ebook Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach
4.26 / 5.00 (liczba ocen: 371) Ilość stron (szacowana): 272

Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 24.50
wciąż za drogo?
32.55 złpremium: 21.00 zł Lub 21.00 zł
27.30 zł Lub 24.57 zł
35.00 zł Lub 31.50 zł
24.50 zł
26.90 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (6)
Inne proponowane

Błyskotliwy reportaż poświęcony parze polskich architektów wizjonerów, którym przyszło zmierzyć się z szarą formą PRL-u. Mało kto wie, że ich losy mogłyby posłużyć za scenariusz niejednego filmu...

Oskar Hansen, syn Norwega i Rosjanki, wojnę spędza w Wilnie, gdzie przyłącza się do polskiej partyzantki. Po wojnie studiuje architekturę i wyjeżdża na stypendium do Paryża. Tam trafia do pracowni Pierre’a Jeannereta i odwiedza wielkich malarzy, m.in. Pabla Picassa, któremu udziela kilku cennych rad. Pomimo propozycji pozostania na Zachodzie wraca do kraju, gdzie wraz z żoną, Zofią, pracuje jako architekt i tworzy koncepcję Formy Otwartej.
Projekty Hansenów są śmiałe, niestandardowe i dostosowane do potrzeb zwykłych ludzi – kto nie chciałby mieć mieszkania skrojonego na własną miarę? Niestety, w szarej rzeczywistości PRL-u pomysły te ulegają pewnym modyfikacjom, na co architekci nie mają wpływu. Rezultat to m.in. owiane złą sławą warszawskie osiedle Przyczółek Grochowski, miejsce, którego się nie wybiera, lecz na które jest się skazanym...
Tam właśnie decyduje się zamieszkać autor książki, Filip Springer. Chce na własnej skórze poczuć, jak żyje się w miejscu urzeczywistnienia teorii Hansenów, i zrozumieć, dlaczego ich nowatorskie pomysły nie najlepiej sprawdziły się w rzeczywistości. Jego książka to opowieść o niebanalnych osobowościach, niezwykłych ludzkich losach, odważnej architekturze, ale także – a może przede wszystkim – o naszej mentalności. I o tym, jak bardzo brakuje nam dziś wizji naprawy świata, która – jak u Hansenów – opierałaby się na wierze w człowieka i poczuciu powinności wobec innych. Rzecz wciągająca, dająca do myślenia i po prostu mądra.

Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach od Filip Springer możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Są takie książki, które pobudzają wyobraźnię. Są i takie, które sprawiają, że myszkujemy po Internecie, czy też innych dostępnych źródłach danych, żeby zgłębić temat. Są również takie, które są katalizatorem obu wymienionych przeze mnie działań. Przykładam tak ciekawej książki jest Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach Filipa Springera.

Wiemy czym jest zaczyn, ale kim byli Zofia i Oskar Hansenowie? W momencie przeczytania tytułu, w komiksie, wyglądałabym jak postać z narysowaną chmurką nad głową i umieszczonym w niej ogromnym znakiem zapytania, albo i trzema. W sukurs przychodzi opis wydawnictwa, który pozwolę sobie zacytować:

Błyskotliwy reportaż biograficzny poświęcony parze polskich architektów-wizjonerów, którym przyszło tworzyć w epoce PRL-u. Losy Oskara Hansena i jego rodziny mogłyby posłużyć za scenariusz niejednego filmu. Syn Norwega i Rosjanki wojnę spędza w Wilnie, gdzie przyłącza się do polskiej partyzantki. Po wojnie studiuje architekturę i wyjeżdża na stypendium do Paryża. Tam trafia do pracowni Jeannereta i odwiedza wielkich malarzy, m.in. Picassa, któremu udziela kilku cennych rad. Pomimo propozycji pozostania na Zachodzie, wraca do kraju, gdzie wraz z żoną, Zofią, pracuje jako architekt i tworzy koncepcję Formy Otwartej. Projekty Hansenów są śmiałe, niestandardowe i dostosowane do potrzeb zwykłych ludzi — kto nie chciałby mieć mieszkania skrojonego na własną miarę? Niestety, w szarej rzeczywistości PRL-u pomysły te ulegają pewnym modyfikacjom, na co architekci nie mają już wpływu. Rezultat to m.in. owiane złą sławą warszawskie osiedle Przyczółek Grochowski, miejsce, którego się nie wybiera, lecz na które jest się skazanym… Tam właśnie decyduje się zamieszkać autor książki, Filip Springer. Chce on na własnej skórze poczuć, jak żyje się w miejscu urzeczywistnienia teorii Hansenów i zrozumieć, dlaczego ich nowatorskie pomysły nie najlepiej sprawdziły się w rzeczywistości.

Poznając losy tak niebanalnych i ciekawych ludzi, ma się ochotę podążyć śladami ich twórczości oraz zwiedzić wszystkie te miejsca, które współtworzyli, tworzyli oraz mieli wpływ na ich kształt. Kreatorzy przestrzeni, nowych, wizjonerskich form, wierzący w człowieka i mający poczucie powinności wobec innych, zapisali się na kartach historii.

Reportaż Filipa Springera sprawił, że „zwykły zjadacz chleba” jakim jestem, otworzył głowę i na czas lektury oderwał się od ziemi i poszybował w zupełnie nieznane dotąd rejony. Autor przedstawił treści, które nie są zagadką dla specjalistów związanych na co dzień z architekturą i sztuką, a które stały się dostępne i przystępne laikowi. Po lekturze Zaczynu czuję się po prostu douczona. Wszystkim, niezależnie od profesji, polecam udać się w literacką podróż w świat Linearnych Systemów Ciągłych oraz Formy Otwartej. Świetny reportaż.

PS Niebywale ciekawa jak wygląda przestrzeń Przyczółka Grochowskiego, byłam bardzo blisko, żeby na własne oczy zobaczyć najdłuższy budynek mieszkalny w Warszawie. Nie udało się teraz, ale liczę na to, że uda się kiedyś.

Ocena: 5/6
©Na czytniku
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Filip Springer po raz kolejny pokazał, że potrafi pisać i to pisać przez duże „P”. Nie ważne, czy spod jego pióra wychodzi historia zapomnianej miejscowości („Miedzianka”), zbiór reportaży („Źle urodzone”), czy biografia („Zaczyn”), to co napisze pochłania się równie szybko.

    „Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach” jest dla mnie naturalną kontynuacja „Źle urodzonych” i polecam czytać te książki właśnie w takiej kolejności. W zbiorze reportaży o architekturze PRL-u mamy bardzo dobre wprowadzenie do światka architektów tamtych czasów, dzięki czemu czytając „Zaczyn” nie spotykamy się z zupełnie obcymi, nic nam niemówiącymi nazwiskami. Niestety jest także mały minus czytania jednej książki po drugiej – w „Zaczynie” znajdziemy fragmenty żywcem wyjęte z rozdziału o Hansenach w „ Źle urodzonych”. Jest to lekko denerwujące, na szczęście takich fragmentów nie ma zbyt wiele.

    „Zaczyn” można podzielić na dwie części. Pierwsza to spojrzenie na Oskara Hansena przez pryzmat jego projektów, jego budynków. Osobiście ta część bardzo mi się podobała. Poznajemy historię niektórych bloków oraz ludzi, którym przyszło w nich mieszkać. Niektórzy z nich są dumni z tego, że ich dom zaprojektował Oskar Hansen (Rakowiec), inni go przeklinają (Przyczółek Grochowski). Wszyscy natomiast na pewno mogą poszczycić się tym, że mieszkają w nietuzinkowym bloku.

    Druga część, to historia Hansena jako wykładowcy. Ta niestety już mniej mnie zainteresowała, chociaż jest to bardzo subiektywne odczucie i na pewno wiele osób również i tę historię pochłonie z wielkim zaciekawieniem. Więcej w niej polityki, konfliktów na uczelni zarówno z innymi wykładowcami, jak i ze studentami. Wyłania nam się stąd obraz Hansena geniusza, prześcigającego swoją epokę, ale niestety dosyć restrykcyjnego jeśli chodzi o stosunek do swoich pomysłów i ich krytyki.

    Jest jeszcze jedna rzecz, oprócz wspomnianego wcześniej minusa, którą niestety muszę zarzucić autorowi. Jak mówi nam sam tytuł, książka powinna opisywać historię także Zofii Hansen. Niestety o żonie Oskara jest tutaj dosyć niewiele. Główna uwaga skupia się na Hansenie, pomimo że w wielu miejscach możemy przeczytać, że Zofia była w równym stopniu zaangażowana we wspólne projekty, co jej mąż, oraz że niesłusznie była i jest niedoceniana i stoi w cieniu męża. Szkoda więc, że Filip Springer nie pokusił się na odczarowanie tego i nie poświęcił Zofii Hansen więcej miejsca w swojej pracy.

    Podsumowując, książkę gorąco polecam. Zarówno pasjonaci architektury nie powinni być zawiedzeni, jak i czytelnicy lubujący się we wszelakich biografiach. Książka naprawdę warta przeczytania.

    (opinia zamieszczona także w innym serwisie książkowym)

Warto zerknąć