Szkoła żon
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 3.37 / 5.00
liczba ocen: 2164
Ilość stron (szacowana): 176
cena: 16.73
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
19.12 zł
20.00 zł
20.32 zł
23.90 zł
Pozostałe księgarnie
16.73 zł
17.21 zł
19.02 zł
19.12 zł
21.51 zł
21.51 zł
21.51 zł
23.90 zł
23.90 zł
23.90 zł
Opis:

 

Szkoła żon

Magdalena Witkiewicz

„Modlić się, kochać męża i prząść na wrzecionie” (powinność kobiety, „Szkoła Żon”), Molier

„Szkoła żon” to druga część „Serii z tulipanem”, czyli POLSKIE AUTORKI – ZMYSŁOWO I EROTYCZNIE. To świetna, lekko erotyczna i feministyczna opowieść o współczesnych matkach, żonach i kochankach.

Julia jest świeżo po rozwodzie. Bardzo świeżo. Dokładnie pięć godzin i dwadzieścia siedem minut. Właśnie opija w klubie z przyjaciółkami powrót do stanu wolnego, kiedy w loterii wizytówkowej wygrywa tajemnicze zaproszenie do luksusowego spa o nietuzinkowej nazwie… Tam, w leśnej głuszy, gdzieś na Mazurach, ona i kilka innych, zwyczajnych kobiet, przeżywają przygodę życia. Zostają tam przez 3 tygodnie, a po powrocie nic nie jest już takie samo. Już nigdy żaden facet ich nie zostawi.

Recenzje blogerów
Tym razem zakup był całkowicie intuicyjny, zatem w ogóle nie byłam zdziwiona, gdy książka porwała mnie od pierwszych jej stron. To powieść nie tylko dla żon ale dla wszystkich Pań, by w tym zabieganym świecie, dbając o wszystkich dookoła nie zapomniały też o sobie. "Szkoła żona" Magdaleny Witkiewicz, a właściwie "zmysłowa szkoła żon" to uroczy, obyczajowy erotyk z tak zwanym drugim dnem. Czytałam go z tak dużą przyjemnością, że już rozglądam się za kontynuacją w postaci tomu numer dwa "Pensjonat marzeń".

Autorka w pierwszej kolejności przedstawia zupełnie odmienne losy czterech różnych kobiety. 27-lenia Julia, będąca dosłownie tuż po rozwodzie, stoi na balkonie i rozmyśla o przyszłości, ale bez Romea pod nim, tym razem. Jadwiga, 53-letnia nauczycielka, żyje w sztucznym związku z mężem, a żal z tego stanu wynikający topi w alkoholu i zagłusza lekturą romansideł. 19-letnia Michalina, skupiona tylko i wyłącznie na tym żeby Miśkowi się przypodobać i zrobi wszystko by chłopak był z niej zadowolony. No i Marta, 35-letnia mama, poświęcona całkowicie tej roli, umila sobie wieczory nadmiernym jedzeniem co oczywiście automatycznie odbija się na jej sylwetce.

Opowieść zaczyna się nietypowo bo od imprezy rozwodowej. Julia po rozstaniu z mężem postanowiła to uczcić wraz z koleżankami i na szczęście dla niej w tej samej knajpie odbywała się impreza "Szkoły żon". Julia w konkursie wizytówkowym wygrywa trzytygodniowy pobyt w tej szkole. Michalina natomiast była kelnerką obsługującą tę właśnie imprezę i przeczytawszy ulotkę też postanowiła się zapisać, za zgodą Miśka - swojego chłopaka - oczywiście. Jadwiga, znalazła się w tym samym miejscu, ale zupełnie z innych pobudek - śledziła swojego męża i jego kochankę. Ulotkę zabrała ze sobą do domu i dokładnie przestudiowała. Tylko Marty tu nie było, ale też ja poznajemy, jako kolejna uczennicę i siostrzenicę właścicielki jednocześnie.

Natomiast "Szkoła żon" to uroczy pensjonat nad mazurskim jeziorem, gdzie uczennice mają regenerować się w SPA oraz poprzez różne kursy odkrywać siebie na nowo. Wszystkie przyjemności i szkolenia , które proponuje im ta szkoła mają za zadanie obudzić w nich kobiecość, poczucie własnej wartości oraz seksualność. Ponieważ jak twierdzi Ewelina, właścicielka pensjonatu, kobieta też musi zrobić coś dla siebie. Bo jeśli czuje się piękna i seksowna to zaczyna to z niej emanować i inni (a zwłaszcza mężczyźni) też zaczynają ją tak postrzegać.

Nie wiem dlaczego ta powieść reklamowana jest jako erotyk. Dla mnie to urocza opowieść obyczajowa z cudownie magnetycznym erotyzmem w tle. Na pierwszy jednak plan wysuwają się przede wszystkim historie bohaterek w które wspaniale i ze smakiem autorka wplotła zmysłowe sceny erotyczne. Bohaterki Pani Magdaleny są w różnym wieku i z odmienną historią życiową co cudowanie pokazuję że każda kobieta zasługuje na to, by dostrzec w niej piękno. Zanim jednak inny dostrzegą w niej czar to w pierwszej kolejności ona sama musi w sobie go odkryć.

Pomiędzy bohaterkami rodzi się cudowna przyjaźń, każda z nich przeżywa miłość, doświadcza bliskości drugiej osobny ale niestety droga do tego celu bywa wyboista. Każda w odrębny dla siebie sposób przeżywa przemianę i zaczyna łapać ster własnego losu w swoje ręce. Natomiast autorka stara się przypomnieć, że my kobiety bardzo często skupiając się na opiece nad innymi zaczynamy zapominać o sobie. Dlatego właśnie "Szkoła żon" to idealna lektura dla każdej z nas.

Pani Magdalena napisała eteryczną opowieść z magnetyzującym seksapilem w tle, ale wszystko to zrobiła z tak wielką lekkością i smakiem, że nie sposób oderwać się od lektury. Zatem zapraszam drogie Panie na wspaniały damski rachunek sumienia i eterycznie seksowną ścieżkę do zmian, a was Panowie zachęcam do lektury i gwarantuję całą gamę drogowskazów.

Pozdrawiam serdecznie
Zaczytana Joana

Moja ocena: 4/6
©Epilog - zaczytana Joana
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Tytułowa Szkoła żon jest ekskluzywnym SPA wyłącznie dla kobiet, do którego trafiają zarówno młode jak i starsze kobiety. Każda z nich jest inna, każda ma swój bagaż doświadczeń. Jednak miejsce to ma sprawić, że przejdą przemianę, zaczną wierzyć w siebie i dostrzegać swoje piękno oraz zalety. Kobiety uczą się zarówno na zajęciach praktycznych i teoretycznych jak wydobyć z siebie to co najlepsze, a czasem głęboko skrywane pod maską codzienności. Każdej pani ma do dyspozycji osobistego trenera, który spełnia wszystkie zachcianki.
    To historia, która sprawia, że pewnie wiele z nas chciałoby udać się do takiego miejsca. Jest to bez wątpienia lektura erotyczna, gdyż nie brak w niej pikantnych szczegółów z życia bohaterek. Książka na jedno popołudnie, czyta się ja lekko i przyjemnie. Autorka ma niezwykły talent obserwatorski i doskonale opisuje rzeczywistość, w uczestniczkach szkoły każda z nas odnajdzie pewnie cząstkę siebie.
    Historia dla pań jak i dla panów, którym może pomoże zrozumieć kobiecy punkt widzenia na rożne sprawy.
    Historia lekka i przyjemna, jednak ja zdecydowanie wole obyczajowe historie spod pióra autorki, jednak ta również warta jest chwili uwagi

  • Awatar

    Książka bardzo fajna. Szybko się czyta. Momentami bardzo zmysłowa.

  • Awatar

    ZDROWY EGOIZM POPŁACA
    Kochane kobietki dziś podążam do Was z książką dla Nas kobiet o nas kobietach.Powinna ją przeczytać i przemyśleć każda z nas.Magdalena Witkiewicz w swojej książce "Szkoła żon" zostawia nam kobietom mądre przesłanie mówiące,że nie ma nic ważniejszego od nas samych i dopóki nie uwierzymy w siebie i nie zdamy sobie sprawy z własnej wartości dopóty będziemy krzywdzone i będziemy cierpieć.
    Autorka w swojej powieści splata losy kobiet z różnymi doświadczeniami życiowymi,które jednak łączy jedno - przez całe życie robią wszystko,by zadowolić swoich mężów/partnerów zapominając o własnych potrzebach i pragnieniach, a ci paradoksalnie się od nich oddalają i krzywdzą je.
    Jedną z nich jest Julia, kobieta świeżo po rozwodzie, która na spotkaniu z przyjaciółkami z okazji swojego rozwodu wygrywa w organizowanej w pewnym lokalu loterii zaproszenie na trzytygodniowy pobyt w "Szkole żon". Choć jest sceptyczna względem wygranej decyduje się z niej skorzystać i wkracza za bramę tej niezwykłej szkoły.Tam też poznaje pozostałe bohaterki utworu. Szkoła ta jest wyjątkowa,gdyż pozwala swoim uczennicom odkryć w sobie to,co zatraciły kobiecość,seksualność.pewność siebie,poczucie własnej wartości.Tu to one i ich potrzeby są najważniejsze.Każda jest traktowana jak królowa.A wszystko po to, by zdały sobie sprawę,że przebojowa,piękna kobieta jest magnesem dla mężczyzny.O pięknie kobiety nie stanowi natomiast tylko jej wygląd zewnętrzny,ale głównie to jak my same czujemy się ze sobą.
    Jak głosi ulotka szkoły po pobycie w niej żaden mężczyzna już nigdy cię nie zdradzi.Bo po co szukać czegoś,co ma się we własnym domu...

    Moje drogie przeczytajcie tę książkę koniecznie,a z pewnością pozwoli wam ona spojrzeć na nowo na własne życie i być może będzie początkiem wielu zmian na lepsze.Na jej kartach znajdziecie wiele osobistych wyznań i zwierzeń naszych bohaterek,które często będziemy mogły utożsamić ze sobą.Ponadto niemalże na oczach czytelniczek dokonają się wspaniałe przemiany wewnętrzne naszych cudownych dziewczyn. Odrodzą się one na nowo, by zacząć nowe, leprze,wartościowsze życie.

    "SZKOŁA ŻON" JEST REWELACYJNA!!!

    Moja ocena to:10/10
    Pozdrawiam,
    Agnieszka Kaniuk

  • Awatar

    Przeczytana w jeden wieczór książka, którą powinna poznać każda kobieta.
    komentarz pochodzi z mojego profilu na LC.

  • Awatar

    Po książkę sięgnąłem z trzech przyczyn. Pierwsza to takowa, że „Szkoła żon” została nazwana przez jednych książką erotyczną, przez innych pornograficzną. Nie czytam takiej literatury, a jako że znam osobiście Autorkę postanowiłem przekonać się osobiście „co w trawie piszczy”. Drugim powodem był zachwyt nad powieścią żeńskiej części blogosfery, a trzecią to moja myśl, że opowieść musi być genialna, skoro została przetłumaczona na język wietnamski i sprzedaje się w egzotycznym kraju niczym świeże bułeczki.

    Przysłowiowa „Szkoła żon” to pensjonat, do którego trafiając kobiety w różnym wieku, z różnymi doświadczeniami. Kobiety przez trzy tygodnie przechodzą metamorfozę. Nie chodzi tutaj o wygląd, ale o postrzeganie siebie jako pełnowartościowej istoty, odkrycie własnej zmysłowości i co najważniejsze po wyjściu z „trzytygodniowego spa” są inaczej odbierane przez mężów, chłopaków, kochanków i tych, którzy znali je wcześniej. Kobiety uczą się poczucia godności bycia kobietą i prawa do realizacji własnych pragnień. Każda z nich zgadzając się na pobyt podpisuje coś w rodzaju klauzuli poufności, przez co narastają mity o tym tajemniczym miejscu. Każdej z kobiet zostaje przydzielony osobisty „trener”, którego zadaniem jest spełniać wszystkie zachcianki klientki. Domyślam się, że większość słyszała o tej książce, dlatego nie będę wnikał w fabułę.

    Magdalena Witkiewicz napisała historię, która może być pomocna dla kobiet podobnych do bohaterek w „Szkole żon”. Mamy tutaj przekrój kobiet zwyczajnych, sztucznych, brzydkich, wzbudzających pożądanie. Autorka doskonale poradziła sobie, znajdując wspólny mianownik i prowadząc czytelnika przez gąszcz opowieści, którą czyta się z wypiekami na twarzy (nie mam tutaj na myśli scen erotycznych). Mężczyźni – partnerzy kobiet pokazani są jako postacie negatywne, a pracownicy są dobrymi trenerami i nierzadko…kochankami. Ale czego się nie robi dla klientki? A rodzące się uczucie nie może być skutkiem ubocznym pracy? Nie do końca.

    Autorka po raz kolejny pokazała, jak doskonale radzi sobie z wątkami głównymi i pobocznymi. Książka jest trudną do przełknięcia gorzką pigułką pokazującą podwójne życie, zdrady, romanse i dwa światy. Według mnie to dobre pokazanie widzenia świata poprzez uczucia płci pięknej. Jako mężczyzna mogę napisać, że dwie płcie to dwie planety na płaszczyźnie uczuciowej. Jestem pewien, iż wiele czytelniczek marzy, aby trafić do takiego miejsca. Autorka będąca doskonałą obserwatorka złożonych ludzkich zachowań potrafi przenieść je na papier. Ma niesamowity dar „gawędziarstwa”. Magdalena Witkiewicz nie pisze, ona je opowiada. Po raz kolejny uwierzyłem w istnienie miejsca i postaci. Pisarka na swoich bohaterów powołuje osoby podobne do tych, które znamy.

    Osobiście „Szkołę żon” polecam płci brzydszej. Panowie, uważam że ta lektura pozwoli Wam lepiej zrozumieć Wasze ukochane, które marzą o wielkiej miłości, o drobiazgu z okazji rocznicy ślubu itd. Być może po tej lekturze inaczej spojrzysz na swoją „panią”, a wasze uczucia ożyją? Pozwoli Wam spojrzeć oczami kobiet na ich świat i potrzeby. A te nie są wygórowane.
    „Szkoła żon” to pełna zmysłowości opowieść o potrzebach kobiet. WYŁĄCZNIE dla dorosłych czytelników.

Inne proponowane
Warto zerknąć