ebook Pałac tajemnic
3.25 / 5.00 (liczba ocen: 186)

Pałac tajemnic

Chcę otrzymać powiadomienie,
kiedy oferta będzie dostępna
Podając nam adres e-mail
lub korzystając z konta na Facebooku

damy Ci znać, kiedy oferta będzie dostępna.
PakietyMedyczne#Pakiety Medyczne
PakietyMedyczne#Pakiety Medyczne
Aktualnie brak dostępnej pozycji do zakupu
Inne proponowane

Wiekowy, położony w mazurskich lasach pałac, a w nim mieszkanie numer siedem, w którym popełniono podwójną zbrodnię. Alicja zamierza napisać tam kryminał, a zamiast tego pakuje się w nie lada kłopoty. W położonym na Mazurach barokowym pałacu von der Groebenów obecnie mieści się dziesięć mieszkań gminnych. W jednym z nich zamordowane zostaje rosyjskie małżeństwo Reznikowów, a ich córka znika bez śladu.Alicja Prus, nowa lokatorka feralnego mieszkania numer siedem, przeprowadza prywatne śledztwo, by odkryć sprawcę zbrodni. Jednak pałac kryje w sobie więcej tajemnic, niż pierwotnie przypuszczała...„Któż z nas nie przepada za mrocznymi historiami, których akcja rozgrywa się w tajemniczych starych pałacach, otulonych mgłą, owianych jesiennym wiatrem znad pobliskiego jeziora? Za historiami o ludziach, ich sekretach i zbrodniach, opowiadanymi przy akompaniamencie deszczu dzwoniącego nieprzerwanie o wiekowe dachy? Ja uwielbiam. I oto taką książkę mam właśnie przed sobą”.

Pałac tajemnic od Agnieszka Pietrzyk możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Nie było mi dane poznać Agnieszki Pietrzyk jako autorki książek i przyznam, że spotkałem się z tym nazwiskiem pierwszy raz. Natknąłem się na jej najnowszą książkę, zatytułowaną „Pałac tajemnic” całkiem przypadkowo i postanowiłem, że stanie się ona moją lekturą, tylko ze względu na ten wspomniany w opisie mazurski, barokowy pałac. Mam słabość do takich budowli, lubię je zwiedzać, ale także i czytać o nich. Choć tytuł, taki całkiem bez polotu wcale nie zachęcał, postanowiłem dać nieznanej mi autorce szansę i przeczytać jej książkę. Rozmyślałem sobie, że natknąłem się pewnie na kolejną babską, banalną historyjkę, która już po kliku stronach doprowadzi mnie do czarnej rozpaczy, a moje myśli podczas lektury będą galopowały jak najszybciej ku końcowi powieści. Spodziewałem się takiego prostego kryminałku, okraszonego niby to humorem, coś takiego, w stylu pomieszania Puzyńskiej (tej od „Motylka”) i Chmielewskiej (tej wiadomo od czego). Pomyślałem też, że historia jest niezbyt długa, zatem zaryzykuję. I dobrze, że tak się stało, bo to ryzyko całkowicie się opłacało.
    Powieść ta okazała się przyjemnym i lekkim kryminałem z elementami psychologicznymi. Agnieszka Pietrzyk stworzyła historię, w której nie należy liczyć na gęsto ścielącego się trupa, czy pościgi za zbiegłymi zabójcami. Tutaj najważniejszy jest doskonale stworzony wachlarz różnorodnych postaci będących bohaterami utworu, zamieszkujących zabytkowy, mocno podupadły obecnie pałac rodziny von der Groebenów. Każdy z nich skrywa swoje tajemnice i jest doskonałym kandydatem na podejrzanego dla prowadzącej śledztwo, młodej pisarki, Alicji Prus. Śledztwo to opiera się właściwie na prowadzonych z mieszkańcami pałacu rozmowach i dokonywanych obserwacjach, które pokazują, że prawie każdy jest dwulicowy i stara się oddalić śledztwo jak najdalej od własnej osoby. Autorka powoli wprowadza Alicję w gąszcz sekretów skrywanych głęboko pod pozorami normalności, historia coraz bardziej się komplikuje a motywów zabójstwa rosyjskiej rodziny Rezników wciąż tylko przybywa. Zakończenie jest dla mnie zaskoczeniem i przyznaję, że nie domyśliłem się rozwiązania ani motywów, które sprowadziły ludzi na drogę prowadzącą do zbrodni.
    Myślę, że usłyszmy o Agnieszce Pietrzyk i jej bohaterce Alicji Prus za jakiś czas ponownie. W książce pojawiły się bowiem pewne, niezamknięte wątki, które w moim przekonaniu będą miały kontynuację w kolejnej części. Nie mówię, że będę na nią jakoś szczególnie czekał, ale przyznaję, że dobrze czytało mi się tą powieść, w której wszystko jest takie na wskroś polskie, a co za tym idzie bardzo autentyczne i bliskie mojemu czytelniczemu sercu.

    Zachęcam do przeczytania tej książki. Myślę, że nie zawiedzie ona czytelniczych oczekiwań. Mnie spodobał się także sam klimat w jakim autorka osadziła swą historię. Bardzo żałowałem tylko, że nie mogłem zachwycać się są budowlą pałacu w mazurskich Ponarach, gdyż czasy jego świetności pozostały już tylko w sferze wspomnień.

    Ocena: 4/6

Warto zerknąć