ebook Lawina
3.68 / 5.00 (liczba ocen: 142) Ilość stron (szacowana): 359

Lawina
ebook: pdf, mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 10.95
-40% 10.95 złpremium: 6.57 zł Lub 6.57 zł
19.90 zł
19.90 zł Lub 17.91 zł
19.90 zł Lub 17.91 zł
14.93 zł 20% rabatu
15.52 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (8)
Inne proponowane


„Lawina” to piąta juz z kolei powieść Jolanty Marii Kalety. Tym razem Autorka ukazuje rozpaczliwą walkę byłego akowca, którego ducha nie złamało stalinowskie więzienie, o zachowanie własnych przekonań, dochowanie wierności dawnym ideałom, możliwość normalnego życia w kraju za ‘żelazną kurtyną’, o prawo do miłości.

Bohater powieści - chirurg Jędrek Madej - skierowany nakazem pracy do szpitala w Kowarach, miasteczka u stóp Karkonoszy, rychło przekonuje się, że skrywa ono mroczną tajemnicę, pilnie strzeżoną przez milicję, UB i wojsko KBW. Przez przypadek w jego ręce trafiają dziwne fotografie. Widnieje na nich tajemniczy symbol w kształcie dwóch ogniw łańcucha splecionych ze sobą, niezrozumiałe wyliczenia matematyczno-chemiczne oraz mapa, na której w języku niemieckim oznaczono kilka miejscowości. Otoczony przez donosicieli, podejmuje ryzykowną grę mającą wyjaśnić gdzie umieszczono ów symbol, co on oznacza i czemu ma służyć oraz jaką tajemnicę skrywają pozostałe fotografie. Przeciwko sobie ma żołnierzy korpusu bezpieczeństwa, kierowanych przez bezwzględnego porucznika Jenota, pana życia i śmierci oraz grasujący po okolicy Werwolf. Sam może liczyć jedynie na pomoc leśniczego Kujawy, człowieka o podobnym życiorysie i poglądach. Gdy w życiu Madeja pojawią się kobiety, znajdzie się w śmiertelnej pułapce.

Lawina od Jolanta Maria Kaleta możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Jeszcze nie przebrzmiały w mej głowie niezbyt dobre wspomnienia po lekturze "Operacji Kustosz", a ja postanowiłem dać autorce, Pani Jolancie Marii Kalecie, szansę na rehabilitację. Zabrałem się zatem za "Lawinę". Książka rozpoczęła się bardzo obiecująco, gdyż przywołała miejscem swej akcji, moje ostatnie wakacje, czyli polskie Karkonosze. Bardzo miło wspominam ten urlop, podczas którego poznałem tak wiele pięknych miejsc w tym regionie. Było mi więc łatwiej wyobrażać sobie opisywane przez pisarkę miejsca, które odwiedzał główny bohater, Jędrek Madej.
    Jak już wspomniałem przy okazji opiniowania innej powieści, bardzo lubię powieści, w których przedstawiany jest mroczny okres polskiego stalinizmu. To, co wtedy działo się w Polsce, przerasta możliwości pojmowania współczesnego człowieka. Wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy i dobrze dzieje się, kiedy mogą dowiedzieć o tych tragicznych czasach z kart powieści. Autorka dość dobrze przedstawiła realia PRL-u , udało się jej także w dobry sposób przedstawić obraz stworzonego w sztuczny sposób, hermetycznego świata okolic miejscowości Kowary.
    W tym miejscu kończy się mój zachwyt nad powieścią "Lawina". Choć jej lektura minęła mi dość szybko i czytało mi się tę powieść dość gładko, zauważyłem kilka "babolków", od których nie ustrzegła się Pani Kaleta. Nie będę oczywiście zdradzał w czym rzecz, bo musiałbym zagłębiać się w fabułę a nie lubię tego robić, by nie zdradzać czytelnikom jej szczegółów. Najsłabszym ogniwem tej mrocznej historii jest jej zakończenie. Wywołało ono u mnie uśmiech na twarzy i może niech pozostanie on na mym licu już zawsze, kiedy będę wspominał książki tej autorki. Będę wtedy pamiętał, że najlepiej za nie zabrać się wtedy, kiedy na podorędziu nie ma nic bardziej zajmującego.
    Książkę oceniłem na dobrą ze względu na plusy, które wymieniłem na początku mojej opinii oraz to, że powieść ta była zdecydowanie lepsza od wspomnianej wyżej "Operacji Kustosz".

Warto zerknąć