ebook Grona gniewu
4.15 / 5.00 (liczba ocen: 5501)

Grona gniewu
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 25.92
wciąż za drogo?
33.48 złpremium: 21.60 zł Lub 21.60 zł
25.92 zł 20% rabatu
27.72 zł Lub 24.95 zł
36.00 zł Lub 32.40 zł
25.20 zł
27.47 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Inne proponowane

Rozgrywająca się na przełomie lat 20. i 30. XX w. historia rodziny Joadów, którzy w czasach wielkiego kryzysu decydują się opuścić Oklahomę. Klasyka w najlepszym gatunku, nagrodzona Pulitzerem.

Rozgrywająca się na przełomie lat 20. i 30. XX w. historia amerykańskiej rodziny Joadów, którzy w czasach wielkiego kryzysu decydują się opuścić rodzinną Oklahomę pogrążoną w trudnej sytuacji ekonomicznej i w poszukiwaniu pracy, jak wielu innych mieszkańców południowych stanów Ameryki, migrują do Kalifornii. Na miejscu okazuje się jednak, że nie ma ona nic wspólnego z mlekiem i miodem płynącą krainą znaną im z reklamowych folderów. Tam też panuje bezrobocie, a miejscowi są wrogo nastawieni do przybyszów odbierających im ostatnie miejsca pracy. Kontrowersyjna fabuła podkreślająca wyzysk amerykańskich farmerów i ich wykorzenienie, a także zagrożenia, jakie niesie ze sobą kapitalizm, spowodowały, że przez pewien czas zakazano rozpowszechniania „Gron gniewu”.
W 1940 r. powieści przyznano Nagrodę Pulitzera, w tym samym roku John Ford nakręcił na jej podstawie film, w którym w jednej z głównych ról wystąpił Henry Fonda. „Grona gniewu” znalazły się w czołówce 100 książek XX wieku, której listę ogłosił dziennik „Le Monde”.

Grona gniewu od John Steinbeck możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
W handlu człowiek musi kłamać i oszukiwać, ale nazywa się to całkiem inaczej.
Ludzie uciekają od grożących im okropności i oto dziwne przydarzają im się rzeczy - niekiedy gorzkie i okrutne, a niekiedy tak piękne, że rozpalają niegasnącą wiarę w człowieku.
Przed nami jest tysiąc rodzajów życia, ale przeżyjemy tylko jedno.
Czasem człowiek czuje się samotny bez ludzi, czasem znowu samotność mu nie doskwiera, kiedy indziej nawet mu z nią dobrze.
Jednej rzeczy tylko jestem pewien: żaden człowiek nie ma prawa wtrącać się do cudzego życia. Każdy musi układać je sobie sam. Pomagać komuś, owszem, ale nie mówić mu, jak powinien postępować.
Kiedy człowiek ma jakiś kłopot, kiedy jest w potrzebie albo go coś boli, pomogą mu tylko ludzie ubodzy. Tylko biedak potrafi wspomóc człowieka.
Nie trzeba odwagi, kiedy i tak nie ma wyboru.
Nie sposób jednak zaczynać od nowa. Tylko niemowlę może zacząć całkiem od początku.
Nie wzbijaj się nadzieją wysoko jak ptak, byś nie musiał pełzać jak robak.
Grona gniewu to powieść za którą John Steinbeck otrzymał w 1940 roku Nagrodą Pulitzera. Jest 2018 rok, a ja sięgam po klasykę, po książkę, po historię, która nigdy się nie zestarzeje. Pytam samą siebie – dlaczego dopiero teraz? Pierwsza myśl – nie wiem. Ale zaraz pojawiają się kolejne – nikt wcześniej mnie do powieści autora nie zachęcił, chociaż miałam świadomość ich powstania. A może właśnie teraz jest ich czas? Dlatego już na wstępie chciałabym przekazać nie jedną, ale wiele komórek „steinbeckowej bakterii”. Niech się rozprzestrzeniają i czynią wiele dobrego, bo kunszt literacki autora jest na najwyższym poziomie, a przede wszystkim jest przystępny.

Tłem powieści jest Ameryka i czasy wielkiego kryzysu pod koniec lat dwudziestych XX wieku. Rodzina Joadów, farmerów z Oklahomy, zmuszona jest opuścić rodzinne strony, wyprzedać niemal cały swój dobytek i ruszyć do Kalifornii. Dlaczego na zachód? Bo mówi się, że tam jest praca, a co za tym idzie pieniądze, jedzenie i szansa normalnego życia. Wyposażeni w rozklekotany samochód, przedmioty codziennego użytku oraz wielką wiarę w lepsze jutro wyjeżdżają w podróż, w „opętany kawał drogi”. Kryzys, to nie chwilowe problemy. To stan utrzymujących się poważnych problemów ekonomicznych. Joadowie, chyba nie do końca mają tego świadomość i jakież będzie ich zaskoczenie kiedy dotrą do upragnionej Kalifornii. Czy rosły gmach marzeń runie z hukiem?

Klęska wyziera z oczu tych ludzi. Z oczu tych zgłodniałych wyziera rosnący gniew. W sercu ich wzbierają i dojrzewają grona gniewu – zapowiedź przyszłego winobrania…

Powieści ta dostarcza kompletnego katalogu emocji. Podczas czytania odczuwamy radość, smutek, trwogę, przerażenie, strach. Są w niej również momenty humorystyczne.

Doradzał, żeby, na miłość boską, nie czytać tylu książek, bo mi się jeszcze bardziej pokręci w głowie i stracę szacunek dla tych, co zasiadają w rządzie.

Teraz klnę, ile chcę i kiedy mi się podoba, a to dobrze robi, jeśli można zakląć, gdy ma się ochotę.

Ta powieść to hołd złożony człowiekowi, jego sile do życia i pokonywania wszelkich trudności. To hołd złożony rodzinie, która trzymając się razem może przetrwać wszystko. To również dowód uznania dla kobiety, matki, która jest sercem pulsującym w rodzinie.

Grona gniewu jawią mi się jako powieść drogi. W czasie tej literackiej podróży autor opowiada posługując się gawędziarskim stylem, ale robi to w tak unikatowy sposób, że to co przekazuje ma bardzo mocny ładunek. Tutaj nie słowa są jak pociski, ale właśnie przekaz, który poraża autentycznością i mądrością. Poza tym Steinbeck jest dla mnie mistrzem mówienia o rzeczach normalnych i zwykłych. Opis codzienności, nawet błahych czynności, czy zastanego otoczenia urasta do miana sztuki. I nie potrzebuje do tego wyszukanych słów, czy metafor oraz osobliwego języka. Prostymi słowami potrafi czynić i czyni cuda.

Jestem zauroczona tym co autor robi z czytelnikiem, ze mną. Po powieści Na wschód od Edenu wpisałam Steinbecka na listę ulubionych autorów i tak już zostanie. Serdecznie polecam! Wspaniała powieść!

Ocena: 6/6
©Na czytniku
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć