Tam Ci będzie lepiej
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.44 / 5.00
liczba ocen: 342
cena od: 21.92
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 21.92 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
21.92 zł
21.97 zł
22.88 zł
26.42 zł
27.90 zł
Pozostałe księgarnie
27.90 zł
22.26 zł
22.32 zł
22.32 zł
23.71 zł
24.27 zł
25.10 zł
25.11 zł
25.50 zł
27.90 zł
Opis:

Pierwsza powieść kryminalna w stylu retro z fascynującej serii książek autora znanego dotychczas z fabuł neomilicyjnych. Odsłoni zupełnie inne, o wiele mroczniejsze oblicze Poznania.

Poznań, początek 1924 roku. Mieszkańcami miasta wstrząsa fala brutalnych morderstw. Z rąk nieznanego sprawcy giną prostytutki. Śledztwo prowadzą komisarz Antoni Fischer oraz jego zastępca Albin Siewierski. Ten pierwszy to dystyngowany i elokwentny oficer najpierw pruskiej, a potem polskiej armii, przystojny trzydziestokilkulatek, znany ze swojego roztropnego i przemyślanego działania, ponad wszystko ceniący sobie poznański sznyt. Ten drugi to pochodzący z Kongresówki jegomość, dla którego najważniejsze są szybkie efekty pracy, blichtr i brylantyna. I choć reprezentują zupełnie inne wartości, muszą połączyć siły, żeby złapać bezwzględnego zabójcę.
W międzywojennym Poznaniu, gdzie niemal w każdej bocznej uliczce czają się drobni złodziejaszkowie, a także zwyrodniali mordercy, trudno utrzymać mores i ład. W mieście, które mimo wszystko szczyci się tradycją pruskiego porządku i mieszczańskiej stabilizacji, dochodzi do serii bestialskich morderstw. A jakby tego było mało – śledztwo utrudniają bolszewiccy szpiedzy. Czy zatem uda się powstrzymać mordercę?

„Ryszard Ćwirlej to niekwestionowany mistrz powieści kryminalnej. Światowa liga!” – Katarzyna Bonda

CYTATY:
Gdyby głupota bolała, pan umarłbyś już dawno z bólu w straszliwych męczarniach, ale na szczęście Bóg jest litościwy dla głupców i sprawia, że ci nie tylko nie cierpią, ale nawet nie wiedzą o swojej głupocie.
Recenzje blogerów
Mamy rok 1924, Poznań. Polska wciąż dochodzi do siebie po wojnie, powstaniu, odzyskaniu niepodległości. Komisarz policji Antoni Fischer i jego zastępca, Albin Siewierski, dostają kolejną sprawę – ktoś brutalnie morduje w mieście prostytutki. Okazuje się, że do podobnego zdarzenia dochodzi także w Niemczech, w Pile. Czy to sprawka tej samej osoby? A jeśli tak, kto byłby zdolny do takiego bestialstwa? Z drugiej strony Fischer, jako były żołnierz, zostaje poproszony o rozwikłanie zagadki zaginięcia porucznika Kapińskiego. Kto i dlaczego chciał, by wojskowy zniknął? Sami się przekonajcie!

Chyba każdy kto przeczyta Tam ci będzie lepiej, zgodzi się, że jedną z największych zalet jest fantastyczny opis Poznania z tamtych czasów. Widać, że Autor wiele czasu poświęcił na przygotowania do napisania powieści, bo znajdziemy tutaj dokładny opis miasta z tamtych lat wraz z jego kawiarniami, restauracjami i piwiarniami. Bohaterowie mówią tą jakże charakterystyczną poznańską gwarą: szuszwole, rachy i klofty przewijają się przez całą powieść, nadając jej koloru i życia. Bo Poznań Ćwirleja naprawdę tętni życiem! Autor dokonał tej trudnej sztuki ożywienia przeszłości, przeniesienia jej choć w kawałku do naszych czasów – sam siebie podczas potkania autorskiego nazwał wszak „przemytnikiem historii”.

W tej świetnie skonstruowanej rzeczywistości żyją równie interesujący bohaterowie z krwi i kości, z których każdy ma swoją historię. Bardzo polubiłem komisarza Fischera i młodego złodziejaszka Tolka Grubińskiego, ale nawet „ci źli” są warci uwagi – to świetnie opisane postaci o wielu twarzach… W powieści mamy również do czynienia z dwoma wątkami romansowymi, które nie do końca zostały jeszcze wyjaśnione… Mam wrażenie, że Autor nie powiedział ostatniego słowa! Uważni czytelnicy zaznajomieni z neomilicyjnym cyklem Ryszarda Ćwirleja znajdą tutaj odwołania i do niego – ja niestety jeszcze nie czytałem, ale jak najbardziej czuję się zachęcony po poznaniu Tam ci będzie lepiej! Ciekawe opisy i błyskotliwe, nierzadko naprawdę śmieszne dialogi wydają się być wizytówką tego pisarza.

Mam nadzieję, że zachęciłem Was do przeczytania tej książki Ryszarda Ćwirleja. Autor sam o sobie mówi, że jest „hodowcą liter” – i rzeczywiście, on te litery hoduje i umieszcza na papierze z mistrzowską precyzją tworząc zawiłą, wciągającą intrygę w ciekawej, intrygującej oprawie. Gorąco polecam wszystkim miłośnikom kryminału i historii – ale nie tylko!

Ocena: 4/6
©Kto czyta, żyje podwójnie
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    OK, nie rozpisując się bez potrzeby. Każda postać ma swój specyficzny charakter i sposób wysławiania się. Gwara poznańska. Kto słyszał, ten wie o co kaman :). Wpływy 20stolecia międzywojennego, polityka, życie codzienne; bardzo polecam. Tutaj historia miesza się z kryminałem i wcale nie ucieka od wątków szpiegowskich!

  • Awatar

    Moje ostatnie spotkanie z Ryszardem Ćwirlejem, a właściwie z jego powieścią „Jedyne wyjście”, nie pozostawiło za sobą dobrego wspomnienia. Czując jednak sentyment do autora, stwierdziłem, że dostanie on ode mnie dodatkową szansę i powieścią „Tam ci będzie lepiej” zrehabilituje się w moich oczach. Czy tak się stało?
    Jestem przekonany, że człowiek, który czyta dużo, a do takich raczej się zaliczam, coraz bardziej się rozwija i czym więcej oddaje się lekturom, staje się w stosunku do nich, coraz bardziej wymagający. Wydaje mi się, że tak samo powinno być z autorem. Im większy jest jego staż pisarski, tym lepsze powinny być jego powieści, a warsztat literacki winien rozwijać się i zaskakiwać czytelników. Jednak teza ta w przypadku Ryszarda Ćwirleja nie sprawdza się.

    Można śmiało stwierdzić, że jego powieści nie zaliczały się do literatury zbyt ambitnej, jednak cykl o milicjantach z Poznania zapewnił wielu czytelnikom doskonałą rozrywkę. Mając więc w pamięci tamte chwalebne dokonania autora, należałoby mieć wobec niego konkretne oczekiwania. W przypadku „Tam ci będzie lepiej” autor w żadnym wypadku tych oczekiwań nie spełnia. Tworzy powieść, która właściwie nie posiada żadnego ładunku emocjonalnego, co już dyskwalifikuje ją jako dobry kryminał. Bohaterowie są bezbarwni, bezpłciowi, posiadają właściwie jedynie imiona czy nazwiska. Czasami można odnieść wrażenie, że tworzeni są bez potrzeby, aby zapełnić pewną lukę. Z książki wieje nudą i nie jest to wcale leciutki, wiosenny wietrzyk. Prostota, banał i całkowita przeciętność, oto cechy charakterystyczne „Tam Ci będzie lepiej”. Przykro stwierdzić, ale Ryszard Ćwirlej przestał się rozwijać, jego talent zanikł gdzieś w cyklu o milicjantach.

Inne proponowane
Warto zerknąć