Dziewczyna z pociągu
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.84 / 5.00
liczba ocen: 353242
cena polecana: 22.16
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
26.50 złpremium: 15.90 zł
22.16 zł
22.53 zł
26.49 zł
26.50 zł
Pozostałe księgarnie
21.47 zł
22.51 zł
23.85 zł
24.00 zł
26.49 zł
26.49 zł
Opis:

Thriller z suspensem godnym Alfreda Hitchcocka. Co sześć sekund ktoś w Stanach Zjednoczonych kupuje tę książkę! Czasami idealny świat okazuje się złudzeniem, a prawdy i kłamstwa nie da się odróżnić...

Najszybciej sprzedający się debiut dla dorosłych w historii brytyjskiego rynku. Wzbudził entuzjazm największych mistrzów gatunku.

„Znakomity thriller. Nie mogłem się oderwać przez całą noc” – Stephen King

„Pasjonująca, pełna napięcia i nieprzewidywalna. Po prostu nie mogłam jej odłożyć. Nie do przegapienia! – Tess Gerritsen

„Co za postaci, co za sytuacja, co za książka! To Alfred Hitchcock nowego pokolenia” – Terry Hayes

„Pomysłowa, pełna napięcia i porywająca! Nie mogłam się domyślić do samego końca” – Lisa Gardner

„Rachel każdego ranka dojeżdża do pracy tym samym pociągiem. Wie, że pociąg zawsze zatrzymuje się przed tym samym semaforem, dokładnie naprzeciwko szeregu domów. Zaczyna się jej nawet wydawać, że zna ludzi, którzy mieszkają w jednym z nich. Uważa, że prowadzą doskonałe życie. Gdyby tylko mogła być tak szczęśliwa jak oni. I nagle widzi coś wstrząsającego. Widzi tylko przez chwilę, bo pociąg rusza, ale to wystarcza.
Wszystko się zmienia. Rachel ma teraz okazję stać się częścią życia ludzi, których widywała jedynie z daleka. Teraz się przekonają, że jest kimś więcej niż tylko dziewczyną z pociągu” – fragment książki

CYTATY:
Świat cały nie zdoła nas pokonać, gubimy się jednak sami przez zbyt mocne pragnienie rzeczy, których już nie posiadamy - i przez zbyt uporczywe życie wspomnieniami.
Nie mógł zrozumieć, że można tęsknić za czymś, czego się nigdy nie miało, że można to opłakiwać.
Poczucie wstydu po takim wybryku jest proporcjonalne nie tylko do powagi sytuacji, ale też do liczby osób, które były jego świadkiem.
Mówię, że nie wiem, co ze sobą począć, że jestem zagubiona i za dużo czasu spędzam w swojej głowie.
Zaniki pamięci się zdarzają i nie polegają tylko na tym, że człowiek słabo pamięta, jak wrócił z klubu do domu albo z czego się śmiał, gawędząc w pubie. Prawdziwe zaniki pamięci są inne. Są jak czarna dziura, bezpowrotnie stracone godziny.
Nie ma nic bardziej bolesnego i destrukcyjnego niż podejrzliwość.
Ludzie, z którymi coś nas kiedyś łączyło, nie pozwalają nam odejść i żebyśmy nie wiem, jak bardzo próbowali, nie wyplączemy się z tego, nie uwolnimy.Może po pewnym czasie przestajemy po prostu próbować.
To normalne, że po rozstaniu z kimś, kto odegrał dużą rolę w twoim życiu, ciągle się go widzi.
Takie życie, życie, którym teraz żyję, jest trudniejsze latem, kiedy wszędzie jest tyle światła i tak mało dającej schronienie ciemności, kiedy wszyscy wychodzą z domu, kiedy są rażąco, wprost agresywnie szczęśliwi. To męczy i jeśli się do nich nie przyłączysz, czujesz się podle.
Nie wiem, czy to, co widzę i czuję, jest prawdziwe, czy są to moje wspomnienia, czy tylko wyobraźnia.
Można przeprosić i nawet jeśli nie pamięta się swojego występku,to wcale nie znaczy,że przeprosiny i kryjące się za nimi uczucia nie są szczere.
Bycie tą drugą ogromnie podnieca, nie ma sensu się tego wypierać. Jesteś tą, dla której on zdradza swoją żonę, chociaż ją kocha. Po prostu nie sposób ci się oprzeć.
Poczucie wstydu po takim wybryku jest proporcjonalne nie tylko do powagi sytuacji, ale też do liczby osób, które były jego świadkiem.
Nie ma większych męczarni, nic nie boli bardziej niż niewiedza.
Recenzje blogerów
Sięgając po tę powieść miałam mieszane uczucia. Słyszałam i czytałam wiele skrajnie różnych opinii zastanawiając się, kto ma więcej racji. Dziewczyna z pociągu to zdecydowanie najgłośniejszy debiut literacki ostatnich lat. Pytanie tylko ile w nim dobrego warsztatu pisarskiego, a ile marketingowej perswazji?

Paula Hawkins przez piętnaście lat pracowała jako dziennikarka. Pisała między innymi dla „The Times” w rubrykach biznesowych. Napisała cztery książki pod pseudonimem Amy Silver jednak nie odniosły one komercyjnego sukcesu. Dopiero opublikowana w 2015 roku powieść Dziewczyna z pociągu przyciągnęła uwagę świata i została okrzyknięta najszybciej sprzedającym się debiutem w historii brytyjskiego rynku.

Główną bohaterką powieści jest Rachel Watson, która po rozstaniu z mężem nie potrafi ułożyć sobie życia. Jej postępujący alkoholizm, brak pracy i niska samoocena w żadnym stopniu jej w tym nie pomagają. Kobieta codziennie jeździ do Londynu pociągiem, a wyglądając przez okno obserwuje swój dawny dom, w którym były mąż uwił gniazdko ze swoją nową partnerką. W sąsiedztwie mieszka także inna rodzina – Jess i Jason. Rachel obserwuje ich z pociągu, wyobrażając sobie kim są, czym się zajmują i jak wygląda ich życie. Pewnego dnia kobieta jednak widzi coś, co zapamięta na długo, a kolejne wydarzenia odmienią ją niemal całkowicie.

Hawkins pisze w sposób prosty i przejrzysty. Mimo, iż narracja jest pierwszoosobowa, nie mamy problemów ze zrozumieniem treści. Każdy rozdział stanowi fragment zapisków z dziennika trzech bohaterek – Rachel, Megan i Anny. Jednak to punkt widzenia Rachel jest zdecydowane najbardziej interesujący. Zmaga się ona bowiem z alkoholizmem – możemy obserwować więc przebieg jej choroby i jej wpływ zarówno na nią, jak i na jej bliskich.

Autorka stawia głównie na tajemnicę. Niepewni jak historia się zakończy, z zainteresowaniem czytamy kolejne rozdziały tylko po to, by z rozczarowaniem zakończyć lekturę. Obiecywano nam thriller psychologiczny. Trudno jednak mówić o thrillerze, gdy akcji w zasadzie brakuje, sama powieść jest monotonna, a wątki powtarzające się. Aspekt psychologiczny? Tu również autorka nie zachwyca swoim warsztatem. Rachel, Megan i Anna mają podobne charaktery, podobne motywacje, spojrzenie na świat, a nawet wypowiadają się w podobny sposób. Czasem wręcz trudno je od siebie odróżnić. Ponadto postaciom brakuje głębi, są nierealistyczni i jednowymiarowi.

Fabuła do porywających nie należy. Zdaję sobie sprawę, że zdania na ten temat są podzielone, jednak na rynku można znaleźć wiele znacznie ciekawszych książek. Dziewczyna z pociągu jest schematyczna i nudna. Za mało tu akcji, by opowieść budziła jakiekolwiek emocje. Wydaje się, że tytułowa bohaterka nie robi nic innego tylko pije, jeździ pociągami i żałuje, że właśnie tak wygląda teraz jej życie. Ponadto jest ona irytująca do tego stopnia, że ma się ochotę krzyknąć: Kobieto, weź się w końcu za siebie!. Trudno przejmować się losem bohatera, którego się nie lubi. Na domiar złego motyw pociągu, jest tak bardzo obecny w powieści, że autorka potrafi się do niego odnosić nawet kilkukrotnie w ciągu jednego rozdziału, co po dłuższym czasie zaczyna męczyć.

Podsumowując, dużo medialnego szumu i nie bardzo wiadomo o co. Paula Hawkins uczy się na błędach i wie w jaki sposób dobrze się zareklamować. Dziewczyna z pociągu jest powieścią słabą, ale bardzo dobrze wypromowaną. Myślę jednak, że nie jest to wystarczający powód by tracić czas na jej przeczytanie.

Ocena: 2+/6
©Zaczytana28
Z thrillerami trzeba ostrożnie, ale czasem słyszy się/czyta takie peany, że nie można sobie odpuścić, nawet nie będąc koneserem tego genre. Perfekcyjnym przykładem jest "Dziewczyna z pociągu" debiutantki Pauli Hawkins. Brytyjce można tylko pozazdrościć - misternej konstrukcji, angażowania czytelnika i przede wszystkich subtelnego, ale odczuwalnego targania jego emocjami. Nie wytrzymałam do polskiej premiery, ale jest na co czekać. Książka frapująca i rekompensująca stany napięcia podczas zarwanych nocy, bo oderwać się trudno było ponoć samemu Kingowi.

W "Dziewczynie z pociągu" do głosu dochodzą trzy kobiety, które los związał mimo skrajnych uczuć, sięgających niechęci i złorzeczeń. Rachel, główna bohaterka - bezrobotna rozwódka i alkoholiczka - codziennie jeździ do Londynu pociągiem o 8:04. Obserwując z okna pewną parę, tworzy sobie jej historię i wiąże się z nią niezauważalnie. Widząc pewnego dnia scenę, która nie powinna mieć świadków, wybucha. Kiedy ginie kobieta, puszczają jej wszelkie hamulce i zaczyna działać, choć nie do końca świadomie. Jeden blackout naznaczy życie jej, wykolei codzienność innych, a czytelnika popchnie do głowienia się nad tym, czego Rachel właściwie chce. Pomóc? Zrobić coś dobrego? Czy zrekompensować sobie brak własnego życia…?! Thriller żyje tym, co wspomnianym kobietom chodzi po głowie - żadna nie jest taka, jaką widzą ją inni. Nic nie pasuje, a jeśli już rysuje się rozwiązanie, sprytna autorka wkracza do akcji, wytrącając nawet czujnego czytelnika z równowagi.

Konstrukcja całej historii jest kapitalna, mimo że trudno darzyć bohaterów sympatią. Clou "Dziewczyny z pociągu" leży według mnie nie w wytypowaniu winnych, ale w samej drodze - analizowaniu, rewidowaniu, reagowaniu na niespodziewane zmiany. Kilka razy może odczuwalnie podskoczyć temperatura. Polecam nie tylko wielbicielom gatunku, ale też laikom, chcącym wypróbować własne nerwy i cierpliwość albo niestereotypowo się pogłowić. Paula Hawkins wiąże czytelnika, aż w końcu zostawia go samemu sobie, oniemiałego. Mimo ukłuć stresu (i dystansu do dreszczowego gatunku) strasznie mi się podobała. Thriller dla ludzi trzeźwo myślących, po którym trzeba ochłonąć. Świetny.

Ocena: 4/6
©paratexterka
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Czyta się lekko, szybko i w sumie z przyjemnością - po tych wszystkich głosach rozczarowania dookoła spodziewałam się, że będzie gorzej, ale ogólnie nie jest fatalnie, tylko sama intryga jet na tyle prosta, że zakończenia można się domyślić mniej więcej w połowie. Wykonanie i oprawa pomysłu są nienajgorsze, sprawne rzemiosło - zawodzi po prostu sam pomysł, bo brakuje mu polotu. "Dziewczyna z pociągu" to książka do pociągu, w sam raz na kilkugodzinna jazdę: wciąga na tyle, że zabija nudę, nie wymaga absolutnego skupienia.

  • Awatar

    Nie oglądałam filmu, ale jeżeli jest nawet w połowie tak dobry jak książka to warto.
    Trzy kobiety- do każdej ciężko jednocześnie mieć odrobinę sympatii, jak i całkowicie potępić. Trzy życia obcych sobie kobiet splatają się i uzupełniają w niepokojący sposób. Rachel budzi żal i odrazę, Anna niechęć a Megan złość. Ale kolejne rozdziały pozwalają wejść w "buty" bohaterek, zrozumienie dla ich postaw i działań... Wciągająca i magnetyczna książka- bardzo wymagająca dla czytelnika- kusi by osądzać, a by ja właściwie ocenić trzeba postawić się w trudnej roli postronnego obserwatora.

  • Awatar

    Rewelacja!

  • Awatar

    Książka dobra, ale do wielkiego "wow" dużo brakuje

  • Awatar

    Cóż może reklama... Ponieważ przeczytałam kilka niespecjalnie pochlebnych recenzji dość długo się opierałam. W końcu jednak ciekawość (ten King co spać nie mógł!?)zwyciężyła i zaczęłam "Dziewczynę z pociągu".
    Niestety - mało entuzjastyczne recenzje mówiły prawdę. Odrywanie się od książki przychodziło mi z łatwością (w przerwie przeczytałam dwie inne książki, w tym "Nowy Jork"), a wróciłam do niej chyba tylko dlatego, że znowu gdzieś rzuciła mi się w oczy nachalna reklama.

    No niestety, to książka nie dla mnie. Rachel wzbudza we mnie wstręt, Megan odrazę, Anna sama nie wiem co, ale żadnych ciepłych uczuć. Każda jest inna ale każda jest o lata świetlne od mojego trybu myślenia, funkcjonowania. Trzy wstrętne, głupawe dziewuchy. Ich świat też okropny. Nie było mi żal ofiary, nie wzbudza we mnie litości żałosna Rachel, a Anna wręcz najdłużej wydawała mi się najbardziej podejrzana.

    Co prawda rozwiązanie zagadki mnie zaskoczyło, ale i tak, nic a nic, nie pomaga to całości.

  • Awatar

    Zdecydowanie przereklamowana książka, z trudem dobrnęłam do końca.

  • Awatar

    książka niezła, ale zdecydowanie przereklamowana

  • Awatar

    Bez rewelacji. Jedyny wyróżnik to przyjęta forma narracji - niby pamiętnik przedstawiający te same sytuacja z perspektywy różnych osób.

  • Awatar

    Napisana dynamicznym językiem przez co czyta się szybko i przyjemnie.

  • Awatar

    Książka o której są sprzeczne opinie i różne zdania. Niektórzy twierdzą, że jest naprawdę dobra, a niektórzy, że dopiero pod koniec coś się zaczyna dziać, a tak to nudy.
    Ja przeczytałam i wiem, że drugi raz po nią nie siegnę, mimo, że czytało mi się szybko i była dosyć wciągająca.

  • Awatar

    Książka dobra, ale zdecydowanie przereklamowana... Pomysł ciekawy i oryginalny, ale niestety w sporej części zmarnowany. Gdzieś w połowie widziałam kto zbił, potem tylko się w tym utwierdzałam... A miała trzymać w napięciu do końca...

  • Awatar

    Książka z serii łatwych lekkich i przyjemnych. Na pewno nikt kto ją przeczyta nie będzie rozczarowany.

  • Awatar

    Książka jest znakomita. Nie podlega to żadnej dyskusji. Do wciągnięcia w jeden wieczór i kawałek nocy. Bardzo ciekawy pomysł i realizacja. Zaskakująca, emocjonująca, nieprzewidywalna. A przy tym trochę inna niż klasyczne thrillery. To wszystko jednak w wymiarze 4 gwiazdek. Na piątą czegoś zabrakło. Polecam jednak zdecydowanie.

  • Awatar

    Przez 90% książki bardzo wciągająca socjologiczno-detektywistyczna historia, o niezłej dynamice. Ostatnie 10% pisane już jak pod widowiskową ekranizację ma nieco inne, wolniejsze tempo. Książka niezła, momentami zaskakująca, ale w ogólnym rozrachunku za mało na 5 gwiazdek. Do przeczytania w jedną sobotę.

  • Awatar

    nie jest zla, ale przereklamowana

  • Awatar

    Szumne zapowiedzi, huraoptymistyczne opinie „Dziewczyny z pociągu”. Trzeba jak najszybciej przeczytać. Chwila zastanowienia - czyżby Paula Hawkins odnalazła receptę na thriller doskonały? Okazuje się, że jej książka jest jak pociąg. Tyle, że nie taki, który pędzi jak torpeda, na złamanie karku. To pociąg rodem z PKP, który toczy się od stacji do stacji, leniwie i ociężale, a miarowy stukot kół działa na jego pasażera niczym usypiacz. Jest nudno i niemrawo. To taki pociąg, o którym szybko będziemy chcieli zapomnieć, bo przecież obiecywano, że zawiezie nas na wspaniałe wakacje, a on jechał i jechał… a kiedy dowiózł nas wreszcie na stację końcową, stwierdziliśmy, że zostaliśmy przywiezieni kolejny raz w to samo miejsce. Cóż może być ekscytującego w ciągłym i takim monotonnym stukocie kół, oraz kolejnym pobycie (chyba setny raz) nad tym samym jeziorem? Chyba raczej nic?

    Przychodzi mi do głowy jeszcze jedno porównanie: wybieramy się do kina na ekscytujący i bardzo wyczekiwany film. Zasiadamy na swoim miejscu i niecierpliwie oczekujemy na rozpoczęcie projekcji. Pojawia się obraz, 3 … 2… 1 start i… rozpoczynaj się obrady sejmu.

    Ocena 3/6

Inne proponowane
Warto zerknąć