ebook Magiczne lato
3.72 / 5.00 (liczba ocen: 507)

Magiczne lato
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - polecana oferta: 21.25
Audiobook - najniższa cena: 30.38
wciąż za drogo?
25.02 złpremium: 16.14 zł Lub 16.14 zł
26.90 zł
26.90 zł Lub 24.21 zł
19.64 zł
20.71 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (7)
Inne proponowane

Wyjazd otwiera przed Alicją i jej córką całkiem inny świat. Czas płynie tam swoim niespiesznym rytmem, a ludzie wierzą w uzdrawiającą moc ziół... Czy Alicja podda się tej niezwykłej aurze? Alicja samotnie wychowuje siedmioletnią Matyldę. Córka bez przerwy choruje, ma obniżoną odporność. Za radą lekarki wyjeżdżają na wieś, żeby dziecko zmieniło klimat i z dala od smogu miasta nabierało sił. Zatrzymują się u dalekiej ciotki – Józefiny. Alicja dopiero na miejscu dowiaduje się, że staruszka para się zielarstwem, a jej specjalnością są miłosne eliksiry. Mimo że dziewczyna początkowo nie wierzy w magiczną moc ziół, a do zajęcia ciotki podchodzi z dystansem, to jednak przychodzi taki dzień, kiedy pokusa skorzystania z mikstury jest wyjątkowo silna…

Magiczne lato od Aleksandra Tyl możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Alicja wychowuje samotnie Matyldę, która ma słabą odporność. Wszystko zaczyna się od tego, że ma być drzewem, które nic nie mówi na szkolnym przedstawieniu. Kolejno wyjeżdżają na wieś, by dziewczynka nabrała nieco odporności. Matka dziewczynki jest sceptycznie nastawiona do tego pomysłu, ponieważ zawsze była zdania, że lekarstwa pomogą na wszystkie choroby. Gdy przyjeżdżają do Polanki życie młodych kobiet diametralnie się zmienia. Kogo pozna główna bohaterka? Co będzie się działo, zarówno z małą jak i Alicją?

Zacznę znów od okładki. Ona miała decydujący wpływ na to, że akurat stwierdziłam, iż przeczytam tę książkę. Nie wiem czemu, ale kobieta na okładce przypomina mi Cameron Diaz. Nie wiem czemu, no ale jakoś tak. A że lubię akurat tę celebrytkę, to mnie to całkowicie nie przeszkadza. Jest delikatna i lepszej być nie mogło. Z wydawnictwem spotykam się po raz pierwszy, ale muszę się przyznać, że spisali się na medal. Książka idealnie wydana, dzięki temu nic nie przeszkadzało mi w czytaniu.
Przechodząc do autorki, to... Spotkałam się z nią już dwukrotnie. Pierwsza powieść, Aleja Bzów sprawiła mi nie mało kłopotów. Z początku nie potrafiłam przyzwyczaić się do stylu pisarki, jednak po ciężkich kilkudziesięciu stronach, było już z górki. Dlatego Ci, którzy sięgną po pierwszą powieść Pani Tyl, mogą się nieco przerazić, jak będzie się ciężko czytać. Ale tylko przez chwilę, musicie przejść przez etap... próbny. Tym razem, nie miałam kompletnie żadnego problemu ze zrozumieniem, czytaniem. Wszystko płynęło jak chmurki na niebie. Szkoda tylko, że.. ah o tym za chwilę! Lekko się czyta i traci poczucie czasu. Powieść idealna na pożarcie czasu, zdecydowanie. Bohaterowie. To oni kreują powieść. Oni decydują w głównej mierze, czy powieść stanie się nasza ulubioną, czy też nie. Ja muszę stwierdzić, że jest zdecydowanie lepsza od dwóch wcześniejszych, z którymi miałam styczność. Pomimo bohaterów, których było tutaj kilku.. autorka wykreowała ich na tyle, że zdążyłam kogoś polubić, znienawidzić, a jeszcze innych wykopałabym na księżyc. Wiele postaci przechodzi etap zmiany i widać to. Nie są biernymi postaciami, dzięki temu też powieść stała się ciekawsza. Na pierwszy rzut, zarówno Alicja jak i Matylda były nieznośne. To nie, tamto nie. To, to, to siamto. Gorszych marud chyba w powieściach dotychczas nie spotkałam. Kolejno Grzelak - ten to już w ogóle tak mnie irytował, że szkoda słów. Najbardziej polubiłam Ciotkę Józefinę, do której przyjechały na wieś dwie młode bohaterki. Pomimo iż ma swoje sekrety to była najulubieńszą moją postacią w tej powieści. Wiele owszem się dzieje. Terapia dla dziecka na świeżym powietrzu, dzięki temu zaprzyjaźnia się z innymi dziećmi i hartuje swój młody, a już osłabiony organizm. Główna bohaterka - matka kwoka. Chyba tyle Wam wystarczy, prawda? W powieści czai się wiele dobrego, ale złego też nie brakuje. Powieść o wybaczeniu samemu sobie oraz innym, którzy zasłużyli na cierpienie, ale i na wybaczenie również. Powieść o tym, że każdy ma prawo do cierpienia, ale i o tym, że każdy ma prawo odnaleźć to, czego szuka, niezmiennie nawet całe życie. Książka wzrusza, zdecydowanie. Są momenty, które wprawiają nas w uczucie błogiego odpoczynku, jakbyśmy sami znaleźli się na wsi, w błogiej ciszy, której nikt ani nic nie jest w stanie nam przerwać. Jednak są chwile, w których wykopałabym na Księżyc bohaterów, albo zakneblowała. Cokolwiek, aby siedzieli na tyłkach i się nie ruszali i swojej jadaczki z łaski swojej nie otwierali. Najlepiej w ogóle. Trochę dziwne tematy zawiera w sobie powieść pani Tyl, ale uważam, że to jest literacki haczyk. Dzięki temu haczykowi, wciąga nas, czytelników w swój zaczarowany świat. W świat magii, takiej niby bezbronnej, ale czy skutecznej? O tym zdecydujecie sami, jednak ostrzegam! To nie jest żadna powieść fantasy. Pomimo MAGII, o której opowiada powieść. Magia może wyniknąć z prostych sytuacji, ale myślę, że i to również wiecie. Przynajmniej tak mi się wydaje.. Polubiłam jeszcze jedną postać, tak szczególniej. Jest nią Marianna. Prowadzi cukiernię, zajmuje się chorą babcią.. Jednak uważam, że pomimo odtrąceniaprzez ludzi jest osobą, z którą chętnie bym się zaprzyjaźniła. Bo.. spowiedź u takiej przyjaciółki, która wydaje się prawdziwą, szczerą i zaufaną pomimo iż cała wieś gada głupoty na jej temat i pokazuje ją w samych negatywach. Może też jej stosunek do innych przeskrobał sobie moją sympatię, ale i to, że uwielbiam słodkości oraz kocham rozmawiać, tak jak i słuchać.

Reasumując stwierdzam, że kontynuacja tej powieści MUSI być! Nie ma innego wyjścia. Tak autorka mnie zwiodła na manowce, że już myślałam, że wszystko zakończy się po mojej myśli. Jednak.. nie. Pani Aleksandra wymyśliła całkiem co innego. Bardzo, ale to bardzo mocno zauroczyła mnie ta powieść. Jest rewelacyjna, pokazuje jak wygląda życie, z nutką.. magii. Na zadane wcześniej pytanie odpowiecie sobie sami. Wiele niedomówień, brak rozmów w tej powieści. Nieszczęśliwi bohaterowie, każdy zmaga się z innym problemem. Jednak uważam, że warto zaczytać się w tej powieści. Może nie wniesie w nasze życie cudów, ale połechce serduszko i umysł. Mnie zaczarowała i zabrała w piękną podróż. Książkę mogę omawiać w samych superlatywach, bo nigdzie nie dojrzałam najmniejszych wad. Prócz tych nudnych i denerwujących bohaterów, których wysłałabym na inną planetę.

Ocena: 5/6

©Tylko magia słowa
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć