ebook Trzynasta opowieść
3.95 / 5.00 (liczba ocen: 225220)

Trzynasta opowieść
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
E-book - najniższa cena: 20.79
Audiobook - najniższa cena: 35.92
wciąż za drogo?
37.11 złpremium: 19.95 zł Lub 19.95 zł
25.90 zł
28.39 zł
31.99 zł Lub 28.79 zł
39.99 zł Lub 35.99 zł
-16% 20.79 zł
32.86 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Wspaniała uczta dla miłośników „Cienia wiatru” Zafona i wszystkich, którzy nie wahają się poddać magii książek. Opowieść o tragicznych losach rodziny naznaczonej śmiercią i szaleństwem, o miłości na skraju nienawiści, o bolesnej, nieuniknionej stracie i o rozpaczy, której nie leczy upływ czasu.

Był sobie kiedyś dom zwany Angelfield.
Mieszkały w nim siostry bliźniaczki.
Czy wierzycie w duchy?
No to posłuchajcie…

Posiadłość Angelfield to dziś jedynie zgliszcza, ruina, o której mało kto pamięta. Ale dawniej ta podupadła dziś rezydencja była okazałym domem zamożnej i ekscentrycznej rodziny – przebiegłej manipulatorki Isabelle, jej porywczego brata Charliego i dzikich, nieokiełznanych bliźniaczek, Emmeline i Adeline. Do dziś Angelfield, choć niewiele już z niego zostało, skrywa przerażający sekret…
Czy młoda biografka Margaret Lea zdoła odkryć tajemnicę tej wspaniałej niegdyś posiadłości i zamieszkających ją pokoleń jednego rodu oraz mroczny związek łączący domostwo ze sławną autorką bestsellerów Vidą Winter?
Gdy Margaret podąża tropem historii z przeszłości, z cienia wyłania się jej własny bolesny sekret, któremu prędzej czy później będzie musiała stawić czoło…

O e-booku Trzynasta opowieść blogerzy napisali:: 

Koniecznie sięgnijcie po Trzynastą opowieść i pozwólcie, żeby porwał was jej mroczny klimat i misternie utkana sieć długo skrywanych tajemnic. Dla miłośników książek o książkach i gotyckich powieści, to pozycja obowiązkowa! - Alina Z. - Tea Books Lover

Setterfield serwuje nam bajkę z porzuconymi dziećmi, powieść gotycką z przerażającą rodzinną posiadłością i szalonymi krewnymi oraz opowieść o duchach ze znikającymi książkami i dziewczyną we mgle. Pięknie napisana powieść z szybką fabułą, atmosferą i dowcipnym dialogiem. Autorka zapewniła lekturę, która zadowoli każdego miłośnika książek. - Paulina Kaleta - Reading My Love

Ta historia totalnie zauroczyła mnie swoim klimatem, swoimi bohaterami i wielowarstwowością. Pomimo, że jej fabuła przebiega raczej spokojnie, to i tak całkiem sporo się w niej dzieje. Trzynasta opowieść to pozycja dla wielbicieli wiktoriańskich powieści obyczajowych z dość wyrazistymi akcentami grozy. - Monika Lewandowska - Kocham Cię, moje życie

Trzynasta opowieść od Diane Setterfield możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Każdy ma jakąś historię. To jest tak jak z rodziną. Możesz nie wiedzieć, kim jesteś, mogłaś ją stracić, ale ona mimo to istnieje. Możesz ją porzucić, możesz się od niej odwrócić, ale nie możesz powiedzieć, że jej nie masz. To samo dotyczy własnej historii.
Bywa, że ludzka twarz i ciało wyrażają tak dokładnie tęsknotę serca, że można w nich czytać jak w książce.
Przywiązujemy taką wagę do naszego życia, że zwykle uważamy, iż jego historia zaczyna się wraz z naszymi narodzinami. Przedtem nie było nic, a potem ja się urodziłam... Ale to nie tak. Życie ludzkie nie jest kawałkiem sznurka, który można wydzielić z węzła innych i równo rozłożyć. Rodziny są jak sieci. Nie sposób dotknąć jej w jednym miejscu, nie poruszając całej reszty. Nie można zrozumieć części, jeśli nie ma się pojęcia o całości.
Wszyscy tęsknią za stanem bliźniaczości. Zwykli ludzie, niebędący bliźniakami, szukają bratniej duszy, biorą sobie kochanków, wchodzą w związki małżeńskie. Udręczeni swoją niekompletnością, dążą do tego, by stać się częścią pary.
Ludzie znikają, kiedy umierają. Ich głosy, śmiech, ciepło ich oddechu. Ich ciało. A w końcu także kości. Wygasa żywa pamięć o nich. To okropne i naturalne zarazem. Niektórzy jednak unikają tego unicestwienia. Bo istnieją nadal w książkach, które piszą. Możemy ich odkryć na nowo. Ich usposobienie, ton ich głosu, ich nastroje. Pisanym słowem mogą nas rozgniewać albo uszczęśliwić. Mogą pocieszyć. Mogą wprawić w zakłopotanie. Mogą odmienić. Mogą to wszystko, chociaż są martwi. Jak muszki zastygłe w bursztynie, jak zwłoki zamarznięte w lodzie, to, co zgodnie z prawami natury powinno było przeminąć, przez cud atramentu na papierze zostaje zachowane. Jest w tym coś z magii.
Jest coś takiego w słowach. We wprawnych rękach, zręcznie pokierowane biorą cię w niewolę. Owijają się jak pajęczyna wokół członków, a kiedy już cię tak spętają, że nie możesz się ruszyć, przebijają ci skórę, wnikają w krew, paraliżują myśli. W tobie odprawiają swoje czary.
Czy znacie to uczucie, kiedy zaczynacie czytać nową książkę, nim zdążyły ustać drgania membrany wywołane przez poprzednią? Odkładacie tę poprzednią, lecz jej myśli i wątki - nawet postaci - przyczepiły się do włókien waszego ubrania i kiedy otwieracie nową, one są jeszcze z wami.
Być znaną pisarką. Mieć wielką bibliotekę, w której książki ułożone są na wysokich regałach obsługiwanych z poziomu drabiny. Przez ogromne okna obserwować piękny ogród, w którym ogrodnik obdarza miłością kwiaty i drzewa. Marzenie. Jednak życie uczy, że pod powłoką szczęścia, wyjątkowości, tego, co wzbudza w nas często zazdrość, kryją się tajemnice, które trudno objąć rozumem. I tak właśnie dzieje się w przypadku Vidy Winter – autorki bestsellerów, tajemniczej i bawiącej się swoją sławą kobiety, która pewnego dnia postanawia wyjawić komuś prawdę o sobie, swoim życiu i swoich bliskich.

Wznowiona przez Wydawnictwo Albatros Trzynasta opowieść Diane Setterfield była dla mnie lekturą obowiązkową. Po przepięknej i magicznej Była sobie rzeka wiedziałam, że wszystko, co wyjdzie spod pióra tej pisarki, musi zostać przeczytane. Tymczasem podczas lektury Trzynastej opowieści przeżywałam wzloty i upadki oddanego czytelnika. Zaczynałam pełna emocji, spodziewając się genialnej książki, zachwycałam się kolejnymi rozdziałami, zachęcając wszystkich wokół do lektury, po czym dotarłam do momentu, w którym byłam tak zmęczona tą historią, że chciałam ją odłożyć. Ktoś powiedział, że trzeba do niej dorosnąć. Nie wiem. Nie jestem przekonana, czy poziom dorosłości mierzy się poczuciem, że wszystko jest przeładowane, a abstrakcja osiąga poziom, który nie spina się z moim zrozumieniem. Mam przecież prawo być dorosła, a mimo wszystko nie rozumieć. I tutaj w pewnym momencie tak właśnie było. Zaczęłam tracić wątki, nie nadążałam za tym, co serwowała mi Setterfield. Wszystkiego było dla mnie po prostu za dużo.

Jednak Trzynasta opowieść ma swoją magię. Nie tylko tę ujętą w fabule. Ma w sobie coś nieuchwytnego, jakąś aurę, która oplata czytelnika i sprawia, że dzieją się z nim przedziwne rzeczy. W momencie, gdy chciałam powiedzieć „dość”, naprawdę poczułam, że muszę dokończyć tę powieść, bo tylko wtedy wszystko się ułoży. Już kilka stron później wszystko zaczęło się klarować, każda wcześniej zbyt abstrakcyjna scena odzierana była ze swojej fantastyczności, tworząc realną historię, której odbiór z tej perspektywy zupełnie się zmieniał. To, co wydawało się przeładowane, zaczynało nabierać znaczenia. Każdy ulotny moment dostrzeżony kątem oka, każdy subtelny ruch firany, kapiący kran, każda litera czy dźwięk – wszystko nabrało innego wymiaru, a mój wzrok pędził przez kolejne rozdziały, chłonąc to wszystko na bezdechu.

Trzynasta opowieść stanowi tajemnicę, którą trudno objąć rozumem, ale której trzeba się poddać. Jest to ryzyko, bowiem – jak wspomniałam – w pewnym momencie można dojść do ściany, którą trudno jest przesunąć. To kwestia indywidualna – czy zdecydujemy się ją burzyć czy też nie. Ja mogę jedynie podpowiedzieć, że to tylko ścianka działowa, a nie wielka ściana nośna. Nie trzeba mieć pozwolenia na jej zburzenie, a sam akt robienia w niej dziur trwa dość krótko. Potem zostaje nam przestrzeń do tego, by wszystko znalazło swoje miejsce. By zrobić porządek i ogarnąć chaos, który wkradł się do „pomieszczenia”.

Ocena: 5/6
©Spadło mi z regała
O czym jest książka, czyli o fabule słów kilka…

Trzynasta opowieść to debiutancka powieść Diane Setterfield, znanej polskim czytelnikom za sprawą wydanej w zeszłym roku i przyjętej z ogromnym entuzjazmem powieści Była sobie rzeka.

Młoda biografka Margaret Lea otrzymuje niespodziewanie list od Vidy Winter, bardzo popularnej autorki powieści obyczajowych. Sprawa jest o tyle zaskakująca, że pisarka niezwykle starannie chroni swoją prywatność. Winter nie pojawia się publicznie, stroni od czytelników, czym jeszcze mocniej rozbudza ich zainteresowanie nie tylko swoimi powieściami, ale również nią samą. Mało tego, jeśli autorka decyduje się już na udzielenie wywiadu, w każdym z nich przedstawia zupełnie inną wersję swojej historii. Czy Margaret będzie miała możliwość poznać prawdziwą wersję życia i odkryć tajemnicę autorki? I czemu to właśnie nieznana nikomu córka antykwariusza została wytypowana do spisania wspomnień Vidy Winter?

Moja opinia, czyli co mnie zachwyciło, a co jednak trochę mniej…

Trzynasta opowieść to jedna z tych książek, które albo się pokocha albo się z nią totalnie nie polubi. Myślę, że tak czy inaczej ciężko przejść obok tej powieści obojętnie. Przy czym trzeba mieć również na uwadze, że czym dłużej czytamy tę historię, tym mocniej w nią wsiąkamy i tym bardziej będzie nas ona pochłaniać. Ja takie powieści uwielbiam najbardziej.

Diane Setterfield pisze dość specyficznie, ale również niezwykle klimatycznie. Spisana przez nią historia przenosi czytelnika w zupełnie inny świat, pełen mroków przeszłości, rodzinnych tajemnic i dramatycznych wydarzeń, które rzucają swój cień na kolejne pokolenia. To wszystko z połączniem upadającej posiadłości Vidy Winter tworzy wręcz piorunujące wrażenie. Muszę przyznać również, że autorce cudownie udało się rozbudzić moją wyobraźnię. Oczami duszy widziałam bohaterów tej powieści pojawiających się w posiadłości Angelfield, czułam chłód jej murów i niesamowitą aurę tajemniczości.

Bardzo podobał mi się również książkowy klimat tej historii. Znajdziemy w niej bowiem liczne odniesienia do innych powieści jak Dziwne losy Jane Eyre czy moje ukochane Wichrowe Wzgórza. Do tego cała opowieść osnuta jest przecież wokół życia popularnej, choć stroniącej od popularności pisarki. Poza tym Trzynasta opowieść dosłownie naszpikowana jest tajemnicami i miejscami dosłownie czuć w niej klimat zaczerpnięty z gotyckich powieści grozy.

Trzynasta opowieść to nie jest łatwa lektura. I pewnie nie każdemu przypadnie do gustu. Mi również początkowo ciężko było się do niej przekonać. Przyszedł jednak taki moment, kiedy totalnie mnie pochłonęła ta historia. Ja jestem jej lekturą mocno usatysfakcjonowana.

Podsumowując: Trzynasta opowieść dużo bardziej przypadła mi do gustu niż Była sobie rzeka. Ta historia totalnie zauroczyła mnie swoim klimatem, swoimi bohaterami i wielowarstwowością. Pomimo, że jej fabuła przebiega raczej spokojnie, to i tak całkiem sporo się w niej dzieje.

Komu polecam?

Trzynasta opowieść to pozycja dla wielbicieli wiktoriańskich powieści obyczajowych z dość wyrazistymi akcentami grozy. Znajdziecie w niej ciekawych bohaterów, wiele interesujących i skomplikowanych wątków, ale przede wszystkim naprawdę fascynujący pomysł na fabułę w doskonałym wykonaniu.

Ocena: 5/6
©Kocham Cię, moje życie
Jako ogromna miłośniczka książek, mam coś wspólnego z główną bohaterką Margaret. Książki tak ją absorbują, że zawsze siada, żeby nie przewrócić się i nie zranić, bo jest pogrążona w opowieści. Margaret pracuje w księgarni swojego ojca, czytając XIX-wieczne powieści i od czasu do czasu pisze biografie nieznanych postaci literackich. Najbardziej ekscytującą rzeczą w życiu Margaret jest rodzinny sekret, który odkryła jako dziecko i naznaczył ją jak bliznę.

Pewnego dnia otrzymuje list z prośbą o pomoc jako biograf od Vidy Winter, autorki tak doniosłej, że kilkunastu biografów podjęło już próbę napisania jej historii życia (i nie udało się). Vida opowiedziała ich już wiele, ale dopiero teraz jest gotowa powiedzieć prawdę. Podczas współpracy, która odbywa się głównie w bibliotece marzeń każdego miłośnika książek, udaje im się przepracować obie ich historie, wraz z niewielką obsadą oddanych sług i jednym sprytnym kotem w teraźniejszości oraz z obsadą bliźniaków, duchów i jedną przebiegłą guwernantką.

Jest to list miłosny do książek, w szczególności gotyckich opowieści, które mają ukryte tajemnice, które musisz odkryć, takich jak Jane Eyre.

Jeśli jesteś fanem sag rodzinnych, rozległych posiadłości i kochasz dobrą historię o rodzeństwie, na pewno Cię wciągnie. Jeśli jesteś miłośnikiem książek i przypadkiem podobała ci się właśnie Jane Eyre, ta książka jest dla Ciebie.

Setterfield serwuje nam bajkę z porzuconymi dziećmi, powieść gotycką z przerażającą rodzinną posiadłością i szalonymi krewnymi oraz opowieść o duchach ze znikającymi książkami i dziewczyną we mgle. Pięknie napisana powieść z szybką fabułą, atmosferą i dowcipnym dialogiem. Autorka zapewniła lekturę, która zadowoli każdego miłośnika książek.

Ocena: 6/6
©Reading My Love
Chociaż wiele osób uważa Trzynastą opowieść Diane Setterfield za nowość, jest to tytuł obecny na polskim rynku wydawniczym już od 15 lat. Pierwsze wydanie nie zdobyło jednak takiej popularności, na jaką ta powieść zasługuje - sama trafiłam na nią dopiero 8 lat później. Trafiłam i przepadłam, całkowicie oczarowana jej stylem, gotyckim klimatem i literackimi nawiązaniami. Niedawno Wydawnictwo Albatros, być może w związku z sukcesem późniejszej powieści autorki, Była sobie rzeka, podarowało Trzynastej opowieści nowe życie, wznawiając ją w nowym tłumaczeniu Magdaleny Słysz i w przepięknej oprawie graficznej. Mam ogromną nadzieję, że dzięki temu literacki debiut Setterfield zdobędzie szerokie grono zachwyconych czytelników.

O czym w ogóle jest ta książka? O kobietach, o dziwnym domu, który wydaje się żyć własnym życiem i o więzach, których nie jest w stanie rozerwać nawet śmierć. Historia rozpoczyna się w momencie, kiedy Margaret Lea - córka antykwariusza, która całe życie spędziła pośród książek, a w wolnych chwilach zajmuje się pisaniem biografii, otrzymuje list od Vidy Winter - tajemniczej pisarki, której sekrety wielu chciałoby poznać, ale nikomu dotąd się to nie udało. Będąc już u schyłku życia i mając na koncie dziesiątki wydanych powieści, autorka chce wreszcie opowiedzieć swoją własną historię, a do jej spisania wybrała właśnie Margaret. Tak zaczyna się opowieść o posiadłości Angelfield i jej ekscentrycznych mieszkańcach, o rodzinnych tajemnicach, miłości, śmierci i szaleństwie.

Trzynasta opowieść już od pierwszych stron uwodzi pięknem języka, miejscami niemal poetyckiego, pełnego metafor i głębszych znaczeń. (Tutaj składam głęboki ukłon w stronę tłumaczki, bo nie można zapominać, że to dzięki jej pracy możemy delektować się tą powieścią, a dobry przekład to sztuka.) Szczególnie ujęło mnie to, w jaki sposób autorka pisze o książkach i miłości do nich, trafiając wprost do serc tych, którzy bez czytania nie wyobrażają sobie życia. Setterfield jest też mistrzynią budowania klimatu. Powieść przesycona jest gotycką atmosferą mrocznego niepokoju, budowaną zarówno przez samo miejsce akcji, jak również przez kreację bohaterów i całej ich skomplikowanej rodzinnej historii. Mówi się, że każda rodzina ma swojego trupa w szafie - cóż, niektóre mają ich więcej, niż inne…

Jak można się domyślić, akcja powieści toczy się na dwóch płaszczyznach czasowych. Pierwsza, współczesna, skupia się na Margaret, przebywającej w posiadłości Vidy Winter, aby pracować nad jej biografią. Równocześnie bohaterka prowadzi własne śledztwo, próbując odkryć to, czego pisarka nie chce jej wyjawić. Druga linia czasowa to rozpoczynająca się prawie wiek wcześniej opowieść o rodzinie Angelfieldów, misternie tkana przez panią Winter. Liczba dwa w ogóle wydaje się mieć w tej książce szczególne znaczenie: dużą rolę odgrywają bliźnięta, w tekście pojawiają się dwie posiadłości, każda skrywająca własne sekrety, a każda z linii czasowych ma swoje dwie główne bohaterki.

Skoro już o bohaterkach mowa, w Trzynastej opowieści nie brakuje wyrazistych postaci kobiecych, zaczynając od pozornie kontrastujących ze sobą Vidy i Margaret. Pierwsza jest pewna siebie, władcza, emanująca siłą, choć wewnątrz przypomina raczej ruiny, w jakie obróciło się Angelfield. Druga, z pozoru słaba, cicha, skrajnie introwertyczna, ukrywa głęboko w sobie zarówno swoją siłę, jak i największą słabość. Te dwie kobiety łączy jednak zaskakująco wiele, co powoli odkrywamy czytając tę powieść.

Nie chcę zdradzać za dużo, wolałabym, żebyście sami sięgnęli po Trzynastą opowieść i pozwolili, żeby porwał was jej mroczny klimat i misternie utkana sieć długo skrywanych tajemnic. Dla miłośników książek o książkach i gotyckich powieści, to pozycja obowiązkowa!

Ocena: 5+/6
©Tea Books Lover
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Jeśli kochasz książki i podobała ci się historia, którą poznałeś czytelniku w "Cieniu wiatru", to ta powieść musi stać się twoją lekturą. Ogromnie pasjonujące jest odkrywanie zawartej w niej tajemnicy i ciągłe snucie domysłów dotyczących zagadki, którą zgłębia bohaterka. Ja sam, będąc rozmiłowanym w powieści gotyckiej, przeżywałem duchową ucztę a kiedy zbliżałem się do zakończenia, byłem usatysfakcjonowany i zdziwiony kiedy wszystkie rozrzucone elementy fabuły zostały złożone w jedną i spójną całość.
    To powieść, którą czyta się jednym tchem.

Warto zerknąć