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    W ostatnim czasie w moich kręgach czytelniczych przewijało się dość często nazwisko polskiego autora, Marka Stelara. Nie wiem więc, w jaki sposób udało mi się przeoczyć, że wydane przez niego dwie książki należą do cyklu? Prze to niedopatrzenie spotkanie z bohaterami Marka Stelara rozpocząłem od tomu drugiego cyklu pt. „Krugły i Michalczyk”, mianowicie kryminału zatytułowanego „Twardy zawodnik”.

    Od samego początku powieści, autorowi udało się przyciągnąć moją uwagę i przyznam, że w żadnym z momentów moje zainteresowanie losem bohaterów nie zmalało. W ostatnim czasie nie zdarza się to dość często, dlatego uznaję, że książka ta zainteresuje każdego rasowego fana powieści kryminalnych.

    Choć w powieści zdarzają się lekkie potknięcia (podobno, niektóre zamierzone), mogę śmiało stwierdzić, że autorowi udało się stworzyć spójną, intrygującą i wciągającą fabułę, oraz osadzić w niej wyraziste i realistyczne postacie, szczególnie głównych bohaterów.
    Cenię autorów, którzy do swojej pracy przykładają się w szczególny sposób i kontrując swoją opowieść, wykonują mrówczą pracę, dokręcając każdą śrubkę i zapinając wszystko na ostatni guzik. Za takiego oczywiście uznaję Marka Stelara, bo wiem przykładowo, że kiedy „pomagał w ucieczce” jednej z postaci powieści, przeanalizował dokładnie jej trasę, odrzucając pomysły, które okazałby się niespójne i nierealne do wykonania dla bohatera. Zatem Marek Stelar to autor, który nie wciska czytelnikowi ciemnoty, analizuje i konsultuje szczegółowo, to co chce przekazać czytelnikowi. Dla mnie to ogromy plus u autora.

    Z chęcią sięgnę po pierwszy tom cyklu, tym bardziej, że podobno jest on „bardziej udany”. Czekam też na trzeci, zatytułowany „Cień”. Do zobaczenia panowie Krugły i Michalczyk.

    Ocena: 5.4/6

Warto zerknąć