ebook Jutro przypłynie królowa
3.69 / 5.00 (liczba ocen: 3285) Ilość stron (szacowana): 168

Jutro przypłynie królowa
ebook: mobi (kindle), epub (ipad), pdf

najlepsza cena! w tym tygodniu
E-book - najniższa cena: 19.17
24.90 złpremium: 14.94 zł Lub 14.94 zł
-23% 19.17 zł Lub 17.25 zł
23.15 zł Lub 20.84 zł
24.90 zł
-23% 19.17 zł
20.01 zł
21.17 zł
21.17 zł
22.41 zł
22.50 zł
24.90 zł
24.90 zł
24.90 zł
Inne proponowane

Na Pitcairn reportażyści z całego świata próbują dostać się od lat. Mieszkańcy wyspy zaciekle bronią jej tajemnicy. Wasielewski użył podstępu, by wejść na ten skrawek lądu. I znalazł się w piekle...

Pitcairn to skrawek lądu na Oceanie Spokojnym leżący piętnaście tysięcy kilometrów na południowy wschód od Londynu. W 1790 r. do brzegów wyspy przybił brytyjski okręt Bounty. Buntownicy zeszli na ląd. Obecnie żyje tam kilkadziesiąt osób. Sześć razy do roku w pobliże wyspy podpływa statek, czasem zawija jacht, a mieszkańcy z tajemniczych powodów niechętnie patrzą na obcych.
Angielski dziennikarz został deportowany, zanim zdążył zejść z pokładu. To samo spotkało francuskiego autora książek podróżniczych. Pewna reporterka usłyszała: „Powiesimy cię, jeśli o nas źle napiszesz”. Korespondentka australijskiego „The Independent” była zastraszana. Na forum internetowym zamieszczono post: „Kathy Marks powinna być zastrzelona”.
Maciej Wasielewski dostał się na wyspę, podając się za antropologa badającego żeglarskie sagi. To, co odkrył, okazało się jeszcze bardziej skomplikowane, niż przeczuwał...

„To nie jest książka o małej wysepce gdzieś na krańcu świata. To jest książka o tym, czego każdy z nas się boi. Maciej Wasielewski dotknął czegoś przerażającego i potrafił to opisać. Użył do tego dokładnie tylu słów, ilu trzeba, i ani jednego więcej. (...) Ta książka dotyka zła w taki sposób, że po jej przeczytaniu człowiek koniecznie i natychmiast chce zrobić coś dobrego, by zmyć z siebie to, czego doświadczył (...)”.

Filip Springer

 

„W książce Wasielewskiego Pitcairn to metafora całego świata, piekła, które my, ludzie, tworzymy sobie nawzajem. Piekła oblepionego miodem”.

Witold Szabłowski

Jutro przypłynie królowa od Maciej Wasielewski możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Pitcairn to skrawek lądu na Oceanie Spokojnym leżący piętnaście tysięcy kilometrów na południowy wschód od Londynu. W 1790 roku do brzegów wyspy przybił brytyjski okręt Bounty. Buntownicy zeszli na ląd. Obecnie żyje tam kilkadziesiąt osób. Sześć razy do roku w pobliże wyspy podpływa statek, czasem zawija jacht, a mieszkańcy z tajemniczych powodów niechętnie patrzą na obcych. Angielski dziennikarz został deportowany, zanim zdążył zejść z pokładu. To samo spotkało francuskiego autora książek podróżniczych. Pewna reporterka usłyszała: Powiesimy cię, jeśli o nas źle napiszesz. Korespondentka australijskiego „The Independent” była zastraszana. Na forum internetowym zamieszczono post: Kathy Marks powinna być zastrzelona.
(opis z okładki)

Zło małej wyspy

Dlatego też autor podał się za antropologa badającego żeglarskie sagi. Mając świeżo w pamięci Drogę 66, obawiałam się, czy problemy Wasielewskiego nie zdominują pozostałych wątków, ale na szczęście nie. Jest wręcz przeciwnie: dziennikarz pozostaje w cieniu, a jego najbardziej wyrazistą emanacją jest styl. Stworzył on prozę bardzo skondensowaną i minimalistyczną; poszatkował narrację i złożył na nowo. Używając jak najmniejszych środków, bombarduje czytelnika intensywnymi doznaniami i emocjami.

Przez pierwsze kilkadziesiąt stron jesteśmy nieświadomi zagrożenia, choć odczuwamy dziwne napięcie. Najpierw autor odczarowuje Pitcairn: od razu mówi, że nie jest ono utopijną komuną, którą niektórzy chcieliby w niej widzieć. To raczej ostoja ksenofobii, spotęgowanej małomiasteczkowości. Właśnie z tym się ono kojarzy: znaną nam z filmów i książek wioską na krańcu świata, której mieszkańcy nie ufają nikomu poza sąsiadami. Jednak tu podobieństwa się kończą: Pitcairn nie jawi jako siedziba uroczych ekscentryków. Znacznie bliżej mu do wyspy z Władcy much.

Tabu małej wyspy

Maciej Wasielewski bada i opisuje tę małą społeczność, starając się równocześnie dociec, jaki wpływ na jej obecny obraz miała historia. Na stosunki międzyludzkie, ale też "kulturę gwałtu". Sprawie wieloletniego molestowania dziewcząt oraz kobiet i procesu, który wytoczono grupie mężczyzn w 2004 roku, autor poświęca najwięcej miejsca. Bo i ta wstrząsająca sprawa mówi najwięcej o prawdziwym obliczu Pitcairn.

„Skondensowany” styl podkreśla tragedię skrzywdzonych dziewczynek, obecnie już dorosłych kobiet. Autor bombarduje nas intensywnymi emocjami, nie pozwala pozostać obojętnymi. Z jednej strony poznajemy traumatyczne wspomnienia, a z drugiej opis obecnego życia jednej z ofiar, Veronici, która uciekła z Pitcairn - osoby nie tylko nieprzystosowanej do życia w "wielkim świecie", ale przede wszystkim pogruchotanej psychicznie. Ale oglądamy też całą sytuację z punktu widzenia ich rodzin: ojców i matek, którzy wiedzieli, co spotka ich córki i nie potrafili temu zapobiec. Skrzywdzonych matek, które musiały patrzeć na krzywdę swoich dzieci. Niemoc była raczej psychiczna. Mała społeczność wiedziała, że nie poradzi sobie bez oprawców - najsilniejszych mężczyzn na wyspie. Społeczność, która od ponad dwustu lat chorobliwie broni się przed obcymi, potrafi tylko kisić się we własnych problemach, zamieniać je w tabu.

Kultura małej wyspy

Autor zastanawia się, jaki wpływ, nie tylko na relacje oprawca - ofiara, ale w ogóle mężczyzna - kobieta miały historyczne stosunki płci na wyspie (przypomnijmy: rdzenni mieszkańcy pochodzą od buntowników z HMS Bounty i grupy porwanych Tahitanek), same osoby "założycieli" - mężczyzn brutalnych, nierzadko przestępców - czy też wąskiej puli genowej.

Obraz Pitcairn odmalowany przez Wasielewskiego jest równie fascynujący, co przerażający. Z jednej strony to ciekawy reportaż antropologiczny, starający się scharakteryzować maleńką społeczność Pitcairn, a z drugiej zapis dramatu tamtejszych kobiet. Oba te wątki wynikają jeden z drugiego i nie sposób ich rozdzielić, czego też Maciej Wasielewski nie uczynił. Wybrał świetny temat i świetnie go wykorzystał. Polecam.

Ocena: 6/6
©Między sklejonymi kartkami
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Cieżko się połapać w tej całej ilości gwałtów. Kto kogo i za co. Liczyłem na coś innego chyba. Jedna z nie wielu książek których nie dokończyłem.

  • Awatar

    Nie zdawałem sobie sprawy że takie rzeczy mają miejsce w XXI w.
    Człowiek w dzisiejszej Europie nie myśli że są takie miejsca na świecie
    naprawdę warto przeczytać !!!!!!!!

  • Awatar

    Skuszona tajemnicą sięgnęłam po ten reportaż, chociaż nie bez obaw.
    Po jej przeczytaniu - wiedza o tym co sie dzieje na wyspie jest dla mnie przeraźliwym wspomnieniem. W horrorach małe, zamknięte społeczności są dosyć często opisywane.
    Ja nie znoszę horrorów.
    Nie mniej książka dobrze napisana.

  • Awatar

    Posrodku Oceanu Spokojnego z daleka od wszystkiego jest wyspa. Na niej niewielu mieszkancow. Co sie tam moze dziac? A czytaliscie "Wladce much"? No wlasnie. Z ta roznica, ze ta ksiazka to nie fikcja a reportaz.
    POLECAM!!!!!!

  • Awatar

    Bardzo dobry reportaż. Brawa dla autora za dotarcie do tej społeczności i odwagę w zbieraniu faktów.

Warto zerknąć