1945. Wojna i pokój
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.94 / 5.00
liczba ocen: 2485
dołącz do programu UpolujEbooka.pl
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
26.25 zł
29.27 zł
29.74 zł
34.99 zł
34.99 zł
Pozostałe księgarnie
29.74 zł
31.49 zł
31.49 zł
31.50 zł
34.99 zł
Opis:

Już nie wojna i jeszcze nie pokój. Fascynująca podróż po dwunastu miesiącach strachu, nadziei, euforii i rozczarowania. Reporterska opowieść o najbardziej dramatycznym roku XX stulecia.

Książka, za którą autorka otrzymała Nagrodę Nike Czytelników 2016 r. Grzebałkowska wkracza na ziemie przez chwilę niczyje albo właśnie zagarnięte przez nową władzę, by przyjrzeć się z bliska losom ostatnich żyjących świadków tamtego czasu. Ludzi, którzy gonieni strachem próbowali się przedrzeć przez skuty lodem Zalew Wiślany (było ich pół miliona), przesiedleńców, którzy w swoich nowych domach zastawali jeszcze ich poprzednich właścicieli, wychowanków otwockiego domu dziecka dla ocalonych z Holocaustu, szabrowników, dla których wyzwolone tereny stały się gigantycznym sklepem Ikei, ludziom, którzy o włos wyprzedzili własną śmierć. Oddaje głos ofiarom, chociaż i katom poświęca sporo miejsca – zwłaszcza kiedy może dzięki temu pokazać powojenne pomieszanie ról i losów.

„Rok 1945, miałam dziewięć lat. Czytam książkę Magdaleny Grzebałkowskiej zdumiona, jak mało wiem o tej chwili między straszną wojną a niepewną nadzieją. A co wiedzą urodzeni ćwierć czy pół wieku po mnie? O tęsknocie, bezradności i sprycie pierwszych osadników na Ziemiach Odzyskanych, o grotesce szabru, o zatopieniu okrętu «Wilhelm Gustloff» z tysiącami niemieckich cywilów, o otwockiej próbie przywrócenia dzieciństwa sierotom żydowskim, o zasiedlaniu gruzów Warszawy (wojsko wzywa, by ludzie znaczyli miejsca, gdzie mogą być miny, najlepiej – pękiem słomy na żerdzi). Autorka dotarła do świadków i uczestników wszystkich historii i zachowała język ich opowieści, bezlik zdumiewających szczegółów, łzy, namysł, ale także śmiech, jak w życiu. To był rok wyjątkowo intensywnego życia i czuje się to na każdej stronie tych świetnych reportaży” – Małgorzata Szejnert, reporterka

„1945 to rok pełen sprzeczności i chaosu. Jest w nim wszystko: potężne nadzieje związane z końcem wojny i gorycz pokoju. Radość, że przeżyliśmy, i obrazy masowych ekshumacji. Heroiczna odbudowa oraz szaber i korupcja. Przemoc wobec Polaków i Polaków wobec „obcych”. Złożoność tego czasu doskonale uchwyciła Magdalena Grzebałkowska, pokazując ten rok z perspektywy zwyczajnych ludzi. Reportaż z jądra ciemności? Pobojowiska? Nie tylko. To także opowieść o powrocie do życia” – Marcin Zaremba, historyk

Recenzje blogerów
Czytając jedną myślałem o innej książce, która potrzebowała chwili, aby do mnie dotrzeć i już wtedy, gdy połączył je wspólny mianownik roku 1945 zasadnym stało się, aby napisać o obu w jednym wspólnym spojrzeniu. Inna koncepcja, choć dopuszczalna nie byłaby jednak korzystna.

W jednym z rozdziałów swojej książki Magdalena Grzebałkowska obszernie przybliża historię żydowskiego domu dziecka w Otwocku. Miasta, w którym się urodziłem, a wychowałem się tuż za miedzą w Karczewie. W mieście, które w okresie II wojny światowej karmiło Warszawę, popularny „Prosiaków”. Nadmienić warto, że getto w Otwocku było drugim pod względem wielkości po Warszawie. Kirkut, jeden w bliskim sąsiedztwie domu, drugi w pobliskim lesie przez który prowadziła „czerwona droga” budowa przez więźniów z cegieł zwożonych z Warszawy.

Jednak rok 1945 to nie tylko czerwiec, w którym zawiera się wspomnienie otwockiego domu. Bo rok to był szczególny, od jednej z najsroższych zim tej wojny po ostatnie tchnienie armii niemieckiej dogorywającej na trupach starców i dzieci walczących o tysiącletnią Rzeszę. Nie bez znaczenia jest też miażdżący walec, jakim było natarcie Armii Czerwonej, która zmiatała na swej drodze wszystko, cokolwiek napotkała. Czy wreszcie sycenie się wolnością, która nie dla wszystkich miała ten sam wymiar.

U Magdaleny Grzebałkowskiej są to dramaty wschodu pokazane z perspektywy Sanoka leżącego na pograniczu polsko-ukraińskim. Stąd aktywna działalność UPA, akcje odwetowe leśnych z AK, do tego interwencyjne działania Wojska Polskiego. Na zupełnie przeciwnym końcu mapy Polski zalążki polskości na Ziemiach Odzyskanych, czy to w Breslau (chwilę później Wrocław), czy też na Pomorzu, które nagle stało się Polską. (...)

Cała recenzja: 1945. Wojna i pokój

Ocena: 6/6
©Internetowa cela
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    To raczej wyjątkowa rzecz, historia ziem Stalinem darowanych, niełatwa, trudna dla przyjęcia dla typowego dzisiaj prawdziwego polaka. Tym mniej prawdziwym, łatwiej przyjąć tę treść. Kawał solidnej roboty nad którą warto się pochylić. Nie czyta się tego lekko, ale o lekkich sprawach ta literatura nie jest. Moim zdaniem, należy przeczytać, by wiedzieć, że nie wszystko w naszej historii jest takie piękne, nie jest też klarownie czarno-białe, a szare jest, jak życie.

  • Awatar

    Fenomenalna, acz nierówna. Nieco wleczący się początek rekompensuje jednak dalsza część. Ogromna praca reporterska, Grzebałkowska każdą kolejną pozycją udowadnia, że jest w czołówce autorów polskiego reportażu.

  • Awatar

    Bardzo ciekawa ksiazka. Nagle spojrzalam na koniec wojny oczami ludzi, którzy ją przeżyli.
    Fragmenty komunikatow prasowych, ogłoszeń, czyjegoś zycia...
    Nie czyta sie to bynajmniej lekko, a ogloszenia sa czasem wstrzajace...

Inne proponowane
Warto zerknąć