ebook Pośród żółtych płatków róż
3.56 / 5.00 (liczba ocen: 488) Ilość stron (szacowana): 312

Pośród żółtych płatków róż

Chcę otrzymać powiadomienie,
kiedy oferta będzie dostępna
Podając nam adres e-mail
lub korzystając z konta na Facebooku

damy Ci znać, kiedy oferta będzie dostępna.
empik#EMPIK - WTK
empik#EMPIK - WTK
Aktualnie brak dostępnej pozycji do zakupu
Inne proponowane
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę

Czy miłość zwycięża tylko w bajkach?


Życie zaskakuje nas nieustannie, plącząc i tak już zagmatwane ścieżki naszych losów. Czy zawsze udaje się nam dokonać właściwych wyborów? Czy mamy prawo osądzać innych, skoro nigdy nie znajdziemy się na ich miejscu, nie poznamy motywów ich działań? Jedno jest pewne – każdy wybór pociąga za sobą konsekwencje. I te dobre, i te złe. Ideały okazują się fałszywe, miłość nie zawsze zwycięża, a namiętności potrafią doprowadzić nas do zguby. Lecz takie jest życie, każdego z nas z osobna i wszystkich razem. Jednak na szczęście, pośród płatków róż, każdy z nas może odnaleźć szczęście.

Pośród żółtych płatków róż od Gabriela Gargaś możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Tak to już jest, że w życiu raz się zyskuje, a raz traci. Na nic nie mamy stuprocentowej gwarancji, a tym bardziej na miłość. Taki jest właśnie sens życia.
Człowiek zakochany inaczej funkcjonuje, inaczej myśli, a czasami nie myśli w ogóle. Daje się ponieść uczuciu, chwili, wszystko inne jest nieważne. Cały świat jest nieważny, liczy się tylko ta druga, ukochana osoba.
Znalezienie celu w życiu wcale nie jest łatwe. Wiąże się to z zagubieniem, spacerem po cmentarzu marzeń, wojnami stoczonymi między sercem i rozumem. Ale warto szukać.
Każdy związek należy pielęgnować, aby nie wyrosły w nim niepotrzebne chwasty.
Zuzanna ma trzydzieści pięć lat, dobrą pracę i partnera, którego kocha, ale coraz częściej myśli o stabilizacji: ślubie, dzieciach. Problem w tym, że Robert, jej ukochany, ma już żonę i dzieci, których wcale nie planuje porzucać dla kochanki. Głucha na głos rozsądku, Zuza brnie coraz głębiej w związek bez przyszłości, który niszczy jej życie. I nie tylko jej, o czym przyjdzie się przekonać Milenie, żonie Roberta. Równocześnie kuzynka Zuzanny, Joanna, przeżywa kryzys w małżeństwie, po tym jak jej mąż zostaje oskarżony o romans z uczennicą. Pośród żółtych płatków róż stanowi studium zdrady małżeńskiej, z różnymi jej aspektami i z punktu widzenia wszystkich dotkniętych nią osób.

Przyznam szczerze, że od pierwszych stron książka wzbudziła we mnie mieszane uczucia. Na samym początku autorka stawia pytanie, czy miłość pozamałżeńska zawsze jest zła, a chwilę potem dowiadujemy się, że główna bohaterka spotyka się z mężczyzną, który ma żonę i dzieci. Jestem osobą wierzącą, poważnie traktuję to, co jest napisane w Biblii i nie lubię przekształcania czerni i bieli w odcienie szarości, dlatego początkowo bałam się, że pomimo mojej sympatii dla autorki i bardzo pozytywnych odczuć po lekturze Wieczoru takiego jak ten, Pośród żółtych płatków róż po prostu mi się nie spodoba. Na szczęście moje obawy okazały się nieuzasadnione, bo Gabriela Gargaś bynajmniej nie przedstawia zdrady w pozytywnym świetle, ale raczej ukazuje, jak destrukcyjny wpływ na ludzkie życie ma nieposzanowanie przysięgi małżeńskiej.

Książka nie jest podzielona na rozdziały, ale na krótkie fragmenty, scenki z życia postaci. Zabrakło mi między nimi wyraźniejszego podziału niż pusta linijka, bo kiedy fragment kończył się razem ze stroną, a na kolejnej zaczynał następny, chwilami gubiłam się w bohaterach i wydarzeniach. Generalnie nie przeszkadza mi taka forma powieści, podział na krótkie scenki dodaje lekturze dynamizmu, ale gdyby pomiędzy nimi znajdowały się jakieś symbole, choćby zwykła gwiazdka, można by uniknąć pewnego chaosu, który trochę jednak przeszkadzał w czytaniu.

Chociaż autorka okazjonalnie dopuszcza do głosu mężczyzn, w powieści zdecydowanie królują postacie kobiece. Pierwsze skrzypce gra Zuza, ale oprócz niej poznajemy także jej kuzynkę Joannę, ich ciotkę Zosię, żonę Roberta - Milenę, czy licealistkę Agnieszkę, zakochaną w swoim nauczycielu. Każda z kobiet jest inna i inaczej reaguje na burze w jej życiu, a tych nadchodzi naprawdę wiele. Z przykrością stwierdzam, że przez większą część książki nie mogłam znieść Zuzanny, irytowała mnie jej naiwność, impulsywne reakcje, uparte trzymanie się iluzji i ignorowanie prawdy, którą bliskie osoby próbowały wbić jej do głowy. Niby nie od dziś wiadomo, że miłość ma niewiele wspólnego z rozsądkiem, ale nie potrafiłam zbytnio współczuć Zuzie w jej trudnościach. Zdecydowanie więcej mojej sympatii wzbudziła Milena, która, dowiedziawszy się o romansie męża, mogłaby się załamać, ale zamiast tego użyła tej sytuacji, aby odnaleźć w sobie siłę do walki o siebie i swoje marzenia. Joanna, podobnie jak jej kuzynka, niezbyt przypadła mi do gustu, a to z kolei dlatego, że nie znoszę, kiedy postacie w książkach zamiast porozmawiać o problemach, unikają wszelkiej konfrontacji i wolą wierzyć we własną wersję prawdy, niż wysłuchać drugiej strony. Najbardziej polubiłam chyba ciocię Zosię, pełną miłości i ciepła, mimo że jej życie nie było usłane różami.

Temat zdrady jest zdecydowanie kontrowersyjny i z tego powodu powieść nie każdemu może się spodobać. Myślę jednak, że autorka bardzo wyraźnie pokazała, że angażowanie się w pozamałżeńskie związki nigdy nie ma dobrych skutków, ale przysparza bólu i cierpienia zarówno obojgu małżonkom, jak i tej trzeciej osobie. Książka uświadamia również, że małżeństwo to nie jest samonakręcający się mechanizm, który po wypowiedzeniu sakramentalnego “tak” zaczyna działać sam z siebie i nie wymaga żadnych dalszych zabiegów. Małżeństwo wymaga stałej pracy obu stron, dobrej komunikacji, czasem wyrzeczeń i kompromisów oraz postawienia dobra współmałżonka ponad swoim. Łatwo jest zniszczyć związek, ale o wiele trudniej jest go naprawić i wymaga to ogromnej siły, determinacji oraz umiejętności dostrzeżenia i przyznania się do własnych błędów. Czy bohaterom powieści udało się uratować swoje małżeństwa? O tym musicie przekonać się sami.

Pośród żółtych płatków róż nie jest powieścią z gatunku lekkich i przyjemnych, niewzbudzających żadnych wyraźniejszych emocji. Choć spod warstwy trudnych tematów przebija charakterystyczne poczucie humoru autorki, a część bohaterów na końcu odnajduje szczęście, to jednak książce daleko do cukierkowo-słodkiej literatury kobiecej. Po prostu jest tak, jak w życiu: raz przychodzi radość, a raz ból, jedne historie mają szczęśliwe zakończenia, inne nie, i nie zawsze wszystko toczy się tak, jak byśmy chcieli. Pozostaje przyjąć to, co daje nam los - czy to piękny kwiat, czy zasuszone płatki żółtych róż.

Ocena: 3+/6
©Tea Books Lover
Żółte róże symbolizują różne uczucia, jednak chyba najprędzej kojarzą się z tymi negatywnymi, jak zazdrość, oszustwo czy niewierność. Tytuł oparty na tej symbolice pokazuje, że historia zawarta wewnątrz z pewnością nie należy do łatwych ani przyjemnych. Czy warto ją jednak poznać i co tak naprawdę dzieje się Pośród żółtych płatków róż?

Oblicza miłości bywają różne, decyzje i wybory, którymi się kierujemy, również. Miłość nie wybiera, czasami trzeba wybrać za nią. Czy można wybaczyć wszystko w imię miłości? Czy jedno potknięcie może zdecydować o końcu dotychczasowego życia? Czym kierować się przy wyborze: dobrem swoim czy rodziny? Ta książka przedstawia wiele historii, które zmuszają do refleksji.

Od dawna chciałam poznać twórczość Gabrieli Gargaś, słyszałam wiele dobrego o jej książkach. W końcu nadarzyła się okazja, kiedy na rynku pojawiło się kolejne wydanie Pośród żółtych płatków róż. Pierwszy raz ten tytuł ujrzał światło dzienne w 2015 roku, kiedy wydany został przez wydawnictwo Feeria.

W środku nie znajduje się jedna historia a kilka, poplątanych losów ludzi, ich wzajemnych relacji i trudnych decyzji. Wycinek życia par, małżeństw, związków, poprzeplatanych wspomnieniami, które uwypuklają niektóre wydarzenia, pozwalają przyjrzeć się im z innej strony.

Autorka pokazuje różne związki, ale łączy je jedno: trudny moment, potknięcia, znalezienie się na zakręcie. Wybory każdego bohatera są inne i co innego na nich wpływa. Autorka stara się nie oceniać, a raczej pokazywać, co dzieje się w różnych sytuacjach. Czy każda zdrada jest taka sama, czy można ją tak samo oceniać? Co prowadzi do takich kroków i czy tylko jedna strona jest winna? I w końcu wybory.

Język tej książki jest lekki, co sprawia, że czyta się ją szybko. Na końcu zostaje jednak gorzki posmak, bo te historie są niezwykle życiowe. Nie ma tu romansu po grób, raczej szara codzienność. Nie wszystkie wybory bohaterów można zaakceptować, niektóre mogą sprawić, że będziemy zniesmaczeni lub źli. Tak właśnie wygląda życie.

Po skończonej lekturze wiem na pewno, że ta książka mnie nie zachwyciła. Spodziewałam się czegoś, co wywoła we mnie wiele emocji, wciągnie do swojego świata, nie pozwoli się oderwać. Niestety wycinek życia bohaterów sprawił, że nie do końca wciągnęłam się w tę historię. Bohaterowie również mnie nie urzekli, ot ludzie spotkani na drodze. I choć jedni wzbudzili we mnie więcej sympatii niż inni, to nie pojawił się nikt, kto grałby pierwsze skrzypce. Może winą jest brak jednoznacznego bohatera pierwszoplanowego? A może to kwestia braku szerszej perspektywy? Ta książka skupia się tylko na uczuciach i związkach, brakuje przyjaciół, pracy, rodziny, a nawet jeśli się pojawiają to również tylko w kontekście samych uczuć i związków.

Na początku podobały mi się przemyślenia autorki, jednak czym bardziej zagłębiałam się w lekturze, tym bardziej zaczęły mnie drażnić. Zaczęłam je odbierać moralizatorsko, jakby autorka na siłę starała się mi pokazać, że nie powinnam oceniać.

To jedna z tych lektur, które nie są złe, a jednocześnie brakuje im czegoś, dzięki czemu stają się dobre. Raczej plasuje się jako przeciętna pośród znanych mi tytułów obyczajowych. Nie sądzę, żebym długo o niej pamiętała. Moje pierwsze spotkanie z pisarką nie do końca mnie do niej przekonało, będę musiała dać sobie kolejną szansę.

Ocena: 3/6
©Książkowe Wyliczanki
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć