ebook Ojciec chrzestny
4.37 / 5.00 (liczba ocen: 280461)

Ojciec chrzestny
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich 3 miesiącach
E-book - najniższa cena: 16.90
-44% 16.90 zł
-43% 17.90 zł
30.50 złpremium: 18.30 zł Lub 18.30 zł
30.50 zł Lub 27.45 zł
31.89 zł
25.93 zł
26.23 zł
26.36 zł
27.11 zł
27.42 zł
27.46 zł
30.50 zł
30.50 zł
31.89 zł
Inne proponowane

Słynna, przeniesiona na ekran przez Francisa Forda Coppolę powieść o honorze, miłości, zemście i mafii, która jest jak najbliższa rodzina – a rodzinie i Ojcowi Chrzestnemu się nie odmawia...

„Ojciec Chrzestny” to najsłynniejsza powieść o mafii – sprzedana w ponad 20 milionach egzemplarzy, osławiona także dzięki filmowi Francisa Forda Coppoli z fenomenalną rolą Marlona Brando. Teraz jako e-book!
Don Vito Corleone jest Ojcem Chrzestnym jednej z sześciu nowojorskich rodzin mafijnych. Tyran i szantażysta (słynne powiedzenie „mam dla Ciebie propozycję nie do odrzucenia”), a zarazem człowiek honoru, sprawuje rządy żelazną ręką. Jego decyzje mają charakter ostateczny. Wśród swoich wrogów wzbudza respekt i strach, wśród przyjaciół – zasłużony, choć nie całkiem bezinteresowny szacunek. Kiedy odmawia uczestnictwa w nowym, intratnym interesie – handlu narkotykami, wchodzi w ostry, krwawy konflikt z cosa nostrą. Honor rodziny może uratować tylko najmłodszy, ukochany syn Vita Michael, bohater wojenny. Czy okaże się godnym następcą Ojca Chrzestnego?

Ojciec chrzestny od Mario Puzo możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Każdy człowiek ma tylko jedno przeznaczenie.
Don zawsze uczył, że kiedy ktoś jest szczodrobliwy, musi okazać tę szczodrobliwość jako coś osobistego.
Matki są jak policjanci. Zawsze wierzą w najgorsze.
Mężczyzna, który nie jest ojcem dla swoich dzieci, nie może
nigdy być prawdziwym mężczyzną.
Nigdy nie wpadaj w gniew. Nigdy nie stosuj groźby. Przekonuj ludzi.
Przyjaźń jest wszystkim. Przyjaźń to coś więcej niż talent. Więcej niż władza. Prawie się równa rodzinie. Nigdy o tym nie zapominaj.
Wielcy ludzie nie rodzą się wielkimi, tylko się nimi stają.
Istnieją takie książki, których nieznajomość to prawdziwa wiocha.

Ojciec Chrzestny to jedna z najwybitniejszych powieści. Klasyka literatury, przez duże "K" i pokuszenie się o recenzowanie takiego dzieła może się okazać strzałem w kolano. Dlatego tylko słów kilka o zachwycającym kunszcie pisarskim autora;

Ich wzajemna namiętność była całkowicie żywiołowa, nierozcieńczona poetycznością ani żadną formą intelektualizmu.

o zachowaniu odpowiednich proporcji miedzy powagą i humorem; zdolność "wyhamowania" na granicy między wzruszającą podniosłością a nadmuchaną patetycznością. Można bez końca mnożyć superlatywy o umiejętnej i różnorodnej kreacji postaci; o wpleceniu miedzy karty powieści prawdziwych mądrości życiowych, z których główną, niepodważalną jest miłość i lojalność wobec rodziny;

Rodzina jest lojalniejsza i bardziej godna zaufania niż społeczeństwo.
Zemsta to potrawa, która smakuje lepiej, kiedy jest zimna.
[...] wielcy ludzie nie rodzą się wielkimi, tylko się nimi stają [...]

o rewelacyjnym tle; charakterystyce miejsc i wnikliwej analizie ludzkich zachowań, pragnień i żądz.

Jednakże czas przeżera wdzięczność szybciej niż urodę.

Puzo jest mistrzem w "odwracaniu kota ogonem", bo kibicujemy mordercom, trzymamy kciuki za powodzenie akcji i "likwidację" wrogów rodziny, martwimy się o zdrowie dona Corleone, mężczyzny, który jest bezwzględnym "graczem mafijnego światka" i bezwzględnym mordercą. Jednak pełne emfazy owacje na stojąco należą się autorowi za metamorfozę Michaela. Jego hierarchia wartości, punkt widzenia i mocne wyalienowanie od rodzinnych interesów ulegają spektakularnemu przeobrażeniu, ale w sposób niemal niedostrzegalny, niczym ruch wskazówki zegara.

"Czytać czy nie czytać?". Oto jest pytanie? W trakcie czytania Ojca Chrzestnego towarzyszy nam obezwładniający dysonans – chce się zjeść ciastko i mieć ciastko. To powieść ponadczasowa, która wyłącza nas z życia, teleportuje do lat pięćdziesiątych ubiegłego stulecia, na nowojorskie ulice, sycylijskie, spieczone słońcem pola, pełne gwaru kasyna w Las Vegas. Wdychamy duszny, drażniący zapach cygar, prochu i... sosu pomidorowego.

Prócz oczywistego wątku nowojorskiej rodziny mafijnej nasyconego krwawymi porachunkami, ryzykownymi, nielegalnymi interesami, dostajemy doskonale skonstruowaną powieść o rywalizacji, zdradzie i miłości. Prawdopodobnie jestem jedną z nielicznych osób, które nigdy (do wczoraj) nie oglądały (genialnej!) ekranizacji, ale wierna swoim wytycznym "najpierw książka, potem film" zostałam hojnie obdarowana – nie wiedziałam kto zdradził, kto stracił, kto kochał, kto przegrał, kto zginął.

Podobno Ojciec Chrzestny to etos męskości, zbiór wytycznych i zasad, którymi powinien kierować się prawdziwy mężczyzna. A to heca, bo główne role, niewidoczne w filmie, ale wyraziste w książce obsadzone zostały właśnie przez kobiety. Niebagatelne, wręcz kluczowe, tylko pozornie niewidoczne role: Mama Corleone, Kya, Coonnie i epizodyczna postać Apollonii. To właśnie one są motorem działania mężczyzn. To dzięki kobietom, dla kobiet i przez kobiety napędza się spirala wzajemnej rywalizacji, zatargów i waśni. Końcowa scena to prawdziwy majstersztyk.

Zacytuję Vita Corleone, jedną z nielicznych postaci fikcyjnych, której się boję i przed którą czuję respekt: Życie jest takie piękne. I pokuszę się o kiepską, ale cisnącą się na usta/palce parafrazę: Ta powieść jest taka piękna.

Polecam.

Ocena: 6/6
©Tylko skończę rozdział
Dona Corleone znają wszyscy. Nieważne, czy czytali powieść Mario Puzo, czy oglądali jej ekranizację z Marlonem Brando w roli głównej. Postać Ojca Chrzestnego stała się kultowa, a jego „propozycja nie do odrzucenia” na stałe weszła do codziennego języka. Korzystając z najnowszego wznowienia trylogii, postanowiłam sięgnąć do literackiego pierwowzoru i poznać go lepiej.

Połowa lat czterdziestych. Nowym Jorkiem trzęsie sześć mafijnych, sycylijskich Rodzin, z których najpotężniejsza jest Rodzina Corleone. To do jej dona zwracają się ludzie w potrzebie, to on wymierza sprawiedliwość tam, gdzie zawodzi prawo, państwo i społeczeństwo. A wszystko to w ramach uprzejmości, przysługi, za którą kiedyś trzeba będzie się odwdzięczyć.

Czasy się zmieniają, po zakończonej wojnie do głosu dochodzi nowe pokolenie aspirujących gangsterów, dla których dawne interesy to za mało. Zdają się bardziej okrutni, bardziej bezwzględni, a przede wszystkim bardziej zależy im na pieniądzach niż niepisanych zasadach, którymi kierowały się do tej pory Rodziny. Don Vito i jego synowie będą musieli stanąć do walki o wpływy na większą niż dotąd skalę.

Na hasło „książka o mafii” pojawiają się często skojarzenia z brutalnością i strzelaninami, tak zwaną męską lekturą. Dlatego też Ojciec chrzestny jest tak pozytywną niespodzianką i dlatego prawdopodobnie zdobył takie uznanie, od kilkudziesięciu lat zachwycając i wzbudzając zainteresowanie. To nie tyle powieść o gangsterach, a o całym zamkniętym dla osób postronnych świecie, fascynującym, a przy tym przyprawiającym o ciarki, w którym życie ludzkie ma niewielkie znaczenie.

Po pierwsze, Puzo od podstaw przedstawia struktury i sposób działania sycylijskiej mafii, która w najlepsze rozkwitła na terenie Stanów Zjednoczonych, z Nowym Jorkiem na czele. Dla postronnego obserwatora mogła to być banda zwykłych bandziorów, dla osób wtajemniczonych zorganizowana, pełna układów i specyficznych zasad organizacja. Chociaż w powieści mamy do czynienia z fikcyjnymi bohaterami, postać samego Dona była ponoć wzorowana na prawdziwych mafiosach, takich jak Joe Bonanno, Frank Costello i Carlo Gambino. Vito Corleone jest niewątpliwie jedną z najlepiej wykreowanych i najbardziej fascynujących bohaterów literackich XX wieku. Bezwzględny, okrutny, jeśli wymaga tego sytuacja, diablo inteligentny. Jednocześnie zaś nie epatujący przemocą, gdy nie jest to potrzebne, reprezentujący silny kręgosłup moralny (jakkolwiek kuriozalnie może to brzmieć), kochający i dbający o najbliższych. Człowiek pełen sprzeczności, a przy tym bardzo ludzki.

Po drugie, powieść stanowi obrazowy, dosadny obraz zepsucia świata show-biznesu, od samego początku mającego silne związki ze światem przestępczym. Współczesne skandale wydają się niczym wobec scen opisywanych przez Puzo. Tu nie liczy się talent, tylko kto komu zapłaci i z kim pójdzie do łóżka. To świat, w którym matki sprzedają swoje nastoletnie córki, mężowie zachęcają żony do zdrad, a młode aktorki i aktorzy w pełni świadomie zmieniają się w „towar” dla tych, co pociągają za sznurki w Hollywood.

Podsumowując, Ojciec chrzestny to powieść, którą po prostu trzeba przeczytać. Nie zestarzała się ani trochę, wciąga i porusza, zapewniając po prostu świetną i niebanalną rozrywkę. Serdecznie polecam!

Ocena: 6/6
©Kącik z Książką
Ojciec chrzestny to praktycznie klasyka. Prawdopodobnie każdy słyszał o tej powieści, która wyszła spod pióra Maria Puzo. To prawdopodobnie jego najbardziej znana książka, najbardziej popularna, która doczekała się również swojej ekranizacji, a co więcej, nawet kontynuacji, choć napisał ją inny autor (za zgodą spadkobierców pisarza). Czy w zaprezentowanej przez Puzo historii jest coś naprawdę wyjątkowego? Czy jest to powieść tylko dla tych, którzy lubią mafijne klimaty?

Mario Puzo w swojej najznakomitszej powieści opisał historię rodziny Corleone. Vito Corleone, człowiek, który niegdyś nie miał nic, a dzisiaj ma wszystko. Rodzinę, oddanych przyjaciół, szacunek, pieniądze. To człowiek honorowy, z klasą. Niestety, nie wszyscy są tacy, jak on. Vito trzyma się swoich zasad, odmawia wzięcia udziału w narkotykowym interesie, przez co naraża się tym, którzy chcieli go przekonać do swoich racji. I choć Corleone ma trzech dorosłych synów, to tylko jeden z nich jest w stanie uratować ojca, rodzinny biznes i honor nazwiska. I jakby na przekór losowi, jest to Michael, jego najmłodszy syn, który zawsze chciał się trzymać z daleka od szemranych interesów ojca i braci…

Książkę tę czytałam już dawno, jednak w związku z tym, że na rynku pojawiło się jej przepiękne wznowienie, postanowiłam sobie tę historię odświeżyć. Czasami zdarza się, że czytanie znanej książki bywa nużące, wręcz momentami na tyle męczące, że szybko porzucamy ten pomysł. Jednak nie w przypadku twórczości Maria Puzo. Pomijając fakt, że Ojciec chrzestny zalicza się do grona moich ulubionych powieści, tak po prostu należy pamiętać, że jest to historia ponadczasowa. Dzięki rodzinie Corleone uczymy się honoru i odwagi, choć nie da się ukryć, że wszystko to, co osiągnął Vito Corleone, było dalekie od czystego i uczciwego życia. Choć wzbudza on respekt i szacunek, to nigdy nie był człowiekiem bezinteresownym, potrafił się posunąć również do szantażu. Jednak wciąż postrzegam go jako człowieka z zasadami.

Mario Puzo w doskonały sposób prezentuje wszystkich swoich bohaterów. Oczywiście moim ulubieńcem jest tytułowy Ojciec Chrzestny, ale tak naprawdę każda z postaci jest genialnie wykreowana. Porywczy Sonny, zagubiony Fredo, dojrzały Michael i oddany Tom. Mogłabym napisać, że uwielbiam każdego z nich, głównie ze względu na to, że każdy idealnie odgrywa przypisaną mu rolę. Puzo w znakomity sposób prezentuje realia czasów, w których rozgrywa się akcja, a mamy tutaj do czynienia z latami tuż po zakończeniu II Wojny Światowej. No i oczywiście nie mogło tutaj zabraknąć klimatu typowego dla powieści mafijnych, choć właściwie w moim odczuciu to właśnie Puzo był takim pionierem w opisywaniu tego świata.

Bardzo podoba mi się to, że autor w swoich powieściach nie zapomina o sile postaci kobiecych. Pięknie prezentuje to, jakie znaczenie ma dla męża żona, a przynajmniej jakie powinna mieć, bowiem tak naprawdę małżeństwo Vita znacznie różni się od związków jego dzieci, choć okazuje się, że jego żywiołowa córka Connie też potrafi pokazać pazurki. Przykre jednak jest to, że to świat pełen przemocy i zdrad, ale właściwie dodaje to tej historii charakteru, prawdziwości, realizmu. Być może brzmi to nieco absurdalnie, ale Puzo po prostu niczego nie upiększa, momentami wręcz można odnieść wrażenie, że specjalnie wszystko wyolbrzymia, aby było to jak najbardziej dosadne w odbiorze.

Nie sposób nie polecić tak dobrej książki. Książki, której w sumie nie trzeba zachwalać, bo właściwie ten tytuł mówi już sam za siebie – taka prawda. Zapewne jeszcze nie raz w swoim życiu powrócę do historii Corleone, a jeżeli Wy jeszcze nie zapoznaliście się z twórczością Maria Puzo to koniecznie powinniście to zmienić! Polecam nie tylko Ojca chrzestnego, ale każdą jego powieść.

Ocena: 6/6
©BookeaterReality
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Klasyka gatunku gangsterskiego, której fabuła mimo że wymyślona to w tak zmyślny sposób, że nie trudno oprzeć się wrażeniu poruszenia prawdziwych realiów kryminalnych lat 40'stych XX wieku. Świetnie się czyta, książka łatwo wciąga i sprawia, że nie można się oderwać. Jedna z tych książek, które każdy powinien przeczytać.

  • Awatar

    Wspaniała powieść w której wszystko się ze sobą zazębia a antywartości są wartościami.

  • Awatar

    Zdecydowanie klasyka gatunku, jedna z tych książek do których się powraca po latach i kolejny raz czyta się z wypiekami na twarzy. Wartka akcja, intrygi, korupcja, zaskakujące zwroty akcji - to jest to, co tygryski lubią najbardziej. Moim zdaniem najlepsza książka Puzo, niedościgniony wzór książki "mafijnej". Polecam - Artur Broda ;)

  • Awatar

    Jedna z najlepszych książek "gangsterskich", czyta się jednym tchem. Mario Puzo potrafi budować napięcie. Przeczytałem tą książkę wiele razy w wersji papierowej - teraz rozpocząłem polowanie na wersję na Kindle :)

  • Awatar

    Świetna opowieść nie tylko o mafii i sposobach jej działania, ale przede wszystkim o tym, że tworzą ją ludzie - czasem totalnie wykolejeni, a czasem niemal normalni, kochający swoje rodziny, a nawet miewający skrupuły i wątpliwości. Całość napisana pięknym i plastycznym językiem - czytałem ją z wielką przyjemnością. Polecam!

  • Awatar

    Cóż rzec - klasyka ;) Nawet, jeśli ktoś średnio interesuje się tematyką mafijno-gangsterską, wypada przeczytać :)

  • Awatar

    Jedna z tych książek, które w życiu czytałam już kilkakrotnie i na pewno nie raz jeszcze przeczytam. Wyraziści bohaterowie różnego pokroju, akcja wciągająca czytelnika i ta atmosfera półświatka - po prostu majstersztyk.

  • Awatar

    Książka po prostu rewelacja, nie można oderwać się od czytania

  • Awatar

    Jeśli ktokolwiek oczekiwałby od książki „Ojciec chrzestny” wydarzeń na miarę wojen gangów z czasów walki o władzę pomiędzy tak zwaną mafią wołomińską i pruszkowską, to srodze się zawiedzie. Choć w fabule powieści, śmierć zbiera swoje żniwo, nie nazwałbym książki nadmiernie krwawą i emanującą wulgarną przemocą. Nie było bowiem zamiarem autora zdobycie czytelnika poprzez siłę i brutalność, zaś przez wielką mądrość płynącą z powieści.
    Mario Puzo, przedstawiając w swej książce mechanizmy sterujące włoską mafią, zapewnia czytelnikowi maksimum wrażeń. Opowiada o ogromnej miłości do rodziny, stawiając jej naprzeciw bezwzględną walkę o władzę. W walce tej jednak obowiązują ścisłe zasady, których przestrzeganie jest najważniejsze dla członków Rodziny.
    Czytelnika, może zadziwiać ilość wątków, które rozwija autor. Mogę jednak zapewnić, że wszystkie te wątki konsekwentnie łączą się w spójną całość, ukazując potęgę i dalekowzroczność samego don Corleone. Uzmysławiają również sposób, w jaki Ojciec Chrzestny buduje swoją władzę, starając się bezgranicznie kontrolować życie członków organizacji, zarazem stwarzając im poczucie całkowitej niezależności.
    Przyznam, że nigdy nie oglądałem filmu, który powstał na podstawie tej powieści. Teraz po skończonej lekturze, chętnie to uczynię, aby bohaterowie, z którymi się zetknąłem, stali się jeszcze bardziej wyraziści.

Warto zerknąć