Nie ma nieba
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 3.57 / 5.00
liczba ocen: 126
SMARTIDEAS#Google Analytics
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
27.00 złpremium: 16.20 zł
-19% 21.60 zł
22.95 zł
27.00 zł
27.00 zł
Pozostałe księgarnie
-41% 13.23 zł
22.58 zł
22.78 zł
22.94 zł
24.30 zł
24.30 zł
27.00 zł
Opis:

Historia miłości i lekarskich dylematów.
„Nie ma nieba” to nieprzewidywalna opowieść o lekarzach, ich pacjentach i relacjach zachodzących między nimi – o wyczerpującym poczuciu odpowiedzialności, empatii, której nadmiar może stać się siłą niszczącą obydwie strony, rozterkach i dylematach. A wszystko to wplecione w historię miłości, która mogłaby stać się love story współczesnych czasów.
Przeczytaj! Być może nagle w swym lekarzu zobaczysz zupełnie innego człowieka…

„Zaproszony do gabinetu usiadł ze spuszczoną głową. Raptem przemknęło mi przez myśl, że to jest już zupełnie inny człowiek. W pierwszej chwili nie potrafiłem tego nazwać. Tak jakby nagle przygasł… Milczał i słuchał. Powiedziałem, że jest mi przykro i ciężko go o tym informować. Powtarzałem wszystko kolejny już raz, za każdym razem inaczej dobierając słowa, bo wydawało mi się, że mnie znowu nie rozumie. Zrozumiał. Wstał gwałtownie. Odepchnięte przez niego krzesło z hukiem runęło na podłogę. Nawet się nie obejrzał.
«Co mi tu pieprzysz, człowieku? Co się tak gimnastykujesz? W dupie masz mnie i to, co mówisz! Wisi ci, co to dla mnie znaczy! To pana praca! Ile ktoś panu płaci za mówienie takich rzeczy innym ludziom?»” – fragment powieści

CYTATY:
Ludzie to idioci, uwielbiają ranić sami siebie.
Marzenia i cele to zupełnie co innego. Te drugie można osiągnąć. Pierwsze są niedościgłe...Marzenie, które zostało spełnione, staje się już tylko zrealizowanym celem...
Tylko od nas zależy czy prawdę przyjmiemy za iluzję, czy iluzję za prawdę.
Nie można być przyjacielem każdego pacjenta. Nie można być kimś bliskim dla paruset ludzi. Nie można po każdym, który musiał odejść, nosić żałoby. To ich życie.
Czujemy więcej, niż potrafimy nazwać. Nasz język jest zbyt ubogi w stosunku do naszych emocji.
Recenzje blogerów
Nie wiem dlaczego, ale lubię czytać książki o lekarzach. Dlatego, kiedy dostałam możliwość przeczytania książki, gdzie na okładce widzimy fartuch lekarza, nie wahałam się ani chwili. Zapraszam na moją subiektywną recenzję o książce.

Jolanta Kosowska z zawodu jest lekarką, specjalistką w trzech dziedzinach medycyny. Tym bardziej byłam ciekawa co takiego opisze w swojej książce. I powiem Wam szczerze, że jestem mocno zaskoczona fabułą, podejściem do tematu oraz tym, że jest aż tyle wartościowej treści w tak cienkiej książce.

Trudno mi opisać o czym dokładnie jest ta książka. Autorce udało się opisać i historię zawiłej miłości, sposób odchodzenia z tego świata, chorobę jaką jest rak, relacje lekarza z pacjentami.

Głównym bohaterem jest Maciek pracujący w biurze podróży, po zagłębieniu się w jego losy dowiadujemy się, że był on bardzo dobrym lekarzem, którzy porzucił swój zawód. Praktycznie do końca nie wiemy dlaczego jego los zatoczył takie koło, ale zagadka rozwiązuje się w ostatnim rozdziale.

Pewnego dnia odwiedza go jego były promotor i z dialogu możemy się domyślać, że nasz główny bohater kochał kiedyś bardzo i kocha nadal jakąś lekarkę Małgorzatę, mimo braku kontaktu z jej strony od kilku lat. Czytelnik na samym początku może już wyrobić sobie zdanie na temat tej kobiety, ale autorka pokazuje, że nic nie jest czarne ani białe. I zawsze warto poznać zdanie tej drugiej strony. Historią Małgorzaty zaskoczyła mnie bardzo, czegoś takiego się po prostu nie spodziewałam. Maciek ma szansę dowiedzieć się całej historii swojej ukochanej, a nawet będzie próbował jej szukać, bo Małgosia zaginie w Dolomitach. Po co pojechała ona w góry? Czy Maciek ją znajdzie i znów będą razem?

Książka daje dużo do myślenia. Jest to niezwykle mądra i dojrzała powieść, którą powinno się dawkować, żeby w pełni poczuć to, co chciała przekazać nam autorka. Najbardziej wstrząsnęła mną ostatnia część książki, jest to cały długi rozdział Tacy sami, czyli dlaczego zmieniłem zawód. Fragmenty opisujące różnych ludzi, którzy dowiadują się o chorobie, jaką jest rak. Niby wiemy, znamy temat, ale... No właśnie, ale dopóki nas to osobiście nie dotknie nie traktujemy choroby jako śmiertelnego wroga. Nie myślimy o tym, że za kilka miesięcy może nas już nie być na tym świecie. Czytając płakałam przypominając sobie znajome osoby, które przegrały tę nierówną walkę, czasami w bardzo krótkim boju. Najgorsze były te historie, gdzie coś tam pobolewa, a my w biegu codziennego dnia najpierw nie mamy czasu się zająć tematem, a potem albo źle mogą nas zdiagnozować, albo jest już za późno na cokolwiek. Niektórzy z nas lekceważą badania kontrolne, po takiej lekturze raczej dwa razy pomyślą, zanim odłożą badania na nieokreśloną przyszłość.

Wszystko albo nic. Umrę na stole operacyjnym albo dostanę drugą szansę. Bez operacji umrę w przeciągu dwóch, trzech miesięcy.

Autorka podjęła się trudnego tematu jakim jest zawód lekarza. Można dokładnie wczuć się w rolę tej drugiej strony, która musi znaleźć przyczynę choroby, zdiagnozować prawidłowo, przebić się przez mnóstwo przepisów i papierów. Lekarz to taki sam człowiek, zbyt osobiste traktowanie pacjentów nie ułatwia mu życia, a my potem mówimy, że doktor był np. taki oschły, czy niemiły. A może inaczej już nie da rady? Nie umiem opisać swoich emocji, ale na pewno po tej lekturze spojrzysz inaczej na swojego doktora.... Ja na pewno.

"Nie ma nieba. Po co się tak męczyć?"

Przeczytajcie. Warto.

Ocena: 5/6
©Matka książkoholiczka
Już na samym wstępie, chciałabym bardzo podziękować samej autorce za możliwość poznania tej interesującej historii. Pani Jolanto, zapewniła mi Pani niezwykły czas pełen wrażeń i osobistych przemyśleń.

Nie ma nieba to książka opowiadająca o szeroko pojętej miłości, wyniszczającej chorobie, trudnych dylematach etycznych, ale przede wszystkim o tym, że lekarze to także prawdziwi ludzie z krwi i kości, którzy także myślą i czują. Zdawać by się mogło, że lekarze nie są zdolni do jakichkolwiek uczuć względem swoich pacjentów.

Co mi tu pieprzysz, człowieku? Co się gimnastykujesz? W dupie masz mnie i to, co mówisz! Wisi ci, co to dla mnie znaczy! To pana praca! Ile ktoś panu płaci za mówienie takich rzeczy innym ludziom?

Książka udowadnia, że wcale tak nie jest. Jak zacierają się sztywne granice w relacji lekarz-pacjent i ewoluują na płaszczyźnie przyjaciel-przyjaciel. Książka w tym aspekcie daje bardzo dużo do myślenia. Już pomijając same kontakty z lekarzami, ale także jak każdy z nas inaczej reaguję na chorobę, jak różne są postawy osób z najbliższego otoczenia chorego. Jest to straszne, ale niestety takie prawdziwe.

- Był dzisiaj u nas ksiądz po kolędzie. Wszedł. Zobaczył Marka. Zostawił nam pieniądze na szafce pod lustrem w przedpokoju i uciekł. Czy pani doktor rozumie, co to znaczy dla Marka? Proboszcz uciekł.

Niema nieba to tak jak już wspominałam historia o miłości, choć w moim odczuciu pomysł bardzo zbliżony do Niepamięci – ich dwóch a ona jedna. Tak wielka opisywana miłość Maćka i Małgorzaty, przeze mnie została odebrana, wręcz odwrotnie. Mieszkając ze sobą nie mówią sobie wszystkiego, nie zwierzają się ze swoich problemów i uczuć, żyją obok siebie a nie ze sobą. Przyjaciele Maćka dziwią się, że nie dał się wytłumaczyć Małgorzacie, ale jak Wy byście zareagowali na wiadomość że Wasza ukochana w najbliższą sobotę wychodzi za mąż, za kogoś innego. Zapewne bylibyście prze szczęśliwi… Sama Małgorzata również nie dążyła do wytłumaczenia i do walki o swoją miłość do Maćka. Wzajemne niedomówienia doprowadziły niestety do rozstania. Zraniony Maciej porzucił swoją dotychczasową pracę i wyjechał zagranicę. A Małgorzata rzuciła się w wir swoich obowiązków. A czy tej dwójce uda się na nowo siebie odnaleźć po latach i przede wszystkim zrozumieć, musicie sprawdzić sami.

Autorka rewelacyjnie wplotła i połączyła w jedną całość oba te wątki, ta książka zachwyciła mnie bardziej niż wspomniana już Niepamięć. Jest ciekawa i interesująca. Z czystym sumieniem polecam każdemu.

Ocena: 5/6
©Książka w autobusie
Miłość rzadko kiedy kończy się z dnia na dzień, niestety zbyt często ufamy pozorom, które sugerują, że właśnie taka sytuacja miała miejsce. Ból i żal zaciemniają obraz tego co właśnie wydarzyło się, pogrążeni w rozpaczy rzadko kiedy dostrzegamy ścieżkę prowadzącą do chwili kiedy nasz świat uległ wstrząsowi. Dlaczego tak jest? Może zbyt dużo zostało wzięte na barki lub zatarła się granica pomiędzy empatią i wyniszczającą odpowiedzialnością?

Czasem podjęte decyzje wydają się otoczeniu niezrozumiałe i nieracjonalne. Maciek właśnie zdaniem znajomych dokonał właśnie takiego wyboru, nikt oprócz niego nie wie dlaczego, a on nie zwierza się nikomu. Świetny lekarz, wspaniały fachowiec, oddany pacjentom, widzący w nich nie tylko chorobę, ale przede wszystkim człowieka. Jednak wszystko ma swoją cenę, zwłaszcza kiedy na co dzień obcuje się z bólem, nadzieją i rozpaczą, życie osobiste trudne oddzielić od zawodowego, zwłaszcza gdy druga strona także egzystuje w podobny sposób. Jak długo da się żyć w ten sposób? Może miłość pomaga przetrwać te najgorsze momenty? Maciek ma plany, a Małgorzata odgrywa w nich rolę główną, z nią wszystko jest łatwiejsze i prostsze, wspólna przyszłość rysuje się optymistycznie. Ale czy faktycznie życie jest aż tak nieskomplikowane? Jak to możliwe, że to co wydawało się silne i okazuje się zupełnie inne? Taki wstrząs nie przechodzi bez echa, a jeśli los nie szczędzi kolejnych ciosów to pewne wybory stają się nieuniknione, nawet jeśli wydają się absurdalne dla innych. Przeszłości nie da się jednak zapomnieć, ona wciąż tkwi w sercu i umyśle oraz ma w zanadrzu niespodziankę, której nie da się zignorować. Nagle to co wydarzyło się zaczyna nabierać innego znaczenia, kiedy sekrety zaczynają wychodzić na światło dzienne po raz kolejny świat zaczyna drżeć w posadach. Strach czasem każe spojrzeć za siebie i przemyśleć jeszcze raz to co miało miejsce … Miłość niekiedy daje drugą szansę, lecz nie trwa ona wiecznie i nie każdy ją zauważa …

Są książki już od pierwszych kartek, skłaniające do refleksji, a kolejne strony przynoszą nowe wątki do zastanowienia się nad tym co rzadko jest brane pod uwagę. Historie wychodzące spod pióra Jolanty Kosowskiej nie pozostawiają czytelnika obojętnym, pod spokojną pierwszą warstwą kryją się emocje, skomplikowane, pełne sprzeczności, pokazujące ludzi od strony jaką najczęściej się ignoruje lub w ogóle nie bierze pod uwagę. Powieść Nie ma nieba odsłania kulisy pracy lekarzy, wydawałoby się, że są one znane, ale czy faktycznie tak jest? Nie zawsze patrzymy na drugą osobę jak na człowieka, lecz zbyt często sądzimy po pozorach, krzywdzących i wielokrotnie niesłusznych. Książka Jolanty Kosowskiej przedstawia dwie strony bohaterów – zawodową i osobistą, jedna z drugą wpływają na siebie i obie mogą zburzyć równowagę, kruchą jak się okazuje. Nie ma nieba jest książką, której lektura wprowadza czytających w świat, gdzie empatia pokazana jest od całkiem nowej strony, podobnie jak i odpowiedzialność za drugiego człowieka oraz konsekwencjach pomocy komuś nawet za cenę zatarcia granicy pomiędzy obowiązkami zawodowymi i osobistymi emocjami. Jeśli do tego dołączymy miłość, niespokojną, naznaczoną wykonywanym zawodem to otrzymamy historię trzymającą w napięciu do ostatnich słów, w jakiej wydarzy się wiele i zaskoczy ona nas niejednokrotnie.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
To jest moje drugie spotkanie z twórczością Jolanty Kosowskiej. Miałam już przyjemność przeczytać inną pozycję tej autorki a mianowicie Drugie dno, której recenzję znajdziecie u nas na blogu. Tamta książka mnie zauroczyła. Styl autorki przypadł mi do gustu, zatem było mi niezmiernie miło, gdy otrzymałam kolejną jej publikację.

Pani Jolanta Kosowska jak sama o sobie pisze jest osobą szukającą nowych wyzwań i swojego miejsca na ziemi. Lubi podróże, co niewątpliwie znajduje odzwierciedlenie w jej książkach. Z krótkiej wymiany informacji z autorką wiem, że Nie ma nieba jest szczególnie bliska jej sercu. Czemu? Nie trudno zgadnąć. Pani Jolanta sama od lat dzieli swoją pracę zawodową czyli bycie lekarzem, z podróżami oraz pisaniem powieści.

O czym tym razem przeczytamy?

Nie ma nieba to wzruszająca i przyprawiająca o gęsią skórkę powieść obyczajowa o dwójce młodych lekarzy. Małgorzata i Maciej poznali się na studiach medycznych. Młodzi, piękni i zdolni. Planowali wspólne życie. Jednak w skutek niedopowiedzeń oraz dziwnych zbiegów okoliczności to, co miało być „na zawsze” niestety uległo rozpadowi.

Dlaczego Małgosia i Maciej się rozstali? Czy ich losy znów się zejdą? To tylko kilka pytań, na które odpowie Wam ta lektura.

Tak naprawdę w losach tej dwójki przemycona jest jeszcze inna historia. To historia lekarzy i ich pacjentów. Walki na śmierć i życie, walki ze sobą jako człowiekiem i swoimi słabościami.

Większość uważa lekarzy za bezdusznych ludzi, którzy bez mrugnięcia okiem są w stanie przekazać nawet najgorszą diagnozę. Wydaje się, że swoją pracę wykonują machinalnie i nie wkładają w nią głębszych uczuć. Ta książka pokaże Wam, że nasze spostrzeżenia, jako pacjentów bywają mylące, że lekarz też jest człowiekiem i posiada emocje oraz uczucia, które nie jednokrotnie przeszkadzają mu w pracy. Wiele razy słyszy się „nie wolno zabierać pracy do domu”!. Pytanie jak to zrobić, gdy od nas zależy ludzkie życie, gdy pacjentem jest młody człowiek, lub dziecko, który usłyszał porażającą diagnozę. Czy rzeczywiście my jako pacjenci jesteśmy w stanie zdać sobie sprawę z faktu, że nie jesteśmy jedyni a decyzje podjęte przez lekarza decydują czasem o ludzkim być albo nie być.

Nie można być przyjacielem każdego pacjenta. Nie można być kimś bliskim dla paruset ludzi. Nie można po każdym, który musiał odejść, nosić żałoby. To ich życie.

Książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Pochłania się ją w zastraszającym tempie. Dzięki niej poznajemy losy medyków, którzy ze względu za zbyt młody wiek i zbyt dużą empatię pozwolili pracy wdepnąć w ich prywatne życie. Przeżycia bohaterów, ich troski, rozczarowania, dylematy życiowe i zawodowe, opisane są w sposób niezwykle realistyczny prawdopodobnie z uwagi na fakt, że jak już wspomniałam, autorką jest praktykującym lekarzem. Love story Małgorzaty i Macieja wciąga i daje do myślenia również nad podstawową zasadą w dobrze prosperującym związku: trzeba rozmawiać, gdyż niedopowiedzenia mogą być brzemienne w skutkach.

Może wydaje się Wam, że połączenie historii miłosnej i perypetii pacjentów widzianych oczami lekarza to za dużo jak na jedną książkę, jednak jesteście w błędzie. Wątki przenikają się bardzo sprawnie dzięki czemu czytelnik nie jest w stanie odłożyć książki na półkę zanim nie zobaczy ostatniej kropki.

Ja gorąco polecam.

Ocena: 4+/6
©Księgozbiór
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Jolantę Kosowską jako autorkę poznałem w 2013 roku, kiedy do moich rąk, całkiem przypadkowo, trafiła jej debiutancka powieść zatytułowana „Niepamięć”. Doskonale pamiętam, że byłem tą książką oczarowany i od tamtej pory zawsze z ogromnym zaciekawienie oczekiwałem na kolejne powieści, które okazywały się nie mniej porywające, dostarczając mi maksimum pozytywnych emocji i powodując, że w okolicy mojego serca pojawiało się magiczne ciepło, którym chciałem obdarowywać bliskie mi osoby.
    Czytelnicy, którzy zdążyli poznać wszystkie wydane do tej pory powieści Jolanty Kosowskiej, doskonale wiedzą, czego mogą spodziewać się po jej twórczości. Książki, które wychodzą spod pióra autorki przepełnione są miłością (choć nie zawsze szczęśliwą) oraz bajecznie kolorowymi i przemawiającymi do wyobraźni krajobrazami. Ich akcja rozgrywa się w środowisku lekarskim, z którego pisarka się wywodzi i w którym z powodzeniem praktykuje. Nie są to jednak zwykłe romanse, Jolanta Kosowska wyspecjalizowała się w pisaniu powieści, które są mieszanką stylów literackich. Opowiadają o wielu problemach natury psychologicznej i moralnej, podejmowanych przez ludzi decyzjach oraz wynikających z ich wyborów konsekwencji. Autorkę cechuje lekki, przejrzysty i plastyczny język, posiada ona zarazem bardzo charakterystyczny styl, który sprawia, że jej książki czyta się nadzwyczaj łatwo, przyjemnie, a co najważniejsze dają one czytelnikowi tak wiele radości, której w dzisiejszych czasach bardzo nam brakuje.

    Czekając na kolejną powieść Jolanty Kosowskiej, wiedziałem, że będzie to książka szczególna. Ze słów wypowiadanych przez samą autorkę wynikało, że będzie ona bardzo osobista i stanie się swoistym rozliczeniem z jej trudną lekarską praktyką. Kiedy „Nie ma nieba” trafiła w moje ręce, na okładce spostrzegłem pewne sformułowanie:

    „Przeczytaj! Być może nagle w swoim lekarzu zobaczysz zupełnie innego człowieka”.

    Początkowo pomyślałem, że Jolanta Kosowska mieszka, pracuje w zupełnie innej dla Polaków rzeczywistości i przeraziłem się, że to, co zostało w tej książce zawarte, dla normalnego, statystycznego polskiego pacjenta, będzie nie do przyjęcia, nawet być może całkowicie niezrozumiałe. Pomyślałem też, że źle zacząłem dzień - od narzekania - a miałem rozpocząć go od lektury nowej książki. Dla mnie była ona przecież także szczególna, wiedziałem bowiem, że jestem jednym z pierwszych czytelników, którzy mają możliwość zetknięcia się z najnowszą, jeszcze nie wydaną powieścią. Cieszyłem się z takiego wyróżnienia i ogromnie byłem z niego dumny.

    Bardzo szybko wniknąłem w barwny świat stworzony na potrzeby tej powieści. Wyobraziłem sobie, że spotkałem się z Jolantą Kosowską w stylowej i niesamowicie klimatycznej restauracji Sophienkeller, znajdującej się w zabytkowej części przepięknego Drezna. W tych urokliwych wnętrzach Ona rozpoczęła swoją opowieść, roztaczając przede mną wizję kochającej się pary młodych lekarzy, Macieja i Małgorzaty. Bohaterowie nie potrafiąc poradzić sobie z ogromną odpowiedzialnością, wyniszczającą ich empatią, oraz błędnie pojmowanymi relacjami lekarz - pacjent, zrezygnowali z wykonywania wymarzonego i ukochanego zawodu. Duże obciążenie obowiązkami w pracy, ciągły stres, dręczące wyrzuty sumienia, nadmierna wrażliwość doprowadziły ich do sytuacji, w której oddalili się od siebie. Kiedy oboje zorientowali się, że podjęte przez nich w ostatnim czasie osobiste decyzje doprowadziły do tragicznych w skutkach konsekwencji, nie umiejąc poradzić sobie ze stworzoną sytuacją, rozstali się. Zasłaniając się urażoną dumą, honorem, popychani ignorancją, przekreślili ogromne uczucie, którym się tak pięknie obdarowywali. Ciąg zainicjowanych zdarzeń doprowadził do kolejnych sytuacji, składających się na dalszą część tej nieprzewidywalnej historii, która ukazała mi, czym tak naprawdę jest powieść zatytułowana „Nie ma nieba”.
    W stworzonych na potrzeby tej porywającej fabuły bohaterach dostrzegłem odbicia samej autorki, która posługując się nimi, opowiedziała o sobie, swym życiu, jego trudach, rozterkach i kłopotach, z którymi codziennie musi sobie radzić. Bowiem każdy człowiek, w którego charakter pracy wpisana jest śmierć, czy choćby cierpienie, powinien umieć wyznaczyć sobie widoczną granicę empatii, posiąść umiejętność przeobrażania się w profesjonalistę, trzymającego swoje uczucia zarezerwowane jedynie dla bliskich mu osób. W tej książce znajduje się tak wiele pytań, na które każdy z czytelników będzie zapewne poszukiwał jednoznacznych odpowiedzi, a następnie starał się bronić swoich racji. Pytania w niej zawarte ciągle rodzą kolejne. Czy każdy z nas jest w stanie podjąć stosowną w danej chwili decyzję i zmierzyć się z jej konsekwencjami - stać się wyrachowanym, zimnym draniem? Czy w życiu zawodowym kierować się współczuciem - współczuć człowiekowi czy razem z nim cierpieć? W jaki sposób zrozumieć człowieka, który dowiedział się, że niedługo umrze? Jak postępować z taką osobą, która niczym bluszcz oplata każdą zbliżającą się do niego osobę i usiłuje skupić na sobie całą uwagę? Jeden dylemat goni kolejny, tworząc błędne koło i doprowadzając umęczonego do granic możliwości człowieka do zagubienia się w jego wierze i błędnej interpretacji zaistniałych faktów, których nie jest właściwie w stanie objąć swoim rozumem.
    Otrząsnąłem się z otrzymanej dawki ogromnych emocji i wrażeń a potem znowu zapragnąłem poczuć się jako osoba, towarzysząca Jolancie Kosowskiej w podziemiach Sophiekeller. Patrzę na Nią a Ona swym uśmiechem magicznie sprawia, że mogę na chwilę zapomnieć o tamtych problemach. Następnie roztacza przede mną wizje podróży, które, jak zawsze, w powieści pełnią ogromną rolę. Plastyczne i barwne opisy przepięknych krajobrazów Karkonoszy i włoskich Dolomitów zachwycają i powodują nieodpartą chęć natychmiastowego odwiedzenia miejsc, o których właśnie przeczytałem. Czuję się, jakby pisarka podarowała mi swoją umiejętność obdarzania wielką miłością miejsc, które sama odwiedziła. Nic, tylko spojrzeć, zakochać się i na zawsze zatrzymać te krajobrazy pod swoimi powiekami, aby mieć się w czym rozpamiętywać.

    Jolanta Kosowska, pisząc swe poprzednie powieści, darowała w nich każdemu czytelnikowi cząstkę siebie. Oddając w ręce czytelnika swoją najnowszą książkę, dała każdemu z nas szansę na spojrzenie w głąb jej duszy i sięgnięcie bezpośrednio do jej gorącego i pełnego wielkiej miłości serca. Niech każdy skorzysta z tej szansy i weźmie dla siebie jak najwięcej, aby naładować swoje akumulatory i iść w dalsze życie z radością i świadomością istnienia tak wielkich i ogromnych uczuć, którymi można obdarować kolejne osoby. Ja dziękuję Jolancie Kosowskiej za to, że pisze. Jestem szczęśliwy, że poznałem Jej twórczość, bo dzięki niej mogę stać się lepszym człowiekiem i wiem, że literatura ta sprawia, że spełniają się ludzkie marzenia.

    Dziękuję Jolancie Kosowskiej oraz Wydawnictwu Novae Res za udostępnienie egzemplarza tej wyjątkowej powieści.

  • Awatar

    Na wstępie pragnę skierować gorące słowa podziękować do autorki za umożliwienie mi przeczytania swojej najnowszej powieści. Serdecznie dziękuję Pani Jolu.

    *"Co mi tu pieprzysz, człowieku? Co się gimnastykujesz? W dupie masz mnie i to, co mówisz!Wisi ci,co to dla mnie znaczy!To pana praca!Ile ktoś panu płaci za mówienie takich rzeczy innym ludziom?".
    Kochani dziś swoją recenzję pozwoliłam sobie zacząć od cytatu z książki Pani Jolanty Kosowskiej "Nie ma nieba" o której chcę Wam powiedzieć kilka słów. Lecz zanim o książce zatrzymajmy się na chwilę przy samym cytacie. Otóż są to słowa pacjenta skierowane do lekarza kiedy ten informuje go,iż ma nowotwór.
    Cytat ten jest jakże adekwatny do sposobu w jaki wielu z nas postrzega lekarzy. Odbieramy ich jako służbistów którzy nastawieni są tylko na pieniądze i tak naprawdę wcale nie obchodzą ich uczucia i cierpienie pacjentów. Jeśli czytasz tę recenzję i właśnie tak myślisz o zawodzie lekarza koniecznie musisz przeczytać powieść "Nie ma nieba".Autorka w poruszający i bardzo emocjonalny sposób na kartach swojego wyjątkowego utworu kreuje chwytającą za serce historię,która sprawi,że inaczej spojrzysz na swojego lekarza. Dzięki tej nietuzinkowej książce zajrzysz w głąb serc i umysłów lekarzy zdając sobie sprawę,że często zatracają oni swój dystans do pacjentów. Obdarzając ich nadmierną empatią angażują się w ich życie i nawet nie zdają sobie sprawy kiedy obie strony stają się sobie bliskpe. Zarówno lekarz jak i pacjent muszą podejmować trudne decyzje,stawiać czoła wielu dylematom,które zmuszają do dokonania trudnych wyborów,co w przypadku zatarcia się granicy wyznaczonej między lekarzem,a pacjentem nie jest proste,a co więcej rodzące się emocje i uczucia stają się wyniszczające,sprawiają ból i cierpienie. Wewnętrzne rozterki wywracają ich życie nierzadko do góry nogami. Już nigdy nie jest ono takie samo.
    Drogi czytelniku uprzedzam cię abyś przed rozpoczęciem lektury zarezerwował sobie dużo wolnego czasu ponieważ nie będziesz mógł się od niej oderwać. Będą targać tobą emocje. Zrodzi się wiele pytań i przemyśleń,a kiedy już skończysz czytać jeszcze długo nie będziesz mógł zapomnieć o książce i zapewne wrócisz do niej wielokrotnie. Kiedy już zdecydujecie się sięgnąć po prezentowaną przeze mnie książkę zabierzcie ze sobą chusteczki,gdyż z pewnością chwilami popłyną łzy,a to dlatego,że w całą fabułę utworu wpleciona jest piękna historia miłosna,która poruszy najgłębsze zakamarki waszej duszy.
    Z pełnym przekonaniem uważam,że książka jest doskonałym materiałem na świetna,poruszającą ekranizację filmową,która zgromadziłaby rzesze zachwyconych filmem widzów.

    Moja ocena to:10/10

    Pozdrawiam,
    Agnieszka Kaniuk.

Inne proponowane
Warto zerknąć