Spójrz na mnie
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 3.70 / 5.00
liczba ocen: 1494
Ilość stron (szacowana): 410
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 24.78 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
24.80 zł
25.83 zł
26.78 zł
31.50 zł
31.50 zł
Pozostałe księgarnie
31.50 zł
24.78 zł
25.20 zł
25.50 zł
26.15 zł
26.78 zł
28.35 zł
28.35 zł
28.35 zł
28.50 zł
31.50 zł
Opis:

Nowa powieść króla prozy obyczajowej, który tym razem umiejętnie myli tropy, a zakończenia nie domyśli się nawet wielbicielka powieści detektywistycznych!

Collin nie miał szczęśliwego dzieciństwa. Brak zainteresowania rodziców, dorastanie w szkołach wojskowych, potem problemy z agresją i zatargi z policją. Maria natomiast zawsze czuła wsparcie rodziny – jako mała dziewczynka, a także później, podczas studiów prawniczych i na początku kariery zawodowej. Pewnie trudno byłoby znaleźć dwie bardziej różniące się historie. I dwa tak niepodobne do siebie charaktery.

A jednak przeciwieństwa najwyraźniej się przyciągają. Maria i Colin zostają parą. Wszystko świetnie się zapowiada, dopóki ona nie zaczyna otrzymywać dziwnych wiadomości od anonimowego prześladowcy.

CYTATY:
Rozumienie innych oznacza rozumienie siebie i na odwrót.
Nikt nie lubi złotych obietnic kończących się rozczarowaniem.
Niestety, wszędzie tam, gdzie są duże pieniądze, zawsze znajdą się tacy, którzy uważają, że mają do nich prawo.
Miłość wszystko komplikuje i na początku emocje zawsze szaleją, przechodząc z jednej skrajności w drugą. Ale kiedy uczucie jest prawdziwe, powinnaś się go mocno trzymać. Obie jesteśmy dość duże, żeby wiedzieć, że prawdziwa miłość nie zdarza się zbyt często
Czy w dzisiejszych czasach każdy chce mieć łatwo? Osiągnąć cel kosztem jak najmniejszego wysiłku? Iść na skróty?
Doświadczenie jest najsurowszym nauczycielem.
Recenzje blogerów
Maria Sanchez to młoda i utalentowana prawniczka, która jakiś czas temu powróciła w rodzinne strony. Ciężko pracuje w poważanej kancelarii i ledwo starcza jej czasu na cokolwiek więcej. Pewnego dnia w niecodziennych okolicznościach poznaje Colina, z którym świetnie jej się rozmawia. Ich związek szybko się rozwija, jednak szczęścia obojga przerywają tajemnicze groźby – bukiet z ostrzeżeniem czy przebite opony w samochodzie kobiety. Kim jest nieznany prześladowca? Czego chce? I dlaczego na swój cel upatrzył sobie akurat Marię?

Swoją pierwszą książkę Sparksa, czyli „Ostatnią piosenkę” przeczytałam już w podstawówce. Zakochałam się w tej opowieści i niemal od razu przepadłam w innych utworach tego autora. Potem było (niekoniecznie w tej kolejności i z odstępami czasowymi) „Na zakręcie”, „Pamiętnik”, „Bezpieczna przystań” oraz „List w butelce”. Jednak po jakimś czasie zrobiłam sobie mały odpoczynek na rzecz fantastyki i uzależniających kryminałów. Gdy jednak pojawiła się okazja do przeczytania „Spójrz na mnie”, nie wahałam się długo i skorzystałam z niej.

Zacznę od tego, że już po pierwszych stronach wsiąkłam jak śliwka w kompot. Dosłownie. Strasznie spodobała mi się już sama atmosfera panująca w książce, pełna rodzinnego ciepła i spokoju. Atmosfera, za którą, notabene bardzo tęskniłam. Pisarz świetnie opisuje uczucia i relacje międzyludzkie, co pozwala czytelnikowi wczuć się w role postaci. Szczerze powiem, że nawet nie wiem kiedy dosłownie przemknęłam przez pierwsze sto stron. Potem kolejne sto i jeszcze kolejne i jeszcze kolejne, aż w końcu ze smutkiem zauważyłam, że nieuchronnie zbliżam się do końca lektury.

„Nie miała pojęcia, jak jest blisko ani co może zrobić. Nigdy nawet nie spoglądała przez ramię, ale dlaczego miałaby to robić? Był dla niej nikim, po prostu kolejną twarzą w tłumie...”

Ale zanim to nadeszło, klimat panujący w książce uległ znacznemu ochłodzeniu. Pojawiło się niebezpieczeństwo, niedające się do zignorowania zagrożenie. Poczucie, że główna bohaterka jest obserwowana, śledzona, że ktoś czyha na jej życie. Jestem naprawdę zaskoczona tym, w jak „profesjonalny” sposób Sparksowi udało się stworzyć napięcie, jakiego nigdy nie spodziewałabym się po autorze pięknych i wzruszających obyczajówek, czy romansów. Wprawdzie coś podobnego miało miejsce w „Bezpiecznej przystani” (którą przy okazji bardzo polecam), ale tym razem nie byłam przygotowana na przeżywanie tej historii cała sobą, razem z bohaterami. Co jedyne czasem boli mnie po lekturze tego typu książek, to ponura świadomość, ze tak piękna miłość rodem z powieści Sparksa raczej rzadko zdarza się w rzeczywistości...

„Spójrz na mnie” to świetne połączenie opowieści o miłości razem z doskonale wkomponowaną częścią kryminalną. I nawet, jeśli uczucie bohaterów może wydawać się wyidealizowane i znacząco za proste, a zakończenie zbyt bohaterskie, to i tak książkę czyta się z uśmiechem na twarzy.

Ocena: 4/6
©Caroline Livre
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Bardzo wyidealizowana.

Inne proponowane
Warto zerknąć