ebook Pielgrzym
4.23 / 5.00 (liczba ocen: 60440)

Pielgrzym
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 20.34
Audiobook - najniższa cena: 29.13
wciąż za drogo?
31.53 złpremium: 20.34 zł Lub 20.34 zł
20.34 zł Lub 18.31 zł
24.41 zł 20% rabatu
26.44 zł Lub 23.80 zł
19.20 zł
25.87 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Inne proponowane

Zabójcza tajemnica, szokujący rachunek międzynarodowej polityki i bohater, który podejmuje wyzwanie swego okrutnego ucznia mordercy… Powieść, która ma cechy najlepszych thrillerów wszech czasów.

„Pielgrzym” to kryptonim człowieka, który oficjalnie nie istnieje. Dawniej dowodził tajnym wydziałem wewnętrznym amerykańskiego wywiadu. Zanim wycofał się ze służby i zniknął, zawarł swe zawodowe doświadczenie w niezrównanej książce na temat technik śledczych. Nie przewidział jednak, że posłuży ona jako podręcznik mordercy...
Młoda kobieta zamordowana w podrzędnym hotelu na Manhattanie. Mężczyzna publicznie ścięty w Arabii Saudyjskiej. Oczy skradzione żywemu człowiekowi pracującemu w tajnym syryjskim laboratorium badawczym. Dymiące ludzkie szczątki na zboczu góry w Hindukuszu. Spisek, którego sednem jest przerażająca zbrodnia przeciwko ludzkości.
Jedna nić, która łączy wszystkie te sprawy. Jeden człowiek, który podejmie wyzwanie. Pielgrzym.
Thriller o magnetycznej sile przyciągania. Sprawia, że mimowolnie wstrzymujesz oddech podczas lektury. Olśniewający i nieprzewidywalny jak „Dzień Szakala”, „Homeland”, cykl z agentem Bourne’em.

Pielgrzym od Terry Hayes możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Ludzie mówią, że miłość jest słabością, ale mylą się: miłość to siła. W niemal każdym człowieku potrafi stłumić inne porywy: patriotyzm, ambicję, religię, wychowanie. A spośród wszystkich odmian miłości – tej epickiej i tej malutkiej, tej szlachetnej i tej prymitywnej – najsilniejsza jest ta, która łączy rodzica z dzieckiem.
Nie wydaje mi się, by istniało wiele przyjemnych odmian śmierci, ale wiem, która jest najgorsza: ta, która przychodzi daleko od domu i rodziny, do człowieka przykutego łańcuchem jak pies gdzieś w opuszczonej wiosce, gdy jego ciało rozpada się z wolna pod naporem czarnej ospy.
Ludzie wierzą w to, co widzą w bazach danych. Nie nauczyli się jeszcze najważniejszej zasady obowiązującej w cyberprzestrzeni: komputery nie kłamią, ale kłamcy znają się na komputerach.
Czas płynie znacznie wolniej, gdy się czeka na koniec świata.
Jedyna droga do nieba jest ta, którą budujemy sami na ziemi.
Samotność to brzytwa, która tnie serca na strzępy.
Pierwszą ofiarą wojny jest prawda.
Czy mówią Wam coś tytuły takie jak Mad Max, Martwa cisza, Godzina zemsty czy Plan lotu? Scenarzystą tych jak i wielu innych filmów jest Terry Hayes. Tym razem pan Hayes postanowił popełnić powieść i to bardzo dobrą powieść, na podstawie której zresztą napisał scenariusz i już za rok będzie można obejrzeć Pielgrzyma w kinach, ale wróćmy do książki.

Główny bohater właśnie przeszedł na emeryturę, nikt dokładnie nie wie jak się nazywa i skąd pochodzi. Tak często zmieniał już tożsamość, że czół się bezpiecznie, a jednak ktoś go odnalazł i zaprosił do gry, w której stawką jest ludzkie życie, a może i przyszłość całego narodu. Duże pieniądze, międzynarodowy terroryzm i zbrodnie prawie idealne, a w środku tego wszystkiego były agent, samotny wojownik z czasem i chorym umysłem przestępcy. To nie jest sprawiedliwa walka, ale ktoś ją musi stoczyć.

Muszę przyznać, że Pielgrzym od pierwszej chwili zawładnął mną i wcielił w poczet tajnych agentów. Pierwszy rozdział zaczyna się od potwornej, perfekcyjnej zbrodni i już wiedziałam, że książka mi się spodoba, a im więcej czytałam tym było coraz lepiej.

- (…). W tym przypadku była to kobieta.
- Rany, jakbym miał urodziny: niespodzianka za niespodzianką – powiedział Ben.

Taki właśnie jest Pielgrzym jak urodziny. Jedyną łyżką dziegciu w tej beczce miodu może być fakt, że główny bohater w pewnej chwili zbyt często informuje nas, że powinien był zrobić jednak coś innego, ale w końcu to debiut autorski, więc już nie bądźmy tacy czepliwi.

Ocena: 5+/6
©Księgozbiór
Mamy oto książkę, która podąża ścieżką wydeptaną przez najlepszych mistrzów gatunku – Forsytha, Ludluma, Browna… Na dodatek jest to debiut literacki niemłodego już autora z pokolenia 60+. Jednak Terry Hayes nie jest świeżakiem w dziedzinie opowiadania rozmaitych historii. Był dziennikarzem i scenarzystą i ma na swoim koncie pewne dokonania. A teraz napisał pasjonujący thriller sensacyjny zatytułowany Pielgrzym.

Przyznam się, że czytając tę książkę miałem pewne poczucie déjà vu. Powoduje to nieuchronne skojarzenie z Dniem Szakala, w którym obserwowaliśmy przygotowania do zabójstwa prezydenta de Gaulle’a, fikcyjne ale wyjątkowo prawdopodobne. Tamta powieść pasowała do słynnego włoskiego porzekadła se non è vero, è ben trovato. Jeśli nawet nie jest to prawdziwe, to dobrze wymyślone. Przyznam się, że nieco tęsknię za tymi dawnymi analogowymi czasami. Pielgrzym to dzieło epoki cyfrowej, więc rozmaite działania, które kiedyś musiały wymagać pewnej precyzji i zaangażowania, dziś tłumaczy się możliwościami cyfrowych maszyn i zdolnych hakerów. A ponieważ dostatecznie zaawansowana technologia nie różni się od magii (Arthur C. Clarke), to łatwo czytelnikowi wmówić nawet rzeczy niemożliwe.

PIELGRZYM I SARACEN

Jednak myliłby się ktoś sądząc, że mamy do czynienia z powieścią epigońską i wyłącznie naśladującą dobre wzory. Pielgrzym słusznie zwraca uwagę, że terroryzm, zmora współczesnego świata, może przyjąć różne formy. Atak z jedenastego września 2001 wcale nie musi być ostatni, a kolejny może być o wiele bardziej skuteczny. Dlatego też powieść skupia się na dwóch powiązanych ze sobą postaciach oraz ich działaniach. Jedną jest agent znany zaledwie kilku osobom pod pseudonimem Pielgrzym, drugą jest urodzony w Arabii Saudyjskiej terrorysta, któremu narrator nadaje pseudonim Saracen.

Na szczęście akcja powieści Hayesa nie pędzi jak w powieściach Dana Browna, raczej rozgrywa się stopniowo i nieuchronnie, niczym u Forsytha, przeplatana umiejętnie dodanym wątkiem kryminalnym i retrospekcjami z życia agenta. Dzięki temu wydarzenia, choć fikcyjne, zyskują element ludzki, prawdopodobieństwo i uzasadnienie. Podobnie też jak Forsyth, Hayes stara się by jego negatywny bohater był postacią z krwi i kości, zaś amerykański agent podąża uparcie jego śladem niczym Claude Lebel z Dnia Szakala, wciąż pozostając o jeden krok w tyle.

Ocena: 4/6
©Autorski przewodnik kulturalny
Mam świadomość, że to co za chwilę napiszę, będzie brzmiało dość dziwnie w przypadku książki, która została wydana w Polsce w 2014 roku, jednak Pielgrzym jest zdecydowanie moim literackim odkryciem 2018 roku.

Autor powieści Terry Hayes w kulturze masowej znany jest jako scenarzysta takich filmowych hitów jak: "Z piekła rodem", "Godzina zemsty", "Granica wytrzymałości" czy "Plan lotu". Pielgrzym to jego debiut literacki, teraz przypomniany za sprawą drugiej książki "Rok szarańczy".

Tytułowy Pielgrzym, to człowiek, który tak właściwie nie istnieje. Przed laty pracował w wywiadzie. Realia jakie nastały skłoniły go do wycofania ze służby i zapadnięcia się pod ziemię. Zanim zniknął na dobre, pod pseudonimem wydał podręcznik kryminalistyczny. Niestety opisanymi w nim przypadkami zainspirował mordercę młodej kobiety. Szybko okazało się, że to nie jedyna zagadkowa śmierć, z którą podczas śledztwa będzie się musiał zmierzyć były agent, który jednocześnie niezamierzenie został pomysłodawcą zbrodni doskonałej. Sprawy przybierają drastyczny obrót, tym bardziej przerażający, że na jaw wychodzą fakty dowodzące wielkiemu spiskowi, który jako akt terrorystyczny zagraża całej ludzkości. Czy agentowi uda się zapobiec katastrofie?

Pielgrzym to niesamowicie wciągająca, intrygująca, mocna i rzetelnie napisana powieść, która wciąga od pierwszej strony. Autor z każdym niemal rozdziałem podnosi poziom napięcia aż po spektakularny finał. W powieści znajdziemy wątki sensacyjne, szpiegowskie, terrorystyczne ale również psychologiczne.

Książka Terrego Hayesa to osiemset stron pełnych akcji, zaskakujących odkryć i wielu wątków połączonych ze sobą w niezwykle ciekawy i frapujący sposób. To absolutnie jedna, z lepszych książek, które miałam przyjemność czytać w ostatnim czasie. Już z wielką niecierpliwością czekam na kolejną książkę tego autora. Tymczasem zachęcam Was gorąco do sięgnięcia po Pielgrzyma.

Zdecydowanie polecam.

Ocena: 6/6
©Kocham Cię, moje życie
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Świetna książka, idealny materiał na film. Szpiedzy, terroryści, Afganistan, Turcja, Nowy York. Zbrodnia prawie idealna, groźbą ataku terrorystycznego na USA i agent bardziej skonspirowany i zdeterminowany niz sam James Bourne.
    Obowiązkowa pozycja dla fanów opowieści szpiegowskich.

  • Awatar

    Troche przewidywalna i naiwna, czasami brakuje jasnego powiązania wątków ( szczególnie w retrospekcji z życia głownego bohatera). Jednakże czyta sie przyjemnie, nie nuży...
    Polecam, ale bez fajerwerków

  • Awatar

    Kiedy przeczytałem zajawkę z okładki „Pielgrzyma” opis skojarzył mi się z filmami sensacyjnymi z gatunku „zabili go i uciekł”. Pomyślałem, że to kolejna historia, w której dzielni amerykanie ratują świat przed wszelkim złem, zagrażającym mu z każdej strony. Zastanawiałem się też czy w tego typu literaturze można wymyślić jeszcze coś takiego, co przyciągnie uwagę czytelnika na tyle, aby każdemu przewróceniu strony nie towarzyszyło ziewnięcie?

    Tarry Hayes udowodnił mi, że powieści z gatunku, za którym zbytnio nie przepadam, są w stanie jednak przykuć mnie do czytnika i zadowolić moją czytelniczą dusze, która w miarę przybywających jej lat, jest coraz bardziej wymagająca i marudząca. Tym razem jednak popadła w zachwyt (ma dusza), obyło się bez kręcenia nosem i nudnego wzdychania. Od autora otrzymałem historię tak bardzo realistyczną i przekonującą, że przez cały czas zastanawiałem się, ile musi minąć czasu, aby wydarzyła się naprawdę? Przecież na samą myśl o zamachu terrorystycznym drżymy. Choć w dzisiejszych czasach zamachy takie stały się prawie codziennością, każdy na wieść o kolejnym wstrzymuje oddech i żałując ofiar, w duchu cieszy się, że nie dotyczył on regionu, w którym zamieszkuje. Nikt nie chciałby znaleźć się w centrum takich wydarzeń.

    „Pielgrzym” choć na pierwszy rzut oka zdaje się oscylować wokół oklepanego tematu, jest to tylko pozór. Autor czyni z niego majstersztyk, głęboko realną wizję zamachu bioterrorystycznego, z doskonałymi bohaterami stojącymi po przeciwnych stronach barykady.
    Książka ta nie jest jedynie tanią sensacją, dla mnie stała się pozycją, która mnie przeraziła. Ukazała mi jak niewiele potrzeba abyśmy stanęli na krawędzi, znad której w końcu kiedyś już się nie zdołamy cofnąć.

  • Awatar

    Ciężko się oderwać, wciąga od samego początku, nigdy nie wiesz co się wydarzy za chwile...

  • Awatar

    Połączenie thrillera szpiegowskiego z powieścią kryminalno-detektywistyczną wydaje się trochę od czapy, ale w tym przypadku zadziałało. Dzięki temu książka ma niemałą objętość, ale czyta się przyjemnie.

  • Awatar

    Trochę rozczarowanie, jak na hype. Ale jest nieźle.

  • Awatar

    Dobra wartka akcja, ciekawi bohaterowie i dobre dialogi. Widać doświadczenie scenarzysty. Najbardziej przeraża to, że to się może wydarzyć ponieważ w internecie jest coraz więcej wyników badań naukowych i każda inteligentna osoba może z nich skorzystać również w złym celu. Polecam i czekam na ciąg dalszy przygód Pielgrzyma

  • Awatar

    Wspaniale napisana książka. Czyta się jednym tchem.

  • Awatar

    Dawno nie czytałem tak wciągającej i dobrej sensacji Polecam wszystkim

  • Awatar

    Bardzo dobra powieść, czekam na następną książkę tego autora. Polecam.

  • Awatar

    Rewelacja. Akcja dynamiczna, książka trzyma w napieciu do ostatnich stron. Z niecierpliwościa czekam na kolejne powieści tego autora!

  • Awatar

    Wartka akcja, dobra książka. Czekam na następna powieść tego autora.

  • Awatar

    Niesamowite napięcie i dynamika akcji. Zaczyna się mocno i szybko, a potem jest coraz ciekawiej. Interesujące postacie, pomiędzy którymi toczy się wyjątkowa gra, której ceną jest bezpieczeństwo, życie tysięcy, a nawet milionów osób. Tajemnice służb wywiadowczych z ich autentycznym obrazem. Akcja w wielu miejscach świata i choć domyślamy się jak zakończy się powieść, to jednak - zagadka i napięcie do samego końca!!!
    Rewelacja!

  • Awatar

    Daję bez zastanowienia 11 gwiazdek!!!
    Książka jest prawdziwym dynamitem - 900 stron (na ebooku) z małym haczykiem przez które zarwałem całą wczorajszą noc (w pracy jechałem na dożylnym espresso), dzisiejsze popołudnie i wieczór.
    Rewelacyjna pozycja w której nie ma nawet jednego zbędnego opisu, akcja od pierwszej do ostatniej strony pędzi jak TGV "przeskakując" z USA do Afganistanu, Arabii Saudyjskiej, Zachodniej Europy i Turcji.
    Czytałem i włosy stawały mi dęba, bo choć książka jest fikcją literacką, to przedstawiona historia może zaistnieć w realnym świecie. Hayes pokazuje w jak prosty sposób można doprowadzić do globalnej apokalipsy, jak niewiele potrzeba by świat stanął na krawędzi istnienia.

    Gorąco polecam!

  • Awatar

    Znakomita powieść sensacyjna. Dawno nie czytałem ksiąźki, która tak wciąga. Autor równolegle prowadzi w szalonym tempie co najmniej 2 wątki, przy tym wszystkim prowadząc akcję z żelazną logiką. Wszystko jest tutaj przemyślane od A do Z, nie ń nma źadnych mielizn. W dodatku autor pozostawiw cień nadziei, źe zobaczymy głównego bohatera jeszcze w akcji

  • Awatar

    Dużo czytania, czasem wątki nieprawdopodobne, wręcz niemożliwe. A na koniec znowu USA ratuje świat.
    Mimo to czyta się szybko, akcja wartka i warto poświęcić kilkanaście godzin na lekturę

Warto zerknąć