ebook Ziarno prawdy
4.05 / 5.00 (liczba ocen: 4248) Ilość stron (szacowana): 399

Ziarno prawdy
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 22.90
Audiobook - najniższa cena: 29.30
SmartIdeas#Wyzwanie 10 dni - pies
SmartIdeas#Wyzwanie 10 dni - pies
31.90 zł
31.90 zł Lub 28.71 zł
22.90 zł
25.52 zł
27.12 zł
29.00 zł
Inne proponowane

Porywający kryminał, który trzyma w napięciu do ostatniej strony. Ukazuje piękne, ale zarazem pełne tajemnic, mroczne oblicze Sandomierza. Teodor Szacki po raz kolejny będzie miał pełne ręce roboty...

Kolejny, długo oczekiwany kryminał z Teodorem Szackim w roli głównej. Jest wiosna 2009 r. Prokurator nie pracuje już w Warszawie, pożegnał się z przeszłością i karierą, by przenieść się do Sandomierza. Tu zaczyna „nowe wspaniałe życie”, ale dość szybko spotyka go rozczarowanie. W obcej i nieprzyjaznej rzeczywistości rozgoryczony Szacki prowadzi śledztwo w sprawie dziwacznego morderstwa, którego ofiara to sandomierska działaczka społeczna, kobieta szanowana i ceniona, o nieskazitelnej reputacji. Śledztwo napotyka piętrzące się przeszkody i ścianę milczenia, a jednocześnie towarzyszy mu gorączka medialna. Ważnym kontekstem staje się bolesny splot relacji polsko-żydowskich oraz historia, która wydarzyła się przeszło sześćdziesiąt lat wcześniej...

Ziarno prawdy od Zygmunt Miłoszewski możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Ja wiem, że władza lubi, kiedy tylko jeden sposób myślenia jest prawdziwy.
Kluczem do zagadki jest pierwsze zabójstwo i stojące za nim motywy. Że pierwsze zabójstwo zostało dokonane pod wpływem największych emocji, a następne to już realizacja jakiegoś planu. Na pierwszej ofierze została wyładowana złość, nienawiść, żółć, druga natomiast została po prostu, jeśli można tak powiedzieć, zamordowana.
Człowiek powinien określać siebie przez dobre emocje, przez to, co lubi, co go uszczęśliwia, sprawia mu radość.
Szukanie winnych jest najprostszym sposobem radzenia sobie z trauma. Jeśli wskażesz kogoś, kto jest sprawcą twoich krzywd, od razu jest prościej...
Mówi się, że w każdej legendzie jest ziarno prawdy. Ale są takie legendy, w których nie ma prawdy ani kropli.
Mądrość dobrze jest czerpać z różnych źródeł.
W drugim tomie pod tytułem Ziarno prawdy poznajemy kolejną część przygód prokuratora Szackiego. Dowiadujemy się, że faktycznie, romans z dziennikarką zniszczył jego małżeństwo. Szacki – trochę na własne życzenie – odnajduje się na prowincji. Miejsce jest symboliczne. Sandomierz, czyli miasto w którym rozgrywa się akcja znanego serialu będącego licencją starego włoskiego kryminału Don Mateo. Jednak Miłoszewski nie bawi się w symbolikę na tym poziomie.

Sandomierz to także miejsce szczególne na mapie historycznej Polski. Tu rozegrały się pewne wydarzenia przed wielu laty, które współcześnie doprowadziły do śmierci znanej działaczki społecznej. A przynajmniej tak się wydaje. W spokojnym Sandomierzu budzą się demony przeszłości, antysemityzm, nacjonalizm, a być może też rytualne morderstwa. Finał zaś przypomina krew w żyłach mrożący thriller i rozgrywa się w sandomierskich lochach pod miastem.

Ziarno prawdy to nie tylko doskonały kryminał. Równie dobry jest Miłoszewski w opisywaniu rzeczywistości, którą wszyscy znamy. Media, prasa, Internet. Nowoczesne technologie, które sprawiły, że jesteśmy globalną wioską i trudno zachować choćby minimum prywatności. Polityka, która pojawia się tak od niechcenia, ale dziś autor zadziwia logiką tych spostrzeżeń. A przypomnijmy, że recenzowana książka wydana została pierwszy raz w 2014 roku.

– Przepraszam, ale prokuratura jeszcze nie kontroluje mediów. Może niedługo, jak PiS wygra następne wybory.
– Bardzo śmieszne.

Prokurator Szacki ma jedno spostrzeżenie, które stanowi pewne credo jego pracy. W końcu nawet najlepsi przestępcy wpadają, bo popełniają błędy. Bo przecież jest jakaś przyczyna tego, że nie są laureatami nagrody Nobla, tylko mordercami. Zdecydowanie warto przeczytać tę powieść. Styl Miłoszewskiego i jego dbałość o realia stawia go zdecydowanie wyżej od nieco grafomańskiego Mroza.

Ocena: 5/6
©Autorski przewodnik kulturalny
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Bardzo dobry kryminał z ciekawą historią w tle. Gdyby ktoś po przeczytaniu "Uwiklania wahał się czy warto sięgnąć po tę lekturę to zdecydowanie namawiam. Według mojej opinii ten tom trylogii bije na głowę pierwszy. Czas chyba wybrać się do miasta ojca Mateusza z krótką wizytą :)

  • Awatar

    Kolejny dobry kryminał pana Miłoszewskiego. Czyta się naprawdę dobrze, szybko, z zainteresowaniem.
    Prokurator Szacki, choć nadal wzbudza moją sympatię, nieco mniej mi się tutaj podobał: jakiś taki zgorzkniały (choć namieszał i "napsocił" w swoim życiu, więc wygnanie do Sandomierza na własne życzenie ma), złośliwy, nieprzyjemny, na szczęście tylko na początku, później, wciągnięty w wir kryminalnej zagadki, łagodnieje, choć inteligentny dowcip i cięta riposta go nie opuszczają.

    Pod względem kryminalnym kolejność czytania książek nie ma znaczenia, jednak, jeśli nie jest komuś obojętny wątek prywatny pana prokuratora, należy je czytać w odpowiedniej kolejności.

    Jedyny minus książki, zresztą podobnie jak przy poprzedniej ("Uwikłanie")to wyjaśnienie motywów popełnienia zbrodni, w tym wypadku bardzo brutalnych. Jak dla mnie zbyt skomplikowany, wydumany, osadzony w dalekiej przeszłości. Tutaj jest to tylko przesłona dymna, bo nic nie jest takie, na jakie wygląda, ale mimo wszystko zbyt to wszystko zawiłe momentami.

    Dzięki panu Miłoszewskiemu (między innymi) wiem, że nie tylko Skandynawią dobry kryminał stoi, wręcz przeciwnie, znacznie mi bliżej do naszego podwórka, bo naprawdę w niczym nie ustępuje "obcym" a do tego można się zapoznać z ciekawymi historiami osadzonymi w tle opowieści, jak chociażby żydowskie korzenie Sandomierza, który w końcu nie będzie mi się tylko kojarzył z "Ojcem Mateuszem"...

  • Awatar

    Błyskotliwy prokurator i jego erotyczne podboje w scenerii Santo-domingo (jak nazywała Sandomierz jedna z moich znajomych). Uwikłanie przeczytałem zaraz po premierze. Od tamtej pory „zaniedbałem” Miłoszewskiego. A nie powinienem! Biję się w pierś i zabieram za nadrabianie… Bo warto.

  • Awatar

    Niesamowity kryminał. Szybka akcja, liczne zagadki no i oczywiście prokurator Szacki - po prostu samo się czyta. I jeszcze ten klimat Sandomierza....super sprawa.

  • Awatar

    Po raz kolejny Miłoszewski udowadnia, że jest dobrym pisarzem. Jego druga część cyklu o prokuratorze Szackim niczym nie ustępuje pierwszej. Jest jednak też pewien powiew świeżości - zmiana miejsca akcji, a także pewna metamorfoza głównego bohatera.
    Czyta się bardzo dobrze. Czytelnik jest na prawdę wciągnięty i nie może doczekać się, co się wydarzy na następnych stronach, a przecież tego właśnie oczekujemy od kryminału. Nie mogę doczekać się kolejnej książki.
    Gorąco polecam.

  • Awatar

    Przede wszystkim - znakomicie napisane. To, że Miłoszewski dwukrotnie odebrał nagrodę za najlepsze powieści kryminalne, to nie przypadek.
    Idealna fabuła z intrygą nie za bardzo zawiłą, ale i nie za prostą. Emocjonującą nie tylko historią kryminalna, ale i odwołaniami historycznymi, społecznymi. Kreacje bohaterów - mistrzowskie, żywe, prawdziwe i barwne. Tło akcji dobrane idealnie.
    Nie wiem jak to robi Miłoszewski, ale wiem jedno pisze rzeczy arcyudane, czytające się jednym tchem i kończy się to wszystko pragnieniem następnej książki.

  • Awatar

    Jak na razie zakończyłem przygodę z prokuratorem Teodorem Szackim. Przyznaję, była bardzo emocjonująca. Chwilami też rozbawiła tak, że śmiałem się w głos. Dawno nie czytałem tak rewelacyjnego kryminału. Moja lista ulubionych autorów i ich książek znowu się powiększa. Co mogę więcej powiedzieć, tylko tyle:
    Czytajcie Zygmunta Miłoszewskiego, bo na prawdę warto!!

Warto zerknąć