ebook Maestro
3.99 / 5.00 (liczba ocen: 508)

Maestro
ebook: mobi (kindle), epub (ipad), pdf

E-book - najniższa cena: 23.72
27.90 zł
27.90 zł Lub 25.11 zł
27.90 zł Lub 25.11 zł
23.72 zł
24.56 zł
27.90 zł
27.90 zł
32.50 zł
Inne proponowane

Reporterska historia pedofilskiego skandalu w chórze Polskie Słowiki i zarazem wielowymiarowy obraz sieci zależności, uwikłań, kłamstw i interesów, dla których sprawę tę latami pomijano milczeniem.

Zło rodzi się w milczeniu.
„Maestro” Marcina Kąckiego – pisana przez 10 lat reporterska historia pedofilskiego skandalu w chórze Polskie Słowiki oraz jego dyrygenta Wojciecha Kroloppa. To jednocześnie wielowymiarowy obraz sieci zależności, uwikłań, kłamstw i interesów, który sprawił, że przez dziesięciolecia sprawa była zamiatana pod dywan.

„Pisząc książkę o Wojciechu Kroloppie i pedofilskim skandalu w chórze Polskie Słowiki, chciałem przede wszystkim zrozumieć, skąd bierze się zło i dlaczego czasem stajemy wobec niego bezradni. Jak to możliwe, że ktoś bezkarnie przez lata niemal na oczach całego miasta krzywdzi, gwałci dzieci?
Zło w czasach totalitarnych, w czasach masowego zagrożenia życia, systemowego szczucia i upodlania ludzi, zostało opisane. Ale okazuje się, że zło świetnie potrafi się odrodzić w tzw. normalnym świecie, nie za drutami obozu, nie pod lufą karabinu. Doskonale się je hoduje w temperaturze pokojowej”.

Marcin Kącki

Maestro od Marcin Kącki możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Maestro to wstrząsająca, mocna lektura. Doskonała praca reporterska wykonana przez Marcina Kąckiego. Bez emocji, z rzetelnością prezentuje dowody i relacje rozmów, które obnażają przerażający proceder molestowania i wykorzystywania seksualnego, dzieci śpiewających w poznańskim chórze. Blisko czterdzieści lat przyzwolenia władz państwowych, kadry nauczycielskiej, opiekunów zespołu, rodziców… Mafijna wręcz, sieć powiązań i zależności. Politycznych. Finansowych. Obyczajowych. Strach przed konsekwencjami ujawnienia prawdy i posądzeniem o przewrażliwienie. Chronienie tak zwanego dobra wyższego. Kosztem traumy, z którą mierzyły się później przez całe życie, krzywdzone dzieci.

Dzięki Marcinowi Kąckiemu poznajemy mechanizmy stojące za tym wieloletnim, skutecznie działającym interesem, dla którego muzyka była ważnym acz nie najważniejszym elementem. Wojciech Krollop, skazany później prawomocnym wyrokiem za pedofilię, okazał się nie tylko doskonałym dyrygentem, ale również wyjątkowo cynicznym manipulatorem i megalomanem. Budził przerażenie i zachwyt. Przez lata budował swoją pozycję, by później bezlitośnie ją wykorzystywać.

Dojmująca jest samotność ofiar i tych nielicznych, którzy mieli odwagę przyznać, że to co widzą, nie jest normalne. Wewnętrzny sprzeciw budzi zimna kalkulacja samych rodziców, którzy w imię lepszej przyszłości swoich dzieci, zdają się przyzwalać na oczywisty gwałt na ich psychice. Jak gdyby pedofilia była po prostu kosztem. Koniecznością na drodze do sukcesu.

Autor wykazuje się świetną intuicją w kontakcie z samym sprawcą. W końcowej fazie Maestra podstępem doprowadza do przełamania procesu wyparcia u Krollopa. Zmusza go, w tym jednym jedynym zdaniu, do refleksji nad swoim postępowaniem, której nie wywołał u niego proces sądowy, zeznania świadków ani nawet wyrok skazujący.

Gdyby nie tragiczna w swej treści, książka byłaby doskonałym thrillerem psychologicznym. Maestro jest jednak przede wszystkim przestrogą. Przed tchórzostwem i zakłamaniem. Przed milczeniem wynikającym z konformizmu. Przed trudnymi do przewidzenia w przyszłości, skutkami braku odwagi cywilnej. Przed brakiem empatii.

Kiedy zawodzą powołani do reagowania ludzie i instytucje, pozostają jeszcze reporterzy i dziennikarze. Niezależność prasy, nie jest jedynie przywilejem demokracji. Jest koniecznością w cywilizowanym świecie.

Ocena: 5+/6
©Wiedziennik
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Każdej osobie, która przymierza się do przeczytania tej potwornej historii, proponuje wziąć notesik i ołówek i zamiast przekleństw rzucanych przed siebie, zaznaczać w notesiku kreseczki. Jeden bluzg - jedna kreseczka. Gwarantuje zapisany zeszycik. Nie ma słów, żeby opisać zwyrodnialca pedofila i zajętych własnymi stołkami i dobrym imieniem ówczesnych włodarzy Poznania. O rodzicach chłopców i ich obłąkanych aspiracjach już nie wspomnę...

Warto zerknąć