ebook Czyściec niewinnych
3.98 / 5.00 (liczba ocen: 634)

Czyściec niewinnych
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich kilku dniach
E-book - najniższa cena: 20.90
31.50 złpremium: 18.90 zł Lub 18.90 zł
20.90 zł
25.20 zł Lub 22.68 zł
31.50 zł Lub 28.35 zł
26.33 zł
26.78 zł
28.50 zł
31.50 zł
31.50 zł
Inne proponowane

To miał być skok stulecia. Nie wszystko jednak poszło zgodnie z planem. Przestępcy szukają ratunku na wsi, ale tam wpadną w iście szatańskie sidła... Wyrafinowany kryminał mroczny jak thriller.

Czwórka znajomych Raphaël, Will, Fred i Christel napada na sklep jubilerski. Kradną łup wartości 30 milionów euro. Dochodzi do starcia z policją, jeden z przestępców zostaje ciężko ranny, ale udaje im się zbiec. Szukają pomocy i schronienia na francuskiej wsi. Tu postanawiają wziąć zakładnika…
Złodzieje nawet nie przypuszczają, jakie tajemnice skrywa mroczna posiadłość i jej właściciele...

„Czytelnik staje się zakładnikiem tej powieści. Znakomity thriller” – Paris-Match

Czyściec niewinnych od Karine Giébel możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Tak łatwo jest osądzać. Tak trudno zrozumieć.
Ból jest dobrym towarzyszem. Najwierniejszym ze wszystkich.
Pieniądze. Kawałki zmiętego papieru, którym przypisuje się taką wartość.
Pieniądze. Najbardziej kuszące z oszustw.
Najgorszy seryjny morderca.
Nadzieja pozwala żyć. Co oznacza, że rozpacz zabija.
Czyściec niewinnych to thriller szczególny. Sandra, lekarka weterynarii z małego francuskiego miasteczka na prowincji zostaje zmuszona udzielić pomocy rannemu przestępcy. Gang, który wcześniej dokonał zuchwałego napadu na sklep jubilerski i zgarnął łup wartości 30 milionów euro, zatrzymuje się w jej domu. Ranny jest młodszy brat szefa grupy, który lekarce Sandrze stawia ultimatum. Jeśli nie przeżyje jego brat, nie przeżyje i ona.

Czytelnik ma wrażenie, że już nic gorszego wydarzyć się nie może. Jednak jest to dopiero początek długiej i skomplikowanej fabuły. Pomiędzy przestępcami do chodzi do rozłamu i w jego wyniku ginie jeden z bandytów. Zdeterminowani i przestraszeni recydywiści nie zdają sobie jednak sprawy, co ich czeka w niedługim czasie. Gdy z podróży wraca mąż lekarki, bandyci związują również i jego. Myślą, że jest on oficerem żandarmerii, bo tak im powiedziała Sandra

Przestępcy nie mają jednak pojęcia jak mroczne tajemnice skrywa wiejska posiadłość, do której mieli pecha trafić. Nie mają też pojęcia, że czeka ich coś gorszego niż piekło. Już wkrótce okaże się, że przeżyją wszystko, co najgorsze i w końcu niektórzy tego nie przeżyją. Czyściec niewinnych? Raczej piekło dla winnych i niewinnych.

To jest książka dla dorosłego i odpornego czytelnika. Ilość opisanych w niej okrucieństw znacznie przewyższa wszystko to, co zwykle nawet w mrocznych thrillerach możemy przeczytać. Na dodatek trudno w przypadku tej powieści znaleźć szczęśliwe zakończenie. Nawet ci, którzy z tej potwornej przygody wychodzą cało, zostają naznaczeni na całe życie. To powieść o tym, że przemoc rodzi przemoc. Okrucieństwo skutkuje okrucieństwem. Nie ma tu ani szczypty optymizmu.

Ocena: 5/6
©Autorski przewodnik kulturalny
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    „Czyściec niewinnych” jest kolejną książką, która przez czytelników, recenzentów wychwalana jest jako emocjonujący, pozbawiający oddechu thriller. Człek łasy na takie pochwały, robi przemeblowanie w swej czytelniczej liście i zabiera się za lekturę, przy której obiecują mu migotanie komór albo choć gęsią skórkę.

    Niestety, żadna z nadziei nie zostaje spełniona, daleko mi do palpitacji. Lektura wzbudza moje zainteresowanie na tyle, że doczytuję ją do końca, aby dowiedzieć się jak Karine Giébel umyśliła zakończyć tę przesyconą nadmierną przemocą opowieść. Kolejny raz pewnie się powtórzę, ale według mnie, stworzenie naprawdę ciekawego thrillera nie polega jedynie na epatowaniu nadmiernym okrucieństwem i chlustaniu czytelnikowi w twarz krwią. Nie tędy droga do mojego czytelniczego serducha.

    Nie jestem w stanie też zrozumieć, jak człowiek – bohater fabuły - który z powodu odniesionych ran, jeszcze przed chwilą nie był w stanie ustać kilku sekund na nogach, po upływie krótkiego czasu podejmuje eskapady godne zdrowego byczka? Wiem, że adrenalina potrafi zdziałać cuda, ale istnieją jakieś grancie wiarygodności opisywanych scen.

    Nie przemawiają do mnie wypowiedzi zawodowych bandziorów, zwracających się do siebie w potyczkach słownych i używających epitetów, które widzę jedynie jako wypowiadane przez bohaterów XIX wiecznych kryminałów. Wprawdzie nie doczekałem się łotra czy szubrawcy, ale podobne sformowania były. Być może to kwestia to tłumaczenia. Jednak tekst, w którym nagromadzona jest tak dawka okrucieństwa, bezwzględności zdecydowanie lepiej wyglądałby, gdyby określenia te zastąpiono wulgaryzmami. Choć nie przepadam za tym, jednak uważam, że o wiele lepiej by się to w tym przypadku sprawdziło.

    Nie uważam też aby autorka poradziła sobie z portretami psychologicznymi bohaterów. Wszyscy byli tacy nijacy, istnieli jedynie na papierze. Nie wzbudzali we mnie żadnych emocji, zupełnie tak samo jak cała ta historia.

    Ocena: 3+/6

Warto zerknąć