Idź, postaw wartownika
3.31 / 5.00 (liczba ocen: 157495)

Idź, postaw wartownika

Chcę otrzymać powiadomienie,
kiedy oferta będzie dostępna
Podając nam adres e-mail damy Ci znać,
kiedy oferta będzie dostępna.
Aktualnie brak dostępnej pozycji do zakupu
Inne proponowane
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę

"Wyspą każdego człowieka, Jean Louise, jego wartownikiem jest sumienie.”Maycomb, Alabama. Dwudziestosześcioletnia Jean Louise Finch, zwana Skautem, powraca z Nowego Jorku w rodzinne strony, do starzejącego się ojca. Na południu Stanów Zjednoczonych panuje zamęt polityczny; trwają spory wokół kwestii nadania Murzynom pełni praw obywatelskich. Powrót Jean Louise do domu staje się gorzko-słodkim doświadczeniem, gdy na jaw wychodzi bolesna prawda o jej krewnych, o mieszkańcach miasta, w którym dorastała, o ludziach najbliższych jej sercu. Wspomnienia z dzieciństwa wracają wysoką falą, lecz teraźniejszość Maycomb wystawia na ciężką próbę wszystkie prawdy i wartości, w które Skaut niezłomnie wierzyła. Szkicując zupełnie nowy portret bohaterów "Zabić drozda", powieść "Idź, postaw wartownika" jest zarazem znakomitym studium młodej kobiety wkraczającej w dorosłe życie w trudnych czasach - czasach bolesnych, ale i niezbędnych przemian, czasach rozliczenia z iluzjami przeszłości. To dziennik podróży, w której jedynym przewodnikiem jest sumienie człowieka.Powieść "Idź, postaw wartownika" powstała w połowie lat pięćdziesiątych. Wydana dopiero dziś, pozwala nam lepiej zrozumieć i docenić talent Harper Lee. Jest niezapomnianym świadectwem mądrości, człowieczeństwa, pasji, humoru i precyzji pisarki; głęboko poruszającym dziełem sztuki, z jednej strony barwnie opisującym czasy wielkich przemian, a z drugiej uświadamiającym czytelnikowi to, jak przemożny wpływ wywarły one na świat współczesny. "Idź, postaw wartownika" nie tylko potwierdza ponadczasową wartość klasycznej powieści "Zabić drozda", ale też staje się jej nieodłącznym towarzyszem, nadając klasykowi amerykańskiej literatury nowe znaczenie, nowy kontekst i nową głębię.

Idź, postaw wartownika od Harper Lee możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Pamiętaj i o tym: zawsze łatwo spoglądać wstecz i dostrzec, jacy byliśmy wczoraj albo dziesięć lat temu. Trudno natomiast zobaczyć, jacy jesteśmy.
Dom zostaje człowiekowi w kościach.
Wyspą każdego człowieka, Jean Louise, jego wartownikiem, jest sumienie.
Miłość to jedyna niedwuznaczna rzecz na tym świecie. Jasne, istnieją różne rodzaje miłości, ale wszystkie miewają tylko dwa stany: tak lub nie.
Puśćmy wodze fantazji i wyobraźmy sobie inne możliwe wersje rzeczywistości. Są lata pięćdziesiąte ubiegłego wieku i w USA zaczyna się właśnie dyskusja o przyznaniu Murzynom pełnych praw obywatelskich. Trzydziestoletnia Harper Lee pisze książkę, której nadaje tytuł Idź, postaw wartownika. Z maszynopisem udaje się do redaktorki Tay Hohoff, a ta przeczytawszy książkę, mówi:
– Wiesz co, to jest ciekawe. Na czasie, bo południe jest wzburzone wyrokiem Sądu Najwyższego, o tym się mówi nawet na popołudniowych herbatkach Cnotliwych Żon z Zadupia Nadrzecznego. Wydamy to i książka zrobi furorę.
Powieść ukazuje się drukiem, robi furorę w Alabamie i innych stanach południowych. Na popisach kończących rok szkolny egzaltowane panienki nie tylko deklamują wiersze w stylu:

Żegnaj, Alabamo ukochana, żegnaj mi!
Odchodzę dziś w dalekie strony tęskne pędzić dni!
Rozpacz wzbiera w sercu moim, ból rozsadza skronie,
Gdy cię wspomnę, Alabamo, serce we mnie płonie.
*

Ale też w swoje dysertacje literackie wplatają cytaty z wiekopomnego dzieła autorki, która jak nikt rozumiała południową duszę:

Rozumiesz, że ogromna większość czarnych z Południa nie jest w stanie w stu procentach wypełniać zobowiązań wynikających z obywatelstwa? Rozumiesz dlaczego? A mimo to chcesz im ofiarować komplet praw obywatelskich?**

Za najdalej dziesięć kolejnych lat Harper Lee dorobiłaby się pomnika w stolicy Alabamy, co nie zmieniłoby faktu, że już w Nowym Jorku mało kto chciałby czytać jej książkę, a w Europie przetłumaczono by ją tylko na rosyjski, żeby narody Związku Radzieckiego wiedziały, jak paskudnymi rasistami są ci Amerykanie.

Wersja druga

Redaktorka Tay Hohoff stwierdza, że ta książka to bomba z krótkim lontem, a atmosfera w Alabamie wokół kwestii rasowych i tak już jest dość gorąca. Mówi jej tonem dobrej cioci:
– Napisz coś może o miłości, o skomplikowanych wyborach młodej damy stającej się kobietą, a jak już chcesz o Murzynach, to wpleć tam starą służącą, która kocha swoją panią.

Harper Lee idzie do domu wściekła. Wychodzi za mąż za Trumana Capote i staje się niewymienioną z nazwiska współautorką słynnej powieści dokumentalnej Z zimną krwią. Kurtyna.

Wersja ostateczna

Redaktorka Tay Hohoff mówi, że w książce najlepsze są fragmenty opowiadające o szkolnych latach i dzieciństwie bohaterki powieści. Sugeruje by Harper Lee właśnie o tym napisała, pomijając te wątpliwiej jakości rozważania rasowe prowadzone z perspektywy mieszkanki Nowego Jorku. Harper Lee wrzuca stary maszynopis gdzieś do szafy i pisze książkę na nowo. Wymyśla też nowy tytuł Zabić drozda i książka wydana w roku 1960 staje się bestsellerem na całym świecie. Przyczynia się do tego również bardzo popularna adaptacja filmowa ze słynnym Gregory Peckiem w roli głównej. Niestety dość roztargniona Harper Lee zapomina o wrzuceniu maszynopisu poprzedniego dzieła do pieca. Po latach ktoś uzna, że na starej książce uznanej autorki da się zarobić jeszcze garść dolarów i skieruje knota do druku.

W pierwotnym tłumaczeniu powieści Zabić drozda przezwisko narratorki, które brzmiało Scout, przetłumaczono jako Smyk. Miało to pewien sens, bo bo Jean Louise była takim utrapionym wścibskim smykiem, chłopczycą – jak by powiedziano dawniej. Tłumacz tej powieści uznał, że lepiej będzie użyć przezwiska Skaut. Któż to bowiem skaut? Taki smarkaty harcerzyk, dobry w gruncie rzeczy, ideowy i szlachetny, ale nie znający świata dorosłych. I ci dorośli w powieści wyjaśniają skautowi, że oni tak właściwie nie są rasistami, tylko zwolennikami segregacji rasowej***. Więc ona zaczyna rozumieć, że są to szlachetni obywatele południa, którzy w trosce o dobrze pojęte szczęście czarnej społeczności nie chcieliby od razu tak w pełni obarczać jej trudnymi prawami obywatelskimi.

Po przeczytaniu tej nieszczęsnej powieści czuję się jak dziecko, które rozpakowało kinder niespodziankę i w środku zamiast czekolady znalazło kupę.

* Cytat z „Przygód Tomka Sawyera” M. Twaina
** Cytat z recenzowanej ksiązki.
*** Aluzja do pewnej wypowiedzi rzecznika Młodzieży Wszechpolskiej

Ocena: 2/6 czytaj więcej
©Autorski przewodnik kulturalny
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    ie udało mi się zsynchronizować z tą książką. Początek z lekka drażnił brakiem konsekwencji. Koniec irytował na całego. Wprawdzie środkowe partie czytałam ze względną przyjemnością, ale finałowe wywody skutecznie wymazały to odczucie. Dzielenie włosa na czworo celem odwróceniem kota ogonem.

Warto zerknąć