ebook Wieża milczenia
3.24 / 5.00 (liczba ocen: 716) Ilość stron (szacowana): 376

Wieża milczenia
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 10.19
18.59 złpremium: 11.99 zł Lub 11.99 zł
16.99 zł Lub 15.29 zł
18.00 zł
10.19 zł
16.98 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Inne proponowane

Wyrzucony z pracy wykładowca uniwersytecki Scott Winton postanawia wyjaśnić zagadkowe morderstwo swojej ukochanej, która zginęła, wracając w nocy do domu.  

Niedługo potem dochodzi do kolejnych zabójstw oraz zamachu na życie znanego polityka. Pozornie tych spraw nic nie łączy, jednak z czasem okazuje się, że istnieją między nimi powiązania, chociaż niezwykle trudne do udowodnienia.  

Drobiazgowe i skomplikowane śledztwo, w którym biorą udział policjanci, Scott Winton i agenci FBI, nabiera zawrotnego tempa, gdy akcja przenosi się ze Stanów Zjednoczonych do Singapuru.

Wieża milczenia od Remigiusz Mróz możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Bezgraniczne, ślepe oddanie jakiejkolwiek idei prowadzi do skrajnego zaślepienia i odbiera zdolność racjonalnego myślenia. Chrześcijaństwo, islam czy zoroastryzm, żadna różnica. Każda, nawet najbardziej szlachetna idea może zostać skrzywiona przez fanatyków.
Twórczość Remigiusza Mroza jest znana jak Polska długa i szeroka. Pisarz budzi wielkie uznanie. Remigiusz Mróz to klasa sama w sobie. Autor można rzec, to już uznana marka z górnej półki. Dlatego też pisać o Jego debiucie, kiedy na koncie ma już przeszło trzydzieści książek jest niezmiernie dziwnym uczuciem. Toteż przystąpiłem do napisania tej recenzji z postanowieniem nie patrzenia na Remigiusza Mroza przez pryzmat Jego dokonań, lecz jako na debiutanta. Po przeczytaniu Wieży milczenia uświadomiłem sobie, że nie bez powodu Autor tej książki pozycję na piedestale pisarzy ma zagwarantowaną. Wieża milczenia to książka której przemilczeć nie można, a jej Autor mierzy wysoko. I przyznam szczerze, stanął na wysokości zadania.

Takie debiuty nie zdarzają się każdego dnia. Powiem więcej takie debiuty są wyznacznikiem nowej jakości w polskiej literaturze. Jakości świadczącej o wysokim poziomie i niebywałym talencie. Zastanawiam się jakimi umiejętnościami należy władać, by oszlifować taki talent. Jaką wyobraźnię należy posiadać, by swoim czytelnikom podarować taką historię, która pozostanie z nimi nie tylko na czas czytania. Wieża milczenia to książką, którą Remigiusz Mróz rozpoczyna swoją karierę pisarza. I już na starcie wiedzie nas do świata niezapomnianych wrażeń. Autor posiada niemożliwą do skopiowania estetykę sklejania słów w intrygującą fabułę, która unosi czytelnika zapewniając podróż wysokich lotów. Bo jak nie odnieść takiego wrażenia, gdy poznajemy historię zamachu na polityka, czy też śmierci w rodzinie wpływowego i bogatego przedsiębiorcy. Zabójstwo Heather pracownicy stacji benzynowej wstrząsnęło mieszkańcami Lansing w stanie Michigan. Jej chłopak Scott Winton, który został wyrzucony z Yale postanawia na własną rękę odnaleźć sprawcę morderstwa. Równocześnie dochodzenie prowadzi detektyw Evelyn Thomsen. Sprawca nie pozostawił żadnych śladów, a co bardziej podkręca atmosferę seryjny morderca niebawem ponownie da o sobie znać.

Remigiusz Mróz doskonale łączy wiele wątków, dzięki czemu jesteśmy świadkami drobiazgowo prowadzonego śledztwa, w którym poszlaki to łączenie skomplikowanych elementów. Ta książka, to nie lada gratka dla miłośników skrupulatnej pracy detektywistycznej, a także dla miłośników brawurowych zwrotów akcji. Poziom adrenaliny podskoczy w górę niczym poziom wody w wieży ciśnień. A proszę mi wierzyć Wieża milczenia zalewa nas falą emocji, a my zatapiamy się w fabule tej książki. To, co zasługuje na uznanie to fakt, iż Autor stworzył książkę w iście amerykańskim stylu. Bohaterowie, których wykreował są wyraziści. Evelyn Thomsen, Scott Winton to duet doskonały, który zapewne nie jednemu zapadnie w pamięci. A postać seryjnego mordercy intryguje dostarczając nam wiele emocjonujących dreszczy. To wszystko okraszone inteligentną fabułą, która gwarantuje każdemu czytelnikowi wiele niezapomnianych wrażeń. Wieża milczenia to debiut wysokich lotów i wierzę w to, iż wielu z nas porwie do świata emocjonujących doznań.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Muszę przyznać, że nie sięgam często po debiuty. Zawsze mam obawę, że pierwsza książka danego pisarza jest jeszcze niedopracowana, że będą mnie irytowały różne uchybienia stylistyczne, że bohaterzy będą płascy itd. Ale to jest w końcu Mróz. Remigiusz Mróz. Po przeczytaniu i zachwyceniu się Parabellum oraz Kasacją, postanowiłam, że Mróz to dobra marka i wszystkie jego książki biorę w ciemno. Dokonałam więc niezbędnych zakupów i… niektóre książki zostawiłam sobie na potem. Muszę przyznać, że czuję się nieswojo z myślą, że pewnego dnia nie będzie czekać na mnie w kolejce żadna nieprzeczytana powieść tego autora. Jednak w końcu nadszedł dobry moment, by sięgnąć po Wieżę milczenia.
Mróz jak zwykle zaczyna od fabularnej petardy. W Lansing w stanie Michigan ginie dziewczyna, młoda Heather. Zbrodnia jest tak „czysta”, że policja nie znajduje na miejscu zdarzenia praktycznie żadnych śladów. Wydaje się też, że nie ma powodu, dla którego ktoś miałby pozbawić kobietę życia. Jednak detektyw Evelyn Thompsen i jej partner Oscar Vilardo starają się wyjaśnić sprawę. Niebawem ginie kolejna osoba, co pozwala przypuszczać, że policja ma do czynienia z seryjnym mordercą. Śledczy nie potrafią odkryć klucza, według którego działa ich przeciwnik, bowiem wydaje się, że kolejnych ofiar nic ze sobą nie łączy. Sytuacji nie ułatwia fakt, że chłopak zamordowanej Heather, dziwaczny wykładowca wyrzucony z Yale, postanawia dołączyć do śledztwa i dopaść osobę odpowiedzialną za jej śmierć…
Ta malownicza trójka – Evelyn, Oscar i Scott – stara się rozwiązać zagmatwaną sprawę, ale niespodziewany splot wypadków powoduje, że policjanci i wykładowca stają się osobami niepożądanymi przy sprawie. Co więcej, pada na nich podejrzenie, że są we wszystko zamieszani, a gdy kolejnym celem mordercy okazuje się wpływowy polityk, sprawa zyskuje priorytet i zostaje przejęta przez FBI. Jednak trójka bohaterów zbyt się zaangażowała w śledztwo, by teraz odpuścić. W dodatku Scott Winton, cechujący się doprawdy nieprzeciętną pamięcią i posiadający wiedzę z wielu różnych dziedzin, wpada wreszcie na trop, prowadzony do celu przez samego mordercę…

Widać, że Wieża milczenia to debiut, szczególnie, gdy najpierw czytało się późniejsze książki autora. Jest zdecydowana przepaść pomiędzy pierwszą książką a powieścią (na ten moment) ostatnią, czyli Ekspozycją. Ale wiecie co? Ogromnie mnie to cieszy, bowiem dokładnie widać, jak bardzo autor się rozwinął na przestrzeni kilku książek. Mimo że Wieża milczenia nie wciągnęła mnie bez reszty tak jak inne powieści Mroza, jest to solidny, dobry kryminał z wieloma wątkami i aferą polityczną na wysokim poziomie. Nie zżyłam się tym razem aż tak bardzo z postaciami, ale z biegiem akcji polubiłam Evelyn Thompsen. Za to mimo najszczerszych chęci nie zapałałam sympatią do Scotta Wintona – straszny z niego bufon i mądrala, przez co irytował mnie praktycznie przez całą książkę. Co prawda facet przechodzi przemianę wewnętrzną i pod koniec lektury Wieży milczenia odeszła mnie wreszcie ochota, by walnąć go w łeb (albo dać go na pożarcie Mössmerowi).

Remigiusz Mróz napisał książkę według sprawdzającego się schematu: „bum” na początku, niemrawe początkowo śledztwo, mylenie tropów, a później więcej trupów, więcej akcji, więcej strzelania i w końcu szaleńczy finał, przy którym zaczęłam zaciskać kciuki i kibicować bohaterom. A potem, gdy już myślałam, że wiem wszystko, dostałam na koniec prztyczka w nos. Typowy Mróz. Podsumowując, nie żałuję, że sięgnęłam po Wieżę milczenia. Boję się tylko, jaki mindf*ck autor zrobi mi kolejną i kolejną powieścią, skoro z książki na książkę jest coraz lepszy.

Ocena: 4/6
©tanayah czyta
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Dobrze, że wcześniej przeczytałam inne książki Mroza bo w innym przypadku nie poznałabym Chyłki... Książka słaba, w porównaniu do czego przyzwyczaił mnie Autor. Czyta się nieźle ale to jedynie mocna trójka

  • Awatar

    Remigiusz Mróz - i to wystarczy za komentarz.

  • Awatar

    Początek mi sie podobał. Niesztampowy wybór głównego bohatera jeszcze bardziej. Ale z każda strona było tylko gorzej. Momentami zbyt zagmatwane, nie było słynnego suspensu na koniec. Tylko dla wielkich fanów Mroza.

  • Awatar

    Eeee, jakby to napisać. No nie podobało mi się

  • Awatar

    Kawalek ciekawej literatury. Lekka, przyjemna, szybka do czytania ksiazka. Akcja wartka, z polotem, pomyslem. Czasem lekki niekonsekwencje, ale to wybaczam autorowi. Czasami nie mialam juz ochoty wracac do niej, ale zawsze to "cos" mnie do niej ciagnelo. I czytalam az do konca, w kazdej wolnej chwili. Jedyny problem w tym, ze pamietam bohaterow jak przez mgle. Nie jakies konkrety, czy chociazby poszczegolne watki akcji. Z innej zas strony, bohaterowie sa osobowosciowo ciekawi i zapadajacy w pamiec. I wlasnie dlatego warto sie zapoznac z ta pozycja. Jak juz wspomnialam, ciekawa, z polotem, wartka. Dobra na kazda pore, zeby sie wyrwac na chwile do innego swiata zdarzen.

Warto zerknąć