ebook Więzień nieba
3.98 / 5.00 (liczba ocen: 31076)

Więzień nieba
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Wydawca:  Wydawnictwo Muza
Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 22.32
wciąż za drogo?
25.52 zł Lub 22.97 zł
31.90 zł
22.32 zł
25.26 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (7)
Inne proponowane

Kontynuacja bestsellerowej powieści „Cień wiatru”. Barcelona lat 50. XX wieku. Daniel Sempere cieszy się swoim szczęściem. Pewnego dnia jednak upomną się o niego upiory przeszłości…

Rok 1957. Interesy rodzinnej księgarni Sempere i Synowie idą tak marnie jak nigdy dotąd. Daniel Sempere, bohater „Cienia wiatru”, wiedzie stateczny żywot jako mąż pięknej Bei i ojciec małego Juliana. Następny w kolejce do porzucenia stanu kawalerskiego jest przyjaciel Daniela, Fermín Romero de Torres, osobnik tyleż barwny, co zagadkowy: jego dawne losy wciąż pozostają owiane mgłą tajemnicy. Ni stąd, ni zowąd przeszłość Fermina puka do drzwi księgarni pod postacią pewnego odrażającego starucha. Daniel od dawna podejrzewał, że skoro przyjaciel nie chce mu opowiedzieć swej historii, to musi mieć ważny powód. Ale gdy Fermín wreszcie zdecyduje się wyjawić mroczne fakty, Daniel dowie się „rzeczy, o których Barcelona wolałaby zapomnieć”.
Jednak niepogrzebane upiory przeszłości nie dadzą się tak łatwo wymazać z pamięci. Daniel coraz lepiej rozumie, że będzie musiał się z nimi zmierzyć. I choć zakończenie powieści wydaje się ze wszech miar pomyślne, to Ruiz Zafón mówi nam wprost, że „prawdziwa Historia jeszcze się nie skończyła. Dopiero się zaczęła”.

Więzień nieba od Carlos Ruiz Zafon możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Wariatem jest ten, kto ma się za całkowicie normalnego, a za nienormalnych uważa całą resztę.
Mężczyźni tak mają, są jak geranium: kiedy wygląda na to, że nadają się już tylko do wyrzucenia, nagle odżywają.
Człowiek czasem ma już dość uciekania. Świat staje się bardzo mały, kiedy nie masz się gdzie podziać.
Podczas lektury książek z cyklu Cmentarz zapomnianych książek Carlos Ruiz Zafón za każdym razem opowiada nam niby tę samą historię. Wielokrotnie powtarzają się te same nazwiska. Po raz kolejny przyglądamy się przygodom bohaterów, których już poznaliśmy. Choć za każdym razem dowiadujemy się czegoś nowego. Autor twierdzi, że książki można czytać w dowolnej kolejności, bo każda jest osobną historią, ale czy na pewno tak jest? Przeczytajmy zatem powieść Więzień nieba.

Niektóre z opowieści toczą się w pewnym sensie obok głównego nurtu wydarzeń. Gdy w powieści Cień wiatru obserwujemy detektywistyczną pasję Daniela, która każe mu rozwiązać dramatyczną zagadkę romansu pisarza Juliana Caraxa, zapominamy chwilami o problemach dnia codziennego. Po chwili jednak pojawiają się groźne tajemnice świata realnego, które nie pozwalają zapomnieć rzeczywistości.

Więzień nieba z jednej strony opowiada o tragicznych losach poznanego w Grze anioła pisarza Davida Martina, a z drugiej o przeszłości, która w tajemniczy sposób upomina się o innego z bohaterów Fermína Romero de Torres. Zaś Daniel dowiaduje się o tragicznym losie swej matki i co ją łączyło z niezrównoważonym pisarzem. Bohaterowie być może chcieliby żyć spokojnie na uboczu wielkich wydarzeń, ale nie jest to możliwe.

Ocena: 5/6
©Autorski przewodnik kulturalny
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    3,5
    Po części znalazłam tu Zafóna znanego z "Cienia wiatru". Ale niestety, w wypadku tej książki, "po części" robi wielką różnicę.
    Doceniam fakt, że Autor się opamiętał i przestał w każdy wątek wciskać magię i czary, a wręcz z nich zrezygnował. Doceniam tez, ze fabuła wróciła znów do wątków rodziny Sempere, która w tym tomie "gra pierwsze skrzypce", a nie jak w poprzednim "zagęszcza dziesiąty plan". I to tyle moich zachwytów. teraz czas na minusy.
    Opowieść nie jest tak rozbudowana i przemyślana jak pierwszy tom. Charakterystyki i opowieści o nowych bohaterach nie są tak szczegółowe i dokładne jak wcześniej. Poza tym powtarza się jeden wątek znany z "Gry Anioła", który tu już nie tylko nie jest tak dobrze ograny jak wcześniej, ale przede wszystkim nie zaskakuje. Czytając miałam wrażenie, że z niektórych scen dałoby się wycisnąć więcej, a niektóre wątki tkwią w zawieszeniu i nie zostają drobiazgowo wykorzystane. Tak jakby Autor za bardzo się nie przykładał do fabuły, albo pisał od niechcenia. W związku z tym w tej części kunszt literacki, który mnie zachwycił w części pierwszej i drugiej, nieco przybladł. Do tego wszystkiego watek Davida Martina trochę nie zgrywa się z tym o czym czytałam w części drugiej. Być może czytałam te tomy zbyt blisko siebie i za dokładnie pamiętam wcześniejsze, zwłaszcza końcowe wydarzenia tomu drugiego, albo dopiero kolejny tom, po który na pewno sięgnę, rozwieje moje wątpliwości.
    Ogólnie opowieść zostawiła we mnie duży niedosyt i trochę mnie rozczarowała. Dużym minusem jest też rozmiar czcionki i układ stron, który daje wrażenie grubego tomu, a tak naprawdę gdyby zapisać treść mniejszą czcionką i przeredagować układ tekstu oraz rozdziałów cała opowieść zajęłaby połowę objętości. Trochę to daje wrażenie, że książka ma dawać nadzieję na rozbudowaną historię i przyciągać objętością, bo jak można wnioskować po przeczytaniu, treściowo zawodzi. Tym razem Autor postawił na ilość (stron), zamiast na jakość (historii).

  • Awatar

    Po zakończonej lekturze "Więźnia Nieba", nie jestem w stanie uwierzyć, że powieść ta została napisana przez tego samego człowieka, który stworzył "Cień Wiatru". Wspominając historie zawarte na kartach wcześniejszych, "dorosłych" powieści Carlosa Ruiza Zafoan, teraz kiedy zamknąłem ostatnią stronę książki, czuję się jakby oszukany, jakbym był na pokazach magicznych dwóch zupełnie innych sztukmistrzów. Ten pierwszy oczarował mnie swoją sztuką, prezentując wspaniały numer, który zaparł mi dech w piersi i po zobaczeniu, którego długo biłem brawo a jeszcze dłużej wzdychałem. Zaś ten drugi, jakby dopiero co uczący się trudnej sztuki iluzji, wyciągnął z cylindra zdechłego królika, i oczekiwał iż wszyscy będą zachwyceni jego pokazem. A zachwycać się niestety nie było czym.
    "Więzień Nieba" to przeciętna opowiastka, napisana prostym acz barwnym językiem. Cieszy w niej to, że czyta się ją błyskawicznie. I tak, jak szybko się ją przeczytało, tak szybko się o niej zapomni.

    Ocena: 3,5/6

Warto zerknąć