ebook Mars
3.51 / 5.00 (liczba ocen: 926)

Mars
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 24.60
wciąż za drogo?
26.97 złpremium: 17.40 zł Lub 17.40 zł
24.60 zł Lub 22.14 zł
24.65 zł Lub 22.19 zł
29.00 zł
29.00 zł
24.65 zł
24.90 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (3)
Inne proponowane

Mars dla Ziemian miał stać się nowym, lepszym światem. Ludzie jednak porzucają terraformowanie Czerwonej Planety i stworzoną przez siebie cywilizację pchają na drogę, z której nie ma powrotu...

Na Marsa przybywali przez stulecia osadnicy z przeludnionej Ziemi, szukając nowego, lepszego świata. Zbudowali na Czerwonej Planecie miasta, stworzyli cywilizację. Gdzieś nad tym idealnym światem wisi jednak widmo zagłady. Ludzie wciąż mają te same wady. Na słabiej rozwiniętej półkuli południowej nasilają się ruchy separatystyczne. Porzucenie w połowie realizacji programów formujących planetę rujnuje jej klimat. Ścierające się koncepcje polityczne pchają cywilizację na drogę, z której nie ma powrotu.
Dokładnie trzysta lat po rozpoczęciu terraformowania Marsa na pustyni dokonano przerażającego odkrycia, które stawia w zupełnie innym świetle historię Czerwonej Planety. Tę dawną i tę zupełnie nową...

Mars od Rafał Kosik możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Z człowieka, który nie będzie świadom swej niewoli, nie da się nigdy zrobić niewolnika.
Bóg, jak i wszystko inne co stworzyli ludzie, nie wyszedł nam tak doskonale, jakbyśmy chcieli. Tak naprawdę potrzebowaliśmy go, by umieć odpowiedzieć na pytania, na które nie ma odpowiedzi.
Ludzie potrzebują wroga, a przynajmniej konkurenta, na którym mogliby ogniskować negatywne uczucia. Do tej pory wrogiem była planeta, ale to już nie wystarcza. Władcy potrzebują władzy. Dwa państwa to dwa rządy, więcej stanowisk dla polityków.
Rafał Kosik w swojej książce podjął temat bardzo znany, o którym wydawałoby się wszystko już powiedziano. Podróże kosmiczne i kolonizacja obcych planet to tematy, które są poruszane przez kolejnych autorów już od dziesięcioleci i trudno tutaj o wielkie zaskoczenie. Owszem, pod wieloma względami trudno w książce Kosika doszukiwać się rzeczy nowych, które by nagle wniosły bardzo dużo do wspomnianych tematów, lecz autor doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Nie stara się przytłoczyć czytelnika mnogością nieprawdopodobnych technologii. Jego wizja jest bardzo realna i ma duże prawdopodobieństwo istnienia. Fabuła obfituje w wiele dynamicznych akcji, przez co książkę czyta się bardo przyjemnie i zanim się spostrzegłem dobrnąłem do jej końca. Choć z początku może się wydawać, że to science-fiction nastawione na przygodę i dynamiczną akcję z całkiem dobrze wykreowanymi bohaterami, to wcale tak nie jest. Jak każdy pisarz science-fiction, również Rafał Kosik, stawia przed czytelnikiem liczne pytania i problemy do rozważenia w trakcie, jak i po lekturze książki.

Fabułę książki oparto wokół kwestii związanych z terraformowaniem planety. Oczywiście, nie znajdziemy tutaj dziesiątek stron na temat tego, jak ludzkość skolonizowała Marsa, jakich użyła technologii, czy jak w drobnych szczegółach ten proces przebiegał. Owszem, dowiadujemy się całkiem dużo na ten temat, lecz nie to jest najważniejsze w tej książce. Rafał Kosik stara się pokazać coś innego. Ludzie dostali kolejną szansę, by zacząć od nowa, ale pomimo tego wciąż popełniają te same błędy. Chęć wygodnego i dostatniego życia w krótkim czasie zaburzyła terraformowanie planety i spowodowała zanieczyszczenie środowiska, przy powszechnej aprobacie ludzi i polityków. Co więcej, ludzie przybywający z Ziemi stali się towarem zasilającym coraz to nowe fabryki. A sam Mars staje się wielkim zakładem produkcyjnym dla Ziemi, jak i wysypiskiem dla ludzi... Nie sposób przejść obojętnie obok takiej wizji, ponieważ po chwili zastanowienia wniosek nasuwa się jeden: tak to może kiedyś wyglądać i nie jest to wizja pozbawiona realności. Jest to przykre, ale prawdziwe. A jeśli chodzi o polityków, to Ci na Marsie niczym nie różnią się od tych nam współczesnych - najważniejszy jest zysk, dobre wyniki w sondażach i utrzymanie władzy, a nie to, jak będą żyć przyszłe pokolenia. Ważne jest tylko tu i teraz. Trudno również w tej kwestii nie zgodzić się z autorem i nie przyznać mu słuszności.

W ostatniej części, rozgrywającej się w 2340 roku, autor porusza jeszcze inny problem - interakcji społecznych, a w zasadzie ich braku. Bowiem technologia w końcu dogoniła tę z Ziemi, a ludzie nie muszą już tkwić w szarej codzienności i problemami kurczącego się tlenu i zanieczyszczeń, lecz mogą uciec do wirtualnego świata, dowolnie przez nich projektowanego. Stają się bezwolną masą, która nie chce o niczym decydować, dopóki mogą żyć we własnym świecie. Jest to smutna i przygnębiająca wizja, lecz zaskakująco prawdopodobna. Zaś zakończenie zdecydowanie wbija w fotel i powoduje, że trzeba inaczej spojrzeć na cały wydźwięk książki. Przez chwilę miałem wrażenie, że przydałoby się kilka rozdziałów więcej, żeby autor wszystko dokładnie wyjaśnił, lecz po przemyśleniu uważam, że taki finał jest najlepszy. Niedopowiedziany, tajemniczy, ale wyjaśniający najważniejsze kwestie. Reszta pozostawiona w domysłach czytelnika.

Mars to bardzo udany debiut Rafała Kosika, wydany po raz pierwszy ponad dziesięć lat temu. Książka obfituje nie tylko w ciekawą wizję kolonizacji Marsa, dynamiczną akcję, zagadki, a nawet romans, ale przede wszystkim w niezwykłe i wciąż aktualne przemyślenia. Polecam!

Ocena: 5/6
©Świat fantasy
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Rafała Kosika kojarzyłem zawsze z młodzieżową serią czytelniczą zatytułowaną „Felix, Net i Nika” Okazał się, za sprawa mojego syna, który sprawił mi w prezencie książkę pt. „Mars”, że autor ten pisze także książki dla dorosłych. Wprawdzie z gatunkiem science fiction zbyt wiele nie ma do czynienia, ale za czytanie prezentu zabrałem się od razu i szybko zostałem wchłonięty w ten niewyobrażalny dla mnie świat. Autor zaserwował mi wielowątkową fabułę ukazującą trudne życie podczas lotów kosmicznych i kolonizowania tytułowej planety Mars. Autor w przystępny sposób przedstaw swoja fabułę i choć pozycja wydawać się może mocno naukowa, wszystko „ubrane” jest tak, aby taki laik jak ja, mógł ogarnąć to przy lekkim wysileniu kilku zwojów mózgowych. W książce tej nie spotkamy zielonych ufoludków i strzelających wiązkami laserowymi androidów. Wizja przyszłości zaskakuje i doprowadza czytelnika do zastanowienia się nad możliwością sprawdzenia, czy świat będzie faktycznie wyglądał tak za sto lat.
    „Mars” jest zatem dobrą pozycją, jednak dla mnie, jako czytelnika, który wielkim fanem tego gatunku literatury nie jest, jest to powieść wyłącznie na jeden raz.

Warto zerknąć