ebook Formacja trójkąta
3.44 / 5.00 (liczba ocen: 307)

Formacja trójkąta
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich prawie 2 miesiącach
E-book - najniższa cena: 20.93
wciąż za drogo?
27.81 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
-29% 20.93 zł 20% rabatu
23.02 zł Lub 20.72 zł
29.90 zł Lub 26.91 zł
23.01 zł
24.91 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Inne proponowane

Nowy powieść sensacyjno-kryminalna autora Wyroku.

Ginie prezes warszawskiej giełdy, skonfliktowany z maklerami i ministrem skarbu finansista, którego pozbawiono stanowiska za rzekome nieetyczne działania i erotyczne ekscesy. Zagadkę jego śmierci i tajemniczych machinacji finansowych próbuje rozwikłać trójka bohaterów: początkujący dziennikarz „Expressu Finansowego”, niepokorna agentka ABW i porywczy policjant. Gdy natrafiają na ślad niezwykle groźnych bandytów działających w najwyższych kręgach polskiej polityki i wielkiego biznesu, polujący stają się zwierzyną...

Formacja trójkąta to skandalizująca powieść z dużą dawką emocji i erotyki, ostrą krytyką społeczno-polityczną oraz wieloma nawiązaniami do współczesnych afer.

Formacja trójkąta od Mariusz Zielke możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Ludzie kochają nienawidzić.
My Polacy, uwielbiamy narzekać bez względu na to, czy mamy powód, czy też nie. Zawsze jakiś się znajdzie. Krytykować wszystko, szkalować, niszczyć, Najlepiej sąsiada. Po co szukać wroga daleko, gdy mamy go za rogiem.
Nic nie jest warte więcej niż czas. No, chyba że miłość.
Dla wielu ludzi prawda nie ma znaczenia. Lepsze są pozory.
Miłość zaświeciła przez okno jak popołudniowe słońce i szybko umknęła, przegoniona deszczem.
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    „Miłość i seks sprzedają się najlepiej, zwłaszcza jeśli można je połączyć z zabójstwem”. To zdanie wprost z najnowszej książki Mariusza Zielke. A gdyby jeszcze dołożyć do tego jeszcze tajne służby, korupcję polityczną i afery biznesowe, to mielibyśmy najkrótsze podsumowanie „Formacji trójkąta”. Druga w kolejności powieść sensacyjno-kryminalna Zielke w zdecydowany sposób udowadnia, że sukces czytelniczy pierwszego jego tytułu „Wyrok” to nie przypadek.

    „Formacja trójkąta” to w pierwszej kolejności lektura niezwykle wciągająca, już od pierwszych kart książki każdy, kto po nią sięgnie, nie będzie w stanie oderwać się od niej. Czyta się ją dynamicznie, z dużym zainteresowaniem i koncentracją. Wszystko to dzięki znakomitemu zrównoważeniu wątków kryminalnych i sensacyjnych łączonych dodatkowo z dużą dozą skandalizujących elementów obyczajowych. Fabuła powieści jest bogata, ale przede wszystkim bardzo atrakcyjna. Intryga kryminalna zostaje zbudowana już od pierwszej sceny, w której to życie traci prezes warszawskiej giełdy. Śmierć to tajemnicza, zadana z ręki znanej mu kobiety i to tyle, jaką wiedzą początkowo zostaje obdarzony czytelnik. Dość szybko wraz z rozwojem akcji i zdobywanych wespół z bohaterami książki informacji kryminalne wątki odchodzą na plan dalszy, ale dominację przejmuje szeroko pojęta sensacja spod znaku polityki, służb specjalnych i dziennikarstwa śledczego. W tym wszystkim istotną rolę odgrywa styk tych światów z biznesem i to wcale nie małym, lecz na skalę krajową, a nawet światową. Całego smaczku dodaje w miarę bogaty anturaż obyczajowy z przeważającą w nim erotyką. Sceny erotyczne, liczne odwołania do seksualnych potrzeb i napięć, mogą początkowo wydawać się elementem zbędnym, lecz wraz z rozwojem opowieści i odkrywaniem motywów działania wielu osób wątki te zaczynają odgrywać rolę znaczeniową dalece dalszą niż tylko element rozrywki i uatrakcyjnienia lektury. Przez wiele stron powieści niejeden czytelnik świat przedstawiony będzie odczytywał przez pryzmat afer i wzajemnych układów polityczno-biznesowych. Korupcja – na każdym szczeblu władzy, w każdej dziedzinie życia politycznego i biznesowego, zarówno tak z wierzchołka rządów, jak i dalece skrywana w tajnych działaniach służb i dziennikarstwa śledczego. Wielki świat układów i zależności, pajęczyna uzależnień i cały szereg zdarzeń, które – wbrew codziennemu odbiorowi – dzieją się tylko dlatego, że ktoś świadomie i celowo nimi kieruje. Tak mniej więcej w kilku zdaniach jawi się świat współczesnej Polski, jaki w sposób dalece przekonujący i przede wszystkim realny rysuje przed nami Mariusz Zielke. Ciekawa mogłaby być bieżąca analiza odbioru tej powieści przez różnych czytelników, zwłaszcza w perspektywie bardzo umiejętnie wrzucanych w tekst powieści nawiązań do współczesnych wydarzeń typu katastrofa smoleńska, afery przy budowie autostrad, planowana akcja terrorystyczna wysadzenia budynku Sejmu przez wykładowcę Uniwersytetu Jagiellońskiego czy wreszcie wiele nawiązań wprost lub literacko przetworzonych do aktualnej sytuacji politycznej, partii i osób (tak przedstawicieli rządu, jak i opozycji). Wracając do tematu, ciekawi mnie taki bieżący odbiór czytelniczy „Formacji trójkąta”. Mam bowiem wrażenie, że część odbiorców wraz z lekturą będzie coraz bardziej sparaliżowanych myślą, że to może dziać się naprawdę. A duża część powie, że nie da się zwieść początkowej informacji odautorskiej: „wiem, że nie uwierzycie, ale Formacja trójkąta to tylko fikcja literacka :) Wszystkich urażonych serdecznie przepraszam”. Ten uśmiech na twarzy autora jest znamienny i to jeszcze przed czytelniczą lekturą książki. W przypadku Mariusza Zielke i jego osobistej drogi zawodowej, pełnej niezależnych starań i akcji dziennikarskich, ujawniających afery gospodarcze i korupcyjne, ten uśmiech kryje w sobie więcej ironii, dozę autoironii i jest chyba też formą pewnego oswojenia tego fragmentu rzeczywistości, który jest i istnieje w naszym życiu społeczno-politycznym, a o którym często nie wiemy nic, albo tylko tyle, na ile sama ta rzeczywistość pozwoli się rozpoznać. Jedno jest pewno tak zbudowana wielowątkowo, atrakcyjnie literacko i drapieżnie przekonująco fabuła jeśli przez jakiegoś czytelnika zostanie odebrana tak bardzo na serio, spowodować może trwałe zmiany w jego psychice, a przynajmniej w jej warstwie społecznej i obywatelskiej. Pod tym względem książka Zielke jest „bezlitosna”.

    „Formacja trójkąta” jest jednak powieścią. Nie należy o tym zapominać i to bardzo udaną powieścią sensacyjno-kryminalną. Dynamizm akcji, pełen niezwykłych zwrotów i suspensów, to czysta dawka znakomitej sensacji. Wspomaga ją, literacko przetworzona i niekiedy ponad realnie wzbogacona, cała sfera działań służb specjalnych, policyjnych, ale tych spod znaku najtajniejszych metod pracy operacyjnej i działań wywiadowców, kontrwywiadowców i nielegałów. Wiele tego typu scen skonstruowana jest w sposób rzetelny i przekonujący, choć nie brakuje oczywistych dla dzieła literackiego pomysłów czysto fikcyjnych, ale interesujących, a nawet fascynujących dla czytelników niezorientowanych w tego typu zagadnieniach. Czytając ostatnią książkę Zielke, nie mogłem oprzeć się skonfrontowaniu jej z tak głośno przyjętą i rozreklamowaną powieścią „Bezcenny” Zygmunta Miłoszewskiego. Książką Zielke z pewnością przewyższa tytuł autora „Domofonu” swoim realizmem i autentycznością opowiadanej historii. „Formacja trójkąta” nie jest, mimo paru passusów poświęconych na poważnie prowadzonych dyskusji o charakterze społeczno-ideologicznym, rzeczą przegadaną. Wielowątkowa linia fabularna nie jest też przekombinowana, a jednocześnie trzyma w napięciu do końca i nie pozwala czytelnikowi tak szybko na rozwiązanie właściwych tropów prowadzonej intrygi. Wątki sensacyjne u Zielkie, w przeciwieństwie do najsłabszego ogniwa powieści Miłoszewskiego, nie docierają do granic śmieszności i nie są spod znaku Pana Samochodzika. I mam jednak mocne wrażenie, że omawianą książkę czyta się przyjemniej i ciekawiej niż „Bezcennego”.

    W powieści „Formacja trójkąta” autor dopracował także dość udanie postacie literackie, jakimi raczy wzbogacać świat przedstawiony. Co ciekawe, tytułowy trójkąt – figura geometryczna o symbolicznym znaczeniu, odzwierciedlająca układ pomiędzy zjawiskami, zdarzaniami czy osobami – moim zdaniem – najciekawiej zaprezentowany został właśnie w świecie postaci literackich. Począwszy od udanej pisarsko, atrakcyjnej i zajmującej trójki głównych bohaterów: Bartka Milika, początkującego dziennikarza śledczego z „Expressu Finansowego”, Martę, nadaktywną agentkę ABW i Grega, porywczego policjanta służby kryminalnej z KSP.

    Wszyscy oni w pojedynkę, a jeszcze bardziej we wzajemnych układach, gwarantują czytelnikowi zajmującą przygodę i udaną zabawę. Pisarz zadbał bowiem o interesujące relacje pomiędzy tymi bohaterami (dodatkowo także wspomagając istnieniem innych ważnych dla nich postaci życiowych), pełne różnorodnych napięć i emocji, wspólnych decyzji i działań, także, co charakterystyczne dla tej powieści, o zabarwieniu erotycznym. Są to mocni i wyraźni bohaterowie, o silnym indywiduum psychologicznym oraz nie byle jakim (z pewnością nie neutralnym) korpusie etycznym. Ich cechy osobowościowe zarówno wyczerpują się w przeciwnościach, jak i podobieństwach, co wyraża się w udanych interakcjach zachodzących pomiędzy nimi. Większość bohaterów Zielke to postacie z krwi i kości, tchną autentyzmem i niewątpliwie nie są tylko papierową wizją pisarza, lecz głęboko przemyślanym projektem opartym o realia ludzkich osobowości. Ciekawie zrealizowanym także układem trójkąta jest grupa bohaterów, że się tak wyrażę, stojących po ciemnej stronie ludzkich namiętności i czynów. Autentyzm postaci i wielu scen w zdecydowany sposób podkreśla użyty przez autora „Wyroku” język. O ile czysto narratorskie fragmenty nie zawsze są poprowadzone językiem lekkim i dopracowanym, bez balastu pewnej sztuczności i nawet rzekłbym nadętości (tak odbieram pierwsze trzy karty powieści), to pisarz ma udane wyczucie na język mówiony. Nie dość, że jest on realistyczny i żywy (cieszą ucho zwłaszcza gracko przeniesione z żargonu służb stosowane neologizmy), to znakomicie wpisuje się w dynamizm akcji powieściowej, a nawet miejscami stanowi główny element lekkości i rozrywki czytelniczej. Muszę przyznać, że moim osobistym zainteresowaniem cieszył się wątek dziennikarzy. Został on poprowadzony głębiej i ciekawiej niż miało to miejsce na przykład w „Sejfie” Tomasza Sekielskiego, który również traktował o takich zagadnieniach. U Zielke motyw ten został zrealizowany zupełnie otwarcie, wydaje się, że bez jakichkolwiek ograniczeń i zahamowań. Nie ma tutaj miejsca na poprawność polityczną, co najprawdopodobniej związane jest z osobistymi doświadczeniami zawodowymi autora książki, tym samym wie on co i jak pisać w tym temacie.

    „Formacja trójkąta” to powieść bardzo udana, wciąga swoimi wątkami sensacyjnymi, intryguje wątkami kryminalnymi, co powoduje, że jest znakomitą rozrywką, która jednocześnie nie pozwala być obojętnym wobec naszej codziennej rzeczywistości.
    www.kryminalnapila.blogspot.com

  • Awatar

    Po udanym debiucie „Wyroku” autorstwa kolejnego już na polskiej scenie literackiej dziennikarza, Mariusza Zielke, postanowiłem oddać się lekturze drugiej jego powieści, zatytułowanej „Formacja trójkąta”. Jest to powieść z gatunku political business fiction, którego akcja ponownie rozgrywa się w naszym dziwnym kraju, zwanym Polską.
    Chociaż autor zarzeka się, że wszystkie postacie i wydarzenia opisane w książce są fikcyjne, to, po lekturze ciężko jest w to uwierzyć. Doznanie to jest podsycane przez autora umiejętnymi wstawkami, które kierują uwagę czytelnika na bieżące wydarzenia. lub takie, które rozgrywały się w niedalekiej przeszłości, związane z polską polityką, establishmentem czy wreszcie aferami gospodarczymi, zapewniającymi nieustannie polskiemu społeczeństwu wątpliwą rozrywkę.
    Widać od razu, że dla Mariusza Zielke temat ten jest codziennością i chlebem powszednim. Przygotowanie do omawianych zdarzeń jest bardzo dobre a sama realizacja zamierzonych celów, jest na tyle profesjonalna, że daje czytelnikowi nieodparte wrażenie uczestniczenia w realnych wydarzeniach. Niestety, po zachwycie jaki opanował mnie po lekturze „Wyroku”, w tej powieści łatwo dostrzegam minusy. Według mojej oceny, autorowi nie udało się już stworzyć na tyle barwnych bohaterów i obdarzyć ich tak dużą charyzmą, co oczywiście ujemnie wpływa na odbiór powieści. Kuleje też w „Formacji trójkąta” wątek sensacyjno-kryminalny, w którym wspomniane postacie zachowują się niekiedy w tak beztroski sposób, jak gdyby wydarzenia, których są bohaterami, dotyczyły zupełnie innych osób. Wypada to mało przekonująco. Po mimo tego, książka ta nie jest złą pozycją i spędzony z nią czas można uznać za dobrze spożytkowany. Po mimo wad „Formacja trójkąta” posiada wartką i spójną akcję, która znowu daje wiele do myślenia. Po lekturze takich książek, w mojej głowie rozbrzmiewa tylko jedno pytanie: gdzie ja żyję..?

  • Awatar

    Przed prologiem w „Formacji trójkąta” Mariusza Zielke natrafiamy na takie słowa: „Wiem, że nie uwierzycie, ale Formacja trójkąta to tylko fikcja literacka :)”. Uśmiechnęłam się, bo przecież biorąc książkę do ręki wiedziałam, z jakim gatunkiem literackim mam do czynienia i wydawało mi się, że nie ma potrzeby by zamieszczać taką informację. Po przeczytaniu całości już nie jest mi do śmiechu i rzeczywiście – nie wierzę, że to fikcja.

    Co lepsze na stronie Wydawnictwa Czarna Owca o Autorze przeczytałam taką informację: Mariusz Zielke bardzo przypomina Michaela Blomkvista – bohatera trylogii Millennium Stiega Larssona. Dziennikarz mimo wielu nagród i wyróżnień (m.in. Grand Press 2005) stracił nagle pracę w dużej gazecie. Nie poddał się i wiele ryzykując, ujawniał największe afery gospodarcze i korupcyjne na niezależnej stronie internetowej. Za bezkompromisowe publikacje kilku potężnych biznesmenów żąda od niego milionowych odszkodowań. Więc jak mogę uwierzyć, że afery gospodarczo-polityczne opisane w powieści są fikcją?

    Książka zaczyna się od śmierci prezesa warszawskiej giełdy Witolda Sworowskiego, człowieka skonfliktowanego z maklerami i ministrem skarbu. Opinia publiczna podaje informacje, że było to samobójstwo na skutek wcześniejszej utraty pracy i stanowiska. Sprawą zaczyna interesować się jeden z dziennikarzy „Expresu Finansowego” Bartek Milik, który po rozmowie ze swoim informatorem przestaje wierzyć, że prezes mógłby targnąć się na swoje życie. To powoduje, że wraz z agentką ABW i przyjacielem Gregiem chcą odgadnąć kto stoi za śmiercią prezesa. Czeka ich trudne zadanie, które może się skończyć tragicznie dla każdego z nich.

    „Formację trójkąta” czyta się bardzo szybko i z wielkim zainteresowaniem. Główni bohaterowie są świetnie opisani, z ich wszystkimi wadami i zaletami, a ich zachowanie, to co myślą i co mówią jest niezwykle wiarygodne, co powoduje, że przez strony przelatuje się z prędkością światła. Czytelnik bez problemu wczuwa się we wszystko co dzieje się w powieści. Dodatkowo praca dziennikarza jest opisana bardzo prawdziwie, pokazane są wszystkie aspekty tego zawodu, wraz z mechanizmami, które kierują wydawcami i do czego zmuszani są dziennikarze. Przez co książka jest prawie że namacalna. Tym trudniej uwierzyć, że wydarzenia w książce to czysta fikcja literacka.

    Ilość afer korupcyjnych zaserwowanych przez Zielkego dobija polskiego czytelnika, tym bardziej, że Autor wmieszał bieżące wydarzenia, które dobrze zna każdy z nas z radia czy telewizji. To kolejna rzecz, która powoduje, że fikcja wydaje się być bardzo rzeczywista. W dodatku przeraża, bo choć na wstępie dostajemy zapewnienia, że to o czym czytamy nie jest prawdziwe, to w czytelniku kiełkuje zwątpienie: czy aby na pewno? Osobiście mogę uwierzyć, że takie rzeczy mają miejsce, nie tam gdzieś za granicą, w USA, czy innym wielkim państwie, ale u nas, w naszej małej Polsce. I nie daje mi to spokoju.

    Kiedy kończyłam książkę i przewracałam ostatnią stronę miałam w myślach, że fajnie się czytało, ale nie ma piorunów i iskier, jest przyjemność z miło spędzonego czasu i tyle. Dopiero kiedy zaczęłam analizować w głowie to co przed chwilą przeczytałam i dręczyło mnie to przez kolejnych kilka dni, to doszłam do wniosku, że to jednak genialna powieść. Ma w sobie wszystko czego można tylko zamarzyć, świetni bohaterowie, afery korupcyjne, morderstwa, zagadki i nie mało seksu, który doskonale jest wkomponowany w całość i opisany bez kwiatków i motylków – rzeczywistość jak w mordę strzelił.

    „Formacja trójkąta” to świetny thriller sensacyjny rozgrywający się w kręgach władzy, co lepsze – naszych polskich, gdzie trup sieje się gęsto, agenci ABW, policjanci, seryjni mordercy i dziennikarze próbują albo wszystko zamieść pod dywan, albo ujawnić za wszelką cenę. Nigdy nie wiadomo, kto ten bój zwycięży. Polecam.

Warto zerknąć