ebook Północna granica
3.56 / 5.00 (liczba ocen: 1438)

Północna granica
ebook: epub (ipad), mobi (kindle)

najlepsza cena! w ostatnich kilku dniach
E-book - najniższa cena: 23.81
wciąż za drogo?
31.32 złpremium: 20.21 zł Lub 20.21 zł
-22% 23.81 zł
28.63 zł Lub 25.77 zł
28.63 zł Lub 25.77 zł
23.91 zł
27.57 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (3)
Inne proponowane

Uzupełnione wydanie powieści Feliksa W. Kresa, z ilustracjami Przemysława Truścińskiego. Na początku była Szerń. Objęła we władanie świat i tchnęła inteligencję w trzy gatunki: ludzi, koty i sępy. A potem znad Bezmiarów nadciągnął Aler i stworzył własne rozumne istoty. Rozpoczęła się wojna potęg, która trwa do dziś…

Armektańscy legioniści od setek lat stoją na straży i przelewają krew, by zagrodzić alerskim bestiom drogę w głąb kontynentu. Nieustępliwie trwają w zasypywanych śniegiem stanicach, wyjeżdżają na patrole, z których część z nich nigdy nie wróci. Nadchodzi jednak czas zmian. Czas, gdy poświęcenie, determinacja i śmierć setek już nie wystarczą, by zapewnić bezpieczeństwo setkom tysięcy. Nadchodzi Czas Przesunięcia i bitwa, o której nie usłyszą na dworach Szereru. Bo nie będzie nikogo, kto mógłby o niej opowiedzieć…

Rekomendacje e-booka Północna granica: 

Świat, jaki stworzył Feliks W. Kres jest brutalny i surowy, a trup ścieli się tutaj gęsto. Narracja jest oszczędna w słowach, choć chwilami opisy są, jak na mój gust, trochę zbyt długie. Północna granica to bardzo dobry wstęp do cyklu Księga Całości. Autor przedstawia w tej książce swój świat, bohaterów i pokazuje, co będzie głównym tematem dalszych tomów. Polecam! - Łukasz Marciniak - Świat fantasy

Północna granica od Feliks W. Kres możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Sięgając po Północną granicę byłem bardzo ciekawy jak odbiorę lekturę tej książki, która z wielu stron jest zachwalana i polecana pomimo upływu lat. Muszę przyznać, że to dobra książka, choć odniosłem wrażenie, że to dopiero wstęp do większej historii i na rozwinięcie wielu pomysłów i przygód bohaterów przyjdzie pora dopiero w kolejnych tomach.

Od samego początku autor rzuca czytelnika na głęboką wodę i we wprowadzeniu w postaci listu przedstawia historię konfliktu Szerni i Aleru, a także wiele kwestii, które z tego wynikają. Na szczęście dość łatwo się w tym wszystkim odnaleźć, a w trakcie całej książki bohaterowie wiele razy nawiązują jeszcze do tych wydarzeń. Sama fabuła zaś skupia się na kilku żołnierzach, którzy strzegą północnej granicy Imperium Armektańskiego i walczą z dwoma plemionami tajemniczych Alerów - złotymi i srebrnymi. Żadna ze stron nie może odnieść zwycięstwa, a walki toczone są przez dość małe oddziały. Jednak w pewnym momencie sytuacja ulega zmianie, co pociąga za sobą duże konsekwencje. W związku z tym nie brak tutaj wielu potyczek i bitew, a wszystkie sceny batalistyczne są tutaj bardzo dobrze napisane i można wręcz poczuć jakbyśmy byli naocznymi świadkami.

Świat, jaki stworzył Feliks W. Kres jest brutalny i surowy, a trup ścieli się tutaj gęsto. Narracja jest oszczędna w słowach, choć chwilami opisy są, jak na mój gust, trochę zbyt długie, jakby chciano za ich pomocą przekazać zbyt wiele informacji. Zdecydowanie lepiej czyta się książkę, kiedy o bohaterach, świecie i bieżącej sytuacji dowiadujemy się z rozmów, a nie z dość długich opisów. Zdaję sobie sprawę, że w dużej mierze wynika to z samej fabuły, a autor w opisach chciał przekazać szerszy kontekst czytelnikowi i go zainteresować do sięgnięcia po dalsze tomy.

Północna granica to bardzo dobry wstęp do cyklu Księga Całości. Autor przedstawia w tej książce swój świat, bohaterów i pokazuje, co będzie głównym tematem dalszych tomów. Polecam!

Ocena: 4+/6
©Świat fantasy
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Rozmawiałem kiedyś z jednym z kolegów o różnych sprawach aż w końcu zeszło na fantastykę. Wspomniałem, że już trochę mam dość świetlanej przyszłości, postapokalipsy czy elfiego fantasy, że chciałbym trafić na coś totalnie mrocznego, wręcz dołującego. A on powiedział tylko jedno nazwisko: Kres. I tak poznałem świat Szerni i Aleru i się w nim rozpłynąłem.

    Wspaniała podróż od której zacząłem zwiedzanie najmroczniejszego ze światów polskiej fantasy - naprawdę świetnie wykreowanego, z sensem i pomysłem. Fabuła może nie zawsze pędzi na złamanie karku, ale wciąga i trzyma w napięciu. Polecam - po lekturze cyklu człowiek cieszy się naszym światem ;)

Warto zerknąć