ebook Aleja Bzów
3.56 / 5.00 (liczba ocen: 743)

Aleja Bzów
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - polecana oferta: 19.20
Audiobook - najniższa cena: 19.72
wciąż za drogo?
23.81 złpremium: 15.36 zł Lub 15.36 zł
25.60 zł
25.60 zł Lub 23.04 zł
25.60 zł Lub 23.04 zł
18.69 zł
19.20 zł 20% rabatu
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (7)
Inne proponowane

Stary dworek zanurzony w zieleni i zapachu bzów to chyba wystarczająco romantyczna sceneria, aby się zakochać. Tylko, co zrobić, jeśli jego właściciel nie należy do najmilszych osób? Ciepła powieść o przyjaźni i miłości, także do miejsc, z którymi wiążą nas wspomnienia.Na głowę Izabeli, młodej, samotnej dziennikarki spadają kolejne problemy – zawierucha w pracy, nagły wyjazd jedynej przyjaciółki i kłopoty finansowe. Na domiar złego kobieta dowiaduje się, że wiejski dworek, położony przy uroczej alei Bzów, w którym Izabela spędziła dzieciństwo i gdzie nadal mieszka jej babcia, został sprzedany przez gminę i staruszka niebawem zostanie eksmitowana. Po nagromadzeniu takich wieści Izabela z pewnością pogrążyłaby się w depresji, gdyby nie nowo poznana sąsiadka i jej chore dziecko.Zaangażowana w pomoc koleżance Izabela nawet nie zauważa, kiedy i do niej powoli zaczyna uśmiechać się szczęście. Bo choć przeprowadzka babci wydaje się być nieunikniona, to każda wizyta w alei Bzów powoduje u Izabeli mocniejsze bicie serca...

Aleja Bzów od Aleksandra Tyl możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Na początku myślałam, że będzie to kolejna książka z cyklu sielsko-anielskich klimatów chwaląca urokliwe życie na wsi. Bardzo się pomyliłam. Opowieść o zawodowych i prywatnych problemach młodej dziennikarki okazała się być bardzo wciągającym i odprężającym czytadłem. Nie ma tu wielkich słów, bardzo dramatycznych scen, ani niespodziewanych zwrotów akcji. Ot, zwyczajna powieść, o zwyczajnej dziewczynie i jej zwyczajnych problemach, doprawiona szczyptą humoru . Prosty, codzienny język pozwala doskonale zrozumieć intencje bohaterów i nie powoduje znudzenia. Kartki same uciekają. Na początku denerwowała mnie trochę główna bohaterka. Rysowała się jako naiwna, nieprzystosowana do życia marzycielka, wierząca w dobroć i szczerość intencji. Z czasem jednak coraz bardziej ją polubiłam i kibicowałam jej coraz mocniej. Do gustu przypadły mi również wyraziste postacie męskie, nieprzerysowane , niewyidealizowane. Przebiegły karierowicz Krzysztof i kontrastujący z nim zrównoważony biznesmen-Wiktor. Od pewnego momentu było już wiadomo w jakim kierunku zmierza zakończenie, ale nie przeszkadzało mi to zupełnie. Nie wszystkie wątki zostały rozwiązane i znalazły swój szczęśliwy finał, dlatego zabieram się za drugą część powieści.
    Jedynym minusem książki, za który odjęłam jeden punkt w ocenie, jest niedbała korekta. W jednym miejscu pomylone imię bohatera, w innym powtórzenie tego samego wyrazu w zdaniu, liczne literówki i błędne końcówki. Spotkałam się z tym już przy wcześniejszej książce Aleksandry Tyl, „Miłość wyczytana z nut”. Nie wiem z czego to wynika, ale trochę razi i rozprasza podczas czytania.
    Niemniej jednak książkę polecam jako doskonała lekturę na przykład na zbliżające się wakacje lub odskocznię od stresujących problemów dnia codziennego.

  • Awatar

    Bardzo przyjemnie się czyta, właśnie sięgnąłem po drugą część. Literatura typowo kobieca, ale nie z tych banalnych.To bardzo ciepła opowieść o urokach dnia codziennego, miłości, przyjaźni. Powieść jest napisana bardzo dobrym stylem, pochłania się kolejne strony szybko i niecierpliwie oczekuje zakończenia. Bardzo chętnie spotkałabym w życiu realnym Izabelę, główną bohaterkę powieści. Ciesze się, że mogłam z nią obcować chociaż przez kilka godzin, przy książce.

  • Awatar

    Nie jest to może literatura dla bardzo wymagających, ale nie jest to też harlequin. Książka niesie piękne przesłanie: kiedy pomagamy bliźnim nieść ich problemy, łatwiej nam radzić sobie z własnymi.

Warto zerknąć