ebook Pycha i upadek
3.44 / 5.00 (liczba ocen: 220)

Pycha i upadek
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 22.15
Audiobook - najniższa cena: 31.05
wciąż za drogo?
24.35 złpremium: 15.71 zł Lub 15.71 zł
22.15 zł Lub 19.94 zł
26.18 zł
22.25 zł
23.87 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Inne proponowane

Upadek władzy – oto temat tej książki. Upadek bardzo władzy bardzo konkretnej, partii zwanej Platformą Obywatelską, w bardzo konkretnym państwie, zwanym III Rzeczpospolitą. Ale nie poświęcałbym konkretnej zmianie rządów tak wiele uwagi, gdybym nie miał nadziei, że przez jej szczegółowy opis powiem coś o upadku władzy w ogóle.

Upadek władzy to bowiem coś takiego, jak śmierć.

Upadek władzy zaskakuje nawet bardzo uważnych komentatorów.

Jakimi prawami kierują się demokratyczne rewolucje? Jak im się udaje niepostrzeżenie narodzić, wezbrać, dlaczego zawsze jesteśmy nimi zaskoczeni, nawet jeśli się ich od dawna spodziewaliśmy, dlaczego każdy polityk, partia czy innego rodzaju elita(1) reaguje na nią tak samo głupio – wyparciem, niezrozumieniem, groteskowym droczeniem się z rzeczywistością?

Nie wiem. Ale próbuję zrozumieć. Spróbujcie razem ze mną. Jeśli nawet nadal nie zrozumiemy, to przynajmniej zafundujemy sobie trochę złośliwej radości, rozpamiętując dzień pod dniu, jak pycha została pokarana upadkiem, a upadek uwieńczony śmiesznością.

Pycha i upadek od Rafał A. Ziemkiewicz możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Przyznaję ze smutkiem, że jestem rozczarowany lekturą najnowszego RAZ-a. Tym bardziej wzbiera we mnie to odczucie, że tego akurat autora bardzo cenię i szanuję. Po pierwsze za jego warsztat - zarówno w sensie "rzemieślniczym" właśnie, szanuję go za solidne podejście do literackiego dzieła. Po drugie, lubię czytać jego kolejne książki, ponieważ mocno zbiegają się z moimi zainteresowaniami. Nie taję zresztą, że i osąd opisywanej przezeń rzeczywistości, licznych wydarzeń i sytuacji, jest mi bardzo bliski. Tym bardziej więc rozczarowała mnie "Pycha...", że osądy i opisy w niej zawarte znałem już od dawna. Ku memu rozczarowaniu książka składa się bowiem (mniej więcej, bo stron nie liczyłem) w połowie, a miejscami chyba i w trzech czwartych z tekstów publikowanych na przestrzeni mniej więcej ostatniego roku (tj. od wyborów prezydenckich w 2015 r.). Przy czym ów zbiór aktualnych, ale jednak już nieco przechodzonych felietonów, jest przypudrowany zabiegiem polegającym na zmiksowaniu tekstów starych z bieżącymi komentarzami (dodanymi do zbioru tuż przed wyborami parlamentarnymi 2015 r.). Posługując się dosadnymi porównaniami (które też zresztą u RAZ-a cenię), to trochę tak, jakby na upojną noc zaprosiła nas do łóżka młoda i napalona młódka, ale po przekroczeniu progu jej numeru dostajemy nie ją, lecz koleżankę, wprawdzie dobrze przypudrowaną, ale jednak mocno przechodzoną dziunią z Pragi. Tym większe rozczarowanie następnego poranka, w pełnym świetle. I nie napiszę, że czuję się oszukany, chociaż dla śledzącego kolejne felietony RAZ-a w ciągu ostatniego roku, towar zaserwowano mi mocno odświeżany. Bo nawet za towar przechodzony wypada zapłacić, choć może nie aż tyle.

Warto zerknąć