ebook Travis McGee Purpurowe miejsce zgonu
4 / 5.00 (liczba ocen: 3819)

Travis McGee Purpurowe miejsce zgonu
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 20.52
wciąż za drogo?
20.52 zł Lub 18.47 zł
25.50 zł
20.57 zł
21.68 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (1)
Inne proponowane

Trzecia część powieściowego cyklu John D. MacDonalda o jednym z najsłynniejszych seryjnych bohaterów amerykańskiej literatury kryminalnej.

Prywatny detektyw Travis McGee specjalizuje się w odzyskiwaniu pieniędzy ukradzionych klientom. Sprawcami często bywają ich krewni i bliscy. Tym razem dostaje propozycję zlecenia od atrakcyjnej blondynki, Mony Yeoman, która podejrzewa, że o wiele starszy mąż zdefraudował spadek po jej ojcu. Travis opuszcza Florydę, by w górskiej chacie w Arizonie spotkać się z klientką. Wysłuchawszy jej opowieści, nie jest pewien, czy zajmie się tą sprawą. Tymczasem młoda kobieta zostaje zastrzelona na jego oczach, a jej ciało znika, zanim policja zjawia się na miejscu zbrodni…

Travis McGee Purpurowe miejsce zgonu od John D. MacDonald możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    „Purpurowe miejsce zgonu” jest książką nieprzeciętną nie tylko dzięki swojemu bohaterowi, ale także z uwagi na porządnie skonstruowaną fabułę. Już sam początek opowieści przekracza granice – tak to nazwijmy – „normy” kryminalnej historii. Oto Travis McGee przeprowadza rozmowę z atrakcyjną blondynką, która składa mu propozycję odnalezienia i odzyskania fortuny, która rzekoma miał ukryć jej mąż, w planach były mąż. Główny bohater wcale nie jest skory przyjąć tego zlecenia. Sprawę będzie jednak kontynuował wraz z pierwszym oddanym strzałem, który to dosięga Monę Yeoman, ginącą na oczach samego McGee. Jemu udaje się uciec spod kul zabójcy. Miejsce zbrodni okazuje się jednak puste, ciało kobiety znika jeszcze przed przybyciem policji. Teraz wykonanie tego zlecenia, co jednocześnie oznacza wykrycie sprawcy zabójstwa, staje się dla głównego bohatera swoiście rozumianym imperatywem. Co najważniejsze dla czytelnika, brak ciała wcale nie oznacza braku kryminalnego napięcia, zresztą przyszłym odbiorcą tej powieści mogę obiecać, że to nie jedyny trup w tej powieści. Intryga poprowadzona jest ciekawie i w odpowiednich miejscach zaskakująco, co zakłada zwroty akcji nie dające się przewidzieć.

    Fabularny tok powieści z rozwiązaniem kryjącym się przed czytelnikiem prawie do samego końca książki wspomaga tak istotne u MacDonalda spojrzenie na Amerykę z łagodnej perspektywy społecznej, kulturowej i obyczajowej. Kwestie te nie są nigdy dominujące, podobnie ma się rzecz w „Purpurowym miejscu zgonu”, ale jednocześnie współgrają z motywami działań poszczególnych postaci, w tym także tych, którzy są sprawcami zbrodni. I to jest kolejna wartość dodana powieści, która jak każda dobra książka odczytywana może być z punktu widzenia uniwersalnego i tego lokalnego, charakterystycznego dla samego świata przedstawionego. Bo choć to amerykański pisarz ze swoim na wskroś amerykańskim bohaterem, działającym w amerykańskim tyglu kulturowym, to jednak równocześnie to też autor ze znakomitym warsztatem pisarskim i ciekawym pomysłem fabularnym, bohaterem uzbrojonym w zasady i umiejętności ważne niezależnie od miejsca zamieszkania, bo przecież rozpoznającym ludzkie słabości i grzechy, dzięki czemu odkryć może prawdę o zbrodni i jej wykonawcy.

    Skoro więc rozpocząłem recenzję przywołaniami filmowymi, to takimi też zakończę. „Purpurowe miejsce zgonu” to kawał porządnej literatury kryminalnej, stanowiący część znakomitego cyklu powieściowego MacDonalda. Nic więc dziwnego, że w roku 2013 obiegła media informacja, że amerykańska wytwórnia filmowa Fox Searchlight Pictures rozpoczęła prace nad produkcją filmową opartą właśnie o twórczość MacDonalda i przygody Travisa McGee, do którego roli zaangażowano już Leonardo DiCaprio, a sam scenariusz powstaje pod okiem i piórem nikogo innego jak innego znakomitego pisarza kryminalnego, Dennisa Lehane. Póki więc nie wybieramy się do kina, zostają nam powieści, w tym „Purpurowe miejsce zgonu”.
    www.kryminalnapila.blogpost.com

Warto zerknąć