Wszystko w porządku. Układamy sobie życie

średnia ocena: 3.18 / 5.00
liczba ocen: 664
Chcę otrzymać powiadomienie,
kiedy oferta będzie dostępna
Podając nam adres e-mail
lub korzystając z konta na Facebooku

damy Ci znać, kiedy oferta będzie dostępna.
Aktualnie brak dostępnej pozycji do zakupu
Inne proponowane
Opis:

"Hołownia i Prokop są przyjaciółmi, ale żyją na dwóch różnych planetach. Tym razem postanowili nieco na nich posprzątać, posegregować odkurzone graty i podzielić się ze światem tym, co odkryli. W 76 pudełkach zamykają więc wszystko, co ich bawi, przeraża, zachwyca i wkurza. Kilogramy anegdot, tony bardzo osobistych wspomnień, dziesiątki ciekawostek. Hołownia, przeglądając pudła Prokopa, łapał się za głowę z przerażenia. Prokop nie mógł uwierzyć, że Hołownia naprawdę lubi to, do czego się tu przyznaje, że lubi. Tylko tutaj można znaleźć fragmenty nigdy niewydanej powieści Hołowni czy kultową dyskografię, bez której Prokop nie byłby Prokopem. Jeden z autorów ujawnia, na co wydał pierwsze ukradzione pieniądze, drugi zdradza, co lubi robić po godzinie 22. Oprócz tego autorzy książki rozstrzygają wiele innych frapujących kwestii, na przykład: • Jak zostać gwiazdą salonów oraz ekspertem od wszystkiego? • Czy artyści mogą podpalić albo zbawić świat? • Jak brzmi cała prawda na temat telewizji? • Różaniec czy smartfon? • Jak skutecznie modlić się o cud? • Bogowie popkultury czy święci Kościoła? • Wiedzieć czy wierzyć? "

Recenzje blogerów
Czytam sobie niespiesznie książkę, która ma w sobie określoną dawkę praktycznej wiedzy społecznej, kulturalnej, światopoglądowej, czy może zupełnie abstrakcyjnej. I co ważne w przeciwieństwie do wielu innych publikacji nie jest istotne, na której stronie otworzysz – zawsze będzie to ta właściwa.
Biorąc pod uwagę fakt, że już jest dostępna w sprzedaży - premiera książki miała miejsce 24 października (2013 roku) nakładem Wydawnictwa Znak - sami możecie po nią sięgnąć i przekonać się, jak być może zwariowana i szalona jest sama w sobie. Przyznać muszę, że określone fragmenty lektury przywołały uśmiech, inne zdziwienie, jeszcze inne bliżej nieokreślone uczucie. A jednak wszystko jest w porządku ze świadomością, że świat Szymona Hołowni jest diametralnie inny, niż Marcina Prokopa. Dzięki temu określone spojrzenia bardziej zaskakują, niż mogłoby się wydawać.
Marcin Prokop i Szymon Hołownia są przyjaciółmi, ale żyją w dwóch zupełnie odmiennych galaktykach. Obaj sięgnęli po wszystko to, co ich otacza, dzieli, cieszy, wkurza, pasjonuje, motywuje do życia i wrzucili do pudeł opisanych różnymi kategoriami. Później się nimi zamienili, aby wzajemnie poznać swoje odmienne, momentami szczególnie osobliwe dziwactwa, czy może jedynie pasje i fascynacje.
Ostatnio myślałem o micie dzieciństwa jakim był serial Stawka większa niż życie, tutaj panowie w jednym z rozdziałów noszącymi znamienny tytuł, „11 seriali, bez których telewizor byłby tylko zbędną dekoracją w salonie” rozprawiają się z innym epokowym serialem, Czterej pancerni i pies i przyznać muszę, że robią to w jakże interesujący sposób.
Ale to jeden przykład z długiej wyjątkowo listy osobliwości duetu Prokop & Hołownia. I choć nigdy nie pałałem szczególną sympatią do obu panów książka ta już wzbudziła moje zainteresowanie i kto wie, dokąd zaprowadzi mnie jej dalsza lektura.

Ocena: 4/6
©Kominek
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć