ebook Slammed
4.27 / 5.00 (liczba ocen: 158936) Ilość stron (szacowana): 320

Slammed
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 23.79
wciąż za drogo?
23.79 zł
28.90 zł
30.59 zł Lub 27.53 zł
42.75 zł Lub 38.48 zł
-20% 26.99 zł
31.04 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (1)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Debiutancka powieść autorki królującej na TikToku w nowej, pięknej odsłonie! Colleen Hoover podbiła serca czytelniczek i czytelników na całym świecie swoimi wzruszającymi powieściami o miłości. Sięgnij po jej pierwszą książkę i poznaj historię, od której wszystko się zaczęło. Layken ma 18 lat, niedawno straciła ojca. Wraz z mamą i młodszym bratem opuszcza rodzinny Teksas i przeprowadza się do Michigan. Tak duża zmiana nie jest jej na rękę, ale dziewczyna stara się być wsparciem dla rodziny. W dniu przyjazdu do nowego domu poznaje przystojnego sąsiada Willa. Już od pierwszej chwili między tymi dwojgiem iskrzy. Po idealnej pierwszej randce okazuje się jednak, że strzała Amora trafiła w Layken i Willa w nieodpowiednim momencie i tych dwoje młodych ludzi będzie musiało zmierzyć się z nieoczekiwanymi przeciwnościami losu. Romantyczna, pełna emocji powieść Colleen Hoover w niezapomniany sposób oddaje magię pierwszej miłości i rodzenia się niezwykłej więzi.

Slammed to pierwsza część trylogii pod tym samym tytułem. Kolejne tomy w nowych odsłonach już wkrótce.  

Książka wyjątkowa, niepodobna do niczego innego. "New York Times"

Co za piękna i mocna książka! Zdecydowanie MUSISZ przeczytać!! Aestas Book Blog, Goodreads

O e-booku Slammed blogerzy napisali: 

Slammed dotkliwie wgryza się w wyobraźnię, napełniając ją smutkiem i goryczą niesprawiedliwości, odczuwalnie staje się definicją bolesnej straty, narusza czułe struny, niejednokrotnie wywołując przy tym łzy realnego wzruszenia.  Cudowna, niezapomniana i nadzwyczaj ujmująca książka! - Mozaika Literacka - Miłka Kołakowska

Slammed mnie zaszokowało. Sprawiło, że nie wiedziałam co mam myśleć, a ponadto nie można przewidzieć tego, co się wydarzy dalej. Takiej Colleen Hoover jeszcze nie znałam i nie dziwię się, że seria stała się bestsellerem, gdyż nie ma w niej jakiejkolwiek schematyczności. Wznowienie tej serii, to według mnie jedna z najlepszych rzeczy, jaka mogła przytrafić się nam – czytelnikom. - Zaczytana Majka - Martyna Pokrzywa

Slammed od Colleen Hoover możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Zrozumienie sytuacji nie zawsze ułatwia jej zaakceptowanie.
Kiedy umiera ktoś bliski, wspomnienia o nim sprawiają ból. Dopiero w piątym stadium żałoby myślenie o tej osobie zaczyna przynosić radość. Przestajemy wtedy myśleć o jej śmierci i przypominamy sobie wszystkie cudowne rzeczy z jej życia.
Żałowanie do niczego nie prowadzi. To patrzenie w przeszłość, której nie można zmienić.
Życie lubi dotkliwie krzywdzić. Problemy finansowe, zranione serce, nieuleczalna choroba, czy też śmierć bliskiej osoby – to tylko przykłady brutalnych wyzwań, z jakimi wcześniej lub później musi zmierzyć się człowiek. Każdy ma jakieś trudności, każdy przechodzi w pewnym momencie proces walki z własnymi demonami. Nikt nie jest na to przygotowany, a tym bardziej osoba, która dopiero zmierza w kierunku utartej dorosłości. Ale to właśnie tak młodą dziewczynę doświadcza Colleen Hoover w swojej debiutanckiej powieści Slammed, wydanej w nowej odsłonie graficznej.

A przecież ona ma dopiero osiemnaście lat, powinna cieszyć się dziewczęcą beztroską, aktywnie spotykać ze znajomymi i delektować słodyczą pierwszych zauroczeń. A jednak los nie rozpieszcza Layken – niespodziewana strata ojca zmienia właściwie wszystko. Każe zmienić otoczenie i poznać jego – mężczyznę, który zdaje się być jeszcze bardziej poturbowany przez parszywe życie. I czytelnik dowiaduje się o tym z jej własnych wypowiedzi, autorka oddaje bowiem głos młodej bohaterce, pozwalając jej samodzielnie relacjonować kolejne wydarzenia. To właśnie narracja pierwszoosobowa sprawia, że historia przybiera tak sensualny i emocjonalny wydźwięk, z pewnością jest bardzo intymna, odczuwalnie nasączona smutkiem i potrzebą bliskości. Tu nie ma miejsca na pustą przestrzeń, odbiorca mimowolnie wkrada się w skórę Layken, wyczuwa aromat jej wątpliwości, czuje także niewymowny ból związany z utratą ukochanego ojca. Ale dostrzega też coś wyjątkowego – niezwykłą kompozycję dojrzałości i ukrytej głęboko wrażliwości serca, które dostrzegalnie pomagają jej zdefiniować to, co najważniejsze.

Fabuła nieustannie doświadcza bohaterów. Ciężka choroba, nieuchronna śmierć bliskiej osoby, samotność, złamane serce, próba odnalezienia się w nowym środowisku – Colleen Hoover nie szczędzi im bolesnych emocji, wręcz każe mierzyć się z ich agresywnością na oczach wyraźnie zatroskanego czytelnika. Nie ma bowiem wątpliwości, że jest to historia niezwykle poruszająca, uczuciowa i życiowa, niejednokrotnie wywołująca trudne do ujarzmienia łzy. Ale w tym mocno dramatycznym portrecie pojawia się także miłość, a właściwie cała gama miłości – tej romantycznej i niepowtarzalnej, ale też rodzicielskiej, przyjacielskiej oraz tej między rodzeństwem. Autorka nie zapomina także o szczypcie potrzebnej nadziei, zostawiając jej ziarna w zupełnie nieoczekiwanym miejscu. W poezji, idealnie uzupełniającej przekaz fabularny. A przy tym tak niecodziennej, głębokiej i wymagającej świadomej interpretacji.

Doszczętnie zajmująca historia! Naprawdę trudno przygotować się na tak potężną skalę emocji, jaką w swoim debiucie serwuje Colleen Hoover – Slammed dotkliwie wgryza się w wyobraźnię, napełniając ją smutkiem i goryczą niesprawiedliwości, odczuwalnie staje się definicją bolesnej straty, narusza czułe struny, niejednokrotnie wywołując przy tym łzy realnego wzruszenia. Ale jednocześnie tworzy esencję różnych odcieni miłości, fascynuje, rozbawia i zaskakuje, finalnie przynosi także kojący smak nadziei. I robi coś nieoczekiwanego – pielęgnuje piękno poezji, która rozczula, wzbogaca i efektownie dopełnia całokształt wrażeń fabularnych. Cudowna, niezapomniana i nadzwyczaj ujmująca książka!

Ocena: 5/6
©Mozaika Literacka
W zeszłym roku przeczytałam pierwszą książkę autorki It's ends with us. Była to ciekawa i wciągająca pozycja, poruszająca istotne życiowe tematy. Byłam pewna, że wcześniej czy później, z pewnością poznać inne historie Colleen Hoover. Nadarzyła się okazja, kiedy na rynku polskim pojawiło się kolejne wydanie serii Slammed, które wcześniej zaistniało pod tytułem Pułapka uczuć. Zdecydowanie okładki tego wydania bardziej mi się podobają, jednak na pewno trafią się osoby, których zmiana tytułów książek na angielskie może skołować.

Po niespodziewanej śmierci ojca, Layken wraz z matką i młodszym bratem przeprowadzają się z Texasu do Michigen. Dla wszystkich ma to być nowy start, choć początkowo młodsi członkowie rodziny niechętnie podchodzą do tej zmiany. Dopiero poznanie rodziny mieszkającej naprzeciwko ich nowego domu, diametralnie zmienia ich podejście. Kel znajduje tam przyjaciela, a Layken... osobę, która zdecydowanie wywróci jej życie do góry nogami. Tylko życie czasem pokazuje, że nic nie jest takie, jak z góry zakładamy i nie raz musimy mierzyć się z cierpieniem, smutkiem i niepewnością jutra.

Colleen Hoover zdecydowanie posiada dar ciekawych historii. Choć gatunek New Adult jest dość przewidywalny, bo zawsze są tam młodzi ludzie doświadczeni przez los, to jej udaje się w swoich powieściach przekazać coś więcej niż samą historię. Potrafi też sprawić, że niektórych wydarzeń się nie spodziewamy, a to powoduje, że sama lektura staje się zaskakująca.

Layken, główna bohaterka tej historii to dziewczyna do niedawna beztroska i szczęśliwa. Nagłe odejście ojca, z którym była bardzo związana, sprawia, że musi szybciej dorosnąć. Przeprowadzka do Michigen nie bardzo się jej podoba, choć nowe znajomości szybko zmienią jej podejście w tej kwestii. Nie tylko uczucie, które się pojawia, każe się dziewczynie zastanowić. Zostaje postawiona przed faktem niezwykle trudnym do przyswojenia, a jednak daje radę przez to przejść.

Autorka pokazała nie tylko piękne uczucie, które w drodze do celu musi pokonać wiele przeszkód. Swoją drogą system edukacji w Stanach nadal mocno mnie zaskakuje, a różnice wieku są wręcz przerażająco małe. O wiele ważniejsze kwestie dzieją się w domu głównej bohaterki, w domu Willa, a także w życiu najbliższej przyjaciółki Layken. To historia o trudnych doświadczeniach, które można pokonać.

Bardzo podobał mi się wątek poezji, tworzenia własnych utworów, które obrazują dany moment życia. Autora wspaniale wplotła w tę historię tzn. Slam poetycki. Utwory pojawiające się w tekście, podnoszą tę powieść.

Zdecydowanie po ten tytuł powinien sięgnąć każdy, kto lubi dobrą literaturę New Adult, jest to książka dla fanów autorki (o ile nie czytaliście Pułapki uczuć), a także ciekawa historia dla każdego, kto lubi czytać o pokonywaniu problemów.
Sama z niecierpliwością czekam na dwie dalsze części cyklu, bo mimo, że niektóre wątki na końcu wydają się zamknięte, to nadal wiele zostało do wyjaśnienia.

Ocena: 5/6
©Książkowe Wyliczanki
Śmierć bliskiej osoby nie tylko nieodwracalnie zmienia nasze życie, ale także całkowicie je przewartościowuje. Czasami potrzeba sporego upływu czasu, aby pogodzić się z zaistniałą sytuacją, jednak nawet on nie leczy wszystkich ran, nie wypełnia przytłaczającej pustki, która wciąż pozostaje gdzieś głęboko wewnątrz nas. Gdy Layken Cohen sześć miesięcy temu niespodziewanie traci swojego ojca, musi ze względu na młodszego brata być silna i jakoś się z tym pogodzić. Teraz, z powodu lepiej płatnej posady jej mamy, czeka ją przeprowadzka do Ypsilanti, do której dziewczyna nie jest do końca przekonana. Tuż po przyjeździe poznaje jednak Willa Coopera, chłopaka mieszkającego naprzeciwko niej, z którym zdaje się dogadywać bez słów. Dziewczyna po ciuchu zaczyna mieć nadzieję, że zmiana miejsca zamieszkania nie będzie ostatecznie tak zła, jak na początku mogło jej się wydawać. Wszystko zmienia się jednak w momencie, gdy Layken po raz pierwszy idzie do szkoły. Czy poradzi sobie z tym, co ją tam spotka? Czy uczucie pomiędzy nią a Willem ma w ogóle racje bytu?

On nauczył mnie rzeczy najważniejszej ze wszystkich...
Żeby kłaść nacisk
Na życie.

Do książek Colleen Hoover nie trzeba mnie przekonywać, wręcz przeciwnie, praktycznie wszystkie mam na swojej półce, więc gdy dowiedziałam się o wznowieniu serii Pułapki uczuć, której bezskutecznie od jakiegoś czasu szukałam, byłam przeszczęśliwa. Colleen nie tworzy bowiem zwykłych, powielających schematów historii i zawsze zawiera w nich drugie dno, dotykając tym samym trudnych, ale jakże ważnych tematów. Slammed jest to pierwszy tom tego cyklu, w którym prowadzona jest narracja w pierwszej osobie, która w romansach sprawdza się najlepiej. Poznawanie historii z perspektywy głównej bohaterki potęguje ilość przekazywanych emocji, ale także pozwala na bliższe jej poznanie, co jest z pewnością sporą zaletą.

Jeśli już mowa o bohaterach, Layken i Will to barwne, świetnie wykreowane postaci, które mimo młodego wieku sporo w życiu przeszły. Dziewczyna zyskała moją sympatię już od pierwszych stron, straciła ojca, przejęła jego obowiązki względem młodszego brata, a teraz musiała zaaklimatyzować się w nowym otoczeniu, co dla osiemnastolatki z pewnością nie jest łatwe. Mimo to wciąż starała cieszyć się życiem, czerpać z niego jak najwięcej. I chociaż momentami rządziły nią emocje, to w zaistniałej sytuacji i tak wykazała się sporą dojrzałością i zdrowym rozsądkiem. Przyznam, że polubiłam ją również ze względu na fakt, że w sporym stopniu mogę się z nią utożsamić (i nie chodzi tylko o miłość do J. Depp'a, którą również podzielam). Natomiast Willa z dziewczyną łączy nie tylko budująca się pomiędzy nimi relacja, ale także spory bagaż doświadczeń. Stracił on bowiem oboje rodziców i objął opieką młodszego brata, rezygnując przy tym ze studiów i samorealizacji. Nie jeden raz wykazał się sporą wrażliwością i trzeźwością umysłu, mimo iż czasami musiał działać wbrew sobie, wbrew swoim uczuciom. Postaci drugoplanowe również zostały ciekawie wykreowane, szczególnie Caulder i Kel, nierozłączna dwójka pełnych energii chłopców, którzy od razu nawiązali ze sobą bliski kontakt i nawet przez moment nie tracili pogody ducha.

To co piękne?
Nie jest prawdziwe.
Jest sztuczne.
Więc weźcie sobie ocean,
Ja wybieram Lake.

Styl autorki jest lekki jak piórko, przystępny i przyjemny w odbiorze. Może nie zachwyca skomplikowaną konstrukcją zdań, czy też szczegółowymi opisami, ale nie o to w książkach Hoover chodzi. To, co cenię najbardziej, to jej zdolność przelewania na kartki papieru całej gamy skrajnych emocji. A w tej pozycji było ich naprawdę sporo. Zaprzeczenie, ogromny żal, rozpacz, ale też powolna akceptacja, radość, budząca się do życia nadzieja - wszystko to tworzyło razem idealną mieszankę, która dogłębnie porusza czytelnika. Colleen subtelnie wprowadza istotny motyw straty, ukazując, jak ważne jest, byśmy cieszyli się z każdej wspólnej chwili, ale też byśmy z góry nie oceniali innych. Nigdy bowiem nie wiemy, jaka historia stoi za drugim człowiekiem, jak wyglądało do tej pory jego życie. Również stopniowo budująca się relacja między głównymi bohaterami, decyzje, te wspólne i osobiste, które musieli podjąć sprawiały, że najzwyczajniej nie mogłam oderwać się od lektury i z niecierpliwością czekam na kolejne tomy tej serii. Warto też wspomnieć o sporej dawce poezji, która w piękny sposób została wplątana do tej historii i idealnie odzwierciedlała wszystkie uczucia oraz emocje kłębiące się w bohaterach.

Podsumowując, Slammed to jeden wielki emocjonalny rollercoaster. Bawi, wyciska łzy, zaskakuje. Książkę tę skończyłam czytać o trzeciej nad ranem, nie mogąc odłożyć jej nawet na krótką chwilę, a to mówi samo za siebie - z czystym sumieniem polecam!

Ocena: 5+/6
©Ver.reads
Sama się sobie dziwię. Naprawdę! Jak ja mogłam przeoczyć i nie czytać dalej tej serii, która po pierwszym tomie skradła moje serce już na zawsze. Z niecierpliwością czekam na kolejne egzemplarze od Wydawnictwa YA!

Ja odkryłam na nowo Hoover i wiecie co? To zupełnie inna historia niż te, które możemy znaleźć na polskim rynku wydawniczym. Cieszę się, że udało mi się przeczytać to staro-nowo wydanie. Do tego okładki wszystkich tomów są prześliczne. Podobają mi się bardziej niż te wcześniejsze i może, dlatego nie miałam ochoty sięgać po tę serię. Na całe szczęście zrozumiałam swój błąd. Historia Layken i Willa ścisnęła moje serce i tę dwójkę pokochałam od samego początku. Slammed to nie jest typowy romans, którego oczekujemy. Ta książka to coś więcej, to historia wyrwana, jak kartki z codziennego życia. Opowiada o miłości do rodziny, poświęceniu, walce o własną osobę czy przyjaźń. To też wachlarz emocji, bo z jednej strony dostajemy pozytywne aspekty ludzkiego życia, a z drugiej stykamy się z tragedią, cierpieniem i wielką niesprawiedliwością, która łamie serce.

Slammed mnie zaszokowało. Sprawiło, że nie wiedziałam co mam myśleć, a ponadto nie można przewidzieć tego, co się wydarzy dalej. Takiej Colleen Hoover jeszcze nie znałam i nie dziwię się, że seria stała się bestsellerem, gdyż nie ma w niej jakiejkolwiek schematyczności. To z jednej strony jest intrygujące, ponieważ chce się ją czytać, ale z drugiej łamie nam to serce, ponieważ chcemy pomóc z całych sił. Ja czułam, że byłam bezpośrednim uczestnikiem tych wszystkich wydarzeń i to było tym, co sprawiło, że poznałam na nowo autorkę. Bohaterowie dla mnie są skrojeni na miarę, nic im nie brakuje. Są idealni. W każdym calu. Nic dodać nic ująć.

Język, jakim jest napisana powieść jest taki jaki znamy z innych książek Colleen. Choć ta jest jakaś inna. To zupełnie inne spojrzenie na to, co może nas spotkać w życiu. Emocjonalność tej książki trzyma w napięciu do otatniej strony. Hoover pokazała chyba wszystkie odcienie życia na zaledwie 280 stronach, które wywarły na mnie takie wrażenie, że każdemu będę ją polecać. Skłaniająca do refleksji i przemyśleń, pełna uczuć i jeszcze więcej. Wznowienie tej serii to według mnie jedna z najlepszych rzeczy, jaka mogła przytrafić się nam – czytelnikom.

Ocena: 6/6
©Zaczytana Majka
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    To, że kocham twórczość Colleen Hoover, powtarzałam już wiele razy. Po raz kolejny po przeczytaniu powieści tej autorki, w moich oczach pojawiły się łzy. Jak ona to robi, że za każdym razem porusza jakąś cząstkę mojej duszy i serca? Nadal tego nie wiem. Wiem jednak, że koniecznie chcę się z Wami podzielić moimi wrażeniami na temat tej książki.

    Główną bohaterką jest Layken, która od początku wzbudziła moją sympatię. Nie tylko dlatego, że jest niezwykle silną młodą dziewczyną, ale też dlatego, że po prostu jest mega sympatyczna. W pewnym stopniu nawet się z nią utożsamiałam. Po lekturze tej książki, jestem do niej ogromnie przywiązana i raczej nieprędko o niej zapomnę.

    Drugim głównym bohaterem jest Will, który wydaje się by chyba wymarzonym kandydatem na męża. Kochający poezję, dbający o rodzinę, pracowity, zaradny, przystojny, a także twardo stąpający po ziemi. Ideał, prawda? ;) Jednak ten ideał troszkę miesza w główce zarówno czytelniczkom, jak i Layken... Ale już cicho, bo zdradzę za dużo!

    Fabuła tej książki jest dość schematyczna i nawet znana, ponieważ kojarzyć się może z serialem Pretty little liars, a także książką Kochając pana Danielsa. Mnie jednak całkowicie wciągnęła ta historia i nie powiem, nie raz miałam ochotę się popłakać. Ta historia mimo wszystko ma w sobie coś takiego, co niesamowicie wciąga i chwyta za serce tak mocno, że nie sposób się uwolnić z tego uścisku.

    Po przeczytaniu już tych kilku książek Colleen Hoover wiem, że wszystkie opowieści napisane przez tę kobietę mają w sobie jakąś magię, której ulegam za każdym razem i która za każdym razem łamie mi serce i wyciska łzy z oczu. Z tego co kojarzę, jest to chyba jedna z pierwszych książek tej autorki, ale absolutnie nie czuć tutaj tego, że jest to właśnie książka początkującej pisarki.

    Podczas czytania tej historii czułam złość, ogromny smutek, żal, radość, strach, a także kilka razy szczerze się zaśmiałam. Rzadko kiedy się zdarza, że jakaś książka wzbudzi we mnie aż tyle emocji. Hoover po raz kolejny to się udało. Nie chcę się tu za bardzo rozpisywać, ponieważ jeśli chcecie poczuć to samo co ja, to koniecznie sięgnijcie po tę książkę. Przede mną jeszcze dwa tomy i przyznam się szczerze, że trochę się ich boję. Moje serce może tego nie wytrzymać.

    http://www.oksiazkachinietylko.pl/2018/10/puapka-uczuc-colleen-hoover.html

Warto zerknąć