ebook Easylog
3.22 / 5.00 (liczba ocen: 145)

Easylog

Chcę otrzymać powiadomienie,
kiedy oferta będzie dostępna
Podając nam adres e-mail
lub korzystając z konta na Facebooku

damy Ci znać, kiedy oferta będzie dostępna.
VIRTUALO#VIRTUALO Fabryka S
VIRTUALO#VIRTUALO Fabryka S
Aktualnie brak dostępnej pozycji do zakupu
Inne proponowane

Ben Stiller nazywa się tak, jak słynny komik, ale w życiu wcale nie jest mu do śmiechu. Dziesięć lat temu zaginęła jego ukochana Sally, a on stracił intratną posadę głównego technologa korporacji SkyCom, najpotężniejszej firmy na świecie. Demony przeszłości powracają, w ciągu jednego dnia zmieniając pozornie ułożone życie Bena w koszmar pełen emocjonujących zdarzeń i zagadek. Czy dziennikarz poszukujący sensacji w SkyCom ma rzeczywiście czyste intencje? Czy policja wracająca do sprawy Sally nie działa na zlecenie potężnych wrogów? Czy osoba, którą Ben po latach zobaczył na promenadzie nad brzegiem morza, to rzeczywiście jego ukochana? A jeśli tak, jak to możliwe, skoro Ben dobrze wie, że Sally wcale nie zaginęła, tylko została zamordowana? Easylog to emocjonujący thriller z zakończeniem, którego nie domyśli się nawet najbardziej przenikliwy czytelnik. Napisany w stylu mistrzów gatunku: Harlana Cobena czy Michaela Crichtona, pełen szybkiej akcji, fałszywych tropów, tajemnic i sekretów.

Easylog od Mariusz Zielke możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Życie już takie jest, nie zostawia niespłaconych rachunków w całkowitym zapomnieniu.
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    „Easylog” to przede wszystkim thriller. Pozornie tylko klasyczny w swojej strukturze. Intryga tutaj rodzi się wolno, wcale dramatycznie, bezkrwawo, a co jeszcze bardziej ciekawe, bo bez zwłok i wyraźnej informacji o przestępstwie czy zbrodni. Narracja jest tak poprowadzona od pierwszych kart, by czytelnika powoli, systematycznie „nakręcać”, wciągać w wir zagadki. Zagadki złożonej, bo zaginięcie (przypuszczalnie śmierć) jednej z bohaterek - czujemy dość szybko - łączy się z brudnymi i niechlubnymi tajemnicami firmy SkyCom, które na światło dzienne próbuje wyciągnąć dziennikarz śledczy Ian Kazar. Akcja wraz z odkrywaniem kart przeszłości nabiera tempa, by na samym końcu biec z siłą i szybkością śnieżnej kuli toczącej się z wysokiego szczytu. Wówczas czujemy się jak w poprzedniej powieści Zielke „Formacja trójkąta”, w której autor udowodnił, że potrafi stworzyć mocną i prawdziwą sensację. To nie wszystko, na dokładkę czytelnik zostaje wciągnięty w pewną, zaskakującą grę. Główny bohater Ben Stiller, dawniej główny technolog właśnie w korporacji SkyCom, prowadzący teraz małą, własną firmę Easylog pewnego dnia zauważa na ulicy Sally. Kobietę z przeszłości, miłość życia, ale też swoisty symbol mrocznej przeszłości swojej, Devona Clarka (właściciela wielkiego SkyComu) i początków sukcesu Wallnetu. Sally kilka lat wcześniej zniknęła, zaginęła (nawet to trudno określić) w niewyjaśnionych tak naprawdę okolicznościach. I teraz oto Ben Stiller na naszych oczach rozpoczyna niejako własne śledztwo (choć i to policyjne w związku z nową informacją jest kontynuowane), w którym istotne znaczenie będzie mieć także aktywność wspomnianego dziennikarza. Robi się w fabule coraz ciekawiej, a największe zaskoczenie pojawia się wówczas, gdy w opowiadanej historii pojawia się nieoczekiwany zwrot akcji. Nie chcę psuć przyjemności przyszłym czytelnikom, więcej więc nie zdradzę, ale Zielke okazał się dzięki temu zabiegowi znakomitym sztukmistrzem w budowaniu intrygi. Powiem tylko tyle, że od tego momentu nasze zdezorientowanie jest coraz większe. Gorączkowo zaczynamy szukać odpowiedzi na pytanie kto jest kim naprawdę w tej rozgrywce na życie i śmierć, kto pełni jaką rolę, kto ma być ofiarą, a kto sprawcą.

    „Easylog” Mariusza Zielke to kolejna solidna dawka thrillera z niebanalnymi przemyśleniami na temat kondycji współczesnego człowieka, z wyraźnym odniesieniem do realiów. I choć początkowo podczas lektury niejeden czytelnik poczuje zbyt duży spokój opowieści, to z pewnością, gdy dotrze do części końcowych powieści, będzie usatysfakcjonowany sporą dawką dynamicznej akcji, zagadkowych przemian osób i ich decyzji oraz niejednoznacznych.
    www.kryminalnapila.blogspot.com

  • Awatar

    Biorąc do ręki najnowszą książkę Mariusza Zielke, zatytułowaną „Easylog” spodziewałem się zupełnie czegoś innego. Autor, wcześniejszymi swoimi powieściami „Wyrok” i „Formacja trójkąta” przyzwyczaił mnie, że jego ulubionym gatunkiem literackiemu jest umiejscowiona na polskiej scenie, wzorowana na amerykańskim political-business-fiction, powieść sensacyjna. Wspomniane wcześniej książki zostały przeze mnie ocenione jako wartościowa literatura, zapewniająca bardzo dobrą rozrywkę. Postanowiłem zatem sprawdzić, co autor zaoferuje mi w swej najnowszej książce.
    W moim przekonaniu, Mariusz Zielke chcąc uniknąć zaszufladkowania postanowił sięgnąć po zupełnie coś innego i mieszając gatunki, stworzył dobrą powieść sensacyjną, umieszczając w niej wizję współczesnego świata przesyconego technologią, gdzie postęp techniczny jest motorem napędowym całkowicie zdominowanego przez niego człowieka. Podejrzewam też, że nie było zamiarem autora stworzenie powieści ambitnej, celem „Easylog” jest bowiem zapewnienie czytelnikowi lekkiej rozrywki, jednak zawierającej w sobie pewne przesłanie, skłaniające czytelnika do zadawania pytań i zastanawiania się nad pewnymi społecznym aspektami współczesnego świata.
    W ten sposób powstała niby intrygująca opowieść, która jednak nie wywołała we mnie takich emocji i wrażeń, jakie potrafiły dostarczyć wcześniejsze dwie książki. Przeczytałem ją oczywiście z zaciekawieniem, ale nie znalazłem w niej spodziewanego napięcia, zabrakło w niej realizmu, który zaabsorbowałby mnie i wciągnął w świat „Easylog”. Nie potrafiłem zrozumieć niektórych pomysłów, związanych z konstruowaniem fabuły i w moim przekonaniu wypadły one jak naiwne pragnienia autora, które w realnym świecie nigdy nie miałyby szans na spełnienie.
    Przyznać jednak muszę, że wizja świata przedstawionego w powieści, przeraziła mnie dogłębnie. Czasami dochodzę do wniosku, że nie umiem dopasować się do obecnej epoki, nie nadążam za nowinkami technicznymi i nie zawsze potrafię z nich korzystać. Uważam, że sam Internet, choć nieraz tak bardzo potrzebny, będzie przekleństwem człowieka, pozbawi go wszystkiego, co dla niego najlepsze, przyjaźni, miłości i chęci obcowania z drugim człowiekiem. Nie mogę zrozumieć ludzi, którzy nie umieją funkcjonować bez swoich smartfonów i nieustannie wgapieni w nie, marnują swoje życie. A co będzie, kiedy pojawi się taki wynalazek, jaki oferuje nam fabuła „Easeylog”? Aż boję się pomyśleć.
    Kończąc, oświadczam: Wolę Zielke zajmującego się aferami!!

Warto zerknąć