Księżniczka z lodu
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.63 / 5.00
liczba ocen: 27376
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 10.00 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
-44% 11.00 zł
15.99 zł
16.39 zł
16.59 zł
19.99 zł
Pozostałe księgarnie
-44% 10.00 zł
19.99 zł
15.98 zł
15.99 zł
16.19 zł
16.92 zł
16.99 zł
17.98 zł
17.99 zł
19.99 zł
Opis:

Pierwsza powieść z kryminalnej serii, która osiągnęła światowy sukces: została sprzedana w 10 milionach egzemplarzy i zyskała grono wiernych czytelników, którzy wciąż wracają do mroźnej Fjällbacki.

 

Gdy w spokojnym miasteczku Fjällbacka na zachodnim wybrzeżu Szwecji zostaje znaleziona martwa Alexandra Wijkner, wszystko wskazuje na to, że popełniła samobójstwo. Matka kobiety ma jednak wątpliwości i prosi przyjaciółkę córki z dzieciństwa, pisarkę Erikę Falck, żeby przyjrzała się tej tragedii. Erika wspólnie z Patrikiem Hedströmem, kolegą z młodzieńczych lat, a obecnie policjantem, próbują rozwikłać sprawę. Wkrótce zaczynają podejrzewać, że śmierć Alex ma związek z mroczną tajemnicą z przeszłości...
„Saga Kryminalna” Camilli Läckberg osiągnęła światowy sukces czytelniczy. To nie tylko mroczne thrillery, ale również doskonałe powieści obyczajowe, znakomicie oddające klimat współczesnej szwedzkiej prowincji. Od lat zajmują czołowe miejsca na europejskich listach bestsellerów. Książki Läckberg przetłumaczono na ponad 35 języków. Jesienią 2011 roku rozpoczęły się zdjęcia do międzynarodowej produkcji filmowej „Morderstwa we Fjällbace”, osnutej na kanwie jej powieści.


W serii zostały wydane: „Księżniczka z lodu”, „Kaznodzieja”, „Kamieniarz”, „Ofiara losu”, „Niemiecki bękart”, „Syrenka”, „Latarnik”, „Fabrykantka aniołków”.

CYTATY:
Trzeba mieć jakieś dziwactwa, żeby być ciekawym dla innych.
Prawda nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem.
Wierzyć w coś to jedno, ale usłyszeć, że tak jest, to zupełnie co innego
Problem w tym, że jeśli ze strachu przed wrogiem otoczysz się murem obronnym, ten mur nie przepuści również przyjaciół
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Poniewaz ksiazka jest debiutem to zasluguje na kredyt zaufania. I mimo niedociagniec I potkniec jest to w gruncie rzeczy poprawna ksiazka. Nie powinno sie jej jednak stawiac w jednym rzedzie z tzw. rasowymi kryminalami. Raczej bym ja okreslila jako powiesc obyczajowa z watkiem kryminalnym. Mimo to czuje sie zachecowa do siegniecia po drugi tom.

  • Awatar

    Do przeczytania książki zachęciła mnie koleżanka, ale też miliony sprzedanych egzemplarzy i reklamy jakoby autorka miała być Larssonem w spódnicy. Trochę się jednak zawiodłam, ale może dlatego, że spodziewałam się rasowego kryminału. Powieść jest w dużej mierze powieścią obyczajową, miejscami zwykłym romansidłem, próżno szukać ciężkich, mrocznych skandynawskich klimatów. Zaletą jest to, że nie wymaga specjalnej uwagi, czyta się lekko i jest całkiem przyzwoitą lekturą na czas autobusowego dojazdu do pracy :)

  • Awatar

    Szczerze powiedziawszy jestem rozczarowana. Zanim sięgnęłam po tę książkę dużo słyszałam o autorce kreowanej na kobiecą wersję Larssona. Cóż, jak dla mnie (przynajmniej ta książka) nie ma nic wspólnego z prozą Larssona. Jest nudna i rozwlekła. Chwilami wolałabym żeby autorka zdecydowała się czy chce pisać kryminał czy romansidło. Część kryminalna byłaby całkiem przyzwoita gdyby nie te dygresje w przeróżne strony nie do końca wiadomo po co. Tylko dlatego dam autorce jeszcze jedną szansę, może kolejna pozycja będzie lepsza.

  • Awatar

    Swoją przygodę ze skandynawskimi kryminałami postanowiłem zacząć od Camilli Lackberg sugerując się dobrymi ocenami książek tej autorki. Ale czy był to dobry wybór?
    (...)
    Zauważyłem, że Camilla Lackberg bardzo rozwinęła w swojej powieści wątek obyczajowy. Na początku mnie to trochę nudziło, ale z czasem, gdy już poznałem i polubiłem postacie, zaczęło interesować i z ciekawością czytałem kolejne strony by dowiedzieć się jak potoczą się losy bohaterów. Oczywiście nie mogło zabraknąć romansu i rzeczywiście on jest. Ericka odnawia znajomość z Patrikiem Hedstomem, który w młodości się w niej podkochiwał. Patrik jest policjantem i prowadzi sprawę śmierci Alex.

    Bardzo mi się podoba to, że autorka nie skupiła się tylko i wyłącznie na głównym wątku, ale też pokazała nam jak żyją ludzie w małej nadmorskiej miejscowości. Jest to dość zamknięta społeczność, w której wszyscy się znają i każdy ma jakieś tajemnice, które nie powinny ujrzeć światła dziennego, bo „Co ludzie powiedzą?”.

    Właśnie, tajemnice. W Księżniczce z lodu jest ich wiele i okazuje się, że śmierć Alex ma związek z wydarzeniami z przeszłości. Wydarzeniami, które męczą ludzi, wydarzeniami, które powracają, wydarzeniami, które w końcu wyjdą na jaw…

    Książka, mimo swej objętości 424 stron ma tylko 6 rozdziałów, a na początku każdego z nich znajdują się tajemnicze opisy obserwatora martwej Alex i jego przemyślenia. Jest to bardzo ciekawy zabieg.

    Nie żałuję zakupu tej książki i czasu, którego jej poświęciłem, bo jest to naprawdę lektura godna polecenia. Zachęcam do zapoznania się z Księżniczką z lodu.
    zdobraksiazka.blogspot.com
    Księżniczka z lodu, Camilla Lackberg, Wydawnictwo Czarna Owca, stron 434.

  • Awatar

    Szwecja obfituje w morderstwa, ba u Lackberg te morderstwa maja miejsce w jednej okolicy, ale mimo to i tak jest to lektura relaksacyjna dla fanów typowych kryminałów.
    Bardzo dobrze czyta się wszystkie części.

  • Awatar

    Nienawidzę kiedy wydawcy porównują autora, którego książki akurat wydają, do słynnego Stiega Larssona. Nie wiem czemu uparcie nikt nie chce zrozumieć, że nikogo, takiego jak Larsson już nie będzie? Jego styl i polot w tworzeniu autentycznych historii jest nie do podrobienia. Choć już same próby porównania Camilli Läckberg powinny odstręczyć mnie od jej książek, ja jednak postanowiłem spróbować i zmierzyć się z tym „fonemem”.
    Zgodnie z obietnicami wydawcy przygotowałem się na świetny kryminał ze wspaniale skonstruowanymi wątkami obyczajowymi i wyrazistymi postaciami o skomplikowanych portretach psychologicznych. Autorka podarowała mi jednak nieudolną historię, której czytanie można polecić jedynie osobom ze skłonnościami masochistycznymi.
    Po zakończonej lekturze stwierdziłem, że stylowi Pani Camilli Läckberg, nawet do tych średniaków, brakuje jeszcze wiele. A co dopiero mówić o mistrzu Larssonie? Ach, te chwyty marketingowe… Bohaterowie powieści to płaskie i sztampowe postaci, które w żaden sposób nie mogą wzbudzić w czytelniku poczucia realności. Najlepsze pozostawię na koniec. W kryminale bowiem, czytelnik oczekuje świetnej kryminalnej intrygi i brawurowo prowadzonego śledztwa. W „Księżniczce z lodu” żaden z tych warunków nie zostaje spełniony. Jest tylko nuda i schematyczność oraz wiele nikomu niepotrzebnych miłosnych wynurzeń głównej bohaterki. I co by bez niej ta biedna policja zrobiła? W ten sposób zrozumiałem, że nie zostanę fanem gatunku o dziwnie brzmiącej nazwie romansu kryminalnego. Biedny Stieg Larsson, którym wielu sobie gęby wyciera, pewnie przewraca się w grobie.

  • Awatar

    W małej, szwedzkiej miejscowości, gdzie wszyscy się znają i wszystko o sobie wiedzą, dochodzi do morderstwa. Okazuje się, że ofiarą była kobieta, która jako mała dziewczynka wyjechała z rodzicami do większego miasta, ale wróciła tu by rozwiązać swoje problemy. Po oględzinach ciała, wszyscy są pewni, że Alex popełniła samobójstwo, jednak jej znajomi i rodzina są święcie przekonani, że o tym nie może być mowy. W sprawę zostaję wciągnięta Ericka Falck, która przyjaźniła się z ofiarą, gdy były małymi dziewczynkami, a która przyjechała do rodzinnego miasteczka by uporządkować sprawy po zmarłych rodzicach. Kobieta stara się odtworzyć wszystko co dotyczyło Alex sprzed lat, co robiła i jaka była, chce poznawać życie swojej dawnej przyjaciółki, nie zdaje sobie jednak sprawy z jakimi sekretami będzie musiała się zmierzyć.

    „Księżniczka z lodu” to dobry kryminał, po dłuższym czytaniu zaczyna wciągać w swoje sidła i mnogość wątków, a tych w tej powieści jest więcej niż nóg ma stonoga. Na każdej ze stron dzieje się coś innego, czytelnika aż ściska, że pobocznych tematów jest tak dużo, że odciągają uwagę od zbrodni, którą przecież każdy chce rozwiązać. Za jednym zamachem jest to i plus i minus tej powieści, bo dzięki temu zabiegowi czyta się dalej by dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi, ale też bardzo dużo informacji, które podrzuca nam Autorka jest nam nie potrzebne, bo nie mają związku ze sprawą.

    W tym utworze wątek kryminalny wydaje się być mniej istotny niż nakreślenie postaci, czy też ukazanie prowincjonalnego miasteczka. Bardzo dużo dowiadujemy się o rozterkach miłosnych Ericki Falck, jej rozwijającym się romansie z policjantem Patrickiem, czy też o problemach jej siostry z mężem, który ją bije. Dostajemy także relację z decyzji podjętych przez człowieka, który odnalazł zwłoki Alex, a którego rola właściwie na tym się kończy. „Księżniczka z lodu” to powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym, ponieważ morderstwo jest tu tylko tłem do rozwiązania problemów z przed lat. To bardzo emocjonalna książka.

    Zakończenie nie jest ani spektakularne, ani ekscytujące, morderca sam przyznaje się do winy, choć do ostatniej chwili nie potrafiłam odgadnąć, kto nim jest. Zirytowało mnie trochę nie dokończenie tematu siostry Ericki, bo skoro Autorka pokusiła się o dodanie jej do fabuły, to mogłaby chociaż jednym zdaniem powiedzieć czytelnikowi jakie podjęła decyzje, strasznie nie lubię takiej niewiedzy. Może w kolejnej części sagi o wiosce Fjällbacka znajdę na to odpowiedź.

    „Księżniczka z lodu” nie jest kryminałem gdzie co chwile pojawia się trup, nie ma walki z psychopatą, nie ma też szaleńczego pościgu za mordercą. Tu mamy do czynienia ze studium psychologicznym człowieka, analizą podjętych przez niego decyzji przed laty, czy też podporządkowania się schematowi myślenia „co ludzie powiedzą”. Aby rozwiązać zbrodnie trzeba cofnąć się w daleką przeszłość i na nowo zmierzyć się z demonami, o których istnieniu wszyscy chcieliby zapomnieć. Niektórych rzeczy jednak zapomnieć się nie da i nawet morderstwo ich nie wymaże.

  • Awatar

    W dalszym ciągu tym co mnie w szwedzkich książkach irytuje najbardziej jest kompletny brak pomysłu jak wymawia się te wszystkie nazwy miejscowości, imiona i nazwiska. Może w końcu uda mi się opanować szwedzki alfabet i przestanie mnie to dręczyć przy czytaniu? Pomijając tę drobną niedogodność, książki są naprawdę wciągające. Intryga ma rozbudowaną fabułę, sięgającą daleko do przeszłości miasteczka, przez co naprawdę trudno przewidzieć jaki będzie finał.

    Podobają mi się też bohaterowie. Każdy jest inny, ma własne życie i mam cichą nadzieję, że ich wątki w kolejnych książkach zostaną rozwinięte. Bo ta seria to nie tylko historia kryminalna, ale też kilka wątków obyczajowych - miłości, rozstania, powroty, rodzinne kłótnie...

Inne proponowane
Warto zerknąć