ebook Wayward Pines. Krzyk
3.55 / 5.00 (liczba ocen: 540)

Wayward Pines. Krzyk

Chcę otrzymać powiadomienie,
kiedy oferta będzie dostępna
Podając nam adres e-mail
lub korzystając z konta na Facebooku

damy Ci znać, kiedy oferta będzie dostępna.
Aktualnie brak dostępnej pozycji do zakupu
Inne proponowane

"Witajcie w Wayward Pines – miasteczku, którego krzyku nikt nie może usłyszeć Zaledwie trzy tygodnie minęły, odkąd agent specjalny Ethan Burke przybył do Wayward Pines. To wystarczyło, żeby pojął, co się dzieje w miasteczku. Mieszkańcom mówi się, kogo mają poślubić, gdzie zamieszkać i gdzie pracować, i wpaja im, że założyciel Wayward Pines jest bogiem. Nikomu nie wolno wyjechać, a zadawanie pytań kończy się tragicznie. Miasteczko otacza wysokie ogrodzenie pod napięciem. Chroni przed tajemniczym zagrożeniem, które może roznieść wszystko w pył. Strach sprawia, że wszyscy mieszkańcy znajdują się pod kontrolą szaleńca i jego wyznawców... „Krzyk” zamyka porażającą trylogię Blake’a Croucha – ale czy kończy grę pozorów?"

Wayward Pines. Krzyk od Blake Crouch możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Recenzja z geeklife.pl
    facebook: https://www.facebook.com/zagrywam?ref=ts&fref=ts
    ZAPRASZAM :)

    Pierwszy tom był bardzo udanym wykorzystaniem pomysłów, które widzieliśmy, o których czytaliśmy. Było trochę Archiwum X i Twin Peaks, było trochę Kinga i Koontza. Drugi tom to już rozwinięcie historii bez oglądania się na innych. Było jeszcze lepiej. Przyszedł czas na zakończenie trylogii. Moja recenzja Wayward Pines: Krzyk.

    Krzyk zaczyna się w miejscu, w którym pozostawił nas Bunt. Mieszkańcy znają już tajemnice miasteczka oraz wiedzą kto stoi po "tej drugiej stronie". Pilcher nie mogąc pogodzić się z porażką wyłączył prąd z ogrodzenia i otworzył wielką bramę, a do miasta wdarło się kilkaset abików. Ethan zdaje sobie sprawę, że wyznanie prawdy mieszkańcom przyczyni się do śmierci wielu z nich. Decyzji nie da się już cofnąć i trzeba wszystko wziąć na klatę.

    Tak pokrótce opisałem cały trzeci tom. Blake Crouch nie bawi się w wstępy i rozwijanie bohaterów. Wszystko wiemy, wszystkich znamy i zostaje jedynie zakończyć to z hukiem. Mimo, że książka ma 352 strony (papier, ja czytałem w ebooku) to kolejne rozdziały lecą błyskawicznie. Akcja nie zwalnia nawet na chwilę, a każdy dłuższy dialog wpływa na wydarzenia fabularne. Jest moc!

    Nowością jest przedstawienie sytuacji zagrożenia z punktu widzenia innych mieszkańców miasteczka. Wpadamy z wizytą do kilku osób żeby zobaczyć jak radzą sobie z przerażającą prawdą. Świetne zagranie, które, co prawda nie posuwa wydarzeń na przód, ale bardzo podkręca klimat i zwiększa poczucie zagrożenia. Dowiemy się jak niektórzy przygotowują się do walki, zobaczymy jak zdesperowany ojciec stara się ochronić swoją rodzinę. Takich wzruszających i dramatycznych momentów jest więcej, brawo Crouch!

    Jak wypada konkluzja i samo zakończenie trylogii? Rewelacyjnie! Nie mogę oczywiście zdradzić jak to wszystko się kończy, ale wierzcie mi, nie będziecie żałować. Uwielbiam takie niejednoznaczne i przewrotne zakończenia. Sprawiają, że nie zapomnę o serii jeszcze przez długi czas!

    To już koniec tej krótkiej recenzji. Nie ma sensu rozpisywać się o sprawach, które umieściłem w poprzednich dwóch recenzjach. Wayward Pines: Krzyk jest fantastycznym zwieńczeniem tej bardzo angażującej opowieści. Blake Crouch wskoczył do grona autorów, których książki brał będę bez zadawania zbędnych pytań. Zaraz po książce zmierzyłem się z 10-odcinkowym serialem stacji FOX, a przeczytacie o tym niedługo na blogu :)

  • Awatar

    Pierwszy tom był tajemniczym i niepokojącym kryminałem, drugi oscylował na granicy sci-fi, trzeci... jak miliony książek o zombie.

Warto zerknąć